Utrata bliskiej osoby może być groźna dla zdrowia

Kiedy umiera bliska osoba, cierpimy nie tylko psychicznie. Jak sugerują wyniki badań, doświadczeniu straty mogą towarzyszyć zaburzenia różnych czynności organizmu. Przeżywając żałobę warto więc sięgać po pomoc psychologiczną i wsparcie społeczne, ale także medyczne – przekonują naukowcy.

zdj. Pióro
zdj. Pióro

Żałoba to najczęściej ogromne wyzwanie dla psychiki człowieka. Wraz z nią może jednak cierpieć również ciało – choćby ze względu na zaburzenie gospodarki hormonalnej związane z silnymi doznaniami emocjonalnymi. Powinniśmy mieć to na uwadze, doświadczając bolesnej straty.

Żałoba może przyspieszać starzenie

Jak stwierdzili niedawno naukowcy z Columbia University na łamach periodyku „JAMA Network Open”, utrata kogoś bliskiego, np. członka rodziny, może m.in. przyspieszyć starzenie. U osób, które przeżyły śmierć partnera, brata, siostry albo dziecka, badacze zaobserwowali zmiany typowe dla biologicznego starzenia się komórek. Zmiany te mierzyć można sprawdzając tzw. modyfikacje epigenetyczne – dołączane do genomu cząstki, które regulują aktywność poszczególnych genów. 

„Niewiele badań analizowało wpływ utraty bliskiej osoby na różnych etapach życia na tego typu markery na DNA, zwłaszcza w próbkach reprezentujących populację Stanów Zjednoczonych. Nasze badanie pokazuje silne korelacje między utratą bliskich w ciągu całego życia, od dzieciństwa do dorosłości, a przyspieszonym starzeniem biologicznym w populacji Stanów Zjednoczonych” – przekazała prof. Allison Aiello, autorka badania. 

Ona i jej zespół posłużyli się danymi z projektu National Longitudinal Study of Adolescent to Adult Health. Obejmowały one 4,5 tys. osób obserwowanych od wieku nastoletniego do 43 roku życia. Według analizy osoby, które doświadczyły dwóch lub więcej strat, wykazywały starszy wiek biologiczny mierzony według kilku zegarów epigenetycznych. Doświadczenie dwóch lub więcej przypadków śmierci bliskich w dorosłym życiu było silniej związane ze starzeniem biologicznym niż jedna taka sytuacja i znacznie silniej niż ich brak. 

Fot. PAP/T. Waszczuk

Żałoba – dlaczego ból warto przeżyć?

Żałoba wcale nie musi trwać rok. Nie dotyczy wyłącznie śmierci bliskiej osoby. Jest naturalnym procesem, ale w niektórych warunkach może przerodzić się w patologiczne przeżywanie straty, które naraża na wielkie cierpienie.

„Związek między stratą bliskiej osoby a zdrowiem w ciągu całego życia jest dobrze udokumentowany i trwały. Jednak istnieją przesłanki wskazujące, że na niektórych etapach życia ryzyko zdrowotne i zagrożenie zgonem związane ze stratą może być wyższe. Na przykład utrata rodzica lub rodzeństwa na wczesnym etapie życia jest szczególnie traumatyczna i wiąże się z gorszym zdrowiem psychicznym, upośledzeniem poznawczym, zwiększonym ryzykiem chorób sercowo-metabolicznych i wyższym ryzykiem śmiertelności w późniejszym wieku” – piszą naukowcy, powołując się na inne badania. 

„Niemniej jednak śmierć bliskiego członka rodziny w każdym wieku wiąże się z zagrożeniem dla zdrowia, takim jak zwiększone ryzyko chorób układu krążenia, śmiertelności i demencji w dorosłości. Powtarzające się straty członków rodziny w ciągu życia dodatkowo nasilają to zagrożenie. Skutki takiej straty mogą utrzymywać się lub stać się widoczne dopiero długo po zdarzeniu” – dodają.

Strata bliskiego szczególnie groźna dla osób z problemami zdrowotnymi

Utrata bliskiej osoby może być szczególnie groźna dla tych, którzy już wcześniej zmagali się z problemami zdrowotnymi. Wskazało na to m.in. badanie autorstwa specjalistów ze szwedzkiego Instytutu Karolinska. Zauważyli oni na przykład, że po śmierci bliskiej osoby wyraźnie wzrasta ryzyko zgonu pacjentów z niewydolnością serca. Taką korelację zauważyli po przeanalizowaniu danych odnośnie pół miliona chorych ze wspomnianą przypadłością. 

W czasie średniego okresu obserwacji wynoszącego 3,7 roku, łącznie 59 tys. uczestników badania doświadczyło straty kogoś bliskiego. Najbardziej (o 20 proc.) ryzyko zgonu rosło po śmierci życiowego partnera. Po stracie członka rodzeństwa zagrożenie wzrastało o 13 proc., w przypadku dziecka – o 10 proc., a wnuka – o 5 proc. Jednocześnie okazało się, że w pierwszym tygodniu po utracie bliskiego członka rodziny ryzyko wzrastało średnio o 78 proc., przy czym po śmierci partnera czy partnerki – o 113 proc. Śmierć dwóch bliskich osób oddziaływała przy tym silniej niż strata jednej. 

„Związek między żałobą a śmiertelnością zaobserwowano nie tylko w przypadku strat spowodowanych chorobami układu krążenia i innymi przyczynami naturalnymi, ale także zgonów z innych przyczyn” – podkreślają naukowcy.  „Nasze odkrycie, że żałoba była związana ze śmiertelnością u pacjentów z niewydolnością serca, uzupełnia znaną literaturę na temat roli stresu w prognozowaniu niewydolności serca i jest zgodne z badaniami wykazującymi na związek między żałobą i zwiększonym ryzykiem chorób układu krążenia” – dodają.

Dlaczego utrata bliskiego odbija się na zdrowiu i jak je chronić?

Dlaczego tak się dzieje? Odpowiedzi na to pytanie poszukiwał m.in. zespół z University of Sydney, który przeprowadził przegląd istniejących badań w tym obszarze. Jak stwierdzili, sugerują one, że żałoba wiąże się ze zwiększonym wydzielaniem kortyzolu zwanego czasami „hormonem stresu”, a także zaburzeniami snu, pogorszeniem odporności, nasileniem reakcji zapalnych, zaburzeniami krzepliwości krwi oraz zmianami w częstotliwość akcji serca i ciśnieniu krwi. Jak można się spodziewać, najsilniejsze reakcje towarzyszą pierwszym miesiącom po stracie. Badania wskazują zarazem, że z poziomem kortyzolu może mieć związek znaczna część pozostałych reakcji. 

Fot. PAP/P. Werewka

Ulga po odejściu kogoś bliskiego? W żałobie nie ma złych odczuć

Naukowcy stwierdzają przy tym, że w zmniejszaniu zdrowotnych skutków śmierci bliskiej osoby pomocne mogą być już proste strategie. Okazuje się, że np. udział w grupach wsparcia wiązał się z redukcją stężenia kortyzolu. Niektóre badania wskazywały, że wiąże się to z lepszą pracą układu odpornościowego. 

Pozytywny efekt miało również łączenie różnych form pomocy. Autorzy analizy przytaczają badanie z udziałem ponad 30 tys. par, w którym osoby po śmierci partnera lub partnerki korzystające odpowiednio często z pomocy medycznej, społecznej i psychologicznej rzadziej umierały w danym czasie, niż uczestnicy niekorzystający z takiego wsparcia. 

Zespół z Sydney stwierdził ponadto, że w obliczu żałoby szczególnego znaczenia nabierają typowe zalecenia wspomagające zdrowie– unikanie tytoniu i alkoholu, przestrzeganie odpowiedniej diety oraz dbałość o higienę, np. mycie rąk. 

Naukowcy zaznaczyli, że po śmierci bliskiej osoby uwaga żyjących koncentruje się w ogromnej mierze na tym człowieku, który odszedł. To naturalne, ale badacze uczulają, aby więcej uwagi poświęcać osobom, które zostały. Dotyczy to m.in. rodziny i lekarzy – przekonują.

Marek Matacz

Źródła:
Allison E. Aiello i in., 2024, „Familial Loss of a Loved One and Biological Aging NIMHD Social Epigenomics Program”, JAMA Netw Open. 2024;7(7),

Columbia University, „Losing a loved one may speed up aging, study finds”, 29.07.2024

Thomas Buckley i in., 2012, „Physiological correlates of bereavement and the impact of bereavement interventions”, Dialogues Clin Neurosci; 14(2),

Hua Chen i in., 2022, „Bereavement and Prognosis in Heart Failure: A Swedish Cohort Study”, JACC: Heart Failure, 2022;10(10),

American College of Cardiology, “Death of a family member may increase heart failure mortality risk”, 06.07.2022,
 

Autor

Marek Matacz

Marek Matacz - Od ponad 15 lat pisze o medycynie, nauce i nowych technologiach. Jego publikacje znalazły się w znanych miesięcznikach, tygodnikach i serwisach internetowych. Od ponad pięciu lat współpracuje serwisem "Zdrowie" oraz serwisem naukowym Polskiej Agencji Prasowej. Absolwent Międzyuczelnianego Wydziału Biotechnologii Uniwersytetu Gdańskiego i Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego.

ZOBACZ TEKSTY AUTORA

ZOBACZ PODOBNE

  • Adobe Stock

    Dlaczego ludzie tracą wzrok?

    AMD, jaskra i cukrzyca to główne przyczyny utraty wzroku w krajach wysokorozwiniętych, także w Polsce. W wielu przypadkach ślepocie można zapobiec. Tymczasem w Polsce liczba osób niewidomych sięga 100 tysięcy i ze względu na starzenie się społeczeństwa, jak szacują specjaliści, będzie rosnąć. 

  • Fot. Aleksandra Went - Pracownia Wela Ont Ceramika współpracująca ze Stowarzyszeniem PARK ON

    Dostęp pacjentów z zaawansowaną chorobą Parkinsona do terapii jest często fikcyjny

    Materiał promocyjny

    Lekcje tańca, zajęcia z ceramiki, wsparcie psychologiczne: gdańskie Stowarzyszenie PARK ON na co dzień pomaga osobom z Parkinsonem mierzyć się z chorobą oraz motywuje je do regularnych ćwiczeń.

  • Adobe Stock

    „Więźniowie czwartego piętra” to często osoby starsze

    Starzeć zaczynamy się już od narodzin. To nieuchronny proces i większość z nas go doświadczy. Pytanie tylko, czy otrzyma odpowiednią opiekę. Jak wygląda życie osób starszych w Polsce, nie tylko z perspektywy oddziału geriatrycznego, opowiada lek. Agnieszka Skoczylas, ordynator Oddziału Geriatryczno-Internistycznego Szpitala Wolskiego w Warszawie.

  • AdobeStock, Pixel-Shot

    Linia wsparcia dla seniorów

    Telefon Zaufania dla osób starszych to często jedyna okazja, by opowiedzieć, jak minął dzień, co się wydarzyło, a także po prostu usłyszeć życzliwy głos.

NAJNOWSZE

  • Adobe

    Forsycja działa przeciwzapalnie

    Forsycja cieszy oko intensywnie żółtymi kwiatami już wczesną wiosną, ale od wieków jest też znana w tradycyjnej medycynie jako roślina lecznicza. W ostatnich latach właściwości tej rośliny zaczęły przyciągać uwagę badaczy. Polscy naukowcy zbadali jej zdolność do obniżania poziomu cytokin prozapalnych w organizmie, okazało się, że może łagodzić przebieg chorób o podłożu zapalnym.

  • Nowoczesne leczenie cukrzycy to inwestycja z wysoką stopą zwrotu

  • Malaria – gotowi do diagnozy i leczenia?

  • Sezon na kleszczowe zapalenie mózgu

  • Szkoła przyszpitalna oferuje coś więcej niż edukację

  • AdobeStock/Photobank

    Depresja kasuje ochotę na życie

    „Kiedy miałam depresję, często udawałam, że wszystko jest dobrze. Chociaż moje przyjaciółki widziały, że coś się dzieje, potrafiłam postawić się na baczność i sprawiać wrażenie, że wszystko jest ok. Musiałam sama dojść do tego, że warto mówić otwarcie, ale to wymagało pozbycia się wstydu, uznania tego, że depresja to choroba” – mówi Gośka Serafin, dziennikarka, która w swoim podcaście „Bez Farbowania” pokazuje, że depresja to choroba, z którą można żyć i nie jest to powód do wstydu.

  • Odczulanie przywraca zdrowie

  • Spektrum autyzmu: diagnozy na wyrost czy faktyczny wzrost przypadków?