Stres finansowy groźniejszy dla serca niż inne czynniki ryzyka

Stres finansowy może powodować szybsze starzenie się serca niż rozmaite inne czynniki ryzyka chorób układu krążenia – wynika z nowego badania opublikowanego w czasopiśmie „Mayo Clinic Proceedings”.

AdobeStock
AdobeStock

O tym, że przewlekły stres zwiększa ryzyko chorób sercowo-naczyniowych, wiemy już od dawna. Tym razem naukowcy postanowili zbadać, czy znaczenie ma rodzaj stresu, a dokładniej jak na nasze zdrowie wpływa stres związany z trudnościami lub niepewnością finansową.

W tym celu przeanalizowali dane ponad 280 tys. dorosłych, którzy wypełnili szczegółowe ankiety dotyczące czynników społecznych i ekonomicznych w ich życiu oraz poddali się klinicznej ocenie zdrowia układu sercowo-naczyniowego. Badacze skupili się na tzw. „wieku sercowo-naczyniowym”, który odzwierciedla biologiczny wiek serca i naczyń krwionośnych danej osoby w porównaniu z tym, jakiego można by oczekiwać po jej rzeczywistym wieku.

Stwierdzono, że u osób, które zgłaszały wyższy poziom stresu finansowego i braku bezpieczeństwa żywnościowego, wykazano tendencję do bardziej zaawansowanego starzenia się układu sercowo-naczyniowego, nawet po uwzględnieniu tradycyjnych medycznych czynników ryzyka.

Adobe Stock

Na stres są sposoby

Przeciągający się stres rujnuje zdrowie. Są sposoby, by mu zaradzić. Może warto traktować trudności jak zadania do rozwiązania? „Wybiegać” negatywne emocje? Porozmawiać z kimś życzliwym o tym, co nas gnębi?*

Wiadomo, że hormony stresu, takie jak kortyzol i adrenalina, wpływają na ciśnienie krwi, tętno, stany zapalne i metabolizm. Wielokrotna aktywacja tych układów przez długi czas może przyczyniać się do uszkodzenia serca i naczyń krwionośnych. Z czasem ten skumulowany efekt może przypominać ten obserwowany w procesie starzenia się lub w przypadku długotrwałych schorzeń.

- Coraz więcej dowodów wskazuje, że czynniki społeczno-ekonomiczne, takie jak dochód, majątek i poziom wykształcenia, stanowią fundamentalne przyczyny szerokiego zakresu wyników zdrowotnych. Jednym z mechanizmów, poprzez które te czynniki oddziałują na organizm, jest stres finansowy — szczególny rodzaj stresu, który często ma charakter przewlekły i trudny do wyeliminowania - mówi prof. Agnieszka Olszanecka adiunkt I Kliniki Kardiologii i Elektrokardiologii Interwencyjnej oraz Nadciśnienia Tętniczego w Instytucie Kardiologii UJ CM.

Okazuje się, że stres finansowy ma pewne unikalne cechy, które czynią go szczególnie silnym. 

„W przeciwieństwie do ostrego czynnika stresu, takiego jak rychły termin wykonania pracy czy krótka choroba, stres finansowy jest często przewlekły i ciągły. Może obejmować uporczywe zmartwienia związane z rachunkami, stabilnością mieszkaniową, kosztami leczenia, długami lub utrzymaniem członków rodziny. Ponieważ pieniądze wpływają na tak wiele aspektów codziennego życia, trudno jest uciec od stresu finansowego. Może on zakłócać sen, ograniczać dostęp do zdrowej żywności lub opieki medycznej oraz ograniczać możliwości ćwiczeń i odpoczynku. Wszystkie te czynniki nasilają się i z czasem mogą zwiększać ryzyko chorób sercowo-naczyniowych” – tłumacz dr Leany Wen lekarz medycyny ratunkowej i profesor nadzwyczajny na Uniwersytecie George’a Washingtona w wywiadzie dla CNN.

Fot. PAP/Jacek Turczyk

Stres może złamać serce?

Dowiedziałaś się o niespodziewanych zaręczynach córki i poczułaś nagły ból w klatce piersiowej? Uczestniczyłaś w stłuczce, a potem zaczęło kłuć Cię serce i pojawiły się problemy z oddychaniem? Możliwe, że cierpisz na „zespół złamanego serca”.

Nie oznacza to jednak, że stres finansowy zastępuje tradycyjne czynniki ryzyka, lecz że dodatkowo je potęguje. Osoba np. z nadciśnieniem tętniczym, która jednocześnie zmaga się z poważnymi problemami finansowymi, może być narażona na dodatkowe ryzyko.

- Stres finansowy, analizowany w omawianej pracy, jest silnym czynnikiem wpływającym na funkcjonowanie układu krążenia. Związek stresu z chorobami sercowo-naczyniowymi jest znany i badany od wielu lat. Stres definiuje się jako niespecyficzną reakcję organizmu na bodźce zakłócające jego szeroko rozumianą równowagę. Jest on nieodłącznym elementem życia — z jednej strony pełni funkcję sygnału ostrzegawczego, z drugiej mobilizuje organizm do działania w sytuacjach presji lub zwiększonego wysiłku. W odpowiedzi na stres dochodzi do aktywacji osi hormonalnej, zwiększonego wydzielania kortyzolu przez nadnercza, przyspieszenia rytmu serca oraz wzrostu ciśnienia tętniczego - wyjaśnia polska specjalistka.

To nie pierwsze badanie tego typu. W 2024 r. naukowcy z University College London opublikowali w czasopiśmie „Brain, Behavior and Immunity” wyniki swoich badań na grupie 4934 osób w wieku 50 lat i starszych. 

Badacze stwierdzili, że narażenie na stresujące okoliczności w ciągu ostatnich dwóch lat, np. rola nieformalnego opiekuna, doświadczenie żałoby lub rozwodu, wiązało się z 61-procentowym wzrostem prawdopodobieństwa przynależności do grupy wysokiego ryzyka cztery lata później.

Fot. PAP/Zdjęcie ilustracyjne

Siedem grzechów prowadzących do zawału i udaru

Eksperci ostrzegają, że w najbliższych latach przybędzie ludzi cierpiących na choroby układu krążenia. Poznaj siedem czynników im sprzyjających, a zatem zyskaj wiedzę, jak chronić się przed zawałem i udarem.

Osoby, które zgłaszały jedynie problemy finansowe – czyli przekonanie, że mogą nie mieć wystarczających środków finansowych na pokrycie swoich przyszłych potrzeb – po czterech latach o 59 proc. częściej należały do grupy wysokiego ryzyka.

„Odkryliśmy, że stres finansowy ma największy negatywny wpływ na zdrowie biologiczne, choć potrzebne są dalsze badania, aby to potwierdzić. Może to wynikać z faktu, że ta forma stresu może wpływać na wiele aspektów naszego życia, prowadząc do konfliktów rodzinnych, wykluczenia społecznego, a nawet głodu lub bezdomności” – powiedziała główna autorka badania, doktorantka Odessa S. Hamilton z Instytutu Epidemiologii i Opieki Zdrowotnej University College London.

- Stres przewlekły powoduje szereg utrwalających się, negatywnych zmian w organizmie i wpływa na zdrowie sercowo-naczyniowe nie tyle poprzez bezpośrednie wywoływanie choroby, ile poprzez zaostrzanie jej przebiegu oraz nakładanie się na inne czynniki ryzyka i wzmacnianie ich oddziaływania na układ krążenia - dodaje prof. Olszanecka.

Znaczenie tego problemu jest dostrzegane przez kardiologów — w ubiegłym roku ukazały się wytyczne Europejskiego Towarzystwa Kardiologicznego (ESC), które zwracają uwagę na potrzebę uwzględniania stresu i objawów depresji w codziennej praktyce kardiologicznej oraz podkreślają rolę kardiologów w ich rozpoznawaniu i kierowaniu pacjentów do odpowiedniego wsparcia lub dalszej opieki specjalistycznej.

Autorka

Monika Grzegorowska

Monika Grzegorowska - O dziennikarstwie marzyła od dziecka i się spełniło. Od zawsze to było dziennikarstwo medyczne – najciekawsze i nie do znudzenia. Wstępem była obrona pracy magisterskiej o błędach medycznych na Wydziale Resocjalizacji. Niemal całe swoje zawodowe życie związała z branżowym Pulsem Medycyny. Od kilku lat swoją wiedzę przekłada na bardziej przystępny język w Serwisie Zdrowie PAP, co doceniono przyznając jej Kryształowe Pióro. Nie uznaje poranków bez kawy, uwielbia wieczory przy ogromnym stole z puzzlami. Życiowe baterie ładuje na koncertach i posiadówkach z rodziną i przyjaciółmi.

ZOBACZ TEKSTY AUTORKI

ZOBACZ WIĘCEJ

  • Adobe Stock

    Chore geny, zdrowy człowiek

    Testy genetyczne stały się powszechnie dostępne, ale wiedza o tym, co naprawdę oznacza wynik badania, wciąż pozostaje ograniczona. Tymczasem nauka pokazuje, że dziedziczenie chorób rzadko bywa jednoznaczne. Ta sama mutacja genetyczna może u jednej osoby pozostać bezobjawowa, a u innej prowadzić do ciężkiej choroby. Nauka coraz lepiej tłumaczy, dlaczego tak się dzieje.

  • AdobeStock

    WHO ostrzega przed Ebolą

    Światowa Organizacja Zdrowia uważa, że rozprzestrzeniający się wirus Ebola w Demokratycznej Republice Konga i Ugandzie jest „zagrożeniem zdrowia publicznego o zasięgu międzynarodowym”. Choć zdaniem WHO sytuacja nie spełnia jeszcze kryteriów „stanu wyjątkowego pandemii”, to wraz ze wzrostem liczby zachorowań, ponad 80 podejrzeniami zgonów i brakiem zatwierdzonej szczepionki, narastają obawy o skuteczność powstrzymania epidemii.

  • Migrena to nie choroba księżniczek

    Migrena to poważna choroba neurologiczna, a nie fanaberia, jak często się ją postrzega. Nie wystarczy zwykła tabletka przeciwbólowa, by ból przeszedł. Są już nowoczesne, skuteczne sposoby leczenia migreny. Przede wszystkim wiemy już, że należy leczyć ją profilaktycznie, najlepiej zaraz po rozpoznaniu, bo to prowadzi do zmniejszenia liczby i intensywności napadów migrenowych i pozwala wrócić do funkcjonowania.

  • PAP/Marian Zubrzycki

    Zakażenie SARS-CoV-2 w ciąży raczej nie zwiększa ryzyka wad wrodzonych

    Badacze przyjrzeli się zależności między laboratoryjnie potwierdzonym zakażeniem SARS-CoV-2 u kobiety w ciąży a wadami wrodzonymi u noworodków. Analiza pokazuje, że nie zwiększa ono ryzyka ich wystąpienia, ale naukowcy wskazują na potrzebę pogłębienia badań, jeśli chodzi o zakażenia w pierwszym trymestrze czy konkretne wady, szczególnie serca.

NAJNOWSZE

  • Adobe Stock

    Pionizacja pacjenta czasem ważniejsza od tabletki

    Pionizacja pacjenta, który był z różnych powodów przykuty do łóżka, to niezwykle istotny proces w dochodzeniu do zdrowia. Wymaga ścisłej współpracy personelu na oddziale szpitalnym, a zaczyna się od drobnych czynności, nie tylko nauki chodu. Często niedoceniana na oddziałach, ale ogranicza powikłania, otwiera drogę m.in. do stymulacji układu nerwowego, ruchowego, krążenia, oddychania, trawiennego i wydalniczego.

  • WHO ostrzega przed Ebolą

  • Migrena to nie choroba księżniczek

  • Chirurgia odleżyn – niszowy temat

  • Jeśli doświadczasz przemocy zadzwoń na Niebieską Linię. Otrzymasz realną pomoc.

  • Adobe Stock

    Chore geny, zdrowy człowiek

    Testy genetyczne stały się powszechnie dostępne, ale wiedza o tym, co naprawdę oznacza wynik badania, wciąż pozostaje ograniczona. Tymczasem nauka pokazuje, że dziedziczenie chorób rzadko bywa jednoznaczne. Ta sama mutacja genetyczna może u jednej osoby pozostać bezobjawowa, a u innej prowadzić do ciężkiej choroby. Nauka coraz lepiej tłumaczy, dlaczego tak się dzieje.

  • Zakażenie SARS-CoV-2 w ciąży raczej nie zwiększa ryzyka wad wrodzonych

  • Szczepienie mężczyzn przeciwko wirusowi HPV dwukrotnie zmniejsza ryzyko rozwoju nowotworu głowy i szyi

Serwisy ogólnodostępne PAP