Tag:
  • Fot. PAP/P. Werewka

    Depresja często nie chodzi w pojedynkę

    Depresji towarzyszy zwiększone ryzyko różnorodnych zaburzeń pracy organizmu, które mogą prowadzić nawet do hospitalizacji – bynajmniej nie na oddziale psychiatrycznym. Choć zwykle kojarzymy ją z próbami samobójczymi, zwiększa ryzyko zgonu z innych powodów. Są też choroby, które sprzyjają rozwojowi depresji, a z kolei depresja zwiększa ryzyko ich wystąpienia lub zaostrzenia.

  • materiał prasowe partnera publikacji

    Depresję lekooporną można skutecznie leczyć

    Lekooporna depresja dotyka części pacjentów, u których standardowa farmakoterapia połączona z psychoterapią nie przynoszą oczekiwanych rezultatów. Dla tych osób jest jednak nadzieja w postaci innowacyjnych metod leczenia, o których mówili eksperci podczas debaty pt. „Depresja – historia powrotu do życia”, która odbyła się w Centrum Prasowym PAP.

  • Adobe Stock

    Depresja ma różne twarze. Nie zawsze smutku.

    Sporo osób cierpiących z powodu depresji błąka się od jednego specjalisty do innego próbując wyleczyć kołatanie serca, bóle czy biegunki. O depresji maskowanej, przewlekłych chorobach i cechach osobowości, które zwiększają ryzyko depresji - opowiada prof. Piotr Gałecki*.

NAJNOWSZE

  • PAP/Maciej Kulczyński

    Badanie „post mortem”, czyli kiedy wykonuje się sekcję zwłok

    Badanie pośmiertne ma najczęściej ustalić przyczyny zgonu, szczególnie gdy śmierć nastąpiła w niewyjaśnionych okolicznościach, w wyniku przestępstwa. Sekcja kliniczna pomaga natomiast zweryfikować postawioną diagnozę, przybliża mechanizmy choroby i skutki leczenia, pomaga w monitorowaniu ognisk epidemicznych. I choć wspierała przez wieki rozwój nauki i medycyny, jest wykonywana coraz rzadziej.

  • Nastolatki odsypiają poranne wstawanie do szkoły w weekend, szczególnie „sowy”

  • Żywieniowy jet-lag czyli zmiany pory posiłków a zdrowie

  • Wirtualne życie nastolatków w liczbach

  • Rozmawiaj i bądź obok – to najlepszy sposób, na opanowanie strachu po atakach w szkole

  • AdobeStock

    Chorzy na celiakię latami czekają na trafną diagnozę

    Od pierwszych objawów do rozpoznania celiakii mija średnio 7,3 roku. Przez ten czas chorzy ze swoimi dolegliwościami odwiedzają wielu lekarzy, leczą się na nieistniejące choroby i cierpią, czasem wręcz podupadają na zdrowiu. Wiedza na temat tej choroby wciąż jest niewystarczająca, a objawy na tyle niespecyficzne, że lekarze często przypisują je zespołowi jelita drażliwego (IBS), anemii z niedoboru żelaza czy chronicznemu zmęczeniu.

  • Wcześnie wykryty rak płuca daje większe szanse na skuteczne leczenie

  • Szpiku nie pobiera się z kręgosłupa i można mieć tatuaże, czyli jak odmłodzić bazę dawców

Serwisy ogólnodostępne PAP