Tag:
  • Fot. PAP/P. Werewka

    Depresja często nie chodzi w pojedynkę

    Depresji towarzyszy zwiększone ryzyko różnorodnych zaburzeń pracy organizmu, które mogą prowadzić nawet do hospitalizacji – bynajmniej nie na oddziale psychiatrycznym. Choć zwykle kojarzymy ją z próbami samobójczymi, zwiększa ryzyko zgonu z innych powodów. Są też choroby, które sprzyjają rozwojowi depresji, a z kolei depresja zwiększa ryzyko ich wystąpienia lub zaostrzenia.

  • materiał prasowe partnera publikacji

    Depresję lekooporną można skutecznie leczyć

    Lekooporna depresja dotyka części pacjentów, u których standardowa farmakoterapia połączona z psychoterapią nie przynoszą oczekiwanych rezultatów. Dla tych osób jest jednak nadzieja w postaci innowacyjnych metod leczenia, o których mówili eksperci podczas debaty pt. „Depresja – historia powrotu do życia”, która odbyła się w Centrum Prasowym PAP.

  • Adobe Stock

    Depresja ma różne twarze. Nie zawsze smutku.

    Sporo osób cierpiących z powodu depresji błąka się od jednego specjalisty do innego próbując wyleczyć kołatanie serca, bóle czy biegunki. O depresji maskowanej, przewlekłych chorobach i cechach osobowości, które zwiększają ryzyko depresji - opowiada prof. Piotr Gałecki*.

NAJNOWSZE

  • AdobeStock

    Żywieniowy jet-lag czyli zmiany pory posiłków a zdrowie

    Nie tylko to, co jemy, ale również kiedy to robimy, może mieć znaczenie dla zdrowia. Niektóre badania sugerują, że już przesuwanie godzin posiłków między dniami roboczymi i wolnymi może sprzyjać problemom zdrowotnym.

  • Rozmawiaj i bądź obok – to najlepszy sposób, na opanowanie strachu po atakach w szkole

  • Płukanie jelita – to nie jest bezpieczne

  • Roli położnej nie można sprowadzić jedynie do ciąży, porodu, połogu

  • Jama ustna – tu często rodzi się problem nie tylko cielesny

  • zdj.PAP/P.Werewka

    Gdy dziecko przeżywa kryzys, cierpi cała rodzina

    Liczba dzieci i nastolatków, które potrzebują specjalistycznej pomocy psychiatrycznej, wzrosła w ostatnich kilku latach blisko czterokrotnie. „Nie możemy zapominać, że za każdą taką liczbą kryje się konkretne dziecko, jego historia, jego cierpienie, a także cierpienie najbliższych, którzy są z nim związani. Oni też wymagają zaopiekowania” – zwraca uwagę dr n. med. Aleksandra Lewandowska, konsultantka krajowa ds. psychiatrii dzieci i młodzieży.

  • Wirtualne życie nastolatków w liczbach

  • Rdzeniowy zanik mięśni – choroba, którą daje się zatrzymać

Serwisy ogólnodostępne PAP