Wirusowe zapalenie wątroby: jedna nazwa, pięć różnych wirusów
Autorka: Luiza Łuniewska
Wirusowe zapalenie wątroby to nie jedna choroba, lecz cała grupa zakażeń wywoływanych przez zupełnie różne wirusy. Łączy je jedno – atakują wątrobę, często przez lata nie dając żadnych objawów, a ich skutki bywają śmiertelne. Światowa Organizacja Zdrowia alarmuje: co kilkadziesiąt sekund ktoś na świecie umiera z powodu powikłań WZW, mimo że wiele zakażeń można dziś skutecznie leczyć lub im zapobiegać.
Wirusowe zapalenie wątroby bywa opisywane tak, jakby było jedną chorobą w kilku odmianach. To jedno z najczęstszych i najbardziej mylących uproszczeń. Wirusy oznaczane literami A, B, C, D i E nie są ze sobą genetycznie spokrewnione, nie należą do jednej rodziny biologicznej i różnią się niemal pod każdym względem: transmisją, przebiegiem zakażenia, ryzykiem powikłań oraz możliwościami leczenia.
Z punktu widzenia wirusologii są to zupełnie różne patogeny. Wirus zapalenia wątroby typu A należy do rodziny Picornaviridae i szerzy się głównie drogą pokarmową. Wirus typu B to wirus DNA z rodziny Hepadnaviridae, zdolny do integracji z materiałem genetycznym komórek wątroby. Wirus typu C, reprezentujący Flaviviridae, cechuje się ogromną zmiennością genetyczną. Wirus typu D jest biologicznym wyjątkiem – nie potrafi zakażać bez obecności HBV. Wirus typu E, należący do Hepeviridae, przez lata był uznawany za problem krajów rozwijających się, dziś coraz częściej diagnozowany jest także w Europie.
Światowa Organizacja Zdrowia podkreśla, że traktowanie WZW jako jednego schorzenia utrudnia zarówno profilaktykę, jak i diagnostykę. „Wirusowe zapalenie wątroby jest jedną z najbardziej niedocenianych przyczyn zgonów na świecie, mimo że dysponujemy skutecznymi narzędziami, by mu zapobiegać i je leczyć” – mówił dyrektor generalny WHO dr Tedros Adhanom Ghebreyesus.
WZW A – choroba brudnych rąk
Wirus zapalenia wątroby typu A przenosi się drogą fekalno-oralną, najczęściej przez skażoną wodę, żywność lub bliski kontakt z osobą zakażoną. W krajach o wysokim standardzie sanitarnym większość przypadków wiąże się z podróżami, ogniskami epidemicznymi lub zakażeniami wśród osób dorosłych, które nie nabyły odporności w dzieciństwie.
Zakażenie HAV ma zwykle charakter ostry i nie przechodzi w postać przewlekłą. Nie oznacza to jednak, że jest zawsze niegroźne. U dorosłych choroba często przebiega ciężej niż u dzieci, z długotrwałym osłabieniem, żółtaczką i koniecznością hospitalizacji. Eksperci amerykańskich Centers for Disease Control and Prevention podkreślają: „Hepatitis A rzadko prowadzi do trwałego uszkodzenia wątroby, ale może powodować ciężką chorobę, szczególnie u osób starszych i z chorobami współistniejącymi”.
Kluczową rolę w profilaktyce WZW A odgrywają szczepienia, które zapewniają wysoką i długotrwałą ochronę. W krajach, które wprowadziły powszechne szczepienia, liczba zachorowań zdecydowanie spadła.
WZW B – przewlekłe zakażenie, które niszczy wątrobę latami
Wirus zapalenia wątroby typu B należy do najgroźniejszych patogenów atakujących wątrobę. Przenosi się przez krew i płyny ustrojowe – podczas kontaktów seksualnych, zabiegów medycznych, używania wspólnych igieł, a także z matki na dziecko w trakcie porodu.
Największym problemem HBV jest jego zdolność do wywoływania zakażenia przewlekłego. WHO szacuje, że na świecie żyje ponad 250 mln osób z przewlekłym WZW B, z czego znaczna część nie jest świadoma zakażenia. Choroba przez wiele lat może nie dawać żadnych objawów, podczas gdy w wątrobie toczy się proces zapalny prowadzący do marskości i raka wątrobowokomórkowego.
Autorzy publikacji w „The Lancet Gastroenterology & Hepatology” podkreślają: „Przewlekłe zakażenie HBV pozostaje jedną z głównych przyczyn raka wątroby na świecie, mimo istnienia bezpiecznej i skutecznej szczepionki”. To właśnie dostępność szczepień sprawia, że WZW B jest dziś chorobą w dużej mierze możliwą do opanowania – pod warunkiem odpowiedniej profilaktyki i badań przesiewowych.
WZW C – cicha epidemia
Wirus zapalenia wątroby typu C przez lata był symbolem „cichej epidemii”. Zakażenie HCV w większości przypadków przebiega bezobjawowo, a chorzy dowiadują się o nim przypadkowo lub dopiero w momencie wystąpienia powikłań. Przez dekady WZW C było jedną z najczęstszych przyczyn przeszczepów wątroby.
Przełom nastąpił w ostatnich latach wraz z wprowadzeniem nowoczesnych leków przeciwwirusowych. Autorzy publikacji w „New England Journal of Medicine” napisali: „Po raz pierwszy możliwe stało się wyleczenie przewlekłej choroby wirusowej u zdecydowanej większości pacjentów”. Skuteczność terapii przekracza dziś 95 procent, a leczenie jest krótkie i dobrze tolerowane.
Problemem pozostaje jednak diagnostyka. WHO alarmuje, że większość osób zakażonych HCV na świecie nigdy nie została zdiagnozowana. „Brak objawów nie oznacza braku choroby” – podkreślają eksperci American Liver Foundation – „u wielu pacjentów pierwszym objawem zakażenia jest marskość lub rak wątroby”.
WZW D – rzadkie, ale wyjątkowo agresywne
Wirus zapalenia wątroby typu D jest biologiczną osobliwością. Nie potrafi namnażać się samodzielnie i zakaża wyłącznie osoby już zakażone wirusem HBV. Współzakażenie HBV i HDV znacząco pogarsza rokowanie, przyspieszając rozwój marskości i niewydolności wątroby.
WHO uznaje HDV za jeden z najbardziej agresywnych wirusów hepatotropowych. Autorzy publikacji w „Journal of Hepatology” zwracają uwagę, że „zakażenie HDV prowadzi do najszybszej progresji choroby wątroby spośród znanych wirusowych zapaleń wątroby”. Leczenie jest trudne, a możliwości terapeutyczne pozostają ograniczone, co czyni profilaktykę WZW B kluczowym elementem ochrony także przed WZW D.
WZW E – niedoceniane zagrożenie
Wirus zapalenia wątroby typu E przez długi czas był postrzegany jako problem krajów o niskim standardzie sanitarnym. Dziś coraz częściej diagnozuje się go także w Europie, głównie w związku ze spożyciem niedogotowanego mięsa lub zakażeniami odzwierzęcymi.
Szczególnie narażone są kobiety w ciąży, u których zakażenie HEV może prowadzić do piorunującej niewydolności wątroby. Eksperci WHO podkreślają, że „hepatitis E pozostaje niedoszacowanym zagrożeniem zdrowia publicznego, zwłaszcza w kontekście globalnych zmian klimatycznych i migracyjnych”.
Według danych WHO każdego dnia na świecie około 3,5 tys. osób umiera z powodu powikłań wirusowego zapalenia wątroby typu B i C. To więcej niż w przypadku wielu chorób zakaźnych, które przyciągają znacznie większą uwagę opinii publicznej.
Eksperci są zgodni: kluczowe znaczenie ma wczesna diagnostyka, szczepienia oraz dostęp do leczenia. „Eliminacja wirusowych zapaleń wątroby jest możliwa” – podkreśla WHO – „ale wymaga świadomości, że pod jedną nazwą kryje się kilka zupełnie różnych chorób”