Oglądanie pornografii zwiększa agresję?

To FAKT! Specjaliści ostrzegają, że intensywny kontakt z pornografią ma szereg negatywnych konsekwencji, wśród których są m.in. problemy w związkach oraz wzrost agresji, głównie wobec kobiet.

Fot. PAP
Fot. PAP

Internet sprawił, że pornografia stała się niezwykle łatwo dostępna, przez co korzysta z niej coraz więcej osób. W związku z tym specjaliści biją na alarm, ostrzegając, że intensywne korzystanie z pornografii w internecie rodzić może wiele poważnych problemów. 

„Opublikowano już wiele badań ukazujących związek między natężeniem kontaktu z pornografią a przemocą seksualną (wymuszanie seksu, agresywne zachowania seksualne, przedmiotowe traktowanie, etc.). Ten związek jest najsilniejszy u mężczyzn, którzy oglądają filmy pornograficzne ze scenami przemocy, oraz u tych, którzy i tak mają skłonność do agresywnych zachowań w seksie” – podkreślają Hal Arkowitz i Scott Lilienfeld, znani amerykańscy psychologowie. 

Specjaliści dodają, że wykazano również związek między częstym oglądaniem pornografii a postawami wobec ofiar oraz sprawców przestępstw seksualnych (zwiększa się skłonność do obciążania ofiar winą i usprawiedliwiania sprawców!).  

PAP

6 powodów, dla których nie warto oglądać pornografii

Choć powszechnie dostępna, ma niszczący wpływ na zachowania młodego człowieka. Psychologowie ostrzegają, że pornografia wypacza sposób postrzegania świat.

„Fascynacji pornografią często towarzyszy też brak empatii wobec kobiet (nieczułość), brak satysfakcji z wyglądu partnerki i z pożycia seksualnego z nią, a wreszcie w ogóle kwestionowanie wartości małżeństwa. Nie ulega wątpliwości, że tego typu postawy są toksyczne dla związków i można je również powiązać z przestępstwami seksualnymi” - ostrzegają amerykańscy eksperci. 

Ponadto, warto wiedzieć, że podobnie jak hazard, zakupy czy seks, także internetową pornografię, jeśli jest przez kogoś nadużywana, zalicza się do tzw. nałogów behawioralnych. W wychodzeniu z tego rodzaju nałogów pomagają psycholodzy, psychoterapeuci uzależnień, seksuolodzy oraz psychiatrzy. 

Vik, zdrowie.pap.pl 

Źródło: 

Książka pt. „Zdrowie psychiczne. Fakty i mity”, autorstwa dwóch cenionych amerykańskich psychologów i naukowców - Hala Arkowitza i Scotta O. Lilienfelda. 

ZOBACZ WIĘCEJ

  • PAP/EPA

    LGBTQ+ to akronim wciąż stygmatyzujący

    Akronim LGBTQ+ odnoszący się do osób o różnych orientacjach i tożsamościach płciowych, które nie są heteronormatywne lub cispłciowe, zamyka je w tym jednym określeniu, sprawiając, że łatwiej tę zbiorowość stygmatyzować i uznać za jednorodną. Utworzono więc skrótowiec GSRD. Jego znaczenie wyjaśnia dr hab. n. med. Bartosz Grabski, kierownik Pracowni Seksuologii Katedry Psychiatrii i Psychoterapii Uniwersytetu Jagiellońskiego Collegium Medicum w Krakowie.

  • PAP/Archiwum Kalbar

    Czy pojęcie mniejszość seksualna jest pojęciem adekwatnym?

    Warto zamienić pojęcie mniejszości seksualnej na sformułowanie różnorodność, bo mniejszość marginalizuje. Ponadto nie bierze pod uwagę sieci społecznej, w której te osoby żyją – zaznacza dr hab. n. med. Bartosz Grabski, kierownik Pracowni Seksuologii Katedry Psychiatrii i Psychoterapii Uniwersytetu Jagiellońskiego Collegium Medicum w Krakowie.

  • PAP/Leszek Szymański

    Różnorodność seksualna to wiele wyzwań

    Afirmacja różnorodności otwiera możliwość lepszego poznania siebie, bycia autentycznym. Osoby nieheteronormatywne pokonują jednak nieraz bardzo trudną drogę do tego celu. Przed nimi wiele wyzwań, o których opowiada dr hab. n. med. Bartosz Grabski, kierownik Pracowni Seksuologii Katedry Psychiatrii i Psychoterapii Uniwersytetu Jagiellońskiego Collegium Medicum w Krakowie.

  • Adobe Stock

    Seksualność uwarunkowana nie tylko biologią

    Nowoczesne podejście do seksualności odchodzi od dualnego podziału na duszę i ciało. Dostrzega, że jest ona uwarunkowana czynnikami biologicznymi, psychologicznymi i społeczno-kulturowymi – podkreśla prof. Michał Lew-Starowicz, kierownik Kliniki Psychiatrii CMKP.

NAJNOWSZE

  • AdobeStock

    Fart walk, czyli o TikTokowych trendach zdrowotnych

    Nie każdy trend z TikToka jest zły. Wśród filmików promujących skrajne diety, cudowne suplementy i szybkie sposoby na odchudzanie pojawiają się także pomysły, które mogą realnie wspierać zdrowie. Jednym z nich jest „fart walk” – krótki spacer po posiłku. Choć nazwa budzi uśmiech, kryje się za nią prosta aktywność, która może poprawiać trawienie, pracę jelit i pomagać w kontroli poziomu cukru we krwi. O tym, które trendy zdrowotne z mediów społecznościowych warto wprowadzić w życie, a których lepiej unikać, mówi dietetyczka Roksana Środa.

  • Wazopresyna – hormon przetrwania

  • Nużeńce i my

  • Uregulowany cykl dobowy to podstawa zdrowego mózgu

  • suPAR: w poszukiwaniu wskazówek zegara biologicznego

  • Adobe Stock

    Hormon GLP-1 – bohater leczenia cukrzycy i… choroby otyłościowej

    Komisja Europejska zgodziła się na wprowadzenie semaglutydu – analogu ludzkiego hormonu GLP-1 – w postaci doustnej do leczenia choroby otyłościowej. Od pewnego czasu jest już stosowany w terapii cukrzycy typu 2, chociaż jego refundacja obejmuje wyłącznie określone grupy pacjentów. To niewątpliwie kolejny ważny krok w leczeniu choroby otyłościowej. Na refundację w tym wskazaniu pacjenci prawdopodobnie będą jednak musieli jeszcze poczekać – zaznacza dr hab. n. med. Karolina Kędzierska-Kapuza, specjalistka diabetologii i nefrologii, zajmująca się również leczeniem choroby otyłościowej.

  • Farmakoterapia na walizkach

  • Badanie: im wcześniej kończymy jedzenie w ciągu dnia, tym lepiej śpimy?

Serwisy ogólnodostępne PAP