Szczepienia mogą chronić przed demencją
Autor: Marek Matacz
Badania wskazują, że różne szczepionki mogą zmniejszać ryzyko rozwoju demencji. Chodzi m.in. o szczepienia przeciwko półpaścowi, tężcowi, błonicy czy pneumokokom. Obserwowany związek może być czymś więcej niż tylko statystyczną zależnością.
Szeroko zakrojone badanie przeprowadzone przez zespół z Brown University pokazało, że podaniu najnowszej szczepionki przeciwko półpaścowi towarzyszy znacząco niższe ryzyko demencji. Warto od razu zaznaczyć, że badanie było sponsorowane przez producenta - firmę GlaxoSmithKline. Autorzy podają jednak, że firma nie miała kontroli nad jego projektem, analizą ani decyzją o publikacji wyników. Naukowcy przeanalizowali dane medyczne na temat ponad 0,5 mln osób w wieku 66 lat i więcej, którzy przez krótki lub długi czas byli rezydentami specjalistycznych placówek opiekuńczo-pielęgnacyjnych. Eksperci porównali ryzyko rozwoju demencji u osób, które otrzymały dostępną od 2017 roku rekombinowaną szczepionkę (Shingrix) przeciwko półpaścowi z ryzykiem u osób, które jej nie dostały. Jak zaznaczają, już wcześniejsze badania wykazywały, że szczepieniu przeciwko półpaścowi towarzyszy niższe ryzyko demencji, jednak koncentrowały się one zwykle na starszym preparacie.
Nowa szczepionka przeciwko półpaścowi może chronić przed demencją
„W tym badaniu analizujemy wyłącznie najnowszą szczepionkę, i to w grupie starszych, szczególnie narażonych dorosłych, którzy nie mieli aktualnego szczepienia przeciw półpaścowi i znajdowali się w bardzo konkretnym momencie opieki medycznej - po przyjęciu do specjalistycznej placówki opiekuńczo-pielęgnacyjnej” - zaznacza prof. Kaley Hayes, autorka badania opisanego na łamach Annals of Internal Medicine. Szczepienie preparatem Shingrix wiązało się z mniejszym o 24-proc. ryzykiem pojawienia się demencji.
„To kolejny element dużej układanki, która dopiero zaczyna się składać - szczepionki skutecznie zapobiegają półpaścowi, a jednocześnie wydają się przynosić także korzyści neuroprotekcyjne” - podkreśla prof. Hayes.
Naukowcy zastrzegają, że nie mogą stwierdzić z całą pewnością, iż to szczepionka była przyczyną rzadszego występowania demencji. Osoby zaszczepione były na przykład przeciętnie nieco młodsze i zdrowsze niż te, które szczepienia nie otrzymały. Badacze jednak uwzględnili te różnice w analizie i stwierdzili, że nie wyjaśniają one w pełni zaobserwowanego związku. Jak dodają, ostateczne ustalenie czy szczepionka bezpośrednio zmniejsza ryzyko demencji, będzie wymagało dalszych badań, w tym badań klinicznych.
Walijski eksperyment wskazuje na możliwy związek przyczynowy
Tymczasem specjaliści ze Stanford University, w niezależnym badaniu przeprowadzonym na grupie prawie 300 tys. mieszkańców Walii wykryli zależność przyczynową między starszą, żywą, atenuowaną szczepionką przeciw półpaścowi (Zostavax) a ryzykiem demencji. Badacze wykorzystali fakt, że w Walii kwalifikacja do szczepienia tym preparatem zależała od dokładnej daty urodzenia. Osoby urodzone przed 2 września 1933 r. nie kwalifikowały się do szczepienia i pozostawały nieuprawnione do niego do końca życia, natomiast urodzone 2 września 1933 r. lub później mogły otrzymać szczepionkę przez co najmniej rok.
Wprowadzenie takiego systemu spowodowało, że odsetek zaszczepionych wzrósł z 0,01 proc. wśród osób zaledwie o tydzień za starych, by kwalifikować się do zabiegu, do 47,2 proc. wśród osób tylko o tydzień młodszych, które już się do niego kwalifikowały.
Otrzymanie szczepionki przeciw półpaścowi, w trakcie trwającej 7 lat obserwacji zmniejszało prawdopodobieństwo nowego rozpoznania demencji o 3,5 pkt proc. Odpowiadało względnemu spadkowi ryzyka o 20 proc. Silniejszy efekt zanotowano przy tym u kobiet.
„W naszym badaniu stwierdziliśmy, że szczepionka przeciw półpaścowi zmniejszała prawdopodobieństwo nowego rozpoznania demencji o około jedną piątą w ciągu siedmiu lat obserwacji. Wykorzystując fakt, że wyjątkowy sposób wprowadzenia szczepień przeciw półpaścowi w Walii stworzył naturalny eksperyment, a także analizując wszystkie możliwe pozostałe źródła błędu, uzyskaliśmy dowody, które z większym prawdopodobieństwem wskazują na związek przyczynowy, niż dotychczasowe badania na ten temat. Wcześniejsze prace miały charakter obserwacyjny i wykazywały jedynie zależności statystyczne” - piszą naukowcy w swojej publikacji, która ukazała się w piśmie „Nature”.
Wykonali oni również analizę opartą na innym zbiorze danych - aktach zgonów z całej Anglii i Walii. Anglia wprowadzała szczepienie według bardzo podobnej granicy daty urodzenia, więc można było zastosować ten sam quasi-eksperymentalny pomysł. Tym razem naukowcy nie badali nowych diagnoz demencji, lecz zgony, w których demencję wpisano jako podstawową przyczynę śmierci. W ujętym dziewięcioletnim okresie kwalifikacja do szczepienia wiązała się z uniknięciem ok. 1 na 20 takich zgonów.
Również inne szczepienia mogą mieć ochronny efekt
Dane sugerują, że ryzyko demencji mogą zmniejszać także inne szczepienia. Eksperci z University of Texas Health Science Center w Houston w dużym badaniu kohortowym zauważyli, że różne preparaty mogą chronić przed chorobą Alzheimera. Trzeba zaznaczyć, że autorzy deklarują pewien konflikt interesów. Choć nie zgłosili finansowania badania, to kierujący pracami prof. Paul E. Schulz zadeklarował współpracę z firmami farmaceutycznymi przy innych projektach. W badaniu opisanym na łamach „Journal of Alzheimer’s Disease” naukowcy odkryli, że szczepienia przeciwko tężcowi i błonicy, z krztuścem lub bez niego (Tdap/Td), przeciw półpaścowi oraz pneumokokom wiążą się z niższym ryzykiem choroby Alzheimera.
Nieco wcześniej ten sam zespół doniósł, że już jedna dawka szczepienia przeciw grypie wiąże się z mniejszym ryzykiem zachorowania na ten rodzaj demencji aż o 40 proc.
„Zastanawialiśmy się, czy wcześniejszy wynik dotyczący szczepionki przeciw grypie był swoisty właśnie dla niej. Te dane pokazały, że także kilka innych szczepionek dla dorosłych wiązało się ze zmniejszeniem ryzyka choroby Alzheimera” - mówi prof. Schulz. „My i inni badacze przypuszczamy, że układ odpornościowy odgrywa rolę w wywoływaniu zaburzeń funkcjonowania komórek mózgu w chorobie Alzheimera. Wyniki sugerują, że szczepienia mogą wywierać bardziej ogólny wpływ na układ odpornościowy, który zmniejsza ryzyko rozwoju choroby Alzheimera” - dodaje.
U osób, które otrzymały szczepionkę Tdap/Td, ryzyko rozwoju choroby Alzheimera było o 30 proc. niższe niż u osób niezaszczepionych. Podobnie szczepienie przeciw półpaścowi wiązało się z 25-proc. niższym ryzykiem rozwoju choroby Alzheimera, a szczepienie przeciw pneumokokom - z ryzykiem niższym o 27 proc. Naukowcy przypuszczają, że niższe ryzyko choroby Alzheimera związane ze szczepieniami wynika z połączenia kilku mechanizmów. Otóż szczepionki mogą zmieniać sposób, w jaki układ odpornościowy reaguje na gromadzenie się toksycznych białek w mózgu, na przykład zwiększając skuteczność komórek odpornościowych w ich usuwaniu albo tak modulując odpowiedź immunologiczną na te białka, by ograniczać uszkodzenia komórek mózgu. Szczepionki chronią też przed infekcjami, tymczasem półpasiec może sprzyjać stanom zapalnym w układzie nerwowym.
Choć kolejne badania przynoszą spójne i obiecujące wyniki, nie oznacza to, że szczepienia można uznać za metodę zapobiegania demencji. Najmocniejsze dane sugerują jednak, że obserwowany związek może być czymś więcej niż tylko statystyczną zależnością. Potwierdzenie ochronnego działania szczepień na mózg będzie wymagało badań klinicznych, które pozwolą ustalić, czy i w jakim stopniu rzeczywiście zmniejszają one ryzyko chorób otępiennych.