Nastolatki w spektrum autyzmu gorzej śpią

Nastolatki w spektrum autyzmu częściej mają problemy ze snem niż ich neurotypowi koledzy. Choć problemy ze snem mają negatywny wpływ na zdrowie, zachowanie, nastrój i funkcje poznawcze, wciąż mało się o nich mówi. Problemy ze snem w spektrum autyzmu mają podłoże biologiczne, sensoryczne i emocjonalne. Ale można im zaradzić.

pixabay
pixabay

Nie tylko dorosłym, ale i dzieciom zdarzają się nieprzespane noce – jest to w rzeczywistości normalny etap w rozwoju fizycznym i poznawczym dziecka. Jednak jeśli problemy ze snem utrzymują się długo, wpływa to negatywnie nie tylko na zdrowie i rozwój dziecka, ale także na jego codzienne funkcjonowanie. Naukowcy wykazali również, że sama bezsenność nasila problematyczne zachowania w ciągu dnia, takie jak nasilenie nadpobudliwości, brak koncentracji uwagi, przejawy agresji. Może też zmniejszać zdolność do samodzielnego funkcjonowania.

Zaburzenia snu u osób z zaburzeniami ze spektrum autyzmu (ASD) rzadko wynikają z jednego powodu. Najczęściej nakłada się na siebie kilka czynników: genetycznych, fizjologicznych, neurologicznych, psychologicznych i środowiskowych (w tym rodzinnych), przy czym nie można wskazać pojedynczego czynnika sprawczego.

– Biologiczne: osoby w spektrum często mają zaburzone wydzielanie melatoniny (hormonu snu) oraz inne mutacje genetyczne wpływające na rytm dobowy, co skutkuje nieregularnymi cyklami snu i czuwania.

Rys. Krzysztof "Rosa" Rosiecki

Za dużo połączeń w mózgu autystyka

Uszkodzony gen może odpowiadać za tworzenie się zbyt wielu połączeń w mózgu, co utrudnia komunikację między neuronami. Zjawisko to daje się powiązać z autyzmem.

– Sensoryczne: nadwrażliwość na bodźce sprawia, że tykający zegar, zbyt szorstka pościel, odgłosy lodówki czy światło z ulicy mogą zaburzać zdolność do relaksu i skutecznie uniemożliwić zaśnięcie.

– Psychologiczne: wysoki poziom lęku, stresu (np. związanego ze szkołą i maskowaniem objawów) oraz gonitwa myśli utrudniają wyciszenie się przed snem.

– Współistniejące schorzenia: problemy z przewodem pokarmowym, ADHD czy depresja dodatkowo pogarszają jakość wypoczynku.

Najczęstsze problemy

Badania sugerują, że od 40 do 80 proc. dzieci z ASD doświadcza poważnych problemów ze snem, takich jak bezsenność, trudności z zasypianiem i częste wybudzanie się w nocy lub bezsenne poranki. Zauważono, że zasypianie zajmuje im średnio o 11 minut dłużej niż ich neurotypowym rówieśnikom.

Dzieci z autyzmem prezentują też więcej parasomnii – czyli np. dodatkowych ruchów w czasie snu, łącznie z kołysaniem się albo uderzaniem jakiejś części ciała. Największe nasilenie zaburzeń snu przypada zazwyczaj między 6 a 9 rokiem życia, a zmniejszają się one w wieku około 11 lat, przy jednoczesnym narastaniu senności w ciągu dnia. Kolejnym trudnym momentem jest okres dojrzewania. Burza hormonalna, naturalne dla nastolatków przesunięcie fazy snu (chęć późniejszego chodzenia spać) oraz narastające problemy lękowe lub nastroju sprawiają, że problemy ze snem często powracają ze zdwojoną siłą.

Adobe Stock

Dziecko ze spektrum autyzmu ma inaczej, rodzice jego też

Dziecko rozwijające się w spektrum autyzmu to wyzwanie dla rodzica. Życie z nim ma wiele odcieni. Zdarzają się wzloty i upadki, jak w życiu każdego, tylko trochę inaczej. Czym jest spektrum autyzmu w czterech ścianach, 24 godziny na dobę?  - Przyciągał uwagę jak magnes metal, pochłaniał mój czas – opisuje jedna z mam już prawie dorosłego syna z zespołem Aspergera.

„Dobra wiadomość jest taka, że w sprawie snu badania dość jasno wskazują, od czego zacząć: od wieczornych nawyków. Wytyczne dla dzieci w spektrum dopuszczają tabletkę później albo równolegle – ale nie zamiast nich” – mówi psycholożka Ewa Bensz-Smagała.

Budujcie nawyki od dziecka

W ramach australijskiego programu „Sleeping Sound” sprawdzano, jak krótka, behawioralna interwencja dotycząca snu wpływa na funkcjonowanie dzieci oraz ich rodzin. 

Dzieci i ich rodzice zostali losowo podzieleni na dwie grupy: jedna otrzymała standardową opiekę, a druga wzięła udział w spersonalizowanym programie. Interwencja polegała na zaledwie dwóch konsultacjach ze specjalistą (psychologiem lub pediatrą) oraz telefonicznym kontakcie kontrolnym. Na pierwszej konsultacji ustalali, jaki to rodzaj problemu ze snem, a potem układali z rodzicami plan dopasowany do dziecka. Stała pora i wieczorny rytuał, sypialnia bez ekranów, żadnej kofeiny po piętnastej. Przy przesuniętym rytmie snu – pora kładzenia się czasowo późniejsza i stopniowo cofana, przy stałej porze budzenia. Przy lęku przed zasypianiem – techniki wyobrażeniowe i relaksacja. Między spotkaniami rodzice prowadzili dzienniczek snu.

Po trzech miesiącach umiarkowane albo poważne problemy ze snem miało 30 procent dzieci z programu, wobec 56 procent przy zwykłej opiece. Po sześciu miesiącach różnica zmalała – 34 wobec 46 procent – i nie osiągnęła już progu istotności statystycznej.

Fot. PAP

Ile spać, by się wyspać?

Śpisz mniej niż siedem-osiem godzin dziennie? To za mało! Ciągłe niedosypianie zaburza działanie pamięci i jest przyczyną otyłości oraz chorób serca. Trzeba też spać we właściwej porze - inaczej zmęczenia się nie pozbędziemy!

„Ale ciekawsze jest to, co działo się w ciągu dnia. Rodzice dzieci z programu zgłaszali mniej objawów ADHD, zarówno po trzech, jak i po sześciu miesiącach. Efekt był niewielki.

Nauczyciele w ocenie objawów ADHD różnicy nie widzieli – zauważyli za to lepsze zachowanie dzieci. A w teście pamięci roboczej, który po pół roku prowadziły osoby niewiedzące, kto był w programie, dzieci z programu wypadły lepiej” – opowiada psycholożka.

Większość tych dzieci brała leki na ADHD. Program nie zastępował leczenia, tylko był do niego dodatkiem.

Później program zastosowano do dzieci w spektrum i sprawdzono u 245 dzieci w wieku od 5 do 13 lat („Journal of Child Psychology and Psychiatry”, 2022). Znów dwie sesje, po 50 minut, i telefon, tym razem z klinicystami doświadczonymi w pracy z dziećmi w spektrum i z dodatkowymi pomocami wizualnymi: obrazkowym planem snu i scenariuszami społecznymi.

Rodzice z grupy programu zgłaszali wyraźnie mniej problemów ze snem po trzech miesiącach i różnica utrzymała się po sześciu. Warto zauważyć jedną rzecz: mniej więcej połowa tych dzieci brała już leki na sen na receptę, na przykład melatoninę. A do badania przyjmowano tylko dzieci, które mimo to miały umiarkowane albo poważne problemy ze snem.

Rys. Krzysztof "Rosa" Rosiecki

Stres plus brak snu to zabójcze połączenie dla serca

Stres w pracy oznacza często problemy ze snem. U osób z nadciśnieniem taka kombinacja może trzykrotnie zwiększać ryzyko śmierci z powodu chorób serca.

Co z tego wynika? „Jeśli dziecko źle śpi, zanim poprosicie o receptę, poproście specjalistę o rozmowę o samym śnie – kiedy dokładnie jest trudno: przy zasypianiu, w nocy czy rano, i jak wygląda wieczór. Sam program nie wymagał żadnego sprzętu ani preparatu. W australijskim badaniu były dwie rozmowy, dzienniczek i plan dopasowany do konkretnego problemu” – mówi Ewa Bensz-Smagała.

Oto kilka przykładów prawidłowej higieny snu w przypadku zaburzeń ze spektrum autyzmu:

•    starajcie się unikać drzemek w ciągu dnia;
•    ustalcie rutynę przed snem, która zapewni czas na relaks i wyciszenie przed faktycznym pójściem spać;
•    zadbajcie, aby dziecko miało komfortowe środowisko do spania; 
•    zadbajcie o to, by dziecko chodziło spać i wstawało o tej samej porze każdego dnia (nawet w weekendy);
•    pilnujcie, by co najmniej godzinę przed pójściem spać nie miało kontaktu z ekranami emitującymi niebieskie światło.

Autorka

Monika Grzegorowska

Monika Grzegorowska - O dziennikarstwie marzyła od dziecka i się spełniło. Od zawsze to było dziennikarstwo medyczne – najciekawsze i nie do znudzenia. Wstępem była obrona pracy magisterskiej o błędach medycznych na Wydziale Resocjalizacji. Niemal całe swoje zawodowe życie związała z branżowym Pulsem Medycyny. Od kilku lat swoją wiedzę przekłada na bardziej przystępny język w Serwisie Zdrowie PAP, co doceniono przyznając jej Kryształowe Pióro. Nie uznaje poranków bez kawy, uwielbia wieczory przy ogromnym stole z puzzlami. Życiowe baterie ładuje na koncertach i posiadówkach z rodziną i przyjaciółmi.

ZOBACZ TEKSTY AUTORKI

ZOBACZ WIĘCEJ

  • Piotr Werewka/PAP

    Wirtualne życie nastolatków w liczbach

    Wiele publicznych instytucji, które m.in. zajmują się analizą zjawisk dotyczących przemocy zwraca uwagę, że młodzież doświadcza jej na różne sposoby, także w świecie wirtualnym. Cyberprzemoc dotyczy blisko połowy nastolatków, choć co piąty nie do końca umie ją rozpoznać. Ponad połowa rodziców jest przekona, że nie dotyczy ona ich dziecka.

  • PAP/Marcin Obara

    Ataki w szkołach – brak uwagi i wsparcia ze strony dorosłych

    Ataki, które miały miejsce w ostatnich dniach, nakręcają spiralę paniki: rodzice przekazują sobie filmiki z ostrzeżeniami o „krwawym piątku” i nie puszczają dzieci do szkoły, nastolatki spekulują, gdzie dojdzie do następnego ataku. Tymczasem minie jeszcze wiele czasu nim dowiemy się, co było przyczyną tych zdarzeń. Musimy liczyć się z tym, że każde z nich mogło mieć inną przyczynę: brak zrozumienia, odrzucenie, chęć zaistnienia, czy wreszcie niezauważone zaburzenia. W każdym przypadku stoją za tym jakieś niezaspokojenie potrzeby i brak wsparcia.

  • AdobeStock

    Rozmawiaj i bądź obok – to najlepszy sposób, na opanowanie strachu po atakach w szkole

    Tragiczne zdarzenia, jakie miały miejsce w ostatnich dniach w szkołach, wśród wielu uczniów wywołały strach i niepokój. W takiej sytuacji rolą dorosłych jest być dla nich wsparciem. Podstawą jest spokojna rozmowa i wysłuchanie.

  • PAP/Adam Warżawa

    Roli położnej nie można sprowadzić jedynie do ciąży, porodu, połogu

    W Polsce mamy wystarczająco dużo położnych. Wyzwaniem jest jednak brak równomiernej opieki nad pacjentkami, niewystarczające wykorzystanie kompetencji w obliczu spadku liczby porodówek i urodzeń. Położne nie chcą ograniczać pracy jedynie do sal porodowych, ale towarzyszyć kobietom na każdym etapie życia, wspierać edukację zdrowotną, planowanie rodziny, dbać o profilaktykę – i pozostać odrębnym zawodem.

NAJNOWSZE

  • patrykolczak/Adobe Stock

    Neofobia żywieniowa, czyli „nie, dziękuję”

    Neofobia żywieniowa to niechęć do próbowania lub spożywania nowych produktów. Najbardziej widoczna jest ona w dzieciństwie. Wynika nie tylko z wrodzonych preferencji dzieci do smaków. Zanim dziecko przekona się do brokuła czy banana, musi czasem próbować ich nawet przez kilka dni.

  • Rozmawiaj i bądź obok – to najlepszy sposób, na opanowanie strachu po atakach w szkole

  • Płukanie jelita – to nie jest bezpieczne

  • Ciało potrzebuje luzu, nie tylko wyciskania

  • Roli położnej nie można sprowadzić jedynie do ciąży, porodu, połogu

  • PAP/Marcin Obara

    Ataki w szkołach – brak uwagi i wsparcia ze strony dorosłych

    Ataki, które miały miejsce w ostatnich dniach, nakręcają spiralę paniki: rodzice przekazują sobie filmiki z ostrzeżeniami o „krwawym piątku” i nie puszczają dzieci do szkoły, nastolatki spekulują, gdzie dojdzie do następnego ataku. Tymczasem minie jeszcze wiele czasu nim dowiemy się, co było przyczyną tych zdarzeń. Musimy liczyć się z tym, że każde z nich mogło mieć inną przyczynę: brak zrozumienia, odrzucenie, chęć zaistnienia, czy wreszcie niezauważone zaburzenia. W każdym przypadku stoją za tym jakieś niezaspokojenie potrzeby i brak wsparcia.

  • Wirtualne życie nastolatków w liczbach

  • Rdzeniowy zanik mięśni – choroba, którą daje się zatrzymać

Serwisy ogólnodostępne PAP