Materiał promocyjny

Eksperci podczas EFNI: zasada „apteka tylko dla aptekarza” - czas na zmianę "szkodliwej" regulacji

Obowiązująca w Polsce zasada „apteka dla aptekarza”, zgodnie z którą możliwość otwarcia apteki ma tylko farmaceuta lub spółka farmaceutów, jest „szkodliwa” i nie leży w interesie pacjentów - uznali uczestnicy debaty „Przywracanie praworządności na rynku aptek - reforma w stylu włoskim”, która odbyła się podczas Europejskiego Forum Nowych Idei (EFNI) w Sopocie. Podczas debaty zaprezentowano raport Instytutu Finansów Publicznych, zawierający propozycje zmian na polskim rynku aptecznym.

Materiały prasowe EFNI
Materiały prasowe EFNI

Debatę „Przywracanie praworządności na rynku aptek - reforma w stylu włoskim” otworzyła Henryka Bochniarz, przewodnicząca Rady Programowej EFNI, prezydentka-założycielka Konfederacji Lewiatan oraz twórczyni Akademii Przywództwa. Przypomniała, że przed rokiem na EFNI odbyła się dyskusja na temat problemów polskiego rynku aptek, ale przez ten rok ze strony rządu nie padły żadne konkretne propozycje.

„Nasi fantastyczni ludzie, którzy są w związku branżowym, uznali, że należy zająć się sprawą i przygotować propozycje, wykorzystując doświadczenia innych krajów” - powiedziała Bochniarz.

Marcin Piskorski, prezes Związku Pracodawców Aptecznych PharmaNET przedstawił uczestnikom debaty wnioski z raportu „Apteka Dla Aptekarza. Skutki Regulacji Rynku Aptecznego w Polsce” przygotowanego przez Instytut Finansów Publicznych.

Według autorów raportu, zasada „apteki dla aptekarza” wprowadzona do polskiego prawa w latach 2017 i 2023 spowodowała spadek liczby aptek działających w Polsce, a w konsekwencji ograniczenie dostępności do leków. Zmniejszyła bezpieczeństwo lekowe ludności, nie poprawiając sytuacji małych podmiotów aptecznych.

„Zasada >>apteka dla aptekarza<< wprowadzana sto lat temu w części krajów Europy była naturalnym procesem. W aptece leki się produkowało, więc właścicielem musiał być farmaceuta. Teraz na rynku polskim, w którym od upadku komunizmu właścicielem apteki mógł być każdy, próbujemy wprowadzić regulacje sprzed stu lat. Efektem jest spadek liczby aptek w Polsce, pogorszenie dostępności do leków oraz pogwałcenie praw przedsiębiorców, którzy swoich aptek nie mogą sprzedać ani przekazać dzieciom, czego skutkiem jest pozew zbiorowy, skarga w Komisji Europejskiej i postępująca sprawa w Trybunale Arbitrażowym” - powiedział Piskorski. Przypomniał, że podobna sytuacja - przeregulowania skutkującego kryzysem - miała miejsce we Włoszech, co skłoniło tamtejszy rząd do reform.

We Włoszech przed 2017 r. ograniczenia skutkowały systematycznym spadkiem liczby aptek, pogorszeniem dostępności do leków i usług farmaceutycznych, a także spadkiem wartości placówek i niemożnością ich sprzedaży, a więc znalezienia następców przez przechodzących na emeryturę właścicieli. W efekcie całe obszary Włoch, zwłaszcza na prowincji, traciły apteki i dostęp do usług farmaceutycznych. To z tych powodów przeprowadzono reformę rynku, polegającą na zniesieniu zasady „apteki dla aptekarza” i pozostawieniu regulacji demograficzno-geograficznych, regulujących liczbę i rozmieszczenie aptek. Jednocześnie wprowadzono zapis antykoncentracyjny, w ramach którego do jednego właściciela nie może należeć więcej niż 20 proc. aptek w danym regionie administracyjnym.

Reforma skutkowała zahamowaniem spadku liczby aptek, a w niektórych regionach Włoch odnotowano ich wzrost. Otwarcie rynku i dopływ kapitału, przy zachowaniu kryteriów geograficzno-demograficznych, podniosły wartość aptek. Wzrost cen transakcyjnych w połączeniu z mechanizmami antykoncentracyjnymi sprawił, że proces konsolidacji przebiega bardzo powoli. Otwarcie rynku na konkurencję spowodowało zaś spadek cen leków i zwiększenie ilości usług dostępnych w aptekach. Zwiększyła się także liczba farmaceutów.

Podobne rozwiązania dla rynku polskiego zaprezentował w raporcie Instytut Finansów Publicznych. Miałaby one polegać na zniesieniu większości ograniczeń własnościowych, wprowadzonych ustawami z 2017 i 2023 r., określonych jako „apteka dla aptekarza”, z zachowaniem obowiązujących dziś zasad geograficzno-demograficznych, tak jak to miało miejsce we Włoszech. W swojej analizie Instytut przedstawił kilka progów dopuszczalnej koncentracji - znów na wzór rozwiązań włoskich.

Eksperci, którzy dyskutowali podczas debaty, uznali kierunek reformy polskiego rynku aptecznego zaprezentowany w raporcie IFP za właściwy i warty dyskusji, jedocześnie zwracali uwagę na absurdy, które wywołuje zasada „apteka dla aptekarza”.

„Gdybyśmy pomyśleli, że takie rozwiązanie jest słuszne w innych zawodach, to może powinniśmy pomyśleć, że piekarnia jest dla piekarza. Skoro mamy położne, to może porodówki dla położnych? Dziś przecież nie spotykamy się z takim postulatem, bo to bez sensu” - powiedział prof. Marek Chmaj, kierownik Katedry Prawa Publicznego i Praw Człowieka na Wydziale Prawa Uniwersytetu Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej.

Prof. Chmaj dodał, że w interesie pacjenta jest to, by apteka była blisko i ceny były konkurencyjne, a te cechy gwarantuje wolny rynek, a nie jego reglamentacja.

„Zasada, o której dyskutujemy, jest przykładem zbędnej regulacji, która zakłóciła normalne funkcjonowanie rynku, nie przynosząc żadnych pozytywnych efektów” - powiedziała Agnieszka Majewska, rzeczniczka Małych i Średnich Przedsiębiorców.

Według europosłanki Elżbiety Łukacijewskiej w obecnej sytuacji Europa inwestuje w obronność i odporność strategiczną, dlatego apteki powinny zostać włączone do tego systemu i być szczególnie traktowane przez rządzących.

„W Europie już się to dzieje, bo apteki odciążają systemy zdrowotne. Są dla pacjentów miejscem pierwszego kontaktu, gdzie można zrobić podstawowe badania i uzyskać pierwszą poradę” - wskazała europosłanka.

Stanisław Maćkowiak, prezes Federacji Pacjentów Polskich, wyjaśniał, że z definicji apteka jest punktem świadczeń medycznych. To oznacza, że apteka nie jest dla aptekarza, ale dla tego, kto czerpie z jej usług, czyli pacjenta.

„Rozwiązania powinny iść w tym kierunku, by pakiet usług medycznych był w jak największej mierze oferowany przez apteki” - wyraził opinię Stanisław Maćkowiak.

Ewa Budzowska, prezes  Apteka od Serca, podkreśliła, że najbardziej dotkliwą rzeczą dla przedsiębiorców jest brak stabilności prawa, bo w każdej chwili może być zaskoczony propozycjami legislacyjnymi „absolutnie pozbawionymi logiki”.

„Nie umiem odpowiedzieć sobie na pytanie, dlaczego akurat apteka ma być dla aptekarza albo piekarnia dla piekarza. Rozmawiam z ludźmi z innych branż i nie wierzą, że taka regulacja ma miejsce” - mówiła Budzowska.

Europejskie Forum Nowych Idei to jedna z największych w tej części kontynentu konferencji, poświęcona globalnym trendom, nowym ideom oraz przyszłości Europy.

Raport Instytutu Finansów Publicznych „Apteka Dla Aptekarza. Skutki Regulacji Rynku Aptecznego w Polsce”:

https://www.ifp.org.pl/wp-content/uploads/2025/09/IFP_raport_Skutki_AdA.pdf

Źródło informacji: PAP MediaRoom
 

ZOBACZ WIĘCEJ

  • AdobeStock

    Mikroplastik może szkodzić układowi krążenia

    Nowe badania wskazują na kolejne potencjalne zagrożenie ze strony mikroplastiku. Naukowcy odkrywają związki obecności tych cząstek w organizmie z większym ryzykiem miażdżycy, zawałów czy udarów.

  • Wypełnij swoją listę na ratunek

    Czasem zdarzają się sytuacje, w których trzeba opuścić dom szybko – pożar, powódź czy nagły wypadek. Nie myśli się wtedy o zabieraniu dokumentacji medycznej. Można jednak być zmuszonym do skorzystania z opieki zdrowotnej za granicą albo w punkcie pomocy czy szpitalu, gdzie nie będzie jej kopii. Z myślą o takich sytuacjach Główny Inspektorat Farmaceutyczny i Krajowa Izba Ratowników Medycznych opracowali specjalne narzędzie, które może nawet uratować życie.

  • fot. Leszek Szymański/PAP

    Nieetyczne alkopromki

    „Małpki” to potoczne określenie mocnego alkoholu (głównie wódki i likiery) w pojemnościach od 100 do 200 ml. Są bardzo popularne ze względu na poręczność i niższą cenę jednostkową, a także… łatwość ukrycia i spożywania. „Takiego alkoholu nie kupujemy na zapas, lecz po to, by od razu wypić. Tego typu promocje są nieetyczne i skandaliczne” – uważają specjaliści, a Okręgowa Izba Lekarska w Szczecinie zapowiedziała powiadomienie odpowiednich instytucji.

  • https://pomocafryce.org/

    Prawdziwy Madagaskar jest inny niż w kolorowym folderze

    Na Madagaskarze państwowa służba jest płatna – w szpitalu płaci się za wszystko: od leków po strzykawki. Pacjenci nie są obsługiwani przez pielęgniarki, tylko przez członków rodziny. W naszym Szpitalu Polskim opłaty będą mniejsze niż w państwowych szpitalach, liczymy więc na to, że ludzi będzie na nie stać – mówi Katarzyna Urban, dyrektor kreatywna Polskiej Fundacji dla Afryki, autorka bloga KawalekAfryki.pl.

NAJNOWSZE

  • AdobeStock

    Czy słońce szkodzi oczom?

    O szkodliwym wpływie słońca na skórę mówi się od lat. Wiadomo, że promieniowanie ultrafioletowe przyspiesza starzenie skóry i zwiększa ryzyko nowotworów. Znacznie rzadziej przypominamy sobie jednak, że podobnie jak skóra również oczy przez całe życie pozostają wystawione na działanie promieniowania słonecznego.

  • Sport z piłką, rakietą to trening dla mózgu

  • Etykieta żywności – drogowskaz dla zdrowia. Jak ją czytać?

  • Alkohol to nie najlepszy sposób na poprawę nastroju

  • Skąd się biorą pęcherzyce?

  • AdobeStock

    Małe używki podstępnie niszczą nasze życie

    „Małe uzależnienia” to z pozoru niewinne nawyki, które z czasem wymykają się spod kontroli i zaczynają negatywnie wpływać na nasze życie. – Często są wstępem do poważniejszych nałogów. Choć mogą nie niszczyć zdrowia od razu, po cichu zaburzają funkcjonowanie mózgu i całego organizmu – ostrzega Piotr Szwędrowski, prezes Fundacji Rozwoju Młodego Pokolenia.

  • Polipy – gdy organizm przesadza z regeneracją

  • Tajemnice paznokcia

Serwisy ogólnodostępne PAP