W menopauzę z pazurem – nowe spojrzenie na perimenopauzę

Kobiety zmieniają postrzeganie perimenopauzy (okresu okołomenopauzalnego), określając ją w mediach społecznościowych mianem… "dojrzewania kocic". W ten żartobliwy sposób odczarowują doświadczenie, które długo było tematem tabu.

Perimenopauza to okres poprzedzający menopauzę, w którym organizm przygotowuje się do zaprzestania miesiączkowania. Bywa nazywana okresem przejściowym, podczas którego poziom estrogenu – głównego żeńskiego hormonu w organizmie – rośnie i spada. Miesiączki mogą być dłuższe lub krótsze. Owulacja może nie wystąpić, co oznacza, że jajniki nie uwolnią komórki jajowej. Mogą również wystąpić takie objawy, jak uderzenia gorąca, problemy ze snem i suchość pochwy.

Kobiety rozpoczynają okres okołomenopauzalny w różnym wieku. Nieregularne miesiączki mogą występować po 40. roku życia. Niektóre kobiety zauważają jednak zmiany już po 30. roku życia lub dopiero po 50. roku życia. 

Do niedawna perimenopauza była tematem tabu, przez co niedostatecznie wiele o niej mówiono. Kobiety czujące, że coś zaczyna dziać się z ich organizmem – ale wciąż nie mające potwierdzenia, że to menopauza – mogły być zagubione, osamotnione i bagatelizowane przez innych z powodu swoich objawów.

Tymczasem wczesne objawy menopauzy mogą mieć znaczący wpływ na samopoczucie. Zgodnie z badaniem opublikowanym w „The Lancet Diabetes & Endocrinology” opublikowanym we wrześniu 2025 r. prawie 40 proc. kobiet doświadcza umiarkowanych lub silnych uderzeń gorąca i nocnych potów. U niektórych pojawiają się też objawy typowe dla menopauzy: problemy ze snem, mgła mózgowa, niepokój, wahania nastroju i nieregularne miesiączki. 

Jednak pomimo takich objawów, ze względu na wiek – zdaniem niektórych zbyt młody na menopauzę – wiele kobiet jest błędnie diagnozowanych w kierunku takich schorzeń, jak depresja, stany lękowe, zapalenie stawów lub fibromialgia, która powoduje ból i zmęczenie całego ciała.

Rebranding perimenopauzy

W zeszłym roku pewna internautka rozpropagowała alternatywne określenie na (peri)menopauzę. Inne kobiety podchwyciły je, aby opisać swoje doświadczenia i przełamać tabu wokół tego tematu. 

– Dzisiaj pierwszy raz w życiu usłyszałam, jak ktoś nazywa menopauzę „dojrzewaniem kocicy”  (ang. cougar puberty) i już nigdy nie nazwę tego inaczej – stwierdziła tiktokerka w wiralowym filmiku.

Kocicami lub pumami (po angielsku właściwie kuguarzycami – cougars) określa się żartobliwie aktywne seksualnie dojrzałe kobiety, szczególnie zainteresowane relacjami z młodszymi od siebie mężczyznami.  

„Zbyt długo perimenopauza i menopauza były tematami tabu – omawiane szeptem lub odsuwane na bok jako coś, z czym kobiety po prostu musiały sobie radzić” – skomentowała dr Louise Newson, specjalistka ds. menopauzy w wywiadzie dla Euronews Health. „Widoczność i wspólne doświadczenia, które teraz obserwujemy – szczególnie w internecie – pomagają poprawić jakość rozmów i poszerzyć wiedzę, która od dziesięcioleci powinna być częścią głównego nurtu opieki zdrowotnej” – dodała.

Autorka

Monika Grzegorowska

Monika Grzegorowska - O dziennikarstwie marzyła od dziecka i się spełniło. Od zawsze to było dziennikarstwo medyczne – najciekawsze i nie do znudzenia. Wstępem była obrona pracy magisterskiej o błędach medycznych na Wydziale Resocjalizacji. Niemal całe swoje zawodowe życie związała z branżowym Pulsem Medycyny. Od kilku lat swoją wiedzę przekłada na bardziej przystępny język w Serwisie Zdrowie PAP, co doceniono przyznając jej Kryształowe Pióro. Nie uznaje poranków bez kawy, uwielbia wieczory przy ogromnym stole z puzzlami. Życiowe baterie ładuje na koncertach i posiadówkach z rodziną i przyjaciółmi.

ZOBACZ TEKSTY AUTORKI

ZOBACZ WIĘCEJ

  • PAP/Archiwum Kalbar

    Czy pojęcie mniejszość seksualna jest pojęciem adekwatnym?

    Warto zamienić pojęcie mniejszości seksualnej na sformułowanie różnorodność, bo mniejszość marginalizuje. Ponadto nie bierze pod uwagę sieci społecznej, w której te osoby żyją – zaznacza dr hab. n. med. Bartosz Grabski, kierownik Pracowni Seksuologii Katedry Psychiatrii i Psychoterapii Uniwersytetu Jagiellońskiego Collegium Medicum w Krakowie.

  • Adobe Stock

    Seksualność uwarunkowana nie tylko biologią

    Nowoczesne podejście do seksualności odchodzi od dualnego podziału na duszę i ciało. Dostrzega, że jest ona uwarunkowana czynnikami biologicznymi, psychologicznymi i społeczno-kulturowymi – podkreśla prof. Michał Lew-Starowicz, kierownik Kliniki Psychiatrii CMKP.

  • PAP/Wojciech Pacewicz

    Cispłciowość, transpłciowość, niebinarność

    Tożsamość płciowa to wewnętrzne poczucie własnej płci. Nie zawsze jest tożsame z płcią przypisaną przy urodzeniu. Każdy człowiek może inaczej jej doświadczać – zaznacza dr hab. n. med. Bartosz Grabski, kierownik Pracowni Seksuologii Katedry Psychiatrii i Psychoterapii Uniwersytetu Jagiellońskiego Collegium Medicum w Krakowie.

  • PAP/Leszek Szymański

    Orgazm, czyli zmieniony stan świadomości

    W procesie dochodzenia do orgazmu zachodzą bardzo istotne zmiany w układzie nerwowym. W uproszczeniu, zmniejsza się aktywność mózgu związana ze świadomą kontrolą, a uruchamia ośrodek związany z nagrodą – wyjaśnia prof. Michał Lew-Starowicz, kierownik Kliniki Psychiatrii CMKP.

NAJNOWSZE

  • Adobe Stock

    Jad, który leczy

    Przez miliony lat ewolucja doskonaliła jad po to, by zabijać. Dziś naukowcy wykorzystują go, by ratować życie. Substancje pochodzące z jadów węży, skorpionów, ślimaków morskich, pająków, a nawet jadowitych jaszczurek, stały się inspiracją dla leków stosowanych w nadciśnieniu, cukrzycy, leczeniu bólu i chorobach serca. To jedna z najbardziej niezwykłych historii współczesnej farmakologii: trucizna zamieniona w terapię.

  • Gorzka czekolada jest dobra dla mózgu

  • Mózg nie lubi otyłości

  • Wypełnij swoją listę na ratunek

  • Pacjenci ze zwiększonym ryzykiem zaostrzeń POChP pozostali bez leczenia biologicznego

  • PAP/ Albert Zawada

    Program „Moje zdrowie” to przede wszystkim sito dla zdrowych

    Bezpłatny program profilaktyczny „Moje zdrowie” nie pozwala, żeby doszło do rozwoju choroby, bo wyeliminować można świadomie czynniki ryzyka, a jeśli już tli się, to można ją wychwycić na wczesnym etapie. To najważniejsze założenie tego populacyjnego programu. Na jakich zasadach można z niego skorzystać i dlaczego warto, nawet jeśli czujemy się wyjątkowo zdrowi, wyjaśnia dr Janusz Krupa, lekarz rodzinny, pracujący w przychodni „Orlik”, wykładowca w Zakładzie Medycyny Rodzinnej CMKP w Warszawie.

  • Płacz to u sportowca emocjonalny reset

  • Mizofonia – gdy chrząkanie czy mlaskanie wywołuje wściekłość

Serwisy ogólnodostępne PAP