Stres i wypalenie w cukrzycy

Diagnozie cukrzycy towarzyszy wiele emocji o zróżnicowanym natężeniu w zależności od osobowości pacjenta, jego sytuacji życiowej i rodzaju choroby. Od niedowierzania, szoku, zaprzeczenia, poczucia winy i złości na los, po adaptację. W tej drodze emocjonalnej pojawia się też stres. Jak sobie radzić w drodze z cukrzycą, by się nie wypalić — opowiada dr hab. n. med. Katarzyna Cyranka, kierownik Pracowni Psychodiabetologii Katedry Chorób Metabolicznych i adiunkt w Katedrze Psychiatrii, Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie; przewodnicząca Sekcji Psychodiabetologii PTD.

Adobe Stock
Adobe Stock

Jakie emocje mogą towarzyszyć diagnozie cukrzycy? 

Literatura naukowa opisuje proces adaptacji do sytuacji życiowych, które w sposób nagły i znaczący zmieniają dotychczasowe funkcjonowanie człowieka — jego role życiowe lub stan zdrowia. W ten sposób rozumiemy również moment rozpoznania choroby przewlekłej.

Reakcje emocjonalne na diagnozę mogą się jednak różnić w zależności od typu cukrzycy. Wpływ mają na to czynniki indywidualne, takie jak wcześniejsze doświadczenia związane z systemem ochrony zdrowia, dostępne zasoby osobiste, wsparcie ze strony bliskich czy aktualna sytuacja życiowa w momencie rozpoznania. Wszystko to kształtuje sposób, w jaki dana osoba przyjmuje informację o chorobie.

Najczęściej pierwszą reakcją jest niedowierzanie i szok. Może pojawić się również potrzeba upewnienia się co do diagnozy — niektórzy pacjenci konsultują się z innym lekarzem lub powtarzają badania. Tego rodzaju reakcje są zwykle silniejsze w cukrzycy typu 1, która najczęściej rozpoznawana jest nagle. W cukrzycy typu 2 proces ten bywa bardziej rozciągnięty w czasie — wcześniej pojawiają się zalecenia dotyczące zmiany stylu życia lub rozpoznanie stanu przedcukrzycowego. Z tego powodu sama diagnoza rzadko stanowi całkowite zaskoczenie.

W cukrzycy typu 1 często na początku mamy do czynienia z jej remisją, czyli wycofaniem objawów. To może nasilać sceptycyzm dotyczący diagnozy?

To tzw. honey moon period, czyli okres remisji. Zaraz po rozpoznaniu i rozpoczęciu insulinoterapii trzustka, mówiąc kolokwialnie, zaczyna zbierać siły i przez pewien czas wraca na tyle do produkcji własnej insuliny, że na jakiś okres wycofują się objawy kliniczne. Ten etap najczęściej pokrywa się z naturalnym okresem zaprzeczania chorobie. Trudno wtedy wytłumaczyć pacjentowi, że to remisja, a cukrzyca wróci. Często wtedy rodzice traktują diagnozę jako pomyłkę.

fot. fidaolga/Adobe Stock

Nie ma złych i dobrych emocji

Potem następuje okres negocjacji. Pacjent próbuje negocjować z siłą wyższą, by choroba ustąpiła, a on w zamian stanie się lepszym człowiekiem. Pacjenci stosują często takie strategie. Na tym etapie u osób z cukrzycą typu 1 pojawia się często pretensja czy złość, np. do Boga, do losu, że oni nic takiego nie zrobili. W cukrzycy typu 2 pojawić może się poczucie winy, bo obarczający emocjonalnie przekaz społeczny bywa często taki, że to czynniki związane ze stylem życia do niej doprowadziły.

W cukrzycy typu 1 w fazach przystosowania dominuje raczej pytanie: „dlaczego to spotkało właśnie mnie?”, związane z nagłością i nieprzewidywalnością choroby. Natomiast w cukrzycy typu 2 proces adaptacji bywa bardziej złożony, ponieważ diagnoza często pojawia się po dłuższym okresie zmian metabolicznych i wymaga zmierzenia się z różnymi przekonaniami — własnymi i społecznymi — dotyczącymi przyczyn choroby. 

Czy da się chorobę zaakceptować? 

Po zaprzeczaniu, pretensjach, złości, poczuciu winy, a nawet depresji, pojawia się faza pełnej adaptacji, w której cukrzyca przestaje być centrum życia, a staje się tylko jego częścią. Na tym etapie staramy się zapobiegać glukocentrycznemu podejściu i rozwojowi stresu cukrzycowego. Uczymy się zasad leczenia, radzenia sobie z chorobą. Bardzo szybko staramy się wrócić do takiego funkcjonowania, w którym pacjent jest w stanie osadzić cukrzycę w szerszym kontekście swojego życia, ucząc się adekwatnie radzić sobie z wyzwaniami, które stawia w różnych sytuacjach. Każdy z nas ma różnorodne wyzwania życiowe czy rozwojowe, które wymagają określonej strategii działania i adekwatnego poradzenia sobie — cukrzyca jest jednym z nich. Im bardziej pacjent zaadaptuje się do sytuacji życia z cukrzycą w sposób optymalny, tym większa szansa na uzyskanie dobrej jakości życia, co ma znaczenie profilaktyczne dla rozwoju depresji, stresu cukrzycowego czy wypalenia cukrzycowego. 

P. Werewka

Cukrzyca typu 1: niechciany członek rodziny

Pacjent często zadaje sobie pytanie, dlaczego zachorował? 

Pacjent często zadaje sobie pytanie, dlaczego choroba pojawiła się właśnie u niego. Jest to pytanie naturalne, ale jednocześnie bardzo obciążające emocjonalnie, ponieważ rzadko prowadzi do jednoznacznej odpowiedzi. W pracy z pacjentem staramy się przesunąć uwagę z poszukiwania przyczyn na stopniowe odnajdywanie sposobów funkcjonowania z chorobą w codziennym życiu. To proces, który wymaga czasu, wsparcia i budowania poczucia wpływu, ale pozwala stopniowo odzyskiwać równowagę i poczucie ciągłości własnego życia.

Adaptacja to nie akceptacja?

Mamy trzy pojęcia w życiu z chorobą. Pierwsze z języka angielskiego to „compliance”, czyli przestrzeganie zasad leczenia. To bardziej techniczne podejście — przyjęcie zasad leczenia choroby — niż emocjonalna jej akceptacja. Drugie pojęcie to właśnie akceptacja na poziomie emocji — przyjęcie, że choroba jest, wymaga leczenia, może nieść ze sobą trudności, ryzyko, obciążenie, ale że jednocześnie można z nią funkcjonować, a nawet odnaleźć w funkcjonowaniu z nią obszary rozwojowe. W akceptacji nie chodzi o to, by chorobę idealizować, uznać za przyjaciółkę. Może w rzeczywistości nasilać trudne emocje, zamiast je łagodzić. Gdy chorobę zaakceptujemy, to możemy iść w kierunku adaptacji, czyli znalezienia dla niej miejsca. Chodzi o to, by nie była w centrum, nie przeszkadzała w realizacji zadań życiowych, ale też by jej nie negować, a żyć dalej w miarę normalnie, choć nie w ten sposób, jakbyśmy nie mieli diagnozy. 

Istotne jest stopniowe budowanie świadomości choroby i uczenie się funkcjonowania zgodnie z zaleceniami medycznymi, przy jednoczesnym dopasowywaniu leczenia do realnych potrzeb codziennego życia. Dzięki rozwojowi nowoczesnych technologii coraz częściej możliwe jest dziś prowadzenie aktywnego i satysfakcjonującego życia mimo choroby.

PAP

Diagnoza: cukrzyca typu 1. Jak dalej żyć?

Czy pomoc psychologiczna jest niezbędna, by przejść przez te fazy choroby bez większych szkód?

Człowiek funkcjonuje w relacjach i naturalnie korzysta z różnych form wsparcia. W początkowym okresie po diagnozie wiele osób, dysponując własnymi zasobami, wsparciem bliskich oraz rzetelną informacją medyczną, jest w stanie stopniowo zaadaptować się do życia z chorobą bez konieczności długoterminowej pomocy psychologicznej. Mimo to warto rozważyć przynajmniej jednorazową konsultację z psychologiem — jako formę wczesnego wsparcia i okazję do przyjrzenia się własnym reakcjom na diagnozę.

Dlaczego?

Ponieważ osoba po diagnozie nie zawsze ma pełną świadomość własnych zasobów i sposobów reagowania na trudne doświadczenia. Zdarza się, że pozornie funkcjonuje bardzo dobrze – szybko wraca do codziennych obowiązków, nie zgłasza trudnych emocji i sprawia wrażenie, jakby choroba nie wywołała większego poruszenia. Taki sposób radzenia sobie może jednak oznaczać, że emocje zostały chwilowo odsunięte, a potrzeba wsparcia ujawni się dopiero po pewnym czasie.

Celem konsultacji psychologicznej nie jest zakładanie rozwoju zaburzeń psychicznych, lecz stworzenie przestrzeni do lepszego rozpoznania sytuacji i własnych możliwości poradzenia sobie z nią. Warto również pamiętać, że u części osób z cukrzycą typu 1 moment ujawnienia choroby bywa poprzedzony silnym stresem — nie jako jego przyczyna, lecz jako czynnik, który mógł przyczynić się do jej manifestacji.

Czy słowa w chorobie mają znaczenie?

Ogromne. Kształtują obraz świata, siebie, wpływają na emocje, które się uruchamiają. W psychodiabetologii opracowuje się wytyczne dotyczące języka. Mówimy „osoba z cukrzycą”, a nie „cukrzyk”, bo przechodzimy z glukocentryczności i skupiamy się na tym, że osoba nie jest tylko chora, ale jest też przyjaciółką, mamą, sportowcem, wykładowcą. Ma inne wyzwania niż tylko chorobę. Choroba jej nie definiuje. Jeśli taka osoba jest w szpitalu czy przychodni, to staje się pacjentem z cukrzycą, ale jak z nich wychodzi znowu jest osobą z chorobą. Unikamy słowa „kontrola” cukrzycy. Ma negatywne skojarzenie. Mówimy raczej o „zarządzaniu” chorobą, „wartościach docelowych”, „celu”, a nie „wyrównaniu”. Tego też uczymy lekarzy, by nie było „przyjaźnienia się” lub „walki” z cukrzycą.

Fot. PAP

Słowa mogą niszczyć lub budować

Czym jest wypalenie w chorobie?

W ubiegłym roku Europejskie Towarzystwo Diabetologiczne (EASD) opublikowało dokument poświęcony definicji i charakterystyce stresu cukrzycowego. Stres cukrzycowy dotyczy około 1/3 osób z cukrzycą. Oznacza on przewlekłe trudne emocje związane z cukrzycą. To, że się ktoś „wkurzy”, że sensor nie działa albo wkłucie się zablokowało, nie jest stresem cukrzycowym. To chwilowa reakcja na bieżącą sytuację. Jeżeli natomiast osoba z cukrzycą chodzi przez kilka tygodni w złości, lęku przed niedocukrzeniem czy powikłaniami, obawia się oceny lekarza lub partnera i ma poczucie, że cukrzyca zdominowała jej życie — to jest właśnie stres cukrzycowy. 

Jak ograniczać ten stres?

Najlepiej zacząć od rozmowy z diabetologiem. Zastanowić się, dlaczego cukrzyca jest tak obciążająca, gdzie tkwi problem. Być może chodzi o otoczenie, które nie rozumie tej choroby, albo strach przed ponowną poważną hipoglikemią, jeśli miała miejsce. Jeżeli stres związany z cukrzycą nie zostanie odpowiednio zauważony i objęty opieką, może z czasem utrwalać się i wpływać nie tylko na samopoczucie emocjonalne, lecz także na codzienne funkcjonowanie. W takiej sytuacji osoba z cukrzycą może stopniowo tracić energię i motywację do podejmowania działań związanych z leczeniem — nie z braku odpowiedzialności, lecz z narastającego przeciążenia chorobą.

Ten etap określany jest jako wypalenie cukrzycowe i ma przede charakter emocjonalny i behawioralny (trudność z dbaniem o cukrzycę, zaniechanie leczenia). W jego przebiegu szczególnie istotna staje się współpraca zespołu terapeutycznego — diabetologa oraz psychodiabetologa. W części przypadków konieczne bywa również włączenie psychoterapii, a czasem farmakoterapii. Nieleczone wypalenie może z czasem prowadzić do rozwoju zaburzeń depresyjnych, lękowych lub innych trudności o charakterze klinicznym.

Czy osoby z cukrzycą dojrzewają szybciej?

W kontekście cukrzycy czasem pojawiają się określenia takie jak „osobowość cukrzycowa” czy „anielska”, kojarzona z większą dojrzałością i empatią. Jednak badania dotyczące funkcjonowania psychologicznego osób z cukrzycą nie potwierdzają istnienia jednego, charakterystycznego profilu osobowości.

Można natomiast zauważyć, że osoby, które dobrze zaadaptowały się do życia z chorobą i nie doświadczają nasilonego stresu cukrzycowego, często rozwijają określone kompetencje — na przykład większą uważność na sygnały płynące z ciała czy umiejętność szybkiego reagowania na jego potrzeby. Nie oznacza to jednak, że dojrzewają szybciej niż ich rówieśnicy.

Istnieje również druga strona tego doświadczenia. Gdy choroba przeżywana jest jako wydarzenie traumatyczne, a osoba nie otrzymuje wystarczającego wsparcia — szczególnie w sytuacji dużej zmienności glikemii — może to negatywnie wpływać na rozwój emocjonalny i społeczny. W takich przypadkach pojawia się tendencja do wycofywania się z życia czy unikania podejmowania ról rozwojowych. Warto jednak podkreślić, że trudności te wynikają nie z samej istoty choroby, lecz najczęściej z jej nieprawidłowego leczenia lub braku adekwatnego wsparcia. Odpowiednio prowadzona cukrzyca daje możliwość prawidłowego rozwoju i realizowania celów życiowych w każdym obszarze.

Adobe Stock

Uwaga, hipoglikemia!

Hipoglikemia, czyli potocznie spadek cukru we krwi poniżej ustalonej normy to stan zagrażający zdrowiu, a nawet życiu. Nie dotyczy tylko osób z cukrzycą, ale także osób zdrowych. Czym jest hipoglikemia, czy zawsze to świadomy stan? Jak ją rozpoznać i jak reagować?

Jak wspierać osobę z cukrzycą? 

Wsparcie osoby z cukrzycą zaczyna się od rzetelnej edukacji bliskich, ale równie ważna jest otwarta rozmowa o tym, czego dana osoba naprawdę potrzebuje. Intencje bywają dobre, jednak nie zawsze trafne — czasem nadmierna kontrola, ciągłe dopytywanie o poziom glukozy czy wyróżnianie dziecka z cukrzycą w codziennych sytuacjach, na przykład podczas urodzinowych spotkań, może przynieść efekt odwrotny do zamierzonego.

Dlatego tak istotne jest wspólne ustalanie granic i potrzeb. Wsparcie nie polega ani na ignorowaniu choroby, ani na podporządkowaniu jej całego życia, lecz na znalezieniu równowagi, w której cukrzyca jest obecna, ale nie staje się jego centrum.

Ekspertka

Mami Foto Studio

dr Katarzyna Cyranka - Dr hab. n. med.; psycholog kliniczny, certyfikowany psychoterapeuta PTP, certyfikowany psychoanalityk PPTJ, kierownik Pracowni Psychodiabetologii Katedry Chorób Metabolicznych Uniwersytetu Jagiellońskiego Collegium Medicum, adiunkt Katedry Psychiatrii Uniwersytetu Jagiellońskiego Collegium Medicum. Kieruje Poradnią Psychologiczną Dorosłych Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie oraz zespołem psychodiabetologicznym dla pacjentów z cukrzycą typu 1. Jej działalność naukowa i kliniczna koncentruje się na psychodiabetologii – interdyscyplinarnym obszarze łączącym psychologię kliniczną, psychiatrię i diabetologię. Jest autorką autorskiego modelu opieki psychodiabetologicznej, pierwszego w Polsce i unikatowego w skali międzynarodowej, wdrożonego w Szpitalu Uniwersyteckim w Krakowie. W pracy badawczej zajmuje się oceną dobrostanu psychicznego, jakości życia oraz specyficznych zaburzeń psychicznych u osób chorujących na cukrzycę typu 1, ze szczególnym uwzględnieniem wpływu nowoczesnych technologii diabetologicznych. Jest autorką i współautorką publikacji naukowych dotyczących m.in. diabetes distress, wypalenia cukrzycowego, lęku przed hipoglikemią, zaburzeń nastroju oraz jakości snu. Pełni funkcję przewodniczącej Sekcji Psychodiabetologii Polskiego Towarzystwa Diabetologicznego, przewodniczącej Filii Krakowskiej Sekcji Naukowej Psychoterapii Polskiego Towarzystwa Psychiatrycznego, członkiem Zarządów: Oddziału Krakowskiego Polskiego Towarzystwa Psychiatrycznego, Stowarzyszenia Analityków Jungowskich oraz jest Central European Diabetes Association. Aktywnie działa na arenie międzynarodowej – należy m.in. do PSAD (PsychoSocial Aspects of Diabetes), EASD oraz międzynarodowych towarzystw psychologii i psychoterapii. Jest kierownikiem międzynarodowych projektów badawczo-wdrożeniowych, w tym programu MyDiaMate – aplikacji wspierającej zdrowie psychiczne osób z cukrzycą, realizowanej we współpracy z firmami Sanofi i Abbott. W 2025 roku otrzymała prestiżową Nagrodę im. prof. Jakuba Węgierki Polskiego Towarzystwa Diabetologicznego oraz międzynarodową Mid Career Science Award PSAD 2025 za osiągnięcia naukowe i kliniczne w obszarze psychodiabetologii. Jest wykładowcą międzynarodowego Instytutu Analizy Jungowskiej ISAP w Zurychu oraz redaktorem zarządzającym czasopisma Archives of Psychiatry and Psychotherapy. Od 2025 roku jest członkiem Komitetu Redakcyjno-Wydawniczego Polskiego Towarzystwa Psychiatrycznego.Aktualnie finalizuje uruchomienie pierwszych w Polsce rocznych studiów podyplomowych z psychodiabetologii na Uniwersytecie Jagiellońskim Collegium Medicum oraz pełni funkcję redaktora naukowego pierwszego polskiego podręcznika „Psychodiabetologia” (PZWL).

ZOBACZ TEKSTY EKSPERTKI

Autorka

Klaudia Torchała

Klaudia Torchała - Z Polską Agencją Prasową związana od końca swoich studiów w Szkole Głównej Handlowej, czyli od ponad 20 lat. To miał być tylko kilkumiesięczny staż w redakcji biznesowej, została prawie 15 lat. W Serwisie Zdrowie od 2022 roku. Uważa, że dziennikarstwo to nie zawód, ale charakter. Przepływa kilkanaście basenów, tańczy w rytmie, snuje się po szlakach, praktykuje jogę. Woli małe kina z niewygodnymi fotelami, rowery retro. Zaczyna dzień od małej czarnej i spaceru z najwierniejszym psem - Szógerem.

ZOBACZ TEKSTY AUTORKI

ZOBACZ WIĘCEJ

  • AdobeStock

    Polipy – gdy organizm przesadza z regeneracją

    Nasze błony śluzowe nieustannie się odnawiają. Zwykle robią to z niezwykłą precyzją. Czasem jednak proces regeneracji wymyka się spod kontroli i zamiast naprawy powstaje polip. Dlaczego organizm popełnia taki błąd i dlaczego podobne zmiany mogą pojawić się zarówno w jelicie, jak i w nosie czy macicy?

  • AdobeStock

    Tajemnice paznokcia

    Paznokcie zapisują historię naszego organizmu. W ich strukturze można znaleźć ślady przebytych chorób, niedoborów, kontaktu z toksynami, a być może w przyszłości także informacje o przewlekłym stresie i procesach starzenia. W ostatnich latach badania pokazały, że w obrębie aparatu paznokciowego znajdują się komórki macierzyste, wyspecjalizowane szlaki sygnałowe oraz mechanizmy immunologiczne przypominające te obecne w mieszkach włosowych.

  • AdobeStock

    Skąd się biorą pęcherzyce?

    Pęcherze na skórze zwykle kojarzą się z oparzeniem, otarciem albo infekcją. Tymczasem u części osób ich przyczyną jest niezwykła pomyłka układu odpornościowego. Organizm, który powinien chronić przed bakteriami, wirusami czy komórkami nowotworowymi, zaczyna atakować własne struktury odpowiedzialne za utrzymanie spójności skóry. W efekcie pojawiają się bolesne pęcherze, nadżerki i przewlekły stan zapalny. Choroby te nazywane są autoimmunologicznymi dermatozami pęcherzowymi.

  • PAP/Jakub Kaczmarczyk

    Eplety - przyszłość transplantologii

    Przeszczepiony narząd może być idealnie dopasowany pod względem grupy krwi, a nawet wykazywać dużą zgodność genetyczną z biorcą – i mimo to zostać zaatakowany przez układ odpornościowy. Dlaczego? Bo o losie przeszczepu mogą decydować różnice z pozoru błahe, ukryte w najmniejszych fragmentach cząsteczek HLA. Te fragmenty nazywają się epletami i właśnie one otwierają nowy rozdział w historii transplantologii.

NAJNOWSZE

  • PAP/Darek Delmanowicz

    Sport z piłką, rakietą to trening dla mózgu

    Aktywność fizyczna świetnie wpływa na ciało, ale też umysł, ale ta angażująca dodatkowo piłkę czy rakietę stanowi jeszcze większe wyzwanie dla mózgu. Wymaga koncentracji, podejmowania natychmiastowych decyzji oraz strategii. Naukowcy podkreślają, że w okresie dojrzewania wspiera m.in. rozwój zdolności poznawczych.

  • Polipy – gdy organizm przesadza z regeneracją

  • Alkohol to nie najlepszy sposób na poprawę nastroju

  • Skąd się biorą pęcherzyce?

  • Nie bój się ćwiczyć w ciąży, niewiele przeciwskazań

  • PAP/Albert Zawada

    Etykieta żywności – drogowskaz dla zdrowia. Jak ją czytać?

    Co oznacza symbol zielonego liścia z gwiazdek na żywności, czy „bio” i „organic” to tożsame pojęcia, dlaczego ostrożnie należy podchodzić do sformułowań „naturalne” i „zdrowe” na etykiecie i jak wybrać mięso dobrej jakości – wyjaśnia dr Katarzyna Wolnicka, specjalistka dietetyki, wykładowczyni akademicka, autorka publikacji „Poradnik świadomego konsumenta” wydanej przez Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa.

  • Tajemnice paznokcia

  • Mikroplastik może szkodzić układowi krążenia

Serwisy ogólnodostępne PAP