Jak zmienić nawyki żywieniowe

Efekt jojo polega na zrzucaniu kilogramów, a potem szybkim ich nadrabianiu. Są osoby, które zaczynają dietę, ale szybko się poddają. Miotają się od lat pomiędzy dietą niskowęglowodanową a niskotłuszczową, ale bez skutku. Zamiast wprowadzać drakońskie scenariusze, można zmienić nawyki. Krok po kroku, z głową, najlepiej pod okiem specjalisty.

Adobe Stock
Adobe Stock

Pierwsza potrzebna refleksja, jeśli nadmierna masa ciała nie jest spowodowana chorobą otyłościową – w której potrzebne jest specjalistyczne wsparcie m.in. lekarza, dietetyka, psychologa czy fizjoterapeuty – powinna dotyczyć odpowiedzi na to, dlaczego nie jesteśmy w stanie schudnąć. Od tego zaczyna się też praca z dietetykiem, szukanie przyczyny nadmiernej wagi, która zależy nie tylko od diety i aktywności fizycznej, ale wielu zgubnych nawyków żywieniowych. Trudno z takiego błędnego koła wyjść. To może być powstrzymywanie się od jedzenia w ciągu dnia, a wieczorem kompulsywne nadrabianie brakujących kalorii, zajadanie stresu, sięganie w biegu po gotowe produkty zamiast po zdrowsze zamienniki. 

„Zmiana mocno zakorzenionych nawyków nie jest prostym zadaniem i wymaga czasu. Najlepszą metodą zmiany nawyków jest metoda małych kroków, która zakłada stopniowe dążenie do ustalonego celu. Działanie krok po kroku, nad pojedynczymi nawykami, zwiększa szanse na przyzwyczajenie się do wprowadzonych zmian oraz zaakceptowanie ich” – wyjaśniają eksperci Narodowego Centrum Edukacji Żywieniowej w poradniku „Nadwaga i otyłość małymi krokami do zdrowia”. 

Rys. Krzysztof "Rosa" Rosiecki

Czy naprawdę warto się odchudzać?

W mediach co jakiś czas pojawiają się publikacje, które sugerują, że nie warto dbać o linię, bo nadwaga zmniejsza ryzyko przedwczesnej śmierci. To bardzo niebezpieczna teza.

Jeśli nie jesteśmy w stanie od razu odpowiedzieć, w czym tkwi problem, można przyjrzeć się np. tygodniowym nawykom żywieniowym. Zanotować w jaki sposób, jak często i co zjadamy w ciągu całego dnia. To pomoże określić cel, czyli jedną rzecz, nad którą można popracować. Ten cel zgodnie z metodą SMART powinien być:
•    S (ang. specific) – sprecyzowany 
•    M (ang. measurable) -- mierzalny
•    A (ang. achievable/attractive) – osiągalny/atrakcyjny
•    R (ang. Realistic) – realny 
•    T (ang. time-bound) – terminowy


Trudno wracać do aktywności fizycznej po dłuższym czasie jej braku. Jak zrobić to stosując SMART?

„Chcę zwiększyć poziom aktywności fizycznej, dlatego jutro po pracy zapiszę się na ulubione zajęcia fitness – zumbę (sprecyzowany, atrakcyjny). Będę uczestniczyć w nich dwa razy w tygodniu – w dni, kiedy mam najwięcej wolnego czasu, czyli we wtorek i w sobotę po 45 minut (realny, mierzalny), przez najbliższe 3 miesiące (terminowy)” – opisują praktyczne zastosowanie metody eksperci NCEŻ. 

Jednak utrzymanie zdrowych nawyków, które winny zastąpić te, które uniemożliwiają zachowanie prawidłowej wagi i dobrego samopoczucia, wymagają czasu, energii, wiedzy, umiejętności i przekonania co do słuszności. Bez nich trudno osiągnąć nawet najmniej wymagający cel.
 

Autorka

Klaudia Torchała

Klaudia Torchała - Z Polską Agencją Prasową związana od końca swoich studiów w Szkole Głównej Handlowej, czyli od ponad 20 lat. To miał być tylko kilkumiesięczny staż w redakcji biznesowej, została prawie 15 lat. W Serwisie Zdrowie od 2022 roku. Uważa, że dziennikarstwo to nie zawód, ale charakter. Przepływa kilkanaście basenów, tańczy w rytmie, snuje się po szlakach, praktykuje jogę. Woli małe kina z niewygodnymi fotelami, rowery retro. Zaczyna dzień od małej czarnej i spaceru z najwierniejszym psem - Szógerem.

ZOBACZ TEKSTY AUTORKI

ZOBACZ WIĘCEJ

  • Adobe Stock

    Dlaczego potrzebujemy biotyny?

    Choć biotyna kojarzy się głównie z poprawą kondycji włosów i paznokci, badania naukowe pokazują, że jej podstawowa rola dotyczy metabolizmu, a nie efektów estetycznych. Jednocześnie coraz więcej danych wskazuje, że jej suplementacja u osób zdrowych nie jest konieczna i może wpływać na wyniki badań laboratoryjnych.

  • Adobe Stock

    Wapń dla zdrowych kości

    Bierzemy witaminę D3, bo wiemy, że „jest dobra na kości”. Rzadziej jednak zastanawiamy się nad tym, czy w naszej diecie w ogóle jest wapń, który ta witamina ma pomóc przyswoić. Tymczasem badania pokazują, że to właśnie niedobór wapnia, a nie brak suplementów, bywa dziś najsłabszym ogniwem profilaktyki zdrowia kości.

  • Adobe Stock

    Osiem dobrych powodów, by nie bać się węglowodanów

    Węglowodany od lat znajdują się na cenzurowanym. Często przedstawia się je jako głównego winowajcę nadwagi, cukrzycy czy „rozchwianej” insuliny. Tymczasem badania naukowe pokazują obraz znacznie bardziej zniuansowany: to nie same węglowodany są problemem, lecz ich jakość, kontekst i ilość. Co więcej, ich eliminowanie może przynieść więcej szkody niż pożytku. 

  • Adobe Stock

    Bulion kolagenowy – płynne złoto dla kości i skóry?

    Bulion kolagenowy, sprzedawany jako produkt dostarczający niezbędnego białka, by utrzymać gładką skórę, lśniące włosy, zdrowe kości i jelita, to nic innego jak gotowany przez wiele godzin wywar z kości i chrząstek, czasem z dodatkiem warzyw. To receptura stara jak świat w nowym opakowaniu.

NAJNOWSZE

  • Adobe Stock

    Dlaczego potrzebujemy biotyny?

    Choć biotyna kojarzy się głównie z poprawą kondycji włosów i paznokci, badania naukowe pokazują, że jej podstawowa rola dotyczy metabolizmu, a nie efektów estetycznych. Jednocześnie coraz więcej danych wskazuje, że jej suplementacja u osób zdrowych nie jest konieczna i może wpływać na wyniki badań laboratoryjnych.

  • Co to znaczy „mieć kondycję”

  • Trening medycyny pola walki

  • Autoprzeszczep wątroby – szansa dla nieoperacyjnych pacjentów onkologicznych

  • Igrzyska pełne urazów

  • Adobe Stock

    Skrajne emocje w transplantologii

    Niektórzy pacjenci transplantologiczni przeżywają żałobę po sobie jako osobie zdrowej, ale również po dziecku, które nigdy się nie pojawi, bo strach przed przekazaniem choroby genetycznej jest tak wielki. Chorzy czują radość, ale też lęk, rozczarowanie. Czasem pojawia się poczucie winy i myśli rezygnacyjne. O wsparciu psychologicznym nie tylko pacjenta opowiada dr n. o zdr. Aleksandra Tomaszek, psycholożka z Narodowego Instytutu Kardiologii im. Stefana Kardynała Wyszyńskiego – Państwowego Instytutu Badawczego.

  • Puzzle to więcej niż rozrywka

  • Hejt to nic nowego, ale ma się coraz lepiej

Serwisy ogólnodostępne PAP