Stres finansowy groźniejszy dla serca niż inne czynniki ryzyka
Autorka: Monika Grzegorowska
Stres finansowy może powodować szybsze starzenie się serca niż rozmaite inne czynniki ryzyka chorób układu krążenia – wynika z nowego badania opublikowanego w czasopiśmie „Mayo Clinic Proceedings”.
O tym, że przewlekły stres zwiększa ryzyko chorób sercowo-naczyniowych, wiemy już od dawna. Tym razem naukowcy postanowili zbadać, czy znaczenie ma rodzaj stresu, a dokładniej jak na nasze zdrowie wpływa stres związany z trudnościami lub niepewnością finansową.
W tym celu przeanalizowali dane ponad 280 tys. dorosłych, którzy wypełnili szczegółowe ankiety dotyczące czynników społecznych i ekonomicznych w ich życiu oraz poddali się klinicznej ocenie zdrowia układu sercowo-naczyniowego. Badacze skupili się na tzw. „wieku sercowo-naczyniowym”, który odzwierciedla biologiczny wiek serca i naczyń krwionośnych danej osoby w porównaniu z tym, jakiego można by oczekiwać po jej rzeczywistym wieku.
Stwierdzono, że u osób, które zgłaszały wyższy poziom stresu finansowego i braku bezpieczeństwa żywnościowego, wykazano tendencję do bardziej zaawansowanego starzenia się układu sercowo-naczyniowego, nawet po uwzględnieniu tradycyjnych medycznych czynników ryzyka.
Wiadomo, że hormony stresu, takie jak kortyzol i adrenalina, wpływają na ciśnienie krwi, tętno, stany zapalne i metabolizm. Wielokrotna aktywacja tych układów przez długi czas może przyczyniać się do uszkodzenia serca i naczyń krwionośnych. Z czasem ten skumulowany efekt może przypominać ten obserwowany w procesie starzenia się lub w przypadku długotrwałych schorzeń.
- Coraz więcej dowodów wskazuje, że czynniki społeczno-ekonomiczne, takie jak dochód, majątek i poziom wykształcenia, stanowią fundamentalne przyczyny szerokiego zakresu wyników zdrowotnych. Jednym z mechanizmów, poprzez które te czynniki oddziałują na organizm, jest stres finansowy — szczególny rodzaj stresu, który często ma charakter przewlekły i trudny do wyeliminowania - mówi prof. Agnieszka Olszanecka adiunkt I Kliniki Kardiologii i Elektrokardiologii Interwencyjnej oraz Nadciśnienia Tętniczego w Instytucie Kardiologii UJ CM.
Okazuje się, że stres finansowy ma pewne unikalne cechy, które czynią go szczególnie silnym.
„W przeciwieństwie do ostrego czynnika stresu, takiego jak rychły termin wykonania pracy czy krótka choroba, stres finansowy jest często przewlekły i ciągły. Może obejmować uporczywe zmartwienia związane z rachunkami, stabilnością mieszkaniową, kosztami leczenia, długami lub utrzymaniem członków rodziny. Ponieważ pieniądze wpływają na tak wiele aspektów codziennego życia, trudno jest uciec od stresu finansowego. Może on zakłócać sen, ograniczać dostęp do zdrowej żywności lub opieki medycznej oraz ograniczać możliwości ćwiczeń i odpoczynku. Wszystkie te czynniki nasilają się i z czasem mogą zwiększać ryzyko chorób sercowo-naczyniowych” – tłumacz dr Leany Wen lekarz medycyny ratunkowej i profesor nadzwyczajny na Uniwersytecie George’a Washingtona w wywiadzie dla CNN.
Nie oznacza to jednak, że stres finansowy zastępuje tradycyjne czynniki ryzyka, lecz że dodatkowo je potęguje. Osoba np. z nadciśnieniem tętniczym, która jednocześnie zmaga się z poważnymi problemami finansowymi, może być narażona na dodatkowe ryzyko.
- Stres finansowy, analizowany w omawianej pracy, jest silnym czynnikiem wpływającym na funkcjonowanie układu krążenia. Związek stresu z chorobami sercowo-naczyniowymi jest znany i badany od wielu lat. Stres definiuje się jako niespecyficzną reakcję organizmu na bodźce zakłócające jego szeroko rozumianą równowagę. Jest on nieodłącznym elementem życia — z jednej strony pełni funkcję sygnału ostrzegawczego, z drugiej mobilizuje organizm do działania w sytuacjach presji lub zwiększonego wysiłku. W odpowiedzi na stres dochodzi do aktywacji osi hormonalnej, zwiększonego wydzielania kortyzolu przez nadnercza, przyspieszenia rytmu serca oraz wzrostu ciśnienia tętniczego - wyjaśnia polska specjalistka.
To nie pierwsze badanie tego typu. W 2024 r. naukowcy z University College London opublikowali w czasopiśmie „Brain, Behavior and Immunity” wyniki swoich badań na grupie 4934 osób w wieku 50 lat i starszych.
Badacze stwierdzili, że narażenie na stresujące okoliczności w ciągu ostatnich dwóch lat, np. rola nieformalnego opiekuna, doświadczenie żałoby lub rozwodu, wiązało się z 61-procentowym wzrostem prawdopodobieństwa przynależności do grupy wysokiego ryzyka cztery lata później.
Osoby, które zgłaszały jedynie problemy finansowe – czyli przekonanie, że mogą nie mieć wystarczających środków finansowych na pokrycie swoich przyszłych potrzeb – po czterech latach o 59 proc. częściej należały do grupy wysokiego ryzyka.
„Odkryliśmy, że stres finansowy ma największy negatywny wpływ na zdrowie biologiczne, choć potrzebne są dalsze badania, aby to potwierdzić. Może to wynikać z faktu, że ta forma stresu może wpływać na wiele aspektów naszego życia, prowadząc do konfliktów rodzinnych, wykluczenia społecznego, a nawet głodu lub bezdomności” – powiedziała główna autorka badania, doktorantka Odessa S. Hamilton z Instytutu Epidemiologii i Opieki Zdrowotnej University College London.
- Stres przewlekły powoduje szereg utrwalających się, negatywnych zmian w organizmie i wpływa na zdrowie sercowo-naczyniowe nie tyle poprzez bezpośrednie wywoływanie choroby, ile poprzez zaostrzanie jej przebiegu oraz nakładanie się na inne czynniki ryzyka i wzmacnianie ich oddziaływania na układ krążenia - dodaje prof. Olszanecka.
Znaczenie tego problemu jest dostrzegane przez kardiologów — w ubiegłym roku ukazały się wytyczne Europejskiego Towarzystwa Kardiologicznego (ESC), które zwracają uwagę na potrzebę uwzględniania stresu i objawów depresji w codziennej praktyce kardiologicznej oraz podkreślają rolę kardiologów w ich rozpoznawaniu i kierowaniu pacjentów do odpowiedniego wsparcia lub dalszej opieki specjalistycznej.