Hormony i emocje

Emocje często łączy się z działaniem hormonów w organizmie. Za stres winimy kortyzol, gdy pojawiają się kłopoty z regulacją emocji zrzucamy to na hormony płciowe. Serotonina bywa utożsamiana z dobrym nastrojem, dopamina z motywacją, a oksytocyna z więzią i zaufaniem. Tego typu popularne uproszczenia są jednak coraz wyraźniej kwestionowane przez współczesną neurobiologię i neuroendokrynologię. Wyniki badań naukowych wskazują, że emocje nie są bezpośrednim skutkiem działania jednego hormonu lub neuroprzekaźnika, lecz efektem złożonych interakcji wielu układów biologicznych.

Adobe
Adobe

Z perspektywy naukowej emocje postrzegane są dziś jako procesy powstające w wyniku współdziałania układów hormonalnych, neuroprzekaźnikowych oraz sieci neuronalnych w mózgu. Obejmują one zarówno sygnały chemiczne produkowane przez gruczoły dokrewne, jak i aktywność neuronów w strukturach odpowiedzialnych za przetwarzanie bodźców emocjonalnych, takich jak ciało migdałowate, hipokamp czy kora przedczołowa. Kluczowe znaczenie ma przy tym fakt, że systemy te działają jednocześnie i wzajemnie się regulują.

Jednym z najlepiej udokumentowanych przykładów takiego współdziałania jest wpływ hormonów płciowych na funkcjonowanie mózgu. W przeglądzie badań opublikowanym w 2015 roku przez Barth, Villringera i Sachera wykazano, że estrogeny i progesteron oddziałują na kilka podstawowych układów neuroprzekaźnikowych, w tym serotoninergiczny, dopaminergiczny, GABA-ergiczny oraz glutaminianergiczny. Autorzy podkreślają, że hormony te wpływają na neuroplastyczność oraz aktywność struktur mózgowych zaangażowanych w regulację emocji i funkcji poznawczych. Oznacza to, że zmiany hormonalne mogą modyfikować sposób przetwarzania emocji, nie determinując jednak jednoznacznie ich rodzaju ani intensywności.

Potwierdzają to również badania z wykorzystaniem neuroobrazowania. W pracy opublikowanej w 2021 roku w czasopiśmie „Cognitive, Affective, & Behavioral Neuroscience” wykazano, że poziomy estradiolu i progesteronu wpływają na aktywność sieci mózgowych odpowiedzialnych za przetwarzanie bodźców emocjonalnych. Efekt ten zależał zarówno od rodzaju bodźca, jak i od aktualnego stanu hormonalnego uczestniczek badania. Autorzy wskazują, że emocjonalne reakcje są wynikiem modulacji neuronalnej, a nie prostym efektem jednego czynnika chemicznego.

Fot. PAP/Zdjęcie ilustracyjne

Kiedy poziom hormonów jest za wysoki…

Zespół policystycznych jajników to nie tylko podwyższony poziom testosteronu i kłopoty z zajściem w ciążę. Zwiększa ryzyko niealkoholowej choroby stłuszczeniowej wątroby.


Podobnie wygląda sytuacja w przypadku neuroprzekaźników monoaminowych. Choć serotonina odgrywa istotną rolę w regulacji nastroju, badania pokazują, że jej działanie jest ściśle powiązane z aktywnością dopaminy i noradrenaliny. W przeglądzie opublikowanym w ramach serii „Neurotransmitters and Emotions” podkreślono, że układy monoaminowe tworzą sieć wzajemnych zależności, a zmiany w jednym z nich wpływają na funkcjonowanie pozostałych. W praktyce oznacza to, że emocje nie mogą być przypisane pojedynczej substancji, lecz wynikają z ich współdziałania.

Próby teoretycznego opisu tej złożoności podejmowane są także na poziomie modeli. Jednym z nich jest tzw. sześcian emocji Lövheima, który zakłada, że podstawowe stany emocjonalne wynikają z różnych kombinacji serotoniny, dopaminy i noradrenaliny. Choć model ten ma charakter koncepcyjny i nie stanowi bezpośredniego narzędzia diagnostycznego, odzwierciedla odejście od myślenia redukcjonistycznego na rzecz podejścia systemowego.

Istotnym obszarem badań są również relacje między hormonami stresu a regulacją emocji. Kortyzol, wydzielany przez nadnercza w odpowiedzi na stres, oddziałuje na mózg poprzez receptory obecne m.in. w hipokampie i korze przedczołowej. Systematyczny przegląd badań nad wpływem hormonów stresu na regulację emocji wykazał, że kortyzol może zarówno osłabiać, jak i wspierać kontrolę emocjonalną – w zależności od czasu działania, poziomu stresu oraz indywidualnych cech organizmu. Wyniki te wskazują, że reakcje emocjonalne na stres są modulowane przez wiele czynników biologicznych jednocześnie.

Adobe

Przysadka: makrofagi dyrygują układem hormonalnym

Dotychczas naukowcy uważali, że układy hormonalny i odpornościowy to dwa odrębne światy. Z przełomowej pracy fińskich naukowców wynika, że w przysadce – centralnej dyspozytorni układu hormonalnego – „rządzą” makrofagi wykorzystujące ATP. Daje to nadzieję na nową formę terapii dla pacjentów z zaburzeniami hormonalnymi. 


Na znaczenie wzajemnych zależności między hormonami a mózgiem zwracał uwagę Bruce S. McEwen, jeden z czołowych badaczy neuroendokrynologii. W swoich pracach podkreślał on, że hormony steroidowe oddziałują na mózg w sposób dwukierunkowy. Mózg reaguje na sygnały hormonalne, ale jednocześnie doświadczenia psychiczne i środowiskowe wpływają na aktywność osi hormonalnych. Odkrycie receptorów hormonów steroidowych w strukturach limbicznych znacząco zmieniło sposób rozumienia biologicznych podstaw emocji.

Do tej sieci regulacyjnej należą również neuropeptydy, takie jak oksytocyna i wazopresyna. Badania pokazują, że ich działanie zależy od kontekstu oraz interakcji z innymi układami hormonalnymi, w tym z osią stresu. Oksytocyna może wpływać na reakcje emocjonalne poprzez modulowanie odpowiedzi organizmu na stres, jednak jej efekty są zróżnicowane i zależne od wcześniejszych doświadczeń oraz aktualnej sytuacji społecznej.

Znaczenie dla regulacji emocji mają także rytmy biologiczne. Melatonina, hormon regulujący sen i rytm dobowy, pośrednio wpływa na funkcjonowanie układów neuroprzekaźnikowych. Zaburzenia snu wiążą się z większą podatnością na wahania nastroju, co wynika z rozregulowania całego systemu neurochemicznego, a nie wyłącznie z niedoboru jednego hormonu.

Wyniki tych badań mają istotne znaczenie dla rozumienia zaburzeń nastroju. Coraz częściej podkreśla się, że depresja i zaburzenia lękowe nie są skutkiem dysfunkcji jednego układu neuroprzekaźnikowego, lecz wynikają z zaburzeń równowagi w zintegrowanych systemach hormonalnych i neuronalnych. Taka perspektywa znajduje odzwierciedlenie w badaniach klinicznych oraz w podejściu do leczenia, które coraz częściej uwzględnia wieloczynnikowy charakter regulacji emocji.

Z punktu widzenia współczesnej nauki emocje są więc efektem złożonego współdziałania wielu procesów biologicznych. Hormony, neuroprzekaźniki i sieci neuronalne tworzą dynamiczny system, który reaguje na sygnały wewnętrzne i zewnętrzne. Uproszczone przypisywanie emocji pojedynczym substancjom chemicznym nie oddaje tej złożoności i nie znajduje potwierdzenia w aktualnym stanie wiedzy.
 

Autorka

PAP

Luiza Łuniewska - Dziennikarka, reportażystka, redaktorka. Pisuje o wielkich triumfach medycyny i jej wstydliwych sekretach. Lubi nowinki z dziedziny genetyki. Była dziennikarką Życia Warszawy i Newsweeka, pracowała też w TVN i Superstacji. Jest absolwentką Instytutu Stosunków Międzynarodowych UW. Wielbicielka kotów dachowych i psów ras północnych.

ZOBACZ TEKSTY AUTORKI

ZOBACZ WIĘCEJ

  • AdobeStock

    Oglądanie transmisji sportowych na żywo poprawia samopoczucie

    Uczestnictwo w wydarzeniach sportowych na żywo poprawia poziom dobrostanu i zmniejsza poczucie samotności – udowodnili naukowcy z Wydziału Psychologii i Nauk Sportowych Anglia Ruskin University (ARU).

  • Adobe Stock

    Autoimmunizacja - sygnały alarmowe

    Pacjenci z chorobami autoimmunologicznymi często latami słyszą, że ich dolegliwości są „niespecyficzne”. Tymczasem nauka coraz wyraźniej pokazuje, że jednoczesne zmęczenie, ból, problemy skórne i zaburzenia nastroju mają wspólne, immunologiczne podłoże.

  • Adobe Stock

    Cisza, która leczy

    Badania pokazują, że już kilka minut ciszy może obniżać tętno, regulować układ nerwowy i uruchamiać procesy regeneracyjne w mózgu. Naukowcy coraz częściej mówią o ciszy jak o realnym narzędziu terapeutycznym.

  • AdobeStock

    Wzrok można (i warto) badać nawet u niemowląt i małych dzieci

    Rozpoznanie wady wzroku u małych dzieci stanowi nie lada wyzwanie – niemowlę nie powie nam, że widzi nieostro lub że ma problemy ze wzrokiem. Adaptuje się do istniejących warunków i uczy się funkcjonować z takim widzeniem, jakie ma, dlatego często rodzice zauważają problem dopiero, gdy wada wzroku u dziecka jest już zaawansowana.

NAJNOWSZE

  • PAP/EPA

    WHO przed mundialem: ryzyko zarażenia gorączką krwotoczną ebola jest niskie

    W żadnym z krajów - zarówno gospodarzy mundialu, czyli USA, Kanadzie i Meksyku, jak i państwach europejskich - nie odnotowuje się obecnie zachorowań na gorączkę krwotoczną ebola; kibice mogą spokojnie podróżować i brać udział w wydarzeniu – przekazał dr Hans Henri P. Kluge, dyrektor regionalny WHO na Europę.

  • Oglądanie transmisji sportowych na żywo poprawia samopoczucie

  • Badania kliniczne to szansa na przełom w terapiach. Biorą w nim udział też polscy klinicyści

  • Braki leków to wskaźnik niewydolności systemu opieki zdrowotnej

  • Autoimmunizacja - sygnały alarmowe

  • PAP/Tytus Żmijewski

    Przemoc rówieśnicza: często lekceważona mimo zgłoszenia

    Niemal 1/3 uczniów, która zgłosiła przemoc rówieśniczą, spotkała się z brakiem reakcji – wynika z badania ankietowego ponad 140 tys. uczniów w Polsce. Eksperci Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę oceniają ten wynik jako „alarmujący”.

  • Chorzy na rozsiane nowotwory żyją coraz dłużej

  • Immunoterapia ratuje życie

Serwisy ogólnodostępne PAP