Tajemnice paznokcia

Paznokcie zapisują historię naszego organizmu. W ich strukturze można znaleźć ślady przebytych chorób, niedoborów, kontaktu z toksynami, a być może w przyszłości także informacje o przewlekłym stresie i procesach starzenia. W ostatnich latach badania pokazały, że w obrębie aparatu paznokciowego znajdują się komórki macierzyste, wyspecjalizowane szlaki sygnałowe oraz mechanizmy immunologiczne przypominające te obecne w mieszkach włosowych.

AdobeStock
AdobeStock

Na paznokcie zwykle zwracamy uwagę wtedy, gdy przestają wyglądać tak, jak przywykliśmy. Gdy się łamią, rozdwajają, pojawiają się na nich przebarwienia albo zmieniają kształt. Tymczasem dermatolodzy od dawna wiedzą, że paznokieć nie jest jedynie twardą płytką chroniącą końcówkę palca. To część wyspecjalizowanego narządu, którego działanie jest znacznie bardziej złożone, niż mogłoby się wydawać.

Bez paznokci trudno byłoby wykonywać wiele codziennych czynności. Umożliwiają precyzyjny chwyt, zwiększają stabilność opuszków palców i pomagają w odbieraniu bodźców dotykowych. Ich znaczenie dobrze pokazuje ewolucja. Paznokcie są przekształconą formą pazurów naszych odległych przodków. W toku rozwoju naczelnych płaskie płytki keratynowe zastąpiły ostre, zakrzywione pazury, umożliwiając bardziej precyzyjne manipulowanie przedmiotami. To właśnie ta zmiana była jednym z elementów, które pozwoliły naszym przodkom rozwijać wyjątkowe zdolności manualne.

Pod względem biologicznym paznokieć jest znacznie ciekawszy, niż sugeruje jego wygląd. Widoczna płytka to jedynie końcowy efekt pracy znajdującej się pod nią macierzy paznokcia. To tam powstają nowe komórki, które produkują keratynę – białko nadające paznokciom twardość. Komórki stopniowo tracą aktywność metaboliczną, wypełniają się włóknami keratynowymi i przesuwają ku przodowi, tworząc strukturę, którą widzimy na co dzień.

Przez wiele lat uważano, że proces ten jest stosunkowo prosty. Współczesna biologia pokazuje jednak zupełnie inny obraz. Aparat paznokciowy jest regulowany przez skomplikowane mechanizmy molekularne, podobne do tych, które uczestniczą w rozwoju skóry, włosów i innych tkanek. Szczególne zainteresowanie badaczy wzbudziły obecne w nim komórki macierzyste.

Jedno z najważniejszych odkryć ostatnich lat dotyczyło właśnie ich roli. Zespół Mayumi Takeo wykazał, że komórki związane z aparatem paznokciowym nie odpowiadają wyłącznie za wzrost płytki. W badaniu opublikowanym w czasopiśmie „Nature” naukowcy pokazali, że sygnały pochodzące z obszaru wzrostu paznokcia mogą uruchamiać procesy regeneracyjne w obrębie opuszki palca. U myszy uszkodzenie paznokcia powodowało aktywację mechanizmów prowadzących do odbudowy części tkanek, w tym kości i naczyń krwionośnych.

Adobe Stock

Stylizacja paznokci od 1 września bez szkodliwego utwardzacza

Salony kosmetyczne od 1 września nie mogą stosować już produktów zawierających tlenek trimetylobenzoilodifenylofosfiny (TPO). Związek uznany został za substancję szkodliwą dla zdrowia. Przez lata pełnił funkcję fotoinicjatora, czyli utwardzacza. Znaleźć go można w lakierach hybrydowych, żelach do przedłużania paznokci i zdobień oraz klejach do tipsów. Teraz branża beauty musi sięgnąć po zamienniki.

To odkrycie zmieniło sposób myślenia o paznokciach. Z obiektu zainteresowania głównie dermatologów stały się one również przedmiotem badań biologów zajmujących się regeneracją. Naukowcy zaczęli zastanawiać się, czy poznanie mechanizmów sterujących wzrostem paznokcia mogłoby w przyszłości pomóc w leczeniu trudno gojących się ran lub uszkodzeń kończyn.

Jak podkreślili autorzy przeglądu opublikowanego w „Journal of Dermatological Science”, aparat paznokciowy przez dziesięciolecia pozostawał jednym z najmniej poznanych elementów skóry, mimo że zawiera aktywne biologicznie struktury i wykazuje zdolność do skoordynowanej regeneracji. Dziś coraz wyraźniej widać, że paznokieć nie jest biernym wytworem organizmu, lecz dynamiczną tkanką reagującą na zmiany zachodzące wewnątrz ciała.

Jedną z najbardziej niezwykłych cech paznokci jest ich tempo wzrostu. U zdrowego człowieka paznokcie dłoni wydłużają się średnio o około trzy milimetry miesięcznie. Paznokcie stóp rosną znacznie wolniej – ich pełna wymiana może trwać nawet ponad rok. Szybkość wzrostu zależy od wieku, hormonów, ukrwienia, pory roku i ogólnego stanu zdrowia.

Paznokcie młodych osób rosną szybciej niż osób starszych. Latem zwykle przyspieszają, ponieważ lepsze ukrwienie skóry sprzyja aktywności macierzy. U kobiet w ciąży często obserwuje się szybszy wzrost, natomiast przewlekłe choroby, niedożywienie czy niektóre terapie mogą go zahamować.

Ta powolna, ale stała wymiana sprawia, że paznokcie stają się swego rodzaju biologicznym archiwum. Każde zaburzenie pracy macierzy może pozostawić ślad, który będzie przesuwał się ku końcowi płytki przez kolejne miesiące.

Klasycznym przykładem są linie Beau – poprzeczne zagłębienia widoczne na powierzchni paznokcia. Powstają wtedy, gdy proces produkcji nowych komórek zostaje czasowo zatrzymany. Przyczyną może być ciężka infekcja z wysoką gorączką, duży zabieg operacyjny, uraz, silny stres dla organizmu lub niektóre metody leczenia, w tym chemioterapia. Ponieważ paznokieć rośnie w stałym tempie, dermatolog może czasem określić, kiedy doszło do wydarzenia, które zakłóciło jego wzrost.

Nie oznacza to jednak, że każda zmiana paznokcia jest sygnałem choroby. To jeden z najczęstszych mitów dotyczących tej części ciała. Internetowe poradniki często przedstawiają paznokcie jak prosty system alarmowy: biała plamka ma oznaczać niedobór wapnia, bruzda – chorobę narządową, a zmiana koloru – konkretną diagnozę. Rzeczywistość jest znacznie bardziej skomplikowana.

Dobrym przykładem są białe plamki, czyli leukonychia. Przez lata powtarzano, że świadczą o niedoborze wapnia. Badania dermatologiczne pokazują jednak, że najczęściej są skutkiem drobnych uszkodzeń macierzy paznokcia. Mogą pojawić się po niewielkim urazie podczas manicure albo uderzeniu, którego nawet nie pamiętamy.

Dlatego lekarze podkreślają, że paznokcie należy interpretować w szerszym kontekście. Pojedyncza zmiana rzadko pozwala rozpoznać chorobę. Znaczenie mają jej charakter, tempo pojawienia się, wygląd pozostałych paznokci oraz inne objawy występujące u pacjenta.
 

Autorka

PAP

Luiza Łuniewska - Dziennikarka, reportażystka, redaktorka. Pisuje o wielkich triumfach medycyny i jej wstydliwych sekretach. Lubi nowinki z dziedziny genetyki. Była dziennikarką Życia Warszawy i Newsweeka, pracowała też w TVN i Superstacji. Jest absolwentką Instytutu Stosunków Międzynarodowych UW. Wielbicielka kotów dachowych i psów ras północnych.

ZOBACZ TEKSTY AUTORKI

ZOBACZ WIĘCEJ

  • AdobeStock

    Kiedy powinno się wymienić wypełnienie w zębie

    Ukruszenie, wypadnięcie, pęknięcie, chwiejność plomby, tkliwość lub ból wyleczonego zęba, ale także wtórna próchnica to powody, by pojawić się jak najszybciej u dentysty. Decyzję o sposobie leczenia podejmuje specjalista na podstawie oceny stanu klinicznego. Nie zawsze jednak konieczna jest całkowita wymiana wypełnienia. 

  • AdobeStock

    Jak określić poziom stresu?

    Nie ma jednej liczby, która określałaby nasz poziom stresu. Nauka dysponuje jednak kilkoma sposobami, by ocenić reakcje psychiki i organizmu na obciążenie. Specjaliści analizują m.in. hormony, pracę serca i nasze własne odczucia.

  • PAP/Artur Reszko

    Mammografia – bezpłatne badanie na wagę życia. Dlaczego kobiety wciąż jej unikają?

    Większość Polek wie, że wczesne wykrycie raka piersi ratuje życie, wciąż jednak nie wykonuje mammografii, czyli podstawowego badania przesiewowego. W Polsce jest ono refundowane co dwa lata u kobiet w wieku 45-74 lat, jeśli lekarz nie zleci inaczej. Nie wymaga też skierowania. Co stoi w takim razie na przeszkodzie?

  • Adobe Stock

    Zaćmienie bez tajemnic

    Zaćmienia od wieków budziły strach i rodziły przesądy, m.in. dotyczące zdrowia. Czy to zjawisko może realnie na nas wpłynąć? Naukowcy już ustalili, co się może stać, gdy miliony ludzi spojrzą dziś w niebo.

NAJNOWSZE

  • AdobeStock

    Kiedy powinno się wymienić wypełnienie w zębie

    Ukruszenie, wypadnięcie, pęknięcie, chwiejność plomby, tkliwość lub ból wyleczonego zęba, ale także wtórna próchnica to powody, by pojawić się jak najszybciej u dentysty. Decyzję o sposobie leczenia podejmuje specjalista na podstawie oceny stanu klinicznego. Nie zawsze jednak konieczna jest całkowita wymiana wypełnienia. 

  • Rewolucja na polskim talerzu zdrowego żywienia

  • Mammografia – bezpłatne badanie na wagę życia. Dlaczego kobiety wciąż jej unikają?

  • Szczepienia mogą chronić przed demencją

  • Choroba zajęcza. Kleszcze mogą przenosić groźną bakterię

  • AdobeStock

    Jak określić poziom stresu?

    Nie ma jednej liczby, która określałaby nasz poziom stresu. Nauka dysponuje jednak kilkoma sposobami, by ocenić reakcje psychiki i organizmu na obciążenie. Specjaliści analizują m.in. hormony, pracę serca i nasze własne odczucia.

  • Zaćmienie bez tajemnic

  • Nielegalny obrót medycznymi opioidami

Serwisy ogólnodostępne PAP