Materiał promocyjny

Lekarze i pacjenci apelują o szersze udostępnienie terapii podskórnej w leczeniu hemofilii

Udostępnienie terapii podskórnej dorosłym chorym na hemofilię wpłynęłoby na poprawę jakości życia pacjentów, zmniejszając u nich ilość krwawień, wizyt lekarskich i hospitalizacji – podkreślają lekarze i organizacje wspierające pacjentów.

PAP
PAP

Udostępnienie terapii podskórnej dorosłym chorym na hemofilię wpłynęłoby na poprawę jakości życia pacjentów, zmniejszając u nich ilość krwawień, wizyt lekarskich i hospitalizacji – podkreślają lekarze i organizacje wspierające pacjentów.

Hemofilia A to choroba genetyczna, która dotyczy krzepnięcia krwi. W następstwie niedoboru białka (nazywanego czynnikiem VIII), u chorych na hemofilię dochodzi do samoistnych krwawień o różnym umiejscowieniu, najczęściej wylewów do stawów. Aby zapobiec krwawieniom chorzy na ciężką hemofilię przyjmują dożylnie koncentraty czynnika krzepnięcia kilka razy w tygodniu od wczesnego dzieciństwa. W przeciwnym wypadku narażeni są na krwotoki, które mogą zagrażać ich życiu.

Alternatywą dla uciążliwych wstrzyknięć dożylnych jest terapia podskórna, oparta na leku z substancją czynną emicizumab. Jednak obecnie lek ten jest dostępny w Polsce tylko dla niewielkiej grupy chorych z hemofilią A powikłaną inhibitorem oraz od lipca 2024 roku dla wybranej grupy chorych na hemofilię dzieci.

„Emicizumab to lek bardzo skuteczny, chroni pacjentów przed samoistnymi krwawieniami. A jednocześnie istotnie poprawia jakość życia, gdyż jest podawany podskórnie i nie codziennie, tylko co jeden-, dwa- lub cztery tygodnie” – podkreśla dr Ewa Stefańska-Windyga, kierownik Poradni Zaburzeń Hemostazy Instytutu Hematologii i Transfuzjologii w Warszawie.

Dodaje, że dane z badań klinicznych potwierdzone są w praktyce klinicznej. Pacjenci stosujący emicizumab nie mają praktycznie samoistnych krwawień, nie muszą też wykonywać iniekcji dożylnych, przez co jakość ich życia jest zdecydowanie lepsza, niż w przypadku osób stosujących koncentraty czynnika krzepnięcia.

„Mamy młodych dwudziesto-trzydziestoletnich pacjentów, którzy są aktywni, chcą uczestniczyć w normalnym życiu społecznym, zawodowym, rozwijać się, realizować swoje marzenia. Niestety, są mocno ograniczeni podawaniem dożylnie koncentratu czynnika krzepnięcia. Gdyby mieli możliwość stosowania leku podskórnie, raz na kilka tygodni, mogliby czuć się bezpieczniejsi na co dzień, prowadzić normalne życie i choćby wyjechać na wakacje bez konieczności zabierania ze sobą torby leków” – argumentuje dr Ewa Stefańska-Windyga.

Ekspertka podkreśla, że lekarze zajmujący się chorymi na hemofilię – żeby dobrze leczyć swoich pacjentów – powinni mieć dostęp do nowoczesnych terapii, także tych, które pojawią się w przyszłości.

„Leczenie hemofilii powinno być dostosowane do każdego pacjenta. Apelujemy o dostęp do nowych terapii, żebyśmy mogli leczyć pacjentów tak, jak na to zasługują. Chcielibyśmy mieć możliwość wyboru i korzystania z różnych leków, aby móc dopasować terapię indywidualnie dla pacjenta, gdyż każdy chory jest inny. Chcemy iść z duchem czasu” – dodaje dr Ewa Stefańska-Windyga.

O korzyściach, jakie daje terapia podskórna w leczeniu hemofilii, przekonuje mgr pielęgniarstwa pediatrycznego Paulina Szykuła-Woźniak z Fundacji „Sanguis Hemofilia i pokrewne skazy krwotoczne”.

„Odkąd mój dziesięcioletni syn dostaje lek z substancją czynną emicyzumab, zmieniło nam się całe życie. Odpada kłucie, a podawanie leku mamy tylko raz na dwa tygodnie. Syn określił, że jest to >>ugryzienie komara<<” – podkreśla Paulina Szykuła-Woźniak.

Dodaje, że od czterech lat, czyli odkąd jej syn przyjmuje terapię, w leczeniu nie ma żadnych problemów, w tym występujących u hemofilików wylewów. Jej zdaniem refundacja terapii podskórnej w leczeniu hemofilii powinna przysługiwać również osobom dorosłym.

„Na hemofilię choruje też mój ojciec. Przez całe życie musiał wkłuwać się w żyły, które widać u niego przez skórę. Wyglądał jak osoba nadużywająca narkotyków. Teraz jest na leku podskórnym i wszystko wraca do normy. Niebo a ziemia” – mówi Paulina Szykuła-Woźniak.

Według niej leczenie hemofilii terapią podskórną przynosi korzyści nie tylko pacjentom, ale także opłaca się z punktu widzenia systemu opieki zdrowotnej, ponieważ odciąża szpitale.

„Podpisuję się pod apelem o dostęp do nowych terapii, zarówno dla szerszej grupy pacjentów pediatrycznych, jak też dorosłych chorych na hemofilię” – mówi Paulina Szykuła-Woźniak.

Źródło: PAP MediaRoom
 

ZOBACZ WIĘCEJ

  • PAP/Szymon Pulcyn

    Zakaz nocnej sprzedaży alkoholu widać w danych?

    Spożycie alkoholu we wszystkich jego rodzajach było w 2025 roku niższe. Czy można to tłumaczyć faktem, że ok. 30 proc. Polaków żyje w gminach, w których wprowadzono już nocny zakaz sprzedaży?

  • PAP

    Kieliszek wina do kolacji – dziecko uczy się wzorca picia

    Rodzice odgrywają jedną z ważniejszych ról w przekazywaniu wzorca picia alkoholu. To niewerbalne przyzwolenie dla dzieci. Kieliszek wina do kolacji czy toast wznoszony w ich obecności normalizują spożywanie alkoholu. Młodzi obserwatorzy wcześniej i częściej sięgają w takim przypadku po zakazany owoc. Dezaprobata picia działa ochronnie na dzieci.

  • PAP/Artur Reszko

    Mammografia a USG piersi

    Mammografia, czyli badanie rentgenowskie piersi, jest podstawowym przesiewowym badaniem u kobiet w wieku 45–74 lat, w pełni refundowanym. Kontrolne badanie USG z kolei zleca się najczęściej młodszym kobietom. W jaki sposób badać piersi, wyjaśnia dr n. med. Katarzyna Pogoda, przewodnicząca Sekcji Raka Piersi Polskiego Towarzystwa Onkologii Klinicznej i onkolożka kliniczna z Narodowego Instytutu Onkologii w Warszawie.

  •  PAP/EPA- OLAF KRAAK

    Zdrowiej drzemać krócej?

    Drzemka w ciągu dnia to przywilej niewielu osób, choć to dobry sposób na regenerację, poprawę uwagi, pamięci. Długość snu może mieć jednak znaczenie dla zdrowia. Co prawda badania wskazują jedynie na korelację czasu i ryzyka chorób sercowo-naczyniowych, otyłości i nadciśnienia, bez wskazywania na zależność przyczynowo-skutkową.

NAJNOWSZE

  • PAP/Szymon Pulcyn

    Zakaz nocnej sprzedaży alkoholu widać w danych?

    Spożycie alkoholu we wszystkich jego rodzajach było w 2025 roku niższe. Czy można to tłumaczyć faktem, że ok. 30 proc. Polaków żyje w gminach, w których wprowadzono już nocny zakaz sprzedaży?

  • Kieliszek wina do kolacji – dziecko uczy się wzorca picia

  • Mammografia a USG piersi

  • Komórki jajowe od młodszych dawczyń nie zwiększają szansy zajścia w ciążę u kobiet po 49 rż.

  • Soja w chorobach tarczycy

  • PAP/Darek Delmanowicz

    Niektóre konserwanty mogą wiązać się z większym ryzykiem chorób

    Trzy duże badania oparte na danych z tej samej francuskiej kohorty (NutriNet-Santé) wskazały, że spożycie niektórych konserwantów można powiązać z ryzykiem groźnych chorób. Wyniki nie pozwalają póki co stwierdzić, że te dodatki są przyczyną wskazanych schorzeń, ale naukowcy zalecają stawianie na żywność niskoprzetworzoną.

  • Społeczny jetlag u nastolatka może nasilać lęki

  • Zdrowiej drzemać krócej?

Serwisy ogólnodostępne PAP