Nowe wytyczne: cholesterol trzeba badać jak najwcześniej
Autorka: Monika Grzegorowska
Zaktualizowane wytyczne zalecają pierwsze badanie poziomu cholesterolu już w dzieciństwie. Zawierają również szczegóły dotyczące zmiany stylu życia, a także ulepszone metody obliczania ryzyka wystąpienia zawałów serca i udarów mózgu w przyszłości.
Grupa 11 stowarzyszeń medycznych, w tym American College of Cardiology i American Heart Association, 13 marca 2026 r. opublikowała nowe wytyczne, które mają pomóc lekarzom i ich pacjentom w kontrolowaniu poziomu cholesterolu. Zastępują one wytyczne wydane przez te organizacje w 2018 r.
Specjaliści zalecają pierwsze badanie poziomu cholesterolu około 10. roku życia, aby pomóc pacjentom utrzymać niski poziom cholesterolu i zmniejszyć ryzyko wystąpienia zawału serca lub udaru mózgu w ciągu kolejnych dziesięcioleci.
– Miażdżyca może się zaczynać już w okresie płodowym. Badania pokazały, że jeśli kobieta ciężarna ma podwyższony poziom cholesterolu, cukrzycę i wysokie ciśnienie, rodzi się dziecko, które ma zmiany miażdżycowe. To dlatego w Finlandii poziom cholesterolu sprawdza się wszystkim niemowlętom z grup ryzyka, czyli z rodzin, w których ktoś zmarł na udar lub zawał przedwcześnie, czyli przed 55. rokiem życia – powiedział w wywiadzie dla serwisu Zdrowie prof. Marek Naruszewicz, założyciel Polskiego Towarzystwa Badań nad Miażdżycą.
Specjaliści są zgodni, że w im wcześniejszym wieku zaczniemy badać cholesterol, tym lepiej.
– Coraz więcej mamy pacjentów, którzy mają po 40 lat i trafiają do szpitala z zawałem serca czy udarem mózgu. Mamy zupełnie inne czasy. Dużo stresu, mało aktywności fizycznej, zła dieta, a to przekłada się na stan zdrowia. A już obowiązkowo cholesterol powinny badać osoby, u których w rodzinie wystąpiły nagłe zgony sercowe, udar mózgu, zawały serca, szczególnie w młodym wieku – dodaje prof. Piotr Dobrowolski, kierownik Samodzielnej Poradni Lipidowej Narodowego Instytutu Kardiologii.
Nowością zaktualizowanych wytycznych jest również kalkulator ryzyka sercowo-naczyniowego o nazwie PREVENT, który ma na celu ocenę ryzyka zawału serca i udaru mózgu w ciągu najbliższych 10 i 30 lat u osób dorosłych w wieku 30–79 lat, u których nie stwierdzono jeszcze choroby serca.
„Przesunięcie paradygmatu w stronę proaktywnych strategii profilaktycznych podejmowanych na wcześniejszym etapie życia może znacząco zmienić przebieg chorób układu krążenia i prowadzić do lepszych wyników zdrowotnych u osób, które zachorują dziesiątki lat później” – uważa kardiolog Seth Martin z Centrum Zapobiegania Chorobom Układu Krążenia im. Ciccarone’a przy Johns Hopkins University w USA.
Ponadto w wytycznych zaktualizowano progi poziomu cholesterolu, do których lekarze i inni pracownicy służby zdrowia powinni się odwoływać podczas oceny pacjentów. Specjaliści zalecają wykonywanie dodatkowych testów, które nie są częścią standardowego badania poziomu cholesterolu we krwi ani panelu lipidowego, czyli jednorazową ocenę lipoproteiny(a) (Lp[a]). Jej poziom w ponad 90 proc. zależy od genów i pozostaje względnie stały przez całe życie, co oznacza, że wysokie stężenie jest wrodzone i nie zależy od stylu życia.
Oprócz nowych wytycznych eksperci opublikowali również dokument pt. „The ABCs of Cardiovascular Disease Prevention” („Podstawy zapobiegania chorobom układu krążenia”), w którym przeanalizowano najnowsze dowody dotyczące czynników wpływających na ryzyko chorób serca – w tym cukrzycy, spożycia alkoholu i poziomu tkanki tłuszczowej.
W swoich wnioskach autorzy zauważają, że zalecenia będą musiały ewoluować w miarę lepszego zrozumienia zagrożeń dla zdrowia serca, jakie niosą ze sobą vaping i marihuana. Konieczne jest także doprecyzowanie klinicznej definicji otyłości i jej wpływu na nasz organizm.
Podstawowa rada dotycząca obniżania wysokiego poziomu cholesterolu pozostaje taka sama: odżywiaj się zdrowo, regularnie ćwicz, utrzymuj zdrową wagę, dbaj o odpowiednią ilość snu i nie pal. U niektórych osób konieczne jest również przyjmowanie leków obniżających poziom cholesterolu.