Bruceloza groźna nie tylko dla bydła

Bruceloza – bakteryjna choroba zwierząt znana od ponad 130 lat – wciąż zagraża ludziom, choć większość kojarzy ją co najwyżej z hodowlą bydła. Czym jest ta choroba, gdzie występuje i jaki jest jej przebieg u człowieka?

Adobe
Adobe

Bruceloza to choroba zakaźna wywoływana przez bakterie brucella. Patogeny przenoszone przez zwierzęta – m.in. krowy, psy, owce, kozy i świnie – zagrażają także ludziom. Z powodu brucelozy Bośnia i Hercegowina ogłosiła w czerwcu stan klęski żywiołowej w gminie Vogoszcia, w pobliżu stolicy państwa. Wcześniej alarm podniosły służby w Austrii – przy drogach znajdowano tam truchła padłych od brucelli zajęcy.

W ostatnich latach bruceloza zwróciła na siebie uwagę badaczy na nowo dzięki alertom amerykańskiego Centers for Disease Control and Prevention (CDC) i projektom międzynarodowych zespołów One Health. Dr William Bower, epidemiolog z CDC, ostrzegał w mediach przed „rzadką, ale potencjalnie ciężką” infekcją Brucella RB51 po wypiciu surowego mleka, podkreślając, że choroba, nawet bezobjawowa, „może przejść w przewlekłą postać oddziałującą na zdrowie latami”. Z kolei dr Angela Arenas z Texas A&M bada brucelozę jako modelowy problem trangatunkowy. „Brucella wpływa na ludzi, zwierzęta gospodarskie i dzikie” – podkreśla naukowczyni.

W skali świata bruceloza występuje przede wszystkim w basenie Morza Śródziemnego, na Bliskim Wschodzie, w Ameryce Łacińskiej i Afryce, ale globalizacja rynku żywności oraz moda na „kontakt z naturą” – sprawiły, że choroba powoli powraca. Najnowszy raport ECDC podaje, że w 2022 r. w UE/EOG odnotowano 199 potwierdzonych przypadków – to zaledwie 0,04 na 100 tys. mieszkańców, lecz aż 70 proc. pacjentów wymagało hospitalizacji, co dobitnie podkreśla ciężkość kliniczną choroby.

W rutynowych statystykach chorób zakaźnych w Polsce nie odnotowuje się brucelozy, bo ostatnie rodzime ogniska wygaszono kilkadziesiąt lat temu; zakażenia są dziś głównie „importowane”, choćby przez urlopowiczów wracających z południa Europy. 

Liczna rodzina Brucella

Brucella to niewielkie, wyjątkowo inwazyjne pałeczki Gram-ujemne. Do zakażeń ludzi prowadzą głównie trzy gatunki: B. melitensis (kozy i owce), B. abortus (bydło) oraz B. suis (świnie). W krajach uprzemysłowionych coraz częściej pojawia się też B. canis przenoszona przez psy.
Bakterie są wewnątrzkomórkowe – dostają się do makrofagów i potrafią w nich przetrwać, co tłumaczy zarówno przewlekły przebieg choroby, jak i trudności terapeutyczne. Dodatkową komplikację wprowadziła szczepionka RB51 stosowana u bydła. Używana w niej linia drobnoustrojów jest oporna na rifampicynę, jeden z głównych antybiotyków wykorzystywanych u ludzi, i nie wytwarza przeciwciał wychwytywanych rutynowymi testami serologicznymi. 

Drogi zakażenia brucelozą a codzienne ryzyko

Najczęstszą bramą wejścia bakterii u ludzi pozostaje układ pokarmowy. Konsumpcja niepasteryzowanego mleka, serów czy lodów stanowi dobrze udokumentowane źródło większości ognisk brucelozy. W cytowanym wcześniej komunikacie CDC dr Bower przypominał, że wystarczy kubek surowego mleka, by narazić się na groźbę długoletnich powikłań. 

Fot. PAP

Wścieklizna u ludzi i zwierząt - zapobieganie

Zaraźliwe szaleństwo od dawna przerażało i zarazem fascynowało ludzi, pojawiając się m.in. w niezliczonych dziełach literackich i filmach. Sprawdź, co warto wiedzieć o tej zabójczej chorobie.


Do zakażeń dochodzi też przy bezpośrednim kontakcie z łożyskiem, krwią lub wydzielinami porodowymi zwierząt, zwłaszcza u rolników, weterynarzy i pracowników rzeźni. Mniej znany, ale coraz ważniejszy wektor to psy. Dr Arenas wskazuje, że osoby pomagające przy porodach szczeniąt lub pracujące w schroniskach wystawiają się na większe ryzyko infekcji B. canis. 
Transmisja między ludźmi – choć opisywana – pozostaje anegdotyczna i nie odgrywa roli w szerzeniu się choroby.

Obraz kliniczny brucelozy – od „grypy” do wyniszczającej choroby przewlekłej

Początek brucelozy jest zwodniczo łagodny: gorączka falująca, poty nocne, bóle głowy i stawów, uczucie głębokiego zmęczenia. U części chorych pojawiają się hepatosplenomegalia (powiększenie śledziony i wątroby), utrata masy ciała, a w ciągu kolejnych miesięcy – zapalenie wsierdzia, zapalenie kości i stawów czy zaburzenia neuropsychiatryczne. 

To właśnie przewlekłość i nieswoistość objawów, na którą zwraca uwagę dr Bower, powoduje, że pacjenci latami pozostają niediagnozowani. 

Dr Arenas opisuje podobny wachlarz dolegliwości u osób zakażonych B. canis: od nawracającej gorączki po długotrwałe zmęczenie i zapalenie stawów. Niezależnie od gatunku bakterii, kluczowe jest szybkie wdrożenie terapii, zanim drobnoustroje wnikną głęboko w narządy.
Diagnostyka standardowa brucelozy opiera się na wykrywaniu przeciwciał aglutynujących lub hodowli krwi. Hodowla jest powolna i wymaga specjalnych laboratoriów, a przeciwciała mogą się nie wytwarzać w przypadku infekcji RB51. Do tego dochodzi zjawisko „maskowania” symptomów przez antybiotyki przyjmowane z innych przyczyn. W efekcie oficjalne statystyki znacząco zaniżają realną zapadalność na tę chorobę.

Fot.PAP

Salmonella od kota czy psa? Uwaga na zoonozy!

Włochaci pupile mogą nas niechcący zarazić chorobami - bakteryjnymi, wirusowymi, grzybiczymi lub pasożytniczymi. Zagrożenie będzie jednak niewielkie, jeśli zadbamy o higienę.

Metaanaliza opublikowana na początku 2024 r. w „Emerging Infectious Diseases” szacuje, że co roku dochodzi na świecie do ok. 2,1 mln nowych zachorowań, czyli ponad dwukrotnie więcej, niż podawały wcześniejsze raporty. Największe obciążenie nadal dźwigają Afryka i Azja, jednak jednostkowe ogniska nie omijają Europy ani obu Ameryk. 

Dr Arenas podkreśla, że w wielu regionach Afryki bruceloza jest „endemiczna, a społeczności nauczyły się z nią żyć”, co utrudnia jej zwalczanie. Globalizacja handlu produktami zwierzęcymi i migracje ludzi sprzyjają przenoszeniu patogenu do nowych stref.

Profilaktyka brucelozy – od pastwiska do talerza

Najskuteczniejszą barierą pozostaje szczepienie zwierząt i pasteryzacja mleka. RB51, choć budzi kontrowersje, znacząco ograniczyła zachorowania na brucelozę u krów i liczbę przypadków u ludzi. Kraje wolne od B. abortus rozważają jednak stopniowe odchodzenie od tej szczepionki, by zminimalizować rzadkie, lecz poważne infekcje poszczepienne. W odniesieniu do konsumentów w obszarach występowania brucelozy CDC zaleca prostą zasadę: jeśli nie masz pewności, że produkt mleczny jest pasteryzowany – nie jedz go. 

Gdy istnieje ryzyko kontaktu z bakteriami Brucella (na przykład po wypiciu surowego mleka), CDC rekomenduje natychmiastową profilaktykę antybiotykową. Leczenie pełnoobjawowej choroby trwa co najmniej sześć tygodni i zwykle obejmuje doksycyklinę w skojarzeniu z rifampicyną; przy szczepie RB51 konieczne są alternatywne schematy. Opóźnienie terapii zwiększa prawdopodobieństwo nawrotów, które potrafią wystąpić nawet po kilku latach. Równolegle trwają prace mające na celu opracowanie nowych szczepionek, zwłaszcza przeciw B. melitensis i B. canis, co może przynieść rewolucję w kontroli tych zoonoz.

Dane WHO i ECDC dowodzą, że bruceloza, choć rzadka w Europie, wciąż stanowi zagrożenie wymagające czujności. Istnieje ryzyko, że z czasem może się pojawić także w Polsce, gdzie masowe wyjazdy do gospodarstw agroturystycznych i zakupy „swojskich” serów stają się elementem stylu życia.
 

Autorka

PAP

Luiza Łuniewska - Dziennikarka, reportażystka, redaktorka. Pisuje o wielkich triumfach medycyny i jej wstydliwych sekretach. Lubi nowinki z dziedziny genetyki. Była dziennikarką Życia Warszawy i Newsweeka, pracowała też w TVN i Superstacji. Jest absolwentką Instytutu Stosunków Międzynarodowych UW. Wielbicielka kotów dachowych i psów ras północnych.

ZOBACZ TEKSTY AUTORKI

ZOBACZ WIĘCEJ

  • AdobeStock

    Czy te warzywa mogą szkodzić?

    Pomidory, papryka, ziemniaki i bakłażany bywają wykluczane z diety osób z chorobami autoimmunologicznymi, podobnie jak brokuły, kapusta czy kalafior. Powodem mają być zawarte w nich związki, które mogą wpływać na układ odpornościowy lub pracę tarczycy. Problem w tym, że między biologiczną hipotezą a dowodem klinicznym jest spora różnica.

  • PAP/Lech Muszyński

    Grypa po zaszczepieniu już nie tak straszna

    Szczepienie przeciw grypie nie gwarantuje, że choroba nas ominie, ale – jak dowodzą kolejne badania – zmniejsza ryzyko ciężkiego przebiegu i hospitalizacji, szczególnie wśród osób z grup ryzyka. W aptekach dostępne są trzy rodzaje szczepionek. Bezpłatnie mogą zaszczepić się niepełnoletni, kobiety w ciąży i połogu oraz osoby od 65 lat. Dorośli w wieku 18-64 lat mają uprawnienie do 50 proc. refundacji.

  • PAP/Szymon Pulcyn

    Alergia nie kończy się wraz z latem

    Koniec lata nie musi oznaczać końca alergii. We wrześniu w powietrzu nadal mogą unosić się pyłki uczulających roślin, m.in. bylicy i ambrozji. Dlatego katar, kichanie i łzawienie oczu, które pojawiają się lub nasilają na początku jesieni, nie zawsze są oznaką przeziębienia. Sezon alergiczny może trwać znacznie dłużej, niż podpowiada kalendarz.

  • Adobe Stock

    Profilaktyka to coś więcej niż wiedza i motywacja

    Cztery pokolenia Polek zabrały głos w badaniu Gedeon Richter Polska. Wyniki pokazują, że profilaktyka często pozostaje na drugim planie i jest czymś więcej niż wiedzą i motywacją. Dlaczego kobiety często odwlekają wizyty u ginekologa, badanie piersi i czy etap życia zmienia to podejście? Na odpowiedź składa się wiele elementów: dotychczasowe doświadczenie z gabinetu, dostępność, koszt i czas badań, ale też wzorce wyniesione z domu.

NAJNOWSZE

  • AdobeStock

    Czy te warzywa mogą szkodzić?

    Pomidory, papryka, ziemniaki i bakłażany bywają wykluczane z diety osób z chorobami autoimmunologicznymi, podobnie jak brokuły, kapusta czy kalafior. Powodem mają być zawarte w nich związki, które mogą wpływać na układ odpornościowy lub pracę tarczycy. Problem w tym, że między biologiczną hipotezą a dowodem klinicznym jest spora różnica.

  • Coraz więcej udarów mózgu u młodych

  • Alergia nie kończy się wraz z latem

  • Ratownicy i mundurowi też mogą potrzebować wsparcia

  • Profilaktyka to coś więcej niż wiedza i motywacja

  • Klinika Chirurgii Ogólnej, Transplantacyjnej i Wątroby WUM PAP/Leszek Szymański

    Zwłóknienie wątroby dotyka już młode osoby

    Związana z zaburzeniami metabolicznymi marskość wątroby może się rozwijać już u młodych dorosłych. Ważną rolę odgrywa przy tym nadwaga w dzieciństwie, a znaczenie może mieć nawet zbyt wysokie BMI rodziców. Młodsze osoby potrzebują też specjalnej diagnostyki.

  • Grypa po zaszczepieniu już nie tak straszna

  • Demencja pozbawia apetytu

Serwisy ogólnodostępne PAP