Wigilia. Smażony karp i grzyby? Są zdrowsze opcje

Karp to źródło wysokiej jakości białka, witamin i kolagenu, który lubią nasze stawy, kości i skóra. Na wigilijny stół podajmy go jednak grillowanego, pieczonego lub w galarecie, a nie smażonego. Ta zasada dotyczy też grzybów. O świąteczne potrawy zapytaliśmy dr Katarzynę Wolnicką, Kierownik Zakładu Edukacji Żywieniowej w Narodowym Instytucie Zdrowia Publicznego PZH – PIB.

Fot. Adobe Stock/teressa
Fot. Adobe Stock/teressa

Karp to ryba, która nie zawsze na stole polskim była tak popularna jak dziś. Obecnie wielu z nas nie wyobraża sobie wieczerzy wigilijnej bez smażonego karpia. Tak podawany karp nie należy chyba do zdrowych dań?  Podobnie jak smażone grzyby? Dlaczego smażenie nie jest zdrowe? 

Przede wszystkim, to jak przygotowujemy i podajemy nasze posiłki ma ogromne znaczenie. Sposób przygotowania żywności może wpływać na jej wartość odżywczą. Na przykład, smażenie na głębokim tłuszczu może zwiększyć zawartość tłuszczu i kalorii w potrawie, podczas gdy gotowanie na parze zachowuje więcej składników odżywczych.

Również ilość spożywanej żywności jest istotna. Nawet najzdrowsza żywność może być szkodliwa, jeśli spożywamy jej zbyt dużo. Wszystko jest dla ludzi, ale w umiarkowanych ilościach.

Smażenie to rzeczywiście nie jest zdrowa metodą przygotowania potraw. Smażone produkty na ogół charakteryzują się wysoką zawartością tłuszczu. To zwiększa kaloryczność potrawy, a nadmiar energii w stosunku do zapotrzebowania może prowadzić do nadwagi lub otyłości.

Fot. PAP/ Wiktor Szczepaniak

Barszcz wigilijny - najzdrowszy z prawdziwkami

Grzyby, uważane przez dziesiątki lat za bezwartościowy dodatek smakowy, są bogatym źródłem przeciwutleniaczy spowalniających procesy starzenia w naszym organizmie.

Podczas smażenia wysoka temperatura może prowadzić do tworzenia się szkodliwych związków, takich jak akrylamid i zaawansowane produkty końcowe glikacji (AGEs), które są związane z chorobami serca i nowotworami. Warto zamiast smażenia wybrać np. gotowanie lub pieczenie albo przygotować rybę w galarecie.

Jeśli już smażymy, to jakich tłuszczów używać? I dlaczego akurat tych? Masło klarowane to dobry wybór? W końcu niektórzy tylko raz w roku smażą potrawy…

Niektóre tłuszcze są lepsze do smażenia niż inne ze względu na ich odporność na wysokie temperatury. Jeśli od czasu do czasu zdecydujemy się na smażenie, warto stosować olej rzepakowy lub oliwę z oliwek. Olej rzepakowy ma wysoki punkt dymienia i jest bogaty w zdrowe tłuszcze jednonienasycone. Jest również jednym z najczęściej polecanych olejów do smażenia.

Olej rzepakowy to świetny wybór do smażenia właśnie ze względu na wysoką temperaturę dymienia i neutralny smak. Zawiera kwasy tłuszczowe omega-3 i jest również dobrym źródłem witaminy E. Jego wysoka temperatura dymienia oznacza, że może wytrzymać wysokie temperatury smażenia bez rozkładu i produkcji szkodliwych związków.

Oliwa z oliwek to kolejny doskonały wybór do smażenia. Jest pełna przeciwutleniaczy i jednonienasyconych tłuszczów, co czyni ją zdrowym wyborem dla serca. Mimo, że te oleje są zdrowszymi opcjami, umiar jest kluczem. Nawet zdrowsze tłuszcze powinny być używane oszczędnie, ponieważ są wysokokaloryczne.

Powracając do karpia, który stał się popularny w czasach PRL-u za sprawą ministra przemysłu Hilarego Minca i wylansowanego hasła: "karp na każdym polskim wigilijnym stole”, to pożywienie bogate w zdrowe tłuszcze. W końcu to ryba. Co karp ma w sobie zdrowego? Warto go jeść nie tylko od święta?

Karp zawiera kwasy tłuszczowe omega-3, które są niezbędne dla zdrowia serca i mózgu. Związki te znajdziemy w dużych ilościach w tłustych rybach morskich. Pomagają one zmniejszyć stany zapalne i mogą obniżać ryzyko przewlekłych chorób, takich jak choroby serca i zapalenie stawów.

Karp jest doskonałym źródłem wysokiej jakości białka, które jest niezbędne dla wzrostu i utrzymania organizmu. Karp zawiera witaminy A, D i witamin z grupy B. Jakość tych ryb może zależeć od specyficznych praktyk hodowlanych. Aby zminimalizować ryzyko zanieczyszczeń w hodowli ryb, istotne jest stosowanie odpowiednich praktyk zarządzania, takich jak np. ograniczanie stosowania antybiotyków oraz monitorowanie poziomu zanieczyszczeń w otaczających wodach.

Warto kupować karpie od znanych i sprawdzonych dostawców stosujących dobre praktyki hodowli. Sposób przygotowania karpia również może wpływać na jego wartość odżywczą czy walory zdrowotne. Grillowany, pieczony lub gotowany karp jest zdrowszym wyborem niż smażony lub panierowany karp.

Rys. Krzysztof "Rosa" Rosiecki

Tradycyjna wigilijna kolacja może sprzyjać wzdęciom

Choć śledzie z cebulką, kapusta z grzybami i smażony karp są przepyszne, to jednak u wielu osób mogą wywołać nieprzyjemne efekty i dolegliwości ze strony układu pokarmowego. Dowiedz się, co robić, aby uniknąć związanych z tym wzdęć lub przynajmniej mocno je ograniczyć.

Jeśli już wiadomo, że to smażenie to nie najlepszy sposób na przyrządzanie potraw, to można znaleźć tysiące potraw w roli głównej z karpiem. Skupmy się na dwóch kolejnych chyba najbardziej znanych. Karp po żydowsku, czyli odsłaniając przepis - po prostu w galarecie, którą pozyskuje się z długo pykającego na kuchni wywaru z głowy i kręgosłupa ryby, z cebuli i innych warzyw. Ta opcja lepsza? Galareta to w końcu źródło kolagenu.  Na co wpływa kolagen?

Jak wspomniałam grillowany, pieczony lub gotowany karp, a także ten w galarecie, jest zdrowszym wyborem niż smażony i panierowany. 

Ryby są bogatym źródłem kolagenu, szczególnie gatunki o twardych skórach i dużych łuskach. Kolagen jest kluczowym składnikiem skóry. Pomaga utrzymać jej elastyczność i nawilżenie. Kolagen pomaga utrzymać zdrowie naszych stawów i kości. Jest łatwo przyswajalny.

A karp w szarym sosie po polsku z przepisu mojej babci z „Kuchni polskiej” z lat 60.? Czy to zdrowsza opcja? Co prawda jest to karp skąpany w wywarze z włoszczyzny, ale potem dołącza do tego karmel i zasmażka, a nawet krew ryby. Jak nasz układ trawienny, a potem inne układy, mają się z zawiesistymi sosami? 

Chociaż ciężkie, tłuste sosy niektórym wydają się poprawiać smak posiłków, ich regularne spożywanie może prowadzić do szeregu problemów zdrowotnych, w tym nadmiernej masy ciała ze względu na dużą zwartość tłuszczu i kalorii. Tłuste, zawiesiste sosy są trudne do strawienia dla układu trawiennego. To prowadzi do obciążenia układu trawiennego, zwłaszcza wątroby i trzustki, które muszą wydzielać większą ilość enzymów trawiennych.

Nadmiar tłuszczów w diecie, w tym pochodzących z ciężkich sosów, może prowadzić do zgagi, uczucia pełności, wzdęć oraz bólu brzucha. Długotrwałe spożywanie takich pokarmów może zwiększać ryzyko przewlekłego zapalenia trzustki, kamicy żółciowej. Dlatego zaleca się umiarkowane stosowanie tych sosów, wybieranie zdrowszych alternatyw, gdzie to możliwe, i utrzymanie diety bogatej w owoce, warzywa, chude białka i pełnoziarniste produkty zbożowe.

Grzyby, czyli borowiki, podgrzybki i koźlarze, to coś o czym warto pamiętać w Wigilię nie tylko ze względu na zapach i walory smakowe, ale nasze zdrowie? Jak to jest z tymi grzybami? Zdrowe czy niezdrowe są w końcu? Co w sobie wartościowego mają?

W przypadku dodatku grzybów nadajemy potrawie piękny aromat, jednak posiłek staje się ciężkostrawny. Grzyby mogą być ciężkostrawne dla niektórych osób, gdyż włókno chitynowe, które występuje w grzybach, jest trudne do strawienia przez ludzki organizm.

Rys. Krzysztof "Rosa" Rosiecki

Niedoceniane a jednak cenne. Co warto wiedzieć o grzybach?

Tworzą własne biologiczne królestwo - obok roślin, zwierząt, bakterii i tzw. protistów. Niektóre z nich nadają się do jedzenia. Przez wielu niedoceniane, traktowane jako smakowy dodatek, grzyby mają znacznie więcej do zaoferowania niż tylko smakowe walory. Wskazują na to kolejne odkrycia.

Grzyby zawierają jednak białko, sacharydy, błonnik, witaminy z grupy B i składniki mineralne. Świeże grzyby są niskokaloryczne (50-70 kcal/100g) ze względu na to, że zawierają dużą ilość wody. Grzyby świeże zawierają przeciętnie od 1,5 do 3,6 proc. białka. Więcej mają suszone. Tak, grzyby są znane ze swojej zdrowotnej wartości odżywczej. Są one bogate w białko, błonnik, a także różne witaminy i minerały. Grzyby są dobrym źródłem potasu, fosforu i magnezu, a także innych pierwiastków śladowych, takich jak miedź, cynk, żelazo, mangan, molibden i selen. Ze względu na to, że są ciężkostrawne nie są jednak zalecane dla dzieci, osób starszych z problemami z trawieniem i ogólnie ludzi z problemami gastrycznymi.

Gdyby miała Pani pokusić się o wybór najzdrowszej potrawy wigilijnej ze względu na walory odżywcze i proces jej przygotowania, to co zwycięży?

Jeśli chodzi o potrawy, to menu wigilijne jest bogactwem składników odżywczych. Wśród zup barszcz czerwony to jedno z najzdrowszych i najmniej kalorycznych dań na stole wigilijnym, jeśli nie dodamy do niego śmietany. Buraki zawierają wiele cennych witamin (np. witaminę C czy te z grupy B) oraz składników mineralnych (wapń, potas, magnez) a także antocyjany oraz flawonoidy – te substancje, pełniące funkcję barwników, nadają burakom ich kolor i mają walory przeciwutleniające, zdrowotne.

Produkty zawierające kapustę (pierogi, uszka, kapusta jarska z grochem) są źródłem cennych składników. Kapusta z grochem dostarczy nam przede wszystkim błonnika, a także składników mineralnych a także witamin. Groch, jako roślina strączkowa, będzie doskonałym źródłem wysokiej jakości białka. Spożycie nasion roślin strączkowych przyczynia się do zmniejszenia ryzyka wielu chorób. Trochę odchudzona z ilości majonezu sałatka jarzynowa to źródło warzyw. Często na stole znajdziemy także bakalie, czyli rodzynki, suszone morele i orzechy, które są źródłem witamin z grupy B, magnezu, żelaza i błonnika. Mak również ma cenne składniki a szczególnie wapń choć zwykle znajduje się potrawach o wysokiej zawartości cukru dodanego.

Ryby: karp, śledź, łosoś, dorsz, pstrąg są źródłem między innymi białka i tych najcenniejszych nienasyconych kwasów tłuszczowych omega-3 (jest ich najwięcej w rybach tłustych). Kwasy omega-3 mają bardzo dobry wpływ na nasz organizm – działają przeciwzapalnie i są zdrowe m.in. dla układu sercowo-naczyniowego. Warto wyróżnić śledzie, podobnie jak inne ryby, są źródłem zdrowych kwasów tłuszczowych omega-3, które mają korzystny wpływ na zdrowie serca, funkcjonowanie mózgu i układu nerwowego. Dostarczają również jodu, który wspomaga pracę tarczycy, oraz witaminy D, ważnej dla zdrowia kości i zębów a także białka.

Jak jeść zdrowo w święta?

Święta to czas radości, świętowania i spotkań rodzinnych, na który wiele z nas z niecierpliwością czeka. Warto pamiętać, że w strefach tzw. „blue zones” gdzie jest najwięcej stulatków jednym z czynników zdrowia są częste relacje z bliskimi. To sezon pełen smakołyków i świątecznych potraw. Jest tak wiele potraw, na które czekamy cały rok i chcielibyśmy spróbować wszystkiego po trochu - i absolutnie nie ma w tym nic złego! Jeśli chcemy, powinniśmy pozwolić sobie na próbowanie tych potraw bez poczucia winy w tym czasie. Ale bądźmy rozsądni! Powinniśmy dążyć do zachowania równowagi i nie przejadać się.

Przygotowując świąteczne potrawy, pamiętajmy o kilku prostych sztuczkach, które pomogą nam zjeść zdrowiej. Na przykład, zamiast odsmażać pierogi, spróbujmy je ugotować. To znacznie zmniejszy ilość tłuszczu w naszym posiłku. Podobnie, gdy przygotowujemy ciasta, warto zmniejszyć ilość cukru. Czasami można go zastąpić naturalnymi słodkimi opcjami, takimi jak puree z owoców. Wreszcie, gdy robimy sosy na bazie majonezu np. do sałatki jarzynowej czy śledzi, spróbujmy dodać jogurtu. Pozwoli to zmniejszyć ilość tłuszczu bez utraty kremowej konsystencji.

Nie ma potrzeby liczenia kalorii w czasie świąt, ale powinniśmy unikać przesady. Spróbujmy trochę każdego dania, nie zapominajmy o potrawach gotowanych, z dużą ilością warzyw i owoców. Robimy przerwy, traktujemy wigilijne i świąteczne potrawy jako dania, do których siadamy, jemy, cieszymy się i przestajemy jeść, bez wielogodzinnych uczty. Warto na jakiś czas odejść od stołu. Najlepszy będzie spacer ale również aktywności w domu - pozwolą na wydatkowanie nadmiernych kalorii. Dlatego warto zadbać o ruch podczas świąt.

Rozmawiała Klaudia Torchała, zdrowie.pap.pl

Ekspert

Fot. Archiwum K. Wolnickiej

Dr Katarzyna Wolnicka, dietetyczka - Jest kierowniczką Zakładu Edukacji Żywieniowej w Narodowym Instytucie Zdrowia Publicznego PZH – PIB oraz koordynatorką merytoryczną Narodowego Centrum Edukacji Żywieniowej. Współautorka wielu publikacji i poradników dotyczących roli żywienia w profilaktyce i terapii chorób dietozależnych. Autorka krajowych zaleceń żywieniowych w postaci „Talerza zdrowego żywienia” i materiału "W 3 krokach do zdrowia". Zajmuje się m.in. opracowywaniem i upowszechnianiem zaleceń żywieniowych, koordynacją projektów z zakresu edukacji żywieniowej, oceną stanu odżywienia i sposobu żywienia.

Autorka

Klaudia Torchała

Klaudia Torchała - Z Polską Agencją Prasową związana od końca swoich studiów w Szkole Głównej Handlowej, czyli od ponad 20 lat. To miał być tylko kilkumiesięczny staż w redakcji biznesowej, została prawie 15 lat. W Serwisie Zdrowie od 2022 roku. Uważa, że dziennikarstwo to nie zawód, ale charakter. Przepływa kilkanaście basenów, tańczy w rytmie, snuje się po szlakach, praktykuje jogę. Woli małe kina z niewygodnymi fotelami, rowery retro. Zaczyna dzień od małej czarnej i spaceru z najwierniejszym psem - Szógerem.

ZOBACZ TEKSTY AUTORKI

ZOBACZ PODOBNE

  • Adobe

    Czego nie wiecie o wit. B

    Dlaczego witamin B jest kilka, a A i C tylko jedna? I czy potrzebujemy ich wszystkich, czy niektóre są ważniejsze? Może najlepiej suplementować „B-kompleks”? – to tylko niektóre z pytań, jakie przewijają się w internetowych dyskusjach. Warto poszerzyć wiedzę o wit. B, bo bywają one… niebezpieczne.

  • AdobeStock/Felix/peopleimages.com

    Brak apetytu może być winą nowotworu

    „Pacjenci chorzy onkologicznie często mają problem z jedzeniem. Ważne jest, aby zrozumieć, że to nie ich wina. Guz nowotworowy produkuje związki, które informują nasz mózg: „jesteś najedzony”. Do tego dochodzą dolegliwości bólowe, wymioty, zaparcia albo biegunki. Trudno myśleć wtedy o jedzeniu” - tłumaczy dr n. med. Aleksandra Kapała Kierownik Działu Żywienia Klinicznego w Narodowym Instytucie Onkologii im. Marii Skłodowskiej-Curie w Warszawie.

  • Czy ludzkość pokona próchnicę?

    Próchnica zębów – choroba, która towarzyszy nam od zarania dziejów – wciąż pozostaje najbardziej rozpowszechnionym niezakaźnym schorzeniem na świecie. Czy możliwy jest świat, w którym dziury w zębach należą do przeszłości? Naukowcy nie przestają szukać uniwersalnego „lekarstwa na próchnice”.

  • AdobeStock

    Kwasy omega pomagają zadbać o kondycję naszego organizmu

    Badania wykazują, że kwasy omega-3 pomagają zachować sprawność pracy mózgu i funkcji poznawczych w ciągu całego życia, utrzymać prawidłowe ciśnienie krwi oraz zdrowy poziom trójglicerydów, wspierają prawidłowe widzenie, a także wykazują działanie przeciwzapalne - wymienia dr inż. Katarzyna Wolnicka, specjalistka dietetyki i wykładowczyni akademicka z Instytutu Zrównoważonego Żywienia.

NAJNOWSZE

  • Adobe Stock/digicomphoto

    Malaria – gotowi do diagnozy i leczenia?

    Osoby wracające z tropików i mające objawy chorobowe powinny być prowadzone przez ośrodki kliniczne. Malaria to pierwsza choroba, która powinna przyjść lekarzowi do głowy, gdy pacjent wraca z Afryki. Na dzień dobry powinno się wykonać diagnostykę potwierdzającą lub wykluczającą tę chorobę – twierdzi prof. Krzysztof Korzeniewski, specjalista medycyny morskiej i tropikalnej, epidemiologii, dermatologii i wenerologii.

  • Szkoła przyszpitalna oferuje coś więcej niż edukację

  • Rozmawiajmy szczerze z dzieckiem o śmierci

  • Sylkistyna i rezylastyna – nowe białka z polskiego laboratorium

  • Szybki test diagnozujący endometriozę

  • Adobe

    Sezon na kleszczowe zapalenie mózgu

    W Polsce rośnie liczba zachorowań na kleszczowe zapalenie mózgu (KZM). W odróżnieniu od boreliozy, przeciwko KZM można się zaszczepić. Specjaliści zachęcają do immunizacji, bo choroba może mieć dramatyczny przebieg. A roznoszących KZM kleszczy, ze względu na ciepłe zimy, jest coraz więcej. 

  • Nadmiar soli sprzyja nie tylko nadciśnieniu i chorobom nerek

  • Czego nie wiecie o wit. B