Wapń dla zdrowych kości
Autorka: Luiza Łuniewska
Bierzemy witaminę D3, bo wiemy, że „jest dobra na kości”. Rzadziej jednak zastanawiamy się nad tym, czy w naszej diecie w ogóle jest wapń, który ta witamina ma pomóc przyswoić. Tymczasem badania pokazują, że to właśnie niedobór wapnia, a nie brak suplementów, bywa dziś najsłabszym ogniwem profilaktyki zdrowia kości.
Suplementacja witaminy D3 stała się w ostatnich latach jednym z najpowszechniejszych „zdrowotnych rytuałów”. Jesienią i zimą witamina D trafia na listę podstawowych zaleceń lekarskich, pojawia się w kampaniach edukacyjnych i domowych apteczkach. I słusznie — jej rola w regulacji gospodarki wapniowo-fosforanowej jest dobrze udokumentowana. Problem polega na tym, że w tej narracji bardzo często umyka drugi, równie istotny element: wapń. Tymczasem, jak podkreślają autorzy przeglądów naukowych, witamina D3 nie „buduje” kości sama — może jedynie ułatwiać wchłanianie wapnia, jeśli ten rzeczywiście znajduje się w diecie.
Jak wskazuje European Food Safety Authority, prawidłowe spożycie wapnia u dorosłych Europejczyków powinno wynosić około 950–1000 mg dziennie, aby utrzymać dodatni bilans wapniowy i ograniczyć utratę masy kostnej. Tymczasem dane żywieniowe pokazują, że w wielu krajach — także w Polsce — rzeczywista podaż wapnia jest wyraźnie niższa. Polskie analizy cytowane przez Narodowe Centrum Edukacji Żywieniowej wskazują, że przeciętna dieta dorosłych Polaków pokrywa jedynie około 60 procent zapotrzebowania na ten pierwiastek.
Z punktu widzenia fizjologii oznacza to poważny problem. Witamina D zwiększa aktywny transport wapnia w jelitach, ale jeśli w diecie brakuje tego składnika, organizm sięga po rezerwy zgromadzone w kościach. Proces ten przebiega powoli i bezobjawowo, co podkreślają autorzy klasycznych badań bilansowych opublikowanych jeszcze w XX wieku, ale potwierdzanych w nowszych analizach. Jak zauważa prof. Ian R. Reid, autor jednego z najnowszych przeglądów na temat suplementacji wapnia, „utrzymanie prawidłowego stężenia wapnia we krwi ma dla organizmu priorytet — nawet kosztem stopniowej demineralizacji kości” (New Zealand Medical Journal, 2024).
To właśnie dlatego sama suplementacja witaminy D3, choć poprawia laboratoryjne wskaźniki jej stężenia we krwi, nie zawsze przekłada się na realną ochronę przed osteoporozą czy złamaniami. Przegląd systematyczny opublikowany w 2023 roku w „Nutrients” wskazuje, że suplementacja witaminą D bez równoległej, odpowiedniej podaży wapnia nie prowadzi do istotnego zmniejszenia ryzyka złamań u osób starszych żyjących samodzielnie. Autorzy podkreślają, że kluczowe znaczenie ma długoterminowy bilans wapniowy, a nie krótkotrwałe interwencje suplementacyjne.
Rola diety w tym kontekście jest nie do przecenienia. Wapń dostarczany z pożywienia jest lepiej regulowany przez organizm, a jego wchłanianie rozłożone w czasie. Jak podaje WHO (World Health Organization), dieta bogata w naturalne źródła wapnia jest najbezpieczniejszą i najbardziej fizjologiczną formą pokrycia zapotrzebowania na ten pierwiastek, zarówno u dorosłych, jak i u osób starszych. Produkty mleczne od lat pozostają głównym źródłem wapnia w diecie europejskiej, ale coraz większą rolę odgrywają również produkty roślinne i wzbogacane, co ma znaczenie zwłaszcza dla osób ograniczających nabiał.
Szczególnie wrażliwą grupą są dzieci i młodzież. Badania cytowane w „The American Journal of Clinical Nutrition” pokazują, że odpowiednia podaż wapnia w okresie intensywnego wzrostu wpływa na osiągnięcie wyższej szczytowej masy kostnej, która jest jednym z najważniejszych czynników ochronnych przed osteoporozą w późniejszym wieku. Jak pisał prof. Robert Heaney, jeden z pionierów badań nad metabolizmem wapnia, „to, czego kości nie zgromadzą w młodości, nie da się w pełni odbudować w dorosłości”.
Równie istotna jest podaż wapnia u kobiet w okresie okołomenopauzalnym. Spadek stężenia estrogenów przyspiesza resorpcję kości, co potwierdzają liczne badania obserwacyjne. Według danych National Institutes of Health, kobiety po menopauzie należą do grupy o najwyższym ryzyku niedoborów wapnia i związanych z nimi złamań, zwłaszcza jeśli dieta nie dostarcza wystarczających ilości tego pierwiastka, a suplementacja ogranicza się wyłącznie do witaminy D.
Seniorzy to kolejna grupa, w której problem niedostatecznej podaży wapnia jest szczególnie widoczny. Z wiekiem zmniejsza się zarówno apetyt, jak i zdolność jelit do wchłaniania niektórych składników mineralnych. Jednocześnie rośnie ryzyko upadków i złamań. Jak podkreśla International Osteoporosis Foundation, skuteczna profilaktyka zdrowia kości u osób starszych powinna zawsze obejmować ocenę diety i rzeczywistego spożycia wapnia, a nie opierać się wyłącznie na suplementach.
W ostatnich latach coraz częściej zwraca się też uwagę na ograniczenia suplementacji wapnia. Metaanaliza opublikowana w „The Lancet” wykazała, że rutynowe stosowanie suplementów wapnia u osób bez wyraźnych niedoborów nie przynosi jednoznacznych korzyści, a w niektórych przypadkach może wiązać się z działaniami niepożądanymi. To kolejny argument za tym, by podstawą strategii dbania o kości była dieta, a suplementy traktować jako uzupełnienie, stosowane świadomie i pod kontrolą specjalisty.
Wspólnym mianownikiem wszystkich tych danych jest jednoznaczny wniosek: wapń i witamina D działają w duecie, ale żaden z tych składników nie jest w stanie zastąpić drugiego. Witamina D bez wapnia pozostaje nie ma realnego efektu budulcowego. Wapń bez witaminy D wchłania się gorzej, ale nadal może być wykorzystywany przez organizm w znacznie większym stopniu niż w sytuacji całkowitego niedoboru.
Dlatego zdrowe kości nie są efektem jednej kapsułki przyjmowanej raz dziennie. Są wynikiem wieloletnich, codziennych wyborów żywieniowych, odpowiedniej podaży wapnia w diecie, uzupełnianej — tam, gdzie to konieczne — witaminą D3. Jak podsumowują autorzy raportu EFSA, „utrzymanie zdrowia układu kostnego wymaga nie tylko suplementacji, ale przede wszystkim stabilnego, długoterminowego dostarczania składników mineralnych wraz z dietą”. To właśnie ta konsekwencja, a nie pojedynczy suplement, stanowi fundament mocnych kości przez całe życie.