Swędzenie to sygnał alarmowy

Swędzenie przywykliśmy traktować jako lekki dyskomfort – zwłaszcza gdy nie nas to dotyczy. Tymczasem świąd zawsze jest sygnałem alarmowym od organizmu. Zazwyczaj dotyczy błahostki,  bywa jednak sygnałem poważnej ogólnoustrojowej choroby. 

Adobe
Adobe

Swędzenie to zjawisko powszechnie znane, lecz równie często traktowane marginalnie zarówno przez pacjentów, jak i lekarzy. Kojarzy się głównie z codziennymi, drobnymi podrażnieniami: ukąszeniami komarów czy reakcjami alergicznymi. Niewiele osób zdaje sobie sprawę, że świąd może być objawem poważnych chorób ogólnoustrojowych, które dotyczą nie tylko skóry, ale także wątroby, nerek, układu pokarmowego i immunologicznego. Na całym świecie prowadzone są badania nad mechanizmami tego zjawiska, a jednym z najbardziej „oddanych sprawie” jest prof. Gil Yosipovitch, szef katedry dermatologii Uniwersytetu Medycznego w Miami i dyrektor Miami Itch Center. 


Skąd bierze się uczucie swędzenia?

„Swędzenie jest odrębnym zjawiskiem od bólu, mimo że mechanizmy neurobiologiczne są podobne. W przypadku swędzenia kluczową rolę odgrywają włókna C, które w różny sposób reagują na bodźce pruritogenne, takie jak histamina, interleukiny czy neuropeptydy” – tłumaczy prof. Yosipovitch.

Specjalista podkreśla, że procesy zapalne, uwalnianie histaminy, aktywacja interleukin czy zaburzenia w barierze skórnej są tylko niektórymi z czynników wywołujących swędzenie. Ważne są wspominane przez niego włókna C, które przesyłają sygnały do mózgu, powodując charakterystyczne uczucie.

Badania Yosipovitcha koncentrują się na zrozumieniu tych mechanizmów, a w szczególności na roli interleukiny 31, której nadmiar może prowadzić do przewlekłego świądu, szczególnie u pacjentów z atopowym zapaleniem skóry, ale także w przypadku innych chorób zapalnych, jak np. choroby wątroby. 

„Interleukina 31 odgrywa kluczową rolę także u pacjentów z chorobami wątroby” – podkreśla Yosipovitch. Wskazuje też na jej wpływ na mechanizmy immunologiczne, które wydają się być powiązane z objawami świądu.


Co nas swędzi? Badania nad świądem na świecie

Naukowiec od kilkudziesięciu lat prowadzi badania nad swędzeniem i wielokrotnie był nagradzany za prace nad złożonością i wieloaspektowością problemu. Przedmiot jego badań bywał też jednak traktowany z lekceważeniem. Za pomysł, by zbadać jak, co i gdzie swędzi ludzi na różnych kontynentach – różnych ras, różnej płci i w różnym wieku – został nominowany do prześmiewczego IgNobla (ang. gra słów – nawiązanie do Nagrody Nobla, ale brzmiące jak słowo „niegodny”), w Polsce znanego również jako „antynobel”.

Mimo drwin Yosipovitch nie poddał się i w 2024 roku przeprowadzono największe na świecie badanie dotyczące świądu. Objęło ono ponad 50 tys. osób z 20 krajów z różnych części świata. Ujawniło ono, jak szeroki jest zasięg problemu oraz jak różne czynniki wpływają na częstotliwość występowania świądu.

Okazało się, że niemal 40 proc badanych doświadczyło swędzenia w ciągu tygodnia poprzedzającego sondaż, co czyni je jednym z najczęściej zgłaszanych objawów zdrowotnych na świecie. Osoby z chorobami skóry trzy razy częściej doświadczały swędzenia niż wolni od problemów dermatologicznych. 

Yosipovitch zwraca uwagę, że blisko co trzecia osoba (28,8 proc.) bez żadnej diagnozy dermatologicznej także zgłaszała swędzenie w ciągu siedmiu dni poprzedzających badanie. To – jego zdaniem – niezwykle istotny wynik, który dowodzi, że przyczyny świądu wykraczają poza samą skórę i mogą być związane z innymi problemami zdrowotnymi.

Badacz i jego zespół zauważyli, że największą grupę pacjentów doświadczających świądu stanowią osoby powyżej 65. roku życia. W tej grupie wiekowej zgłaszało problem aż 50 proc. osób – z wiekiem skóra staje się coraz bardziej sucha i podatna na podrażnienia. Wyniki wcześniejszych badań sugerowały też, że osoby starsze mogą odczuwać swędzenie ze względu na wyższy poziom czynników zapalnych w organizmie, co mogłoby dawać objawy podobne do egzemy. 

Rys. Krzysztof "Rosa" Rosiecki

9 faktów o atopowym zapaleniu skóry

Sprawdź, co robić, żeby dobrze żyć pomimo atopowego zapalenia skóry (AZS), które ułatwia wnikanie do organizmu bakterii i alergenów.


Badanie wykazało też, że kobiety są bardziej narażone na świąd niż mężczyźni, a osoby ciemnoskóre doświadczają go z większą intensywnością. Wskazuje to na możliwe różnice w reakcji skóry na czynniki zewnętrzne, a także na rolę genetyki w odczuwaniu świądu. 

„Świąd to nie tylko problem estetyczny, ale także zdrowotny, który wpływa na jakość życia pacjentów. Może prowadzić do chronicznego zmęczenia, zaburzeń snu, a także depresji, co skutkuje pogorszeniem stanu zdrowia” – uważa Yosipovitch. Podkreśla, że potrzebne są dalsze badania, by poprawić jakość życia pacjentów na całym świecie.


Swędzenie to nie tylko problem dermatologiczny

Chociaż świąd jest najczęściej związany z chorobami skóry, często występuje też w schorzeniach ogólnoustrojowych. W przypadku pacjentów z przewlekłą niewydolnością nerek, jak zauważa w swojej pracy polsko-holenderska para naukowców, prof. Małgorzata Krajnik i dr Zbigniew Żylicz z Akademii Medycznej im. Ludwika Rydygiera w Bydgoszczy, „na swędzenie skóry skarży się od 25 do 30 proc. pacjentów niehemodializowanych, a u pacjentów hemodializowanych częstotliwość ta może wynosić nawet 70–80 proc”. 

W wyniku nagromadzenia toksyn w organizmach pacjentów, które nie są skutecznie usuwane przez nerki, dochodzi do podrażnienia zakończeń nerwowych. Prowadzi to do przewlekłego świądu. Jest to – jak podkreślają badacze – szczególnie dokuczliwe latem, kiedy wyższa temperatura ciała obniża próg odczuwania swędzenia.

W przypadku chorób wątroby, takich jak cholestaza czy pierwotna marskość żółciowa, świąd jest wynikiem zwiększonego stężenia soli żółciowych w organizmach pacjentów. W takich przypadkach, jak pokazują badania Krajnik i Żylicza, „pomimo że stężenie soli żółciowych w surowicy nie zawsze koreluje z nasileniem świądu, ich nagromadzenie w organizmach pacjentów może wywoływać intensywny świąd”. Często w takich przypadkach stosuje się leki takie jak cholestyramina, które pomagają usunąć nadmiar soli żółciowych i skutecznie łagodzą objawy świądu. W przypadkach bardziej zaawansowanych leczenie może obejmować także inne interwencje, takie jak fototerapia.


Świąd a nowotwory

Swędzenie, choć często ignorowane w kontekście nowotworów, bywa jednym z pierwszych objawów niektórych rodzajów raka, zwłaszcza w hematologii. W chłoniaku Hodgkina świąd może znacznie wyprzedzać rozpoznanie choroby. Zgodnie z badaniami Krajnik i Żylicza, „świąd w chorobie Hodgkina może pojawić się na pięć lat przed rozpoznaniem, co stanowi wyzwanie diagnostyczne”. W przypadku chłoniaka, nasilenie swędzenia często wzrasta w nocy i może obejmować całe ciało, poczynając od kończyn dolnych. Podobne objawy występują także u pacjentów z innymi nowotworami hematologicznymi, takimi jak mycosis fungoides, gdzie proces nowotworowy uwalnia mediatory zapalne i pruritogeny.


Leczenie świądu – wyzwanie dla medycyny

Leczenie przewlekłego świądu stanowi jedno z najtrudniejszych wyzwań w medycynie. Choć dostępne metody leczenia objawowego, takie jak stosowanie maści, leków przeciwhistaminowych, fototerapii czy terapii naskórnych, mogą przynieść ulgę, to w wielu przypadkach konieczne jest leczenie przyczynowe. W przypadku chorób skóry, takich jak egzema czy łuszczyca, najczęściej stosuje się maści przeciwzapalne, leki przeciwhistaminowe oraz nawilżacze, które łagodzą objawy. W przypadku chorób ogólnoustrojowych, takich jak niewydolność nerek czy choroby wątroby, leczenie przyczynowe, takie jak regularna dializa, jest kluczowe.

Wielkie nadzieje pokładano w inhibitorach kinazy janusowej, które radzą sobie ze świądem, ale, niestety, mają szereg bardzo poważnych działań ubocznych. Zdaniem naukowców zrozumienie mechanizmów neurobiologicznych oraz immunologicznych, które stoją za świądem, stanowi klucz do skuteczniejszego leczenia pacjentów cierpiących na tę dolegliwość.
 

Autorka

PAP

Luiza Łuniewska - Dziennikarka, reportażystka, redaktorka. Pisuje o wielkich triumfach medycyny i jej wstydliwych sekretach. Lubi nowinki z dziedziny genetyki. Była dziennikarką Życia Warszawy i Newsweeka, pracowała też w TVN i Superstacji. Jest absolwentką Instytutu Stosunków Międzynarodowych UW. Wielbicielka kotów dachowych i psów ras północnych.

ZOBACZ TEKSTY AUTORKI

Źródła

Yosipovitch G., et al. (2021). The neurobiology of pruritus and its implications for chronic pruritus treatment. Journal of Dermatological Science.

Yasinski, E. (2024). Scratching the Surface: The World’s Largest Itch Study. British Journal of Dermatology.

Krajnik M., Żylicz Z. (2001). Świąd w zaawansowanych chorobach wewnętrznych. Patogeneza i leczenie. The Netherlands Journal of Medicine.

ZOBACZ WIĘCEJ

  • AdobeStock

    Cholina dla mózgu i wątroby

    Nazywana niekiedy witaminą B4, cholina jest niezbędna do prawidłowego funkcjonowania mózgu, wątroby i układu nerwowego. Uczestniczy w budowie błon komórkowych, produkcji neuroprzekaźników i przemianach tłuszczów. Najnowsze badanie kliniczne sugeruje, że suplementacja w ciąży może korzystnie wpływać na rozwój poznawczy dzieci.

  • PAP/Marcin Gadomski

    Neuroradiologia dostrzega coraz więcej w mózgu

    Neuroradiologia to dziedzina radiologii koncentrująca się na obrazowaniu centralnego systemu nerwowego (mózg i rdzeń kręgowy) oraz nerwów obwodowych. Dociera coraz głębiej i widzi coraz więcej. Dostrzega patologie, które można leczyć, zanim dojdzie do groźnych powikłań. Do niedawna stymulator serca czy kardiowerter (defibrylator serca) były bezwzględnym przeciwwskazaniem do wykonania rezonansu magnetycznego, ale już nie zawsze – zaznacza dr hab.n. med. Edyta Maj, wiceprzewodnicząca Sekcji Neuroradiologii Polskiego Lekarskiego Towarzystwa Radiologicznego. W ciągu ostatnich lat wiele się zmieniło, również w stosowaniu kontrastów.

  • AdobeStock

    Skaczące geny

    Niemal połowa ludzkiego genomu składa się z sekwencji związanych z ruchomymi elementami DNA. Większość utraciła zdolność przemieszczania się, ale niektóre nadal pozostają aktywne. Najnowsze badania pokazują, że mogą przyczyniać się do przebudowy chromosomów, wpływać na aktywność genów nowotworowych, a nawet przenosić materiał genetyczny do genomów wirusów.

  • AdobeStock

    Sudoku dla mózgu

    Sudoku to jedna z najpopularniejszych łamigłówek na świecie. Wymaga logicznego myślenia, skupienia uwagi i zapamiętywania informacji, a przy tym nie potrzebujemy do niego niczego poza kartką z cyframi lub aplikacją w telefonie. Czy regularne rozwiązywanie sudoku rzeczywiście usprawnia pracę mózgu?

NAJNOWSZE

  • Adobe Stock

    Nowotwory narządu ruchu i urazy głównymi przyczynami amputacji u dzieci

    Patronat Serwisu Zdrowie

    Każdego roku w Polsce chorobę nowotworową rozpoznaje się u 1100 dzieci, z czego 7 proc. stanowią guzy kości. Nowotwory dotykające narządu ruchu, jak również urazy, są główną przyczyną amputacji u dzieci i młodzieży – wskazał dr Bartosz Pachuta z Kliniki Onkologii i Chirurgii Onkologicznej Dzieci i Młodzieży - Instytutu Matki i Dziecka.

  • Cholina dla mózgu i wątroby

  • Sposób podawania leku ma znaczenie nie tylko dla jakości życia pacjenta

  • Nie tylko siła mięśni – refleks również ma znaczenie dla seniorów

  • Skaczące geny

  • AdobeStock

    Zmiana czasu na zimowy chroni nasze ciało, ale źle wpływa na nastrój

    Już w ten weekend (24/25 października) cofniemy wskazówki zegarów, co naukowcy zgodnie nazywają powrotem do właściwego czasu dla naszej fizjologii. Choć dla organizmu i porannej energii to dobra wiadomość, to krótsze, ciemne popołudnia stają się poważnym wyzwaniem dla psychiki. O korzyściach i zagrożeniach dla zdrowia wynikających ze zmiany czasu rozmawiamy z prof. dr hab. Edytą Reszką z Wydziału Biologii i Ochrony Środowiska Uniwersytetu Łódzkiego.

  • Neuroradiologia dostrzega coraz więcej w mózgu

  • Antykoncepcja hormonalna bez comiesięcznej przerwy?

Serwisy ogólnodostępne PAP