Kilka słonecznych miesięcy w roku nie rozwiąże niedoboru witaminy D

Niedobór witaminy D jest powszechnym problemem w polskiej populacji. Wynika on z obniżonej syntezy skórnej związanej z szerokością geograficzną naszego kraju, stylu życia, używaniem filtrów UV czy procesami starzenia. Eksperci alarmują, że nadchodząca jesień oznacza wyczerpanie letnich zapasów witaminy w organizmie, co może wiązać się z ryzykiem szeregu chorób i gorszym samopoczuciem. 

Fot. PAP MediaRoom – kadr z filmu
Fot. PAP MediaRoom – kadr z filmu

Powodem powszechnego deficytu witaminy D w Polsce jest przede wszystkim położenie geograficzne naszego kraju. W przeważającej części organizm człowieka produkuje ją sam, ale do tego potrzebuje słońca - promieniowania UVB. W naszej strefie geograficznej, ze względu na kąt padania promieni słonecznych, od września do kwietnia jest tego promieniowania za mało, by witamina mogła być wyprodukowana w skórze, nawet w słoneczne dni. Latem z kolei jej syntezę blokują kremy z filtrem, coraz częściej słusznie używane (chronią przed groźnymi nowotworami skóry).

- Witamina D jest kluczowa dla prawidłowego funkcjonowania organizmu. Receptory dla aktywnej formy witaminy D są obecnie niemal we wszystkich komórkach, nawet ośrodkowego układu nerwowego – tłumaczy dr hab. n. med. Anna Antosik-Wójcińska. 

Ekspertka przekonuje, że korzyści zdrowotne wynikające z odpowiedniego poziomu tej witaminy w organizmie nie dotyczą tylko zdrowia kości, ale również obniżają ryzyko wielu chorób m.in. grypy czy gruźlicy, a także chorób autoimmunologicznych – cukrzycy typu 1, stwardnienia rozsianego, reumatoidalnego zapalenia stawów, choroby Crohna oraz związanych z niewłaściwym funkcjonowaniem układu sercowo-naczyniowego (nadciśnienie, miażdżyca, zawał, udar).

- Wiele osób sądzi, że skoro w okresie letnim przebywa przez dłuższą część dnia na zewnątrz, to nie ma problemu z niskim poziomem witaminy D. Nic bardziej mylnego – bez odpowiedniej suplementacji i uwzględnieniu jej w diecie narażamy się na poważne komplikacje zdrowotne – dodaje dr Antosik-Wójcińska. 

Nawet jeśli latem udało nam się dzięki słońcu uzupełnić braki witaminy D, to utrzyma się ona w organizmie tylko przez 2-3 miesiące, zatem późną jesienią będziemy mieć już jej za mało. 

- Zalecana dawka zależy od wieku i masy ciała — dla dzieci i młodzieży to odpowiednio 600-1000 i 800-1000 jednostek na dobę dla osób dorosłych i seniorów 65-75 lat – od 800 -2000 jednostek na dobę.  Seniorzy > 75 lat powinni suplementować witaminę D w dawce 2000-4000 jednostek/dobę przez cały rok. Z kolei kobietom w ciąży bądź karmiącym zaleca się stosowanie 2000 jednostek witaminy D na dobę. Dla każdego pacjenta dawka witaminy D powinna być dobrana do jego potrzeb, dlatego należy skonsultować ją z lekarzem – wyjaśnia Marzena Wierzbicka, medical advisor w Biofarm. 

To właśnie ta polska firma farmaceutyczna zainaugurowała akcję „Dbaj o zdrowie”, w ramach której w najpopularniejszych wakacyjnych kurortach Polacy mogą uzyskać podstawowe informacje dotyczące roli witaminy D w prawidłowym funkcjonowaniu ich organizmów przez cały rok oraz formach jej bezpiecznej, odpowiedzialnej suplementacji. 

Choć problem z niedoborem witaminy D ma charakter globalny, to w Polsce w ciągu ostatnich lat zaobserwowano pozytywne zmiany w skali świadomości wyzwania i uwzględnianiu witaminowych potrzeb.

Rys. Krzysztof "Rosa" Rosiecki

Fakty o witaminach: A, E, D i K

„Witamina to substancja, która czyni cię chorym, jeśli jej nie zjesz” – zdefiniował kiedyś noblista Albert Szent-Gyorgyi, odkrywca witamin C i P. Ale nadmiar witamin też uczynić może chorym. Łatwiej o to przy zażywaniu witamin rozpuszczalnych w tłuszczach: A, D, E i K .

- Na przestrzeni pięciu lat sprzedaż produktów dostępnych bez recepty zawierających witaminę D3 (cholekalcyferol) wzrosła wartościowo aż o 170 proc. i ilościowo o ponad 100 proc. Oznacza to, że nasze społeczeństwo już wie, jak ważne jest stosowanie witaminy D profilaktycznie i leczniczo, czyli edukacja w tym zakresie okazuje się skuteczna - zauważa Marzena Wierzbicka.

W ramach akcji „Dbaj zdrowie”, w sierpniu br. na polskich plażach przeprowadzono wśród ochotników pomiar witaminy D w organizmach. Jej niski poziom zdiagnozowano blisko 40 proc. z nich — i to pod koniec okresu, w którym nasłonecznienie jest optymalne dla jej naturalnej, skórnej syntezy. Z drugiej strony, rażący niedobór stwierdzono u niewielkiego odsetka pacjentów, co prawdopodobnie ma związek z rosnącą wiedzą na temat skutków niedoboru witaminy D oraz potrzebą jej suplementacji. Jednak dalsza edukacja społeczeństwa w kwestii istotnej roli witaminy D nadal jest koniecznością. 

Niedobór witaminy D staje się tym bardziej palącym problemem, im szybciej starzejemy się jako społeczeństwo. 

- Osobom po 75 r. ż. witaminę D należy podawać przez cały rok w dawce 2 000-4 000 jednostek na dobę. U takich pacjentów zmniejszona syntez skórna, obniżone wchłanianie z przewodu pokarmowego oraz zmieniony metabolizm witaminy D sprawiają, że w tej grupie wiekowej zaleca się suplementację przez cały rok – wyjaśnia Marzena Wierzbicka.

Podczas akcji „Dbaj o zdrowie” eksperci Biofarm przypominali również o potrzebie dbania o prawidłowy poziom magnezu. Tak jak witamina D jest on niezbędny dla prawidłowego funkcjonowania organizmu, a jego niedobór również dotyka znacznej części populacji.
-Magnez jest nazywany <<pierwiastkiem życia>>, gdyż pozwala na utrzymanie odpowiedniego poziomu innych, kluczowych jonów, takich jak wapń, potas czy sód. Magnez uczestniczy także w kilkuset procesach biochemicznych w naszych ciałach – warunkuje właściwe działanie układu nerwowego, pokarmowego czy mięśniowego. Dlatego każdy z nas, niezależnie od wieku czy płci, powinien pamiętać o suplementacji magnezu – zaznacza dr hab. n. med. Marcin Barylski. 

- Z naszą akcją “Dbaj o zdrowie” postanowiliśmy dotrzeć do Polaków podczas ich urlopów, w pięknych, polskich kurortach, aby przypomnieć im, że o prawidłowy poziom witaminy D i magnezu należy dbać przez 365 dni w roku. Zadbajmy o odpowiednią dietę i suplementację dla całej rodziny – przekonuje ekspertka firmy Biofarm. 

Źródło: PAP Mediaroom
 

ZOBACZ PODOBNE

  • Adobe Stock/Photographee.eu

    Kiedy wybrać się po raz pierwszy z córką do ginekologa?

    Pierwsza wizyta dziewczynki u ginekologa to duże przeżycie, ale lepiej jej nie odkładać. Jeśli nic niepokojącego się nie dzieje, to można pojawić się w gabinecie po roku od pierwszego krwawienia, nie później jednak niż do ukończenia przez młodą pacjentkę 15 lat. Przed wizytą warto porozmawiać o tym, co czeka ją w gabinecie – radzi dr n. med. Ewa Kuś, konsultant ds. ginekologii i położnictwa Grupy Luxmed.

  • Fot. PAP/P. Werewka

    Sól jodowana: jak ustrzegliśmy się poważnej choroby

    Niedobór jodu może wywołać chorobę charakteryzującą się głębokim ubytkiem możliwości intelektualnych. To właśnie on odpowiadał w dawnych czasach za występowanie na terenie Szwajcarii tzw. kretynizmu endemicznego. Polska ustrzegła się tego losu, bo w 1935 roku wprowadzono skuteczną profilaktykę - do soli kuchennej dodawany był jodek potasu.

  • fot. tanantornanutra/Adobe Stock

    Jak wygląda świat, gdy traci się wzrok?

    Pewnego dnia obudziłem się i już nic nie widziałem. Całe dzieciństwo przygotowywano mnie na ten moment, ale czy można być na to naprawdę gotowym? Największą szkołę życia dało mi morze. Ono buja każdego tak samo – opowiada Bartosz Radomski, fizjoterapeuta i przewodnik po warszawskiej Niewidzialnej Wystawie.

  • P. Werewka/PAP

    Milowy krok – przeszczep gałki ocznej

    W okulistyce mamy za sobą kolejny krok milowy – przeszczep gałki ocznej. Na razie jednak to operacja kosmetyczna, bo nie umiemy jeszcze połączyć nerwów wzrokowych, a więc przywrócić widzenia. Wszystko jednak przed nami – wyraził nadzieję prof. Edward Wylęgała, kierownik Katedry i Oddziału Klinicznego Okulistyki Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach.

NAJNOWSZE

  • Adobe Stock/digicomphoto

    Malaria – gotowi do diagnozy i leczenia?

    Osoby wracające z tropików i mające objawy chorobowe powinny być prowadzone przez ośrodki kliniczne. Malaria to pierwsza choroba, która powinna przyjść lekarzowi do głowy, gdy pacjent wraca z Afryki. Na dzień dobry powinno się wykonać diagnostykę potwierdzającą lub wykluczającą tę chorobę – twierdzi prof. Krzysztof Korzeniewski, specjalista medycyny morskiej i tropikalnej, epidemiologii, dermatologii i wenerologii.

  • Szkoła przyszpitalna oferuje coś więcej niż edukację

  • Rozmawiajmy szczerze z dzieckiem o śmierci

  • Sylkistyna i rezylastyna – nowe białka z polskiego laboratorium

  • Szybki test diagnozujący endometriozę

  • Adobe

    Sezon na kleszczowe zapalenie mózgu

    W Polsce rośnie liczba zachorowań na kleszczowe zapalenie mózgu (KZM). W odróżnieniu od boreliozy, przeciwko KZM można się zaszczepić. Specjaliści zachęcają do immunizacji, bo choroba może mieć dramatyczny przebieg. A roznoszących KZM kleszczy, ze względu na ciepłe zimy, jest coraz więcej. 

  • Nadmiar soli sprzyja nie tylko nadciśnieniu i chorobom nerek

  • Czego nie wiecie o wit. B