Dyrektorka UCK WUM: sukces naszych szpitali to efekt doskonałej współpracy

W tym szpitalu dzieją się cuda - zbudowaliśmy system ochrony zdrowia, który jest odpowiedzią na wyzwania i zapotrzebowanie naszych pacjentów. Naszym potencjałem są ludzie, którzy to wszystko tworzą – mówiła w czwartek z okazji jubileuszu dyrektorka Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego WUM Marzena Kowalczyk.

Adobe/Fotokon
Adobe/Fotokon

Uniwersyteckie Centrum Kliniczne Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego (UCK WUM), stworzone w 2019 r. ramach konsolidacji trzech szpitali uniwersyteckich, świętuje w tym roku kilka jubileuszy: 10-lecie działalności Dziecięcego Szpitala Klinicznego przy ul. Żwirki i Wigury, 50-lecie powstanie Centralnego Szpitala Klinicznego przy ul. Banacha oraz, na przełomie roku, 125-lecie Szpitala Klinicznego Dzieciątka Jezus przy ul. Lindleya. Z tej okazji przygotowano konferencję naukową, która ma pokazać kierunki rozwoju, podsumować to, co już się wydarzyło i podziękować wszystkim, którzy przyczyniają się do funkcjonowania tych placówek.

- Stoimy na bardzo mocnych filarach szpitali klinicznych, które funkcjonują od kilkudziesięciu, a nawet kilkuset lat - bo jeśli sięgniemy do historii szpitala Dzieciątka Jezus, to jego początek datuje się na 1738 rok. Zapoczątkowując tradycję jubileuszy naszego Centrum Uniwersyteckiego, chcieliśmy to zrobić z uhonorowaniem wszystkich jednostek wchodzących w jego skład. Mając taki dorobek możemy budować wspólnotę, opierając ją na naszej wspólnej przeszłości. Taki jubileusz uczy szacunku do przeszłości – mówił prof. Rafał Krenke, rektor WUM.

Związek między Uniwersytetem a szpitalami klinicznymi jest bardzo ścisły i choć każda placówka ma pozornie różne cele, dobra współpraca pozwala je realizować.

- Zadaniem szpitala jest udzielenie profesjonalnej pomocy chorym, rolą Uniwersytetu jest kształcenie i prowadzenie badań naukowych na najwyższym poziomie, a jedno jest zależne od drugiego. Studenci mogą się kształcić w najlepszych ośrodkach, korzystając z doświadczeń ekspertów, a to nie byłoby możliwe bez szerokiego zaplecza klinicznego. Szpital odnosi korzyści z tej współpracy, bo studenci odbywając praktyki zawodowe wspomagają personel szpitala. Badania naukowe z kolei bez dobrze funkcjonującego szpitala są trudne do wyobrażenia, ale jednocześnie aparaturę naukową wykorzystuje się przecież także do opieki nad pacjentami. Pogodzenie tego wszystkiego jest możliwe tylko dzięki dobrej współpracy – uważa rektor.

Fot. PAP

Studenci medycyny uczą Polaków jak dbać o zdrowie

Uncja środków zapobiegawczych jest lepsza od tony środków leczniczych – do tej idei chcą przekonać jak najwięcej Polaków studenci medycyny, w ramach wielkiej akcji edukacyjnej „Zdrowie pod kontrolą”. Sprawdź co w związku z tym będzie się działo w twoim mieście.

A mowa o olbrzymiej placówce: w UCK WUM w 2024 r. działało 46 klinik, 10 zakładów leczniczych oraz 72 poradnie zajmujące się leczeniem ambulatoryjnym. Z leczenia stacjonarnego skorzystało w tym okresie 205 877 pacjentów, w tym 72 721 pacjentów pediatrycznych, a z przychodni szpitalnych 450 717 osób. W ramach UCK WUM działają dwa Szpitalne Oddziały Ratunkowe: pediatryczny i dla dorosłych. W 2024 r. przyjęły 41 tys. dzieci i ponad 34 tys. dorosłych.

- Jesteśmy w szpitalu, który opiekuje się pacjentem od początku - tu wykonywane są świadczenia już w łonie matki i tu dziecko, jeżeli urodzi się z wadą, ma bardzo dużą szansę na to, żeby tę wadę usunąć. Tu pacjenci z chorobami rzadkimi mają najlepszą opiekę, w tym szpitalu zapewniamy świadczenia z zakresu psychiatrii dzieci i młodzieży na najwyższym poziomie. Tu wykonywane są wysokospecjalistyczne procedury medyczne, takie jak przeszczepienia narządów unaczynionych: nerek, trzustki, płuc, wątroby. Prawdopodobnie tylko u nas wykonywane są bardzo zaawansowane zabiegi z zakresu radiologii zabiegowej, kardiologii interwencyjnej czy hemodynamiki, a także bardzo rzadkie procedury diagnostyczne, genetyczne i monochemiczne, histopatologiczne. To w tym szpitalu pacjent, który jest obarczony wielochorobowością, ma szansę, żeby odzyskać zdrowie i poprawić jakość swojego życia. Bo w tym szpitalu proszę państwa dzieją się cuda. Dlaczego tak jest? Bo w tym szpitalu największym potencjałem są ludzie. I z tego miejsca chciałabym im wszystkim serdecznie podziękować za to, co robią i dokąd zmierzają – mówiła nowa dyrektorka UCK Marzena Kowalczyk (stanowisko objęła w październiku br.).

W UCK pracuje ponad 7300 pracowników. Szpital zapewnia prawie 2 tys. łóżek, a w mijającym roku udzielił 155 tys. hospitalizacji i 450 tys. porad ambulatoryjnych, wykonano ponad 700 przeszczepień na narządów.

Szpitale UCK to także prekursorskie zabiegi – jak pierwsze w naszym kraju jednoczesne przeszczepienie nerki i trzustki w 1988 roku czy pierwsza w Polsce laparoskopowa operacja pęcherzyka żółciowego w 1992 roku.

- Ale pamiętamy także inne wyjątkowe wydarzenia, np. ratującą życie operację przeszczepienia wątroby u młodej pacjentki z aktywną infekcją COVID-u, w czasie pandemii, gdy większość szpitali działała w trybie awaryjnym. Albo przeszczep serca u dziecka, które spędziło w naszym szpitalu 519 dni czekając na ten zabieg. W końcu udało się to serce dla niego znaleźć i szczęśliwie przeszczepić, mogło wreszcie wrócić do domu. To pojedyncze osoby, ale olbrzymia radość dla rodzin, a dla nas ogromny sukces i satysfakcja. Dla takich chwil warto ponieść każdy wysiłek – mówił z dumą rektor WUM.

Adobe

Nobel z medycyny za przełom w walce z rakiem

Tegoroczną nagrodę z dziedziny medycyny i fizjologii otrzymali wspólnie Amerykanin James P. Allison i Japończyk Tasuku Honjo. Komitet Noblowski docenił ich prace nad leczeniem nowotworów poprzez odblokowanie działania układu odporności.

Z okazji jubileuszu przygotowano konferencję naukową „Od historii do innowacji. Integracja nauki, edukacji i nowoczesnych technologii w trosce o pacjenta. Pokolenia medycyny, wspólna droga”, z udziałem wybitnych przedstawicieli WUM, która ma podsumować to, co już się wydarzyło i pokazać kierunki rozwoju. W przerwach wykładów zaplanowanych na cały dzień zorganizowano wydarzenia promujące zdrowy styl życia i profilaktykę zdrowia, przygotowane m.in. przez Narodowy Fundusz Zdrowia, policję i straż miejską. W większości będą to wydarzenia otwarte dla publiczności, studentów i pacjentów szpitala. W Centrum Dydaktycznym WUM będzie można obejrzeć wystawę „Leczymy i kształcimy z pasją. Benefis Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego”, dokumentującą największe wydarzenia medyczne w historii szpitala. Na koniec dnia obchody uświetni uroczysta gala.

Patronat nad jubileuszem objął Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej. Polska Agencja Prasowa objęła wydarzenie patronatem medialnym.

Autorka

Monika Grzegorowska

Monika Grzegorowska - O dziennikarstwie marzyła od dziecka i się spełniło. Od zawsze to było dziennikarstwo medyczne – najciekawsze i nie do znudzenia. Wstępem była obrona pracy magisterskiej o błędach medycznych na Wydziale Resocjalizacji. Niemal całe swoje zawodowe życie związała z branżowym Pulsem Medycyny. Od kilku lat swoją wiedzę przekłada na bardziej przystępny język w Serwisie Zdrowie PAP, co doceniono przyznając jej Kryształowe Pióro. Nie uznaje poranków bez kawy, uwielbia wieczory przy ogromnym stole z puzzlami. Życiowe baterie ładuje na koncertach i posiadówkach z rodziną i przyjaciółmi.

ZOBACZ TEKSTY AUTORKI

ZOBACZ WIĘCEJ

  • AdobeStock

    Niebieska karta to realna pomoc rodzinie

    W ostatnim czasie liczba wszczętych procedur Niebieskich Kart znacząco wzrosła – w Warszawie aż o 45,7 proc. „To efekt zmian w samej procedurze, ale też wieloletnich działań edukacyjnych: do ludzi zaczyna docierać informacja czym jest przemoc i że nie trzeba jej znosić z zaciśniętymi zębami, a zgłaszanie jej nie jest donosem – mówi Renata Durda certyfikowana superwizorka i specjalistka ds. przeciwdziałania przemocy domowej, przewodnicząca Rady Superwizorów z zakresu przeciwdziałania przemocy domowej.

  • AdobeStock

    Są metody, by z chorobą Parkinsona funkcjonować normalnie

    Zaawansowane leczenie osób z chorobą Parkinsona pozwala wydłużyć okres dobrego funkcjonowania. W wielu przypadkach przynosi ono tak znaczącą poprawę, że chorzy mogą wrócić do aktywnego życia społecznego – odzyskują samodzielność, niezależność oraz sprawność w wykonywaniu codziennych czynności. Dlatego tak ważne jest zwiększenie dostępności do tego typu terapii – podkreśla dr Katarzyna Śmiłowska z Oddziału Neurologii z Pododdziałem Udarowym Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego im. św. Barbary w Sosnowcu.

  • Adobe Stock

    „Helpline” – telefon dla osób z chorobą Alzheimera oraz ich bliskich

    „Helpline” to ogólnopolska, bezpłatna infolinia. Pod numerem 800 201 801 osoby z chorobą Alzheimera i innymi zaburzeniami otępiennymi, a także ich bliscy mogą liczyć na wsparcie m.in. psychologa czy prawnika. To nie tylko doraźna pomoc – zapewnia Bartłomiej Chmielowiec, Rzecznik Praw Pacjenta. Przypomina również o całodobowej infolinii 800 190 590 dla pacjentów, gdzie dostępna jest informacja m.in. o ich prawach i dostępnych świadczeniach zdrowotnych.

  • Multidyscyplinarna opieka nad chorymi na parkinsona to szansa na oszczędności

    Choć w ostatnich latach wzrosła liczba chorych na parkinsona leczonych zaawansowanymi terapiami, to wciąż jest ona zbyt mała, by mówić o tym, że opieka nad tą grupą pacjentów jest na dobrym poziomie. Z jednej strony obserwujemy ogromny postęp możliwości terapeutycznych, z drugiej niedostateczne finansowanie i brak skoordynowanej opieki – mówili specjaliści podczas panelu dotyczącego neurologii na Kongresie Wyzwań Zdrowotnych w Katowicach.

NAJNOWSZE

  • PAP/Andrzej Grygiel

    Medycyna alternatywna w raku piersi zwiększa ryzyko śmierci

    Chore na raka piersi, które oprócz konwencjonalnego leczenia stosują metody alternatywne, mają o 45 proc. wyższe 5-letnie ryzyko zgonu niż chore otrzymujące standardową terapię – wynika z badań opublikowanych w JAMA Network Open.

  • Mity na temat epilepsji

  • Patomorfolog stawia diagnozę nowotworu

  • Niebieska karta to realna pomoc rodzinie

  • Czy praca w późnym wieku wspiera zdrowie?

  • Adobe Stock

    Mózg nie jest stworzony do odczuwania nieustannego szczęścia

    Ludzki mózg nie ewoluował do tego, by nieustannie odczuwać szczęście. Jest tak zaprojektowany, byśmy przetrwali żywi do jutra. Przez ostatnie 10 tys. lat funkcje mózgu nie zmieniły się bardzo, ale świat wokół już diametralnie. Aby przeżyć, musimy nauczyć się skupiać, w przeciwieństwie do przodków, którzy musieli reagować nawet na najmniejszy szelest. To rozproszenie dawało im szanse przeżyć kolejny dzień – wynika ze spotkania z dr Andersem Hansenem, psychiatrą i popularyzatorem wiedzy o mózgu.

  • O czym mówią markery stanu zapalnego

  • Zimna woda zdrowia doda?

Serwisy ogólnodostępne PAP