Immunoterapia w raku jelita grubego?

Immunoterapia jest metodą leczenia aktywującą układ odpornościowy pacjenta do walki z komórkami nowotworowymi. Niestety u większości chorych na raka jelita grubego nie działa. Ostatnie badania wykazały jednak, że przynosi ona spektakularne efekty w wyselekcjonowanej podgrupie chorych z tzw. niestabilnością mikrosatelitarną.

AdobeStock
AdobeStock

Terapie immunologiczne coraz wyraźniej pokazują swoją skuteczność, dając chorym realną szansę na długie i pełne życie. Pacjenci z rakiem płuca, nerki lub z czerniakiem mogą już pochwalić się 6-, 8- a nawet 10-letnimi przeżyciami dzięki podwójnej immunoterapii. Wiosną tego roku przełom nastąpił też dla chorych z rakiem wątrobowokomórkowym oraz rakiem jelita grubego. 11 kwietnia 2025 roku Amerykańska Agencja ds. Żywności i Leków (FDA) zatwierdziła skojarzoną immunoterapię (niwolumab + ipilimumab) u dorosłych pacjentów z nieoperacyjnym lub przerzutowym rakiem wątrobowokomórkowym. 

– Wprowadzenie podwójnej immunoterapii w tych lokalizacjach mogłoby znacząco poprawić rokowania, oferując pacjentom realną szansę na długotrwałe przeżycie, poprawę jakości życia oraz zwiększenie liczby pacjentów osiągających stabilną remisję choroby. To kolejny krok w kierunku zindywidualizowanej terapii, która daje nadzieję na zbliżenie wyników leczenia chorych na raka wątrobowokomórkowego oraz chorych na raka jelita grubego z cechami niestabilności mikrosatelitarnej do sukcesów obserwowanych w innych typach nowotworów – tłumaczy lek. Maciej Kawecki z Kliniki Onkologii i Radioterapii Narodowego Instytutu Onkologii im. Marii Skłodowskiej-Curie – Państwowego Instytutu Badawczego w Warszawie.

Póki co immunoterapia jest dostępna głównie dla pacjentów z rakiem jelita grubego o wysokim stopniu niestabilności mikrosatelitarnej (MSI-H) lub zaburzeniami mechanizmów naprawy DNA (dMMR) w guzie. 

– To jest rodzaj wady genetycznej, u niektórych nabytej przez nowotwór, w której dochodzi do powstania olbrzymiej ilości mutacji w nowotworze. Im więcej jest mutacji, tym więcej tzw. neoantygenów, czyli nieprawidłowych antygenów, które układ odpornościowy może rozpoznać i ewentualnie na nie zareagować. I właśnie w tej podgrupie pacjentów, która stanowi ok. 5 proc. wszystkich chorych z przerzutowym rakiem jelita grubego (to ok. 200–300 chorych rocznie w Polsce), podanie immunoterapii pozwala wywołać reakcję immunologiczną. U niektórych z nich przekłada się to na spektakularne wyniki leczenia – tłumaczy onkolog. 

W Polsce podwójna immunoterapia niwolumabem i ipilimumabem jest refundowana w ramach Programu Lekowego dla pacjentów w stadium przerzutowym lub miejscowo zaawansowanym, po nieskuteczności standardowego leczenia. 

Chorzy z rakiem wątrobowokomórkowym oraz rakiem jelita grubego wciąż czekają na dostęp do tego skutecznego leczenia w pierwszej linii. Amerykańskie Towarzystwo Onkologii Klinicznej (ASCO) już wydało jednak oświadczenie skierowane do specjalistów zajmujących się nowotworami przewodu pokarmowego, w którym podkreśla, że naukowcy i klinicyści powinni zwrócić szczególną uwagę na profilowanie molekularne.

 

Autorka

Monika Grzegorowska

Monika Grzegorowska - O dziennikarstwie marzyła od dziecka i się spełniło. Od zawsze to było dziennikarstwo medyczne – najciekawsze i nie do znudzenia. Wstępem była obrona pracy magisterskiej o błędach medycznych na Wydziale Resocjalizacji. Niemal całe swoje zawodowe życie związała z branżowym Pulsem Medycyny. Od kilku lat swoją wiedzę przekłada na bardziej przystępny język w Serwisie Zdrowie PAP, co doceniono przyznając jej Kryształowe Pióro. Nie uznaje poranków bez kawy, uwielbia wieczory przy ogromnym stole z puzzlami. Życiowe baterie ładuje na koncertach i posiadówkach z rodziną i przyjaciółmi.

ZOBACZ TEKSTY AUTORKI

Źródła

Konferencja inaugurująca czwartą edycję kampanii edukacyjnej „Immunoterapia ratuje życie”, 25.09.2025

ZOBACZ WIĘCEJ

  • Adobe

    Syndrom siniejących palców

    Kiedy temperatura spada zaledwie o kilka stopni, a skóra na palcach nagle blednie, sinieje i nabiera czerwonego odcienia podczas ponownego napływu krwi, wiele osób nie kojarzy tego z konkretnym zaburzeniem. To jednak klasyczny obraz zespołu Raynauda, czyli epizodycznego skurczu drobnych naczyń krwionośnych. 

  • Adobe/Fotokon

    Dyrektorka UCK WUM: sukces naszych szpitali to efekt doskonałej współpracy

    W tym szpitalu dzieją się cuda - zbudowaliśmy system ochrony zdrowia, który jest odpowiedzią na wyzwania i zapotrzebowanie naszych pacjentów. Naszym potencjałem są ludzie, którzy to wszystko tworzą – mówiła w czwartek z okazji jubileuszu dyrektorka Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego WUM Marzena Kowalczyk.

  • Adobe

    Dlaczego gruźlica nie zniknęła mimo postępów medycyny

    Historia nauczycielki z Mrągowa, która tygodniami szukała przyczyny uporczywego kaszlu, odsłania niewygodną prawdę: gruźlica, choć rzadziej widoczna w statystykach niż choroby cywilizacyjne, pozostaje jedną z najbardziej uporczywych infekcji na świecie. Według WHO wciąż jest najbardziej zabójczą chorobą zakaźną na świecie.

  • Adobe

    Skłonność do rwy kulszowej zapisana w genach

    Rwa kulszowa to jedna z najpowszechniejszych dolegliwości układu mięśniowo-szkieletowego. Według najnowszych badań skłonność do niej warunkowana jest genetycznie. Lekarze i fizjoterapeuci podkreślają jednak, że kluczowe znaczenie ma tryb życia i odpowiednio wczesne wdrożenie nieskomplikowanego leczenia zachowawczego. Większość przypadków ma przebieg lekki lub umiarkowany i ustępuje w ciągu kilku tygodni.

NAJNOWSZE

  • Adobe

    Syndrom siniejących palców

    Kiedy temperatura spada zaledwie o kilka stopni, a skóra na palcach nagle blednie, sinieje i nabiera czerwonego odcienia podczas ponownego napływu krwi, wiele osób nie kojarzy tego z konkretnym zaburzeniem. To jednak klasyczny obraz zespołu Raynauda, czyli epizodycznego skurczu drobnych naczyń krwionośnych. 

  • Psy na ratunek seniorom

  • Dyrektorka UCK WUM: sukces naszych szpitali to efekt doskonałej współpracy

  • Dlaczego gruźlica nie zniknęła mimo postępów medycyny

  • Cholery coraz więcej, pamiętaj o zaszczepieniu się przed egzotyczną podróżą

    Materiał partnerski
  • Adobe Stock

    Jak cukrzyca typu 1 może wpływać na funkcjonowanie ucznia

    Przekonanie, że dziecko z cukrzycą typu 1 jest już zdrowe, bo ma monitorowany poziom glukozy, jest z założenia niewłaściwe. Hiperglikemia, czyli cukier powyżej normy, może powodować rozdrażnienie, słabszą koncentrację, hipoglikemia (poniżej normy) – drżenie rąk, zaburzenia mowy, a nawet utratę przytomności. Nie oznacza to jednak, że osoby insulinozależne nie mają prawa normalnie funkcjonować w społeczeństwie, także w szkole – podkreśla dr hab. n. med. Anna Jeznach-Steinhagen, specjalistka chorób wewnętrznych i diabetologii z Instytutu Matki i Dziecka.

  • Antyprzemocowa Linia Pomocy – gdzie kończy się żart, a zaczyna przemoc seksualna

  • Leczenie żywieniowe warto zacząć przed diagnozą onkologiczną

Serwisy ogólnodostępne PAP