Środowisko medyczne rozczarowane decyzją prezydenta w sprawie Lex Szarlatan

Prezydent RP Karol Nawrocki 20 sierpnia 2026 r. zdecydował o skierowaniu ustawy z dnia 31 lipca 2026 r. o zmianie ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli prewencyjnej, czyli przed jej podpisaniem. Środowisko medyczne jest rozczarowane taką decyzją prezydenta.

AdobeStock
AdobeStock

Medycy są zgodni: nie może być przyzwolenia na sytuacje, w których osoby posługujące się pseudonauką wprowadzają pacjentów w błąd, odciągają ich od właściwego leczenia albo oferują niesprawdzone metody jako alternatywę dla medycyny opartej na dowodach naukowych. Z punktu widzenia lekarzy i samorządu lekarskiego najważniejsze jest bezpieczeństwo pacjentów.

„Przyjmujemy decyzję Prezydenta z rozczarowaniem. Odnotowujemy jednak fakt, że problem szarlatanerii i pseudomedycyny został uznany za wymagający pilnej i zdecydowanej reakcji państwa. To ważny sygnał. Jeżeli Prezydent zapowiada własną inicjatywę ustawodawczą, która ma skutecznie i zgodnie z Konstytucją chronić pacjentów przed takimi praktykami, oczekujemy, że będzie to inicjatywa skonsultowana ze środowiskiem medycznym, konkretna i szybko procedowana. Nie potrzebujemy kolejnych miesięcy debaty, tylko skutecznych narzędzi prawnych” – czytamy w piśmie przysłanym do redakcji PAP przez Okręgową Radę Lekarską w Warszawie. 

Ochrona pacjentów przed pseudomedycyną i dezinformacją medyczną jest ważnym elementem bezpieczeństwa zdrowotnego. Jest to szczególnie istotne w onkologii, gdzie pacjenci i ich bliscy, mierząc się z lękiem i niepewnością, są często narażeni na obietnice niesprawdzonych metod leczenia.

Adobe Stock

Lex Szarlatan uderza w pseudoterapie

„Promowanie metod pozbawionych potwierdzonej skuteczności może prowadzić do rezygnacji z leczenia o udowodnionej wartości, opóźnienia jego rozpoczęcia, pogorszenia rokowania, a nawet śmierci” – ostrzega zarząd fundacji Polska Liga Walki z Rakiem, który także wyraża zaniepokojenie skierowaniem przez prezydenta ustawy określanej jako „Lex Szarlatan” do Trybunału Konstytucyjnego.

Onkolodzy wiedzą, o czym mówią – ich doświadczenia i obserwacje bywają szokujące.

– Najbardziej utkwiła mi w pamięć sytuacja, gdy pacjentka przyjmowała środki antypasożytnicze przepisywane nie ludziom, a zwierzętom. Recepty na leki miał przepisywać weterynarz dla psa, a ona zażywała je osobiście. Kobieta zrezygnowała z radioterapii i leczenia konwencjonalnego. Gdy dowiedziałem się o sytuacji i wyraziłem dezaprobatę, kobieta już więcej nie pojawiła się w gabinecie – mówi Norbert Szram, chirurg z Zachodniopomorskiego Centrum Onkologii w Szczecinie.

Zdaniem specjalistów mamy poważny problem z rozszerzaniem się wpływów szarlataństwa na pacjentów. Sprzyja temu internet, a także fakt, że szarlatani zręcznie manipulują osobami chorymi i ich rodzinami. 

– To jest bazowanie na lęku pacjentów. Lęku przed bólem, inwazyjnym leczeniem. Szarlatani mówią proste słowa, oferują proste rozwiązania i zapewnienia, że wszystko będzie szybko i dobrze – mówi dr Szram.

archiwum PAP

Alternatywne metody leczenia mogą zniweczyć twoją szansę na wyzdrowienie

Przerażeni diagnozą raka i czekającym ich trudnym leczeniem niektórzy chorzy szukają alternatywnych terapii. To zrozumiałe – mówią lekarze - w krytycznej sytuacji poszukuje się ratunku wszędzie. Ale, choć alternatywne metody kuszą perspektywą wyleczenia, brakiem powikłań i bólu, często nie tylko nie szkodzą, ale zmniejszają szanse na wyleczenie. Dowiedz się więcej.

Prof. Jacek Jassem z Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego zwraca uwagę na jeszcze jeden aspekt.

– Paradoks polega na tym, że pseudomedycyna wykorzystuje także słabości prawdziwego systemu ochrony zdrowia – brak czasu na rozmowę, przeciążenie personelu i niedostateczną komunikację z pacjentem. Osoby oferujące pseudoterapie często poświęcają pacjentowi dużo czasu, okazują mu zainteresowanie i z dużą pewnością siebie obiecują proste rozwiązania. W takiej rozmowie zwykle nie ma natomiast rzetelnej informacji o zagrożeniach związanych z niesprawdzoną terapią, konsekwencjach rezygnacji z właściwego leczenia ani o możliwych interakcjach z lekami, które pacjent otrzymuje. Dodatkowym problemem są wysokie koszty pseudoterapii, które mogą stanowić bardzo poważne obciążenie finansowe dla chorego i jego rodziny – zaznacza prof. Jassem.

Lekarze przyznają, że w walce z szarlatanami najtrudniejszy jest brak możliwości konfrontacji wiedzy medycznej z ich teoriami. Po wizycie u naturopaty czy paramedyka pacjent najczęściej po prostu rezygnuje z konwencjonalnego leczenia. Szarlatani sprawiają, że pacjenci wierzą w to, że ziołami czy witaminami można wyleczyć zaawansowanego raka. 

– Dają pacjentom złudną nadzieję, odciągają ich od terapii i konwencjonalnego leczenia na rzecz imaginacji. To jest faktycznie zabieranie wielu osobom szansy na dłuższe i bardziej komfortowe życie – mówi Michał Bulsa, prezes Okręgowej Rady Lekarskiej w Szczecinie.

Jego zdaniem konieczne jest uregulowanie tego, co jest w tej chwili zupełnie puszczone na żywioł.

– Pacjenci z chorobami nowotworowymi trafiają do ludzi nie mających wiedzy na temat leczenia, a szerzą swoje niepotwierdzone medycznie teorie. Media społecznościowe mają wielkie zasięgi, jest tam mnóstwo niesprawdzonej wiedzy i spotykamy się z tym w naszych gabinetach. Zgłaszają się do nas osoby po działaniu uzdrowicieli w zaawansowanych nowotworach, a my nie mamy już wiele do zaoferowania – dodaje Roman Dubiański, kierownik Oddziału Onkologii Klinicznej Zachodniopomorskiego Centrum Onkologii w Szczecinie. 

Fot. PAP

Nadmiar herbat ziołowych nie sprzyja zdrowiu

Pacjenci zwykle wracają do lekarza, kiedy przekonują się, że leczenie nie zmierza w dobrą stronę i zostali oszukani. 

– Pamiętam sytuację, że diagnozowaliśmy kobietę z małym guzem piersi. Ona nie podjęła leczenia, a wróciła już z rozlanym, naciekającym wręcz na klatkę piersiową. Jak można się domyślać, korzystała z innego leczenia – dodaje dr Dubiański.

Dla środowiska lekarskiego istotne jest również to, aby nowe przepisy jasno określały odpowiedzialność osób, które podważają konieczność leczenia albo przedstawiają pseudoterapie jako skuteczne metody medyczne.

– Cieszy nas zapowiedź wzmocnienia roli Rzecznika Praw Pacjenta. Ochrona pacjenta przed szarlatanerią powinna być elementem spójnego systemu, w którym instytucje państwa skutecznie reagują na działania mogące zagrażać zdrowiu i życiu – ocenia prezes ORL w Warszawie dr n. med. Artur Drobniak.

I deklaruje gotowość uczestniczenia w dalszych pracach nad rozwiązaniami, które rzeczywiście zwiększą bezpieczeństwo pacjentów. 

„Potrzebujemy prawa, które będzie jednocześnie skuteczne, precyzyjne i zgodne z Konstytucją. To powinien być wspólny cel wszystkich stron” – podkreśla prezes warszawskiej ORL.

„W centrum tych regulacji powinien znajdować się pacjent – jego bezpieczeństwo, prawo do rzetelnej informacji oraz dostęp do leczenia zgodnego z aktualną wiedzą medyczną” – podkreśla zarząd fundacji Polska Liga Walki z Rakiem.

PAP/Andrzej Grygiel

Medycyna alternatywna w raku piersi zwiększa ryzyko śmierci

Chore na raka piersi, które oprócz konwencjonalnego leczenia stosują metody alternatywne, mają o 45 proc. wyższe 5-letnie ryzyko zgonu niż chore otrzymujące standardową terapię – wynika z badań opublikowanych w JAMA Network Open.

Jak wskazują lekarze, niezależnie od dalszego losu ustawy skierowanej przez prezydenta do Trybunału Konstytucyjnego, konieczne jest stworzenie skutecznych mechanizmów prawnych chroniących pacjentów przed działalnością pseudomedyczną.

Problem dotyczy nie tylko rozpowszechniania niepotwierdzonych informacji. Szczególnie niebezpieczne są sytuacje, w których pacjent jest nakłaniany do rezygnacji z właściwego leczenia, a niesprawdzone lub pozbawione podstaw naukowych metody przedstawiane są jako równoważne albo skuteczniejsze od świadczeń medycznych opartych na aktualnej wiedzy.

Samorząd lekarski deklaruje gotowość do współpracy przy przygotowaniu rozwiązań, których nadrzędnym celem będzie ochrona zdrowia i życia pacjentów.

– W tej sprawie nie powinno być sporu o cel. Tym celem musi być bezpieczeństwo pacjenta. Możemy dyskutować o najlepszych instrumentach prawnych, ale nie możemy zaakceptować sytuacji, w której pseudomedycyna pozostaje bez odpowiedniej reakcji państwa. Liczymy na szybkie przedstawienie zapowiedzianego projektu i jesteśmy gotowi rozmawiać o jego kształcie – deklaruje dr Drobniak.

Autorka

Monika Grzegorowska

Monika Grzegorowska - O dziennikarstwie marzyła od dziecka i się spełniło. Od zawsze to było dziennikarstwo medyczne – najciekawsze i nie do znudzenia. Wstępem była obrona pracy magisterskiej o błędach medycznych na Wydziale Resocjalizacji. Niemal całe swoje zawodowe życie związała z branżowym Pulsem Medycyny. Od kilku lat swoją wiedzę przekłada na bardziej przystępny język w Serwisie Zdrowie PAP, co doceniono przyznając jej Kryształowe Pióro. Nie uznaje poranków bez kawy, uwielbia wieczory przy ogromnym stole z puzzlami. Życiowe baterie ładuje na koncertach i posiadówkach z rodziną i przyjaciółmi.

ZOBACZ TEKSTY AUTORKI

ZOBACZ WIĘCEJ

  • Adobe Stock

    Testy genetyczne mogłyby ratować zagrożone rakiem dzieci

    Nowe badania wskazują, że przesiewowe testy pod kątem wariantów genetycznych sprzyjających nowotworom mogłyby ratować wiele zagrożonych tego typu chorobami dzieci. Choć w Polsce takie testy nie są częścią powszechnego publicznego programu badań przesiewowych noworodków, to rodziny objęte szczególnym ryzykiem nowotworowym mogą korzystać ze specjalnej pomocy, w tym badań genetycznych.

  • Adobe Stock

    Nie tylko żylaki, czyli jak chorują żyły

    Najgroźniejsze choroby żył często nie mają nic wspólnego z charakterystycznymi, poskręcanymi naczyniami na nogach. Zakrzep może powstać głęboko pod skórą, żyła może zostać uciśnięta przez tętnicę, a po przebytej zakrzepicy mogą pozostać trwałe zaburzenia odpływu krwi.

  • Napięciowy ból głowy: więcej niż stres

    Nie każdy napięciowy ból głowy zaczyna się w stresującym dniu. I nie każdy można wyjaśnić „spiętym karkiem”. Współczesne badania pokazują, że jest to złożone zaburzenie działania układu nerwowego, w którym stres jest tylko jednym z elementów.

  • AdobeStock

    Prawdy i mity o komórkach macierzystych

    Od dwóch dekad naukowcy potrafią przeprogramowywać dojrzałe komórki i nadawać im właściwości komórek macierzystych. To jeden z największych przełomów współczesnej nauki. Ale komórki macierzyste nie są wyłącznie laboratoryjnym wynalazkiem. Znajdują się także w naszym organizmie – m.in. w szpiku kostnym, jelitach, skórze i mięśniach.

NAJNOWSZE

  • PAP/Marek Delmanowicz

    Grzyby chronią komórki? Najbardziej obiecującym związkiem jest ergotionina

    W grzybach znajduje się wyjątkowy antyoksydant – ergotionina. Badania pokazują, że jest ona dobrze wchłaniana, aktywnie transportowana do tkanek i zdolna do neutralizowania reaktywnych form tlenu. Nie wiadomo jeszcze, czy przekłada się to bezpośrednio na mniejsze ryzyko chorób, ale jej potencjalne znaczenie dla ochrony komórek i zdrowego starzenia jest intensywnie badane.

  • U mężczyzn raka diagnozuje się w późniejszym stadium niż u kobiet

  • Testy genetyczne mogłyby ratować zagrożone rakiem dzieci

  • Nie przekarmiaj niemowlęcia. Narażasz je na nadwagę.

  • Nie tylko żylaki, czyli jak chorują żyły

  • Adobe Stock

    Mapa ludzkiego mózgu

    Mapę ludzkiego mózgu zaczęto tworzyć na długo przed rezonansem magnetycznym – zaczęło się od lekarzy, którzy obserwowali pacjentów z uszkodzeniami mózgu i na podstawie utraconych przez nich zdolności próbowali ustalić funkcje poszczególnych obszarów. Dziś naukowcy mogą mapować mózg na wielu poziomach: od całych struktur i połączeń nerwowych aż po pojedyncze komórki i aktywność genów.

  • Zaćmienie bez tajemnic

  • Nielegalny obrót medycznymi opioidami

Serwisy ogólnodostępne PAP