Ashwagandha w chorobach tarczycy

Ashwagandha, czyli żeń-szeń indyjski, to zioło znane od ponad 3000 lat i wykorzystywane w tradycyjnej medycynie indyjskiej, a obecnie upowszechnione na całym świecie ze względu na przypisywane mu właściwości poprawiające koncentrację i sen, przywracające równowagę, zwiększające odporność, ale także wpływające na przysadkę, która reguluje pracę tarczycy. Jak jednak dowodzą badania naukowe, nie zawsze jest wskazana w chorobach tego gruczołu.

Adobe Stock
Adobe Stock

Ashwagandha (żen-szeń indyjski) oznacza w sanskrycie „zapach konia” ze względu na skojarzenie z zapachem potu tego zwierzęcia, ale też właściwości wspierające witalność i siłę. Najczęściej z rośliny pozyskuje się ekstrakt, który dostępny jest jako suplementy, preparaty ziołowe, ale też dodatek do napojów energetyzujących. Z zażywaniem ich należy jednak uważać. Nie dla każdego są wskazane.

„Adaptogeny mogą wchodzić w interakcje z lekami i prowadzić do niepożądanych skutków ubocznych lub zmniejszać skuteczność leczenia. Niektóre osoby mogą doświadczyć działań niepożądanych, takich jak nudności, bóle głowy, biegunka czy reakcje alergiczne. Osoby cierpiące na schorzenia przewlekłe, takie jak cukrzyca, nadciśnienie tętnicze czy zaburzenia hormonalne, powinny skonsultować się z lekarzem przed rozpoczęciem tego typu suplementacji” – zaznacza Monika Korólczyk-Kowalczyk, dietetyczka w artykule pt. „Adaptogeny – czym są i czy warto je stosować?”.

Ashwagandha, podobnie jak żeń-szeń, żeń-szeń syberyjski (eleutherococcus), zawiera substancje (adaptogeny), które działają przeciwzapalnie, przeciwutleniająco, neuroprotekcyjnie oraz immunomodulująco, czyli wzmacnia reakcje obronne organizmu. Teoretycznie zatem w chorobach autoimmunologicznych (np. Hashimoto) może nasilać stan zapalny.

„U osób z wysokimi przeciwciałami tarczycowymi stosowanie ashwagandhy może wiązać się z ryzykiem zaostrzenia choroby” – zaznacza lek. Magdalena Jagiełło, endokrynolożka na swoim blogu. 

Adobe Stock

Bez tego gruczołu można żyć, bez jego hormonów - nie

Tarczyca to malutki gruczoł wydzielający hormony o kapitalnym znaczeniu. Jeśli nie są one w normie, tyjemy z powietrza albo wręcz przeciwnie - jemy na potęgę i chudniemy. Jesteśmy ospali lub nadpobudliwi. Jak funkcjonuje tarczyca i kiedy warto ją zbadać?  -  wyjaśnia prof. hab. n. med. Beata Kos-Kudła, prezeska Polskiego Towarzystwa Endokrynologicznego (PTE).

„Dodatkowo wykazano, że niektóre suplementy dostępne na rynku mogą zawierać zanieczyszczenia hormonami tarczycy (T3 i T4) w ilościach przekraczających dawki terapeutyczne. Może to prowadzić do jatrogennej tyreotoksykozy (nadmiaru hormonów – red.)” – dodaje.

To przedawkowanie lewotyroksyny w leczeniu niedoczynności tarczycy może powodować drżenie rąk, niepokój, spadek masy ciała, tachykardię (kołatanie serca). 

Autorzy przeglądu naukowe dotyczącego wpływu ashwagandhy na samopoczucie, w kontekście oddziaływania na tarczycę opisują przypadek 73-letniej kobiety, która po dwóch latach stosowania jedynie ekstraktu ashwagandhy, by leczyć u siebie niedoczynność tarczycy, spowiadała efekt odwrotny. Pojawiły się u niej objawy nadczynności, a TSH spadło poniżej normy. Pojawiły się zaburzenia rytmu serca, ból w klatce piersiowej. Po odstawieniu suplementu, objawy te całkowicie minęły, choć wymagała ona intensywnego leczenia. To jednostkowy opis, ale wskazuje na pewne niebezpieczeństwo wynikające z zastosowania ekstraktu roślinnego na własną rękę. Eksperci i naukowcy ostrzegają przed tym, tym bardziej, że brakuje danych, które pokazywałyby długofalowe skutki stosowania ekstraktu z ashwagandhy i jego bezpieczeństwo. Do wyciągania wniosków naukowych potrzebna jest też standaryzacja ekstraktów, o którą trudno.

Jednocześnie w swojej publikacji badacze wskazują, że osoby z nadczynnością tarczycy, u których występują objawy takie jak: drażliwość, niepokój, drżenie rąk, kołatanie serca, pobudzenie psychoruchowe, osłabienie mięśni, nie powinny go zażywać, bo mogłyby pogorszyć stan swojego zdrowia, choć oczywiście sam ekstrakt z korzenia ashwagandhy pozwala łagodzić te objawy, ale u osób zdrowych. W przypadku nadczynności tego gruczołu może wpłynąć na jeszcze większe podniesienie poziomu hormonów T3 i T4. Uwaga, te dwa hormony związane są we krwi niemalże całkowicie z jej białkami. Reszta występuje we krwi jako wolna postać i oznaczana jest w badaniu jako FT3 i FT4.

„Ashwagandha może wpływać na gospodarkę hormonalną tarczycy, zwiększając poziom FT3 i FT4 oraz obniżając TSH. Dla części osób z niedoczynnością może to być potencjalnie korzystne, jednak ryzyko wywołania nadczynności jest realne” – podsumowuje dr Magdalena Jagiełło.

Jak działają hormony tarczycy?

Przedni płat przysadki mózgowej wydziela hormon tyreotropowy, inaczej tyreotropinę (ang. Thyroid Stimulating Hormone – TSH), który stymuluje komórki tego gruczołu do uwalniania dwóch najważniejszych jej hormonów: trójjodotyroniny (T3) oraz tetrajodotyroniny lub inaczej tyroksyny (T4). Gdy organizm np. potrzebuje większej dawki energii, TSH pobudza tarczycę do pracy. Zaczyna ona wydzielać więcej T3 i T4, co pozwala zachować homeostazę i podtrzymać najważniejsze funkcje życiowe. Hormony te wpływają na pracę serca (jego kurczliwość), przemianę materii, temperaturę ciała (tworzy ciepło). 

Zbyt niski poziom TSH świadczy o nadczynności tarczycy (w organizmie pojawia się wtedy za dużo T3 i T4, które dają przysadce mózgowej sygnał, by wyhamowała uwalnianie TSH). Z kolei zbyt wysoki poziom TSH to znak, że mamy do czynienia z niedoczynnością gruczołu (np. Hashimoto). W tym drugim wypadku w organizmie nie ma wystarczającego poziomu T3 i T4 i przysadka otrzymuje informacje, by zwiększyć uwalnianie TSH. To taki mechanizm sprzężenia zwrotnego.

Tłumaczy to, dlaczego w niedoczynności tarczycy metabolizm spowalnia, pojawia się zazwyczaj zmęczenie, senność, uczucie chłodu, zaparcia, obniżony nastrój. To wszystko wynik niedoboru hormonów tarczycy. Odwrotnie to działa, gdy jest ich za dużo. Organizm spala szybciej energię, dochodzi do spadku masy ciała przy zwiększonym apetycie. Może występować nadmierna potliwość, bezsenność, rozdrażnienie, kołatanie serca, uczucie gorąca, drżenie rąk.

Przy okazji warto wspomnieć, że tarczyca odpowiada w ok. 85 proc. za produkcję T4. W pozostałej za T3, w śladowej za jeszcze jeden hormon – kalcytoninę, która reguluje gospodarkę wapniowo-fosforanową, czyli strzeże kości.

 

Autorka

Klaudia Torchała

Klaudia Torchała - Z Polską Agencją Prasową związana od końca swoich studiów w Szkole Głównej Handlowej, czyli od ponad 20 lat. To miał być tylko kilkumiesięczny staż w redakcji biznesowej, została prawie 15 lat. W Serwisie Zdrowie od 2022 roku. Uważa, że dziennikarstwo to nie zawód, ale charakter. Przepływa kilkanaście basenów, tańczy w rytmie, snuje się po szlakach, praktykuje jogę. Woli małe kina z niewygodnymi fotelami, rowery retro. Zaczyna dzień od małej czarnej i spaceru z najwierniejszym psem - Szógerem.

ZOBACZ TEKSTY AUTORKI

ZOBACZ WIĘCEJ

  • AdobeStock

    Medyczna mitologia

    Zawał tylko przy wysokim cholesterolu, cukrzyca wyłącznie u osób z otyłością, rak piersi tylko u kobiet, a rak płuca tylko u palaczy. Medycyna zna wiele takich przekonań. Problem w tym, że „typowy pacjent” nie oznacza „jedynego możliwego”. Badania pokazują, że choroby często wymykają się stereotypowemu obrazowi.

  • AdobeStock

    Czy te warzywa mogą szkodzić?

    Pomidory, papryka, ziemniaki i bakłażany bywają wykluczane z diety osób z chorobami autoimmunologicznymi, podobnie jak brokuły, kapusta czy kalafior. Powodem mają być zawarte w nich związki, które mogą wpływać na układ odpornościowy lub pracę tarczycy. Problem w tym, że między biologiczną hipotezą a dowodem klinicznym jest spora różnica.

  • Klinika Chirurgii Ogólnej, Transplantacyjnej i Wątroby WUM PAP/Leszek Szymański

    Zwłóknienie wątroby dotyka już młode osoby

    Związana z zaburzeniami metabolicznymi marskość wątroby może się rozwijać już u młodych dorosłych. Ważną rolę odgrywa przy tym nadwaga w dzieciństwie, a znaczenie może mieć nawet zbyt wysokie BMI rodziców. Młodsze osoby potrzebują też specjalnej diagnostyki.

  • AdobeStock

    Coraz więcej udarów mózgu u młodych

    Liczba udarów mózgu wśród młodych dorosłych wzrosła niemal dwukrotnie w ciągu prawie trzech dekad – wynika z badań przeprowadzonych przez naukowców z Uniwersytetu w Cincinnati.

NAJNOWSZE

  • Sosna, która leczy

    Trudno znaleźć drzewo bardziej związane z polskim krajobrazem niż sosna zwyczajna. Ale Pinus sylvestris to nie tylko jeden z najczęściej spotykanych gatunków naszych lasów. Jej pączki, młode pędy, igliwie, żywica i olejek przez stulecia wykorzystywano w lecznictwie, także w inhalacjach i kąpielach leczniczych. Część dawnych zastosowań przetrwała do dziś, inne dopiero po latach doczekały się badań laboratoryjnych i klinicznych.

  • Pogorszenie funkcji poznawczych: co jest normalne, a co jest sygnałem ostrzegawczym

  • Seniorzy chcą być bardziej samodzielni

  • Kontrola gospodarki węglowodanowej z biegiem zatrudnienia

    Materiał partnerski
  • Medyczna mitologia

  • PAP/Darek Delmanowicz

    Wizyta w gabinecie – jak pokonać lęk

    Niektóre wizyty u lekarza czy pobyt w szpitalu mogą pozostawić trwały ślad w psychice pacjenta i sprawić, że będzie odkładał lub unikał kolejnych. To prosta droga do zaniedbania zdrowia i poważnych konsekwencji. Jak pokonać niepokój i dlaczego w gabinecie wchodzimy często w rolę dziecka – wyjaśnia Joanna Flis, psycholożka, pedagożka, specjalistka w psychoterapii uzależnień i współuzależnienia.

  • Czy te warzywa mogą szkodzić?

  • Demencja pozbawia apetytu

Serwisy ogólnodostępne PAP