Wirusowe zapalenie wątroby: jedna nazwa, pięć różnych wirusów

Wirusowe zapalenie wątroby to nie jedna choroba, lecz cała grupa zakażeń wywoływanych przez zupełnie różne wirusy. Łączy je jedno – atakują wątrobę, często przez lata nie dając żadnych objawów, a ich skutki bywają śmiertelne. Światowa Organizacja Zdrowia alarmuje: co kilkadziesiąt sekund ktoś na świecie umiera z powodu powikłań WZW, mimo że wiele zakażeń można dziś skutecznie leczyć lub im zapobiegać.

Adobe
Adobe

Wirusowe zapalenie wątroby bywa opisywane tak, jakby było jedną chorobą w kilku odmianach. To jedno z najczęstszych i najbardziej mylących uproszczeń. Wirusy oznaczane literami A, B, C, D i E nie są ze sobą genetycznie spokrewnione, nie należą do jednej rodziny biologicznej i różnią się niemal pod każdym względem: transmisją, przebiegiem zakażenia, ryzykiem powikłań oraz możliwościami leczenia.

Z punktu widzenia wirusologii są to zupełnie różne patogeny. Wirus zapalenia wątroby typu A należy do rodziny Picornaviridae i szerzy się głównie drogą pokarmową. Wirus typu B to wirus DNA z rodziny Hepadnaviridae, zdolny do integracji z materiałem genetycznym komórek wątroby. Wirus typu C, reprezentujący Flaviviridae, cechuje się ogromną zmiennością genetyczną. Wirus typu D jest biologicznym wyjątkiem – nie potrafi zakażać bez obecności HBV. Wirus typu E, należący do Hepeviridae, przez lata był uznawany za problem krajów rozwijających się, dziś coraz częściej diagnozowany jest także w Europie.

Światowa Organizacja Zdrowia podkreśla, że traktowanie WZW jako jednego schorzenia utrudnia zarówno profilaktykę, jak i diagnostykę. „Wirusowe zapalenie wątroby jest jedną z najbardziej niedocenianych przyczyn zgonów na świecie, mimo że dysponujemy skutecznymi narzędziami, by mu zapobiegać i je leczyć” – mówił dyrektor generalny WHO dr Tedros Adhanom Ghebreyesus.


WZW A – choroba brudnych rąk

Wirus zapalenia wątroby typu A przenosi się drogą fekalno-oralną, najczęściej przez skażoną wodę, żywność lub bliski kontakt z osobą zakażoną. W krajach o wysokim standardzie sanitarnym większość przypadków wiąże się z podróżami, ogniskami epidemicznymi lub zakażeniami wśród osób dorosłych, które nie nabyły odporności w dzieciństwie.

Zakażenie HAV ma zwykle charakter ostry i nie przechodzi w postać przewlekłą. Nie oznacza to jednak, że jest zawsze niegroźne. U dorosłych choroba często przebiega ciężej niż u dzieci, z długotrwałym osłabieniem, żółtaczką i koniecznością hospitalizacji. Eksperci amerykańskich Centers for Disease Control and Prevention podkreślają: „Hepatitis A rzadko prowadzi do trwałego uszkodzenia wątroby, ale może powodować ciężką chorobę, szczególnie u osób starszych i z chorobami współistniejącymi”.

Kluczową rolę w profilaktyce WZW A odgrywają szczepienia, które zapewniają wysoką i długotrwałą ochronę. W krajach, które wprowadziły powszechne szczepienia, liczba zachorowań zdecydowanie spadła.

WZW B – przewlekłe zakażenie, które niszczy wątrobę latami

Wirus zapalenia wątroby typu B należy do najgroźniejszych patogenów atakujących wątrobę. Przenosi się przez krew i płyny ustrojowe – podczas kontaktów seksualnych, zabiegów medycznych, używania wspólnych igieł, a także z matki na dziecko w trakcie porodu.

Największym problemem HBV jest jego zdolność do wywoływania zakażenia przewlekłego. WHO szacuje, że na świecie żyje ponad 250 mln osób z przewlekłym WZW B, z czego znaczna część nie jest świadoma zakażenia. Choroba przez wiele lat może nie dawać żadnych objawów, podczas gdy w wątrobie toczy się proces zapalny prowadzący do marskości i raka wątrobowokomórkowego.

Autorzy publikacji w „The Lancet Gastroenterology & Hepatology” podkreślają: „Przewlekłe zakażenie HBV pozostaje jedną z głównych przyczyn raka wątroby na świecie, mimo istnienia bezpiecznej i skutecznej szczepionki”. To właśnie dostępność szczepień sprawia, że WZW B jest dziś chorobą w dużej mierze możliwą do opanowania – pod warunkiem odpowiedniej profilaktyki i badań przesiewowych.

WZW C – cicha epidemia

Wirus zapalenia wątroby typu C przez lata był symbolem „cichej epidemii”. Zakażenie HCV w większości przypadków przebiega bezobjawowo, a chorzy dowiadują się o nim przypadkowo lub dopiero w momencie wystąpienia powikłań. Przez dekady WZW C było jedną z najczęstszych przyczyn przeszczepów wątroby.

Przełom nastąpił w ostatnich latach wraz z wprowadzeniem nowoczesnych leków przeciwwirusowych. Autorzy publikacji w „New England Journal of Medicine” napisali: „Po raz pierwszy możliwe stało się wyleczenie przewlekłej choroby wirusowej u zdecydowanej większości pacjentów”. Skuteczność terapii przekracza dziś 95 procent, a leczenie jest krótkie i dobrze tolerowane.

Problemem pozostaje jednak diagnostyka. WHO alarmuje, że większość osób zakażonych HCV na świecie nigdy nie została zdiagnozowana. „Brak objawów nie oznacza braku choroby” – podkreślają eksperci American Liver Foundation – „u wielu pacjentów pierwszym objawem zakażenia jest marskość lub rak wątroby”.

WZW D – rzadkie, ale wyjątkowo agresywne

Wirus zapalenia wątroby typu D jest biologiczną osobliwością. Nie potrafi namnażać się samodzielnie i zakaża wyłącznie osoby już zakażone wirusem HBV. Współzakażenie HBV i HDV znacząco pogarsza rokowanie, przyspieszając rozwój marskości i niewydolności wątroby.
WHO uznaje HDV za jeden z najbardziej agresywnych wirusów hepatotropowych. Autorzy publikacji w „Journal of Hepatology” zwracają uwagę, że „zakażenie HDV prowadzi do najszybszej progresji choroby wątroby spośród znanych wirusowych zapaleń wątroby”. Leczenie jest trudne, a możliwości terapeutyczne pozostają ograniczone, co czyni profilaktykę WZW B kluczowym elementem ochrony także przed WZW D.

WZW E – niedoceniane zagrożenie

Wirus zapalenia wątroby typu E przez długi czas był postrzegany jako problem krajów o niskim standardzie sanitarnym. Dziś coraz częściej diagnozuje się go także w Europie, głównie w związku ze spożyciem niedogotowanego mięsa lub zakażeniami odzwierzęcymi.
Szczególnie narażone są kobiety w ciąży, u których zakażenie HEV może prowadzić do piorunującej niewydolności wątroby. Eksperci WHO podkreślają, że „hepatitis E pozostaje niedoszacowanym zagrożeniem zdrowia publicznego, zwłaszcza w kontekście globalnych zmian klimatycznych i migracyjnych”.

Adobe Stock

Choroby wątroby wypisane na skórze

Wątroba, nawet jeśli chora, długi czas nie boli. Ale o tym, że coś niedobrego dzieje się w tym narządzie, świadczyć mogą wygląd skóry oraz jej swędzenie. Sprawdź, jakie mogą być skórne objawy chorób wątroby.

Według danych WHO każdego dnia na świecie około 3,5 tys. osób umiera z powodu powikłań wirusowego zapalenia wątroby typu B i C. To więcej niż w przypadku wielu chorób zakaźnych, które przyciągają znacznie większą uwagę opinii publicznej.

Eksperci są zgodni: kluczowe znaczenie ma wczesna diagnostyka, szczepienia oraz dostęp do leczenia. „Eliminacja wirusowych zapaleń wątroby jest możliwa” – podkreśla WHO – „ale wymaga świadomości, że pod jedną nazwą kryje się kilka zupełnie różnych chorób”
 

Autorka

PAP

Luiza Łuniewska - Dziennikarka, reportażystka, redaktorka. Pisuje o wielkich triumfach medycyny i jej wstydliwych sekretach. Lubi nowinki z dziedziny genetyki. Była dziennikarką Życia Warszawy i Newsweeka, pracowała też w TVN i Superstacji. Jest absolwentką Instytutu Stosunków Międzynarodowych UW. Wielbicielka kotów dachowych i psów ras północnych.

ZOBACZ TEKSTY AUTORKI

ZOBACZ WIĘCEJ

  • AdobeStock

    Uwaga! Pleśń

    Zarodniki grzybów pleśniowych wdychamy każdego dnia, a ich niewidoczne gołym okiem toksyny mogą trafiać do organizmu wraz z żywnością. Pleśń może wywoływać alergie, nasilać astmę, a niektóre gatunki powodują groźne zakażenia. Największym błędem jest jednak traktowanie wszystkich pleśni jako jednakowo niebezpiecznych. O ryzyku decydują między innymi gatunek grzyba, droga kontaktu i stan zdrowia człowieka.

  • AdobeStock

    Żywieniowy jet-lag czyli zmiany pory posiłków a zdrowie

    Nie tylko to, co jemy, ale również kiedy to robimy, może mieć znaczenie dla zdrowia. Niektóre badania sugerują, że już przesuwanie godzin posiłków między dniami roboczymi i wolnymi może sprzyjać problemom zdrowotnym.

  • PAP/P. Werewka

    Miechunka – mały owoc o dużych możliwościach

    Miechunka peruwiańska, znana również jako złota jagoda, coraz częściej pojawia się w sklepach ze zdrową żywnością i na półkach supermarketów. Jej niewielkie, pomarańczowe owoce mają słodko-kwaśny smak, a pod delikatną osłonką przypominającą papierowy lampion kryje się bogactwo składników odżywczych. Miechunka dostarcza witaminy C, błonnika i związków roślinnych o właściwościach antyoksydacyjnych. Naukowcy badają również jej potencjalny wpływ na procesy zapalne i metabolizm.

  • patrykolczak/Adobe Stock

    Neofobia żywieniowa, czyli „nie, dziękuję”

    Neofobia żywieniowa to niechęć do próbowania lub spożywania nowych produktów. Najbardziej widoczna jest ona w dzieciństwie. Wynika nie tylko z wrodzonych preferencji dzieci do smaków. Zanim dziecko przekona się do brokuła czy banana, musi czasem próbować ich nawet przez kilka dni.

NAJNOWSZE

  • Adobe Stock

    Nastolatki odsypiają poranne wstawanie do szkoły w weekend, szczególnie „sowy”

    Młodzież odsypia w weekendy niedobór snu, który powstaje z powodu wczesnego wstawania do szkoły. W dni powszednie nastolatki śpią średnio nie dłużej niż 7 godzin, czyli poniżej normy, ale w weekendy nawet o 2 godziny dłużej. Szczególnie „sowy” wykorzystują weekend do odsypiania – wynika z polskich badań.

  • Uwaga! Pleśń

  • Gdy dziecko przeżywa kryzys, cierpi cała rodzina

  • Miechunka – mały owoc o dużych możliwościach

  • Neofobia żywieniowa, czyli „nie, dziękuję”

  • AdobeStock

    Wcześnie wykryty rak płuca daje większe szanse na skuteczne leczenie

    Papież Leon XIV przeszedł operację usunięcie guzka z płuca. Badanie potwierdziło, że jest to gruczolakorak płuc, najczęstszy rodzaj nowotworu płuc. Rokowania są dobre, ponieważ guz został wykryty i usunięty bardzo wcześnie.

  • Szpiku nie pobiera się z kręgosłupa i można mieć tatuaże, czyli jak odmłodzić bazę dawców

  • Żywieniowy jet-lag czyli zmiany pory posiłków a zdrowie

Serwisy ogólnodostępne PAP