Seniorzy chcą być bardziej samodzielni
Autorka: Monika Grzegorowska
Starzejące się społeczeństwo wymaga przesunięcia punktu ciężkości z leczenia kolejnych chorób na jak najdłuższe utrzymanie seniorów w sprawności i samodzielności.
W naszym myśleniu o starości wciąż dominują obawy i lęki, które sprawiają, że nie przygotowujemy się do niej, znacznie zmniejszając swoje szanse, aby było to dobry czas. A przecież starość jest naturalnym okresem w życiu i powinniśmy zrobić wszystko, aby był on pełnowartościowy i szczęśliwy.
„Dlatego konieczna jest zmiana myślenia: zamiast wypierać i oddawać pola lękom, trzeba do niej podejść jak do każdego innego projektu w życiu i zacząć ją planować kontekście aktywności zawodowej i pozazawodowej, dopasowania mieszkania, możliwości uzyskania wsparcia w razie potrzeb, a przede wszystkim trzeba zadbać o zdrowie i kultywować znajomości, bo te czynniki mają największy wpływ na to, jakie jest nasze życie w późniejszym wieku” – mówiła podczas prezentacji V edycji raportu Fundacji SeniorApp „Ocena potrzeb w zakresie wsparcia dla seniorów w Polsce” Katarzyna Scheer, prezeska Fundacji Biedronka, która działa na rzecz zwalczania ubóstwa, niedożywienia, samotności i wykluczenia seniorów.
Tymczasem wciąż obserwujemy dysonans między wyobrażeniem starości a jej doświadczaniem. Wyobrażenie jest zdominowane przez negatywne aspekty związane z utratą zdrowia i samodzielności, podczas gdy realne doświadczenie starości jest dużo bardziej zbalansowane: są blaski i cienie, ale wiele osób określa ten okres w swoim życiu jako szczęśliwy.
– Jednak aby cieszyć się życiem w późnych latach, trzeba mieć względnie dobre zdrowie, cel i poczucie sensu oraz towarzystwo. Trzeba też mieć podstawowe zabezpieczenie finansowe. Na te czynniki sukcesu na starość pracujemy niemal całe dorosłe życie i wiele możemy zrobić, żeby zapewnić sobie długie życie – dodaje Scheer.
Największym problemem współczesnych seniorów jest samotność. Jak wskazują badania, blisko 60 proc. z nich doświadcza samotności na umiarkowanym lub wysokim poziomie.
– Ludzie bardzo boją się samotności, bo nawet jeżeli ktoś nie jest samodzielny, a ma wsparcie, będzie się czuł o wiele lepiej niż sprawny, ale samotny. Dlatego musimy zacząć działać i mamy na to ostatni moment – demografia jest bezwzględna, nie unikniemy tego, że żyjemy dłużej i że liczba naszych seniorów będzie wzrastała. Owszem, dużo już o tym mówimy, ale zazwyczaj rozmawiamy o seniorach, którzy już potrzebują wsparcia, opiekuna albo zakładu pielęgnacyjnego. Natomiast zapominamy o bardzo dużej grupie seniorów, którzy są jeszcze aktywni, samodzielni, czasami nawet jeszcze nie samotni, ale właśnie przechodzą na emeryturę i to dla nich moment naprawdę ogromnej zmiany w życiu, czasami wręcz traumy. I to jest ten moment, którym powinniśmy zadedykować tej grupie wszystko, co możliwe, by jak najdłużej utrzymać ich w aktywności fizycznej, mentalnej i społecznej – mówiła z kolei Beata Małecka-Libera, senatorka i przewodnicząca senackiej komisji zdrowia na konferencji „Samodzielność seniorów”, która odbyła się 30 września br. w Warszawie.
Jej zdaniem należy zacząć działać systemowo: dedykować specjalne programy profilaktyczne dla seniorów, ale też przede wszystkim wpływać na ich świadomość, bo tylko to sprawi, że będą się takimi programami interesować.
– Potrzebne są działania służące przeciwdziałaniu samotności, budowanie relacji społecznych, wzmacnianie kontaktów, dbanie o sprawność fizyczną, a w kontekście coraz mniejszych możliwości finansowych osób starszych: proponowanie zajęć w formie dostępnej finansowo, bezpłatnych lub z minimalną płatnością. Fakt, że to kobiety są dużo bardziej otwarte na kontakty społeczne, przez co czują się mniej samotne, wymaga wypracowania dodatkowych form promowania wszelkiego rodzaju aktywności. Koniecznym jest więc zbudowanie kanałów informacyjnych pozwalających na docieranie do coraz liczniejszych grup samotnych osób starszych – uważa Krystyna Śmigielska z warszawskiej Rady Seniorów.
Musimy też w końcu zauważyć, że seniorzy nie są jednorodną grupą: potrzeby aktywnej osoby po sześćdziesiątce mogą znacząco różnić się od potrzeb 80- czy 90-latka, tymczasem wciąż brakuje odpowiednich, różnorodnych form zatrudnienia, mieszkalnictwa i profilaktyki. Wciąż traktujemy tę grupę jednolicie i najczęściej pomagamy dopiero w momencie, kiedy pojawia się problem, zamiast go wyprzedzić.
65 proc. seniorów ocenia, że na jakość ich życia duży wpływ ma brak dolegliwości fizycznych.
„Osiągnięcie takiego stanu nie jest łatwe. Można unikać forsownego wysiłku, szczególnie prowadzącego do kontuzji, ale nie wolno rezygnować z aktywności fizycznej. Jednak seniorzy muszą mieć stworzone do tego możliwości. Nie bez znaczenia jest tu usuwanie barier architektonicznych. Bardzo ważne jest również szybkie wdrażanie rehabilitacji po różnych zabiegach. Aktywność powinna sprawiać przyjemność i być dostosowana do możliwości seniora” – uważa Krystyna Śmigielska.
– Powinniśmy przygotować się na to, że nowa generacja seniorów będzie inna niż dotychczasowa: to osoby, które chcą być aktywne, ale na własnych zasadach, a nie tak jak podyktuje im samorząd, państwo, czy ustawa. Chcą dysponować swoim życiem i decydować, jak chcieliby dożyć ostatnich chwil swojego życia. Coraz więcej osób, które przechodzi na emeryturę, dalej chce być aktywnych, także zawodowo, ale napotykają na problem – nie ma możliwości aktywizowania ich na rynku pracy, w elastycznym wymiarze godzin, w odpowiedniej formie umowy, tak, by było to akceptowalne dla obu stron – zwraca uwagę polityczka.
Nowe możliwości zamieszkania dla seniorów
Zmiany są konieczne także w kwestii podejścia do mieszkalnictwa dla seniorów. W Polsce mówimy tylko o domach opieki dla osób, które absolutnie wymagają już wsparcia. To podejście pomija ogromną grupę starszych osób, które są samodzielne, ale potrzebują przestrzeni dostosowanej do zmieniających się z wiekiem możliwości.
W wielu krajach powstają już różne formy domów wspomaganych, czy wręcz całych osiedli integracji międzypokoleniowej, które są rozwiązaniem pośrednim między całkowicie samodzielnym życiem a pobytem w klasycznym domu pomocy społecznej.
W Danii czy w Szwecji ponad 10 proc. seniorów mieszka w społecznościach typu borgen/co-housing. Państwo wspiera tworzenie takich miejsc, bo to się opłaca. Aktywny senior w społeczności rzadziej choruje na depresję i dłużej zachowuje sprawność fizyczną, co odciąża budżet ochrony zdrowia.
We Francji czy w Niemczech powstają osiedla wielopokoleniowe, gdzie pod jednym dachem funkcjonuje klub seniora i żłobek lub przedszkole. Seniorzy pomagają w opiece nad dziećmi, a młodzi pomagają seniorom np. w zakupach czy obsłudze technologii.
W USA i Wielkiej Brytanii tworzone są całe miasteczka lub zamknięte osiedla dla osób 55+, które oferują bogate życie towarzyskie, infrastrukturę sportową i medyczną „na wezwanie”, ale bez rygoru domu opieki.
Tymczasem w Polsce, choć w ustawie o pomocy społecznej istnieje pojęcie mieszkań chronionych (obecnie treningowych i wspomaganych), w praktyce jest ich skrajnie mało i często są dedykowane osobom z niepełnosprawnościami lub wychowankom pieczy zastępczej, a nie seniorom szukającym bezpiecznej jesieni życia. Wprowadzenie nowoczesnych rozwiązań w Polsce wymagać będzie systemowych zmian prawnych, finansowych oraz większego zaangażowania ze strony samorządów i deweloperów.
Rodziny z wyboru zastępują te prawdziwe
W parze z tym idą nowe trendy w sferze relacji społecznych. Choć seniorzy nadal stosunkowo rzadko spotykają się z rodziną, coraz częściej utrzymują regularne kontakty ze znajomymi. Trend ten potwierdza rosnącą rolę „rodzin z wyboru” wśród starszego pokolenia, co może świadczyć o redefinicji więzi w starszym wieku i otwiera szansę na nowe formy integracji społecznej.
Przesunięcie ciężaru z relacji rodzinnych na towarzyskie generuje nowe zjawiska: starsze osoby decydują się czasem na wspólne mieszkanie ze znajomymi, by dzielić koszty życia i unikać samotności, a liczne kluby seniora, Uniwersytety Trzeciego Wieku, czy lokalne centra kultury stają się miejscami, gdzie buduje się nowe, głębokie więzi, działające jak alternatywna sieć wsparcia.
Skuteczne wsparcie seniorów wymaga dziś wielotorowego i spójnego podejścia, które koncentruje się na zapewnieniu dostępu do rzetelnych i zrozumiałych informacji, wzmocnieniu profilaktyki zdrowia – zarówno fizycznego, jak i psychicznego – budowaniu przestrzeni dla relacji międzyludzkich offline i online oraz usuwaniu barier ekonomicznych w dostępie do opieki i profilaktyki.
„Tylko połączenie tych elementów może realnie poprawić jakość życia seniorów, czyniąc proces starzenia się etapem pełnym bezpieczeństwa i aktywności” – uważają autorzy raportu Fundacji Senior App z 2025 roku.