Informacje mogą zaszkodzić

Nadmiar wiadomości, szczególnie tych negatywnych szkodzi psychice i ciału - wskazują badania. Niestety ludzie, choć nie wszyscy są predysponowani do skupiania uwagi na zagrożeniach. Proste sposoby mogą zmniejszyć ryzyko kłopotów.

arch.PAP
arch.PAP

Cierpi umysł i ciało

Uwaga na newsy - alarmują w nowej pracy naukowcy z College of Media and Communication w Texas Tech University. Jak twierdzą, ludzie, którzy odczuwają ciągłą potrzebę czytania wiadomości, częściej cierpią z powodu lęku, stresu, a nawet dolegliwości fizycznych. Naukowcy zwracają uwagę, że np. w czasie ostatnich lat otaczały nas budzące strach wydarzenia. Wymieniają m.in. pandemię, wojnę na Ukrainie, strzelaniny, groźne pożary. Psychika nie jest na to obojętna.„Śledzenie w mediach rozwoju tych wydarzeń może u niektórych spowodować ciągły stan pobudzenia. Chęć nieustannego monitorowania otoczenia może przybrać nienaturalne rozmiary i świat zacznie wydawać się ciemnym, groźnym miejscem” - przestrzega prof. Bryan McLaughlin, autor publikacji, która ukazała się w piśmie „Health Communication”. „W przypadku takich osób może powstać błędne koło, w którym, zamiast się wycofywać ze szkodliwych treści, dają się im wciągać coraz bardziej. Wtedy obsesyjnie sprawdzają wiadomości przez całą dobę, szukając w tym ukojenia stresu. To jednak nie pomaga. Im więcej czytają tych wiadomości, tym bardziej zaczynają one przeszkadzać w codziennym życiu” - podkreśla ekspert. Jego zespół przeprowadził badanie z udziałem tysiąca dorosłych Amerykanów, którzy m.in. oceniali, na ile zgadzają się z takimi stwierdzeniami jak „wiadomości tak bardzo mnie absorbują, że zapominam o świecie wokół mnie”, czy „mój umysł często zajmują myśli związane z wiadomościami w mediach”. Aż 74 proc. osób, które w dużym stopniu niezdrowo korzystały z medialnych newsów, skarżyło się na bardziej lub mniej pogorszoną kondycję psychiczną, a 61 proc. - na zaburzenia fizyczne. 

Możliwy skutek - stres pourazowy

Zapewne wpływ epidemii i wojny na Ukrainie jeszcze przez wiele lat będzie badany przez psychologów, socjologów i specjalistów z innych dziedzin. Dzisiaj wiele mogą powiedzieć badania dawniejszych, tragicznych wydarzeń, takich jak atak na World Trade Center. Na przykład naukowcy z Massachusetts General Hospital (MGH) wykorzystali trwający akurat, w tamtym czasie projekt badawczy dotyczący stanu psychiki matek i dzieci. Zespół z  MGH sprawdził działanie wiadomości związanych z atakiem, w odniesieniu do ryzyka zespołu stresu pourazowego (PTSD). W grupie prawie 170 dzieci i ponad 80 matek, badacze odkryli, że w odpowiedzi na tego typu newsy, aż u 5,4 proc. dzieci oraz u 1,2 proc. matek pojawiło się PTSD. U dzieci zagrożenie było większe, gdy były młodsze, bardziej identyfikowały się one z ofiarami i oglądały więcej telewizji. Ryzyko było też wyższe przy gorszym stanie psychiki matki. „Śledzenie tragicznych wydarzeń w mediach wystarczy, aby wywołać objawy PTSD u wrażliwych osób, takich jak dzieci. Biorąc pod uwagę związki między symptomami PTSD i nawykami związanymi z oglądaniem telewizji, rodzicielski nadzór nad ekspozycją dzieci na działanie mediów może mieć dla młodszych dzieci duże znaczenie” - piszą w publikacji jej autorzy. Ryzyko było także redukowane przez wsparcie rodzinne. Bezpieczniejsze były też dzieci o wyższej zdolności kontroli własnych zachowań. 

Fot. PAP

Pandemia. Czy to, co teraz przeżywamy, może skończyć się PTSD?

Człowiek szuka zagrożeń

Okazuje się, że nie tylko w zalewie trudnych doniesień można szukać przyczyn kłopotów, ale także w ludzkiej naturze. Jak pokazują liczne badania, człowiek nastawiony jest na wyszukiwanie negatywnych informacji. Na podstawie przeglądu dostępnych dowodów naukowcy z Case Western Reserve University stwierdzili wręcz, że „większa siła działania złych wydarzeń, niż dobrych zauważalna jest w codziennym życiu, przełomowych momentach (np. w czasie traumy), bliskich relacjach, sieciach społecznych, interakcjach międzyludzkich, a także w czasie nauki. Negatywne emocje, źli rodzice i negatywne informacje zwrotne mają silniejsze oddziaływanie, niż pozytywne przeżycia, a negatywne informacje są przetwarzane dokładniej, niż pozytywne. Ludzka osobowość jest bardziej zmotywowana do unikania złych ocen, niż starania się o dobre. Złe wrażenie i stereotypy powstają szybciej i są trwalsze, niż dobre” - piszą. Jak twierdzą, w swojej analizie mieli kłopoty ze znalezieniem wyjątków od tych reguł. Naukowcy z University of Michigan, Ann Arbor dokładniej przyjrzeli się natomiast takiemu działaniu wiadomości. Sprawdzili reakcje na różnego typu doniesień u tysiąca osób pochodzących z 17 krajów, na 6 kontynentach. „Zebrane przez nas dowody wskazują, że na całym świecie przeciętny człowiek jest silniej psychologicznie stymulowany przez negatywne informacje, niż przez pozytywne” - piszą w swojej publikacji. Nie wszyscy jednak reagują tak samo. Mimo klarownej, ogólnej tendencji badacze zauważyli bowiem różnice między poszczególnymi osobami. To m.in. ważna informacja dla producentów medialnych materiałów. „Jedna z lekcji, którą można wyciągnąć z naszej analizy jest taka, że w czasie przygotowywania newsów i innych materiałów nie należy zapominać o tych różnicach” - stwierdzają eksperci.

Fot. PAP/P. Werewka

Nowa bezpłatna infolinia dla dzieci, młodzieży i ich opiekunów

Od 1 października działa nowa całodobowa, bezpłatna, ogólnopolska infolinia dla dzieci, młodzieży i ich opiekunów. Pod numerem telefonu 800 080 222 dzieci, młodzież, ale także rodzice, nauczyciele i pedagodzy mogą uzyskać profesjonalną pomoc doświadczonych psychologów, pedagogów i prawników.

Można sobie pomóc

Powstaje kluczowe pytanie - jak sobie radzić? Naturalnie jedno z rozwiązań to ograniczenie kontaktu z negatywnymi wiadomościami, ale nie jest ono proste. Eksperci zalecają więc m.in. rozeznanie - które doniesienia są naprawdę użyteczne, które można, a nawet lepiej jest pominąć. Kolejna sprawa to poleganie na sprawdzonych, zaufanych źródłach wolnych od dezinformacji czy niepotrzebnego wzbudzania silnych emocji. Specjaliści proponują także obserwację siebie - przyjrzenie się swojemu samopoczuciu po kontakcie z wiadomościami danego typu. Warto zapytać siebie np., czy czuje się silniejszą więź z innymi ludźmi i kontakt z własnym człowieczeństwem, czy może, raczej rośnie poczucie zagrożenia i rozpaczy? Jeśli ktoś subskrybuje kanały informacyjne w swoich mediach społecznościowych, dobrym pomysłem będzie będzie usunięcie lub ograniczenie tych źródeł, które niepotrzebnie, nadmiernie pobudzają. Warto też, dla przeciwwagi zainteresować się informacjami pozytywnymi. Ich również, może wbrew pozorom można niemało znaleźć. Jeśli jednak proste sposoby komuś nie pomagają i nadal boryka się z dokuczliwymi zaburzeniami nastroju, powinien rozważyć rozmowę ze specjalistą, który zaproponuje fachową pomoc.


Źródła:
Doniesienie o wpływie wiadomości na zdrowie psychiczne i fizyczne

Praca naukowa o wpływie doniesień o zamachu na World Trade Center na ryzyko rozwoju PTSD

Praca naukowa na temat tendencji człowieka do koncentracji na negatywnych bodźcach

Praca naukowa na temat silniejszego wpływu negatywnych informacji

Witryna McLean Hospital poświęcona problemom powodowanym przez nadmierny kontakt z mediami cyfrowymi

Marek Matacz
mat/
 

Autor

Marek Matacz

Marek Matacz - Od ponad 15 lat pisze o medycynie, nauce i nowych technologiach. Jego publikacje znalazły się w znanych miesięcznikach, tygodnikach i serwisach internetowych. Od ponad pięciu lat współpracuje serwisem "Zdrowie" oraz serwisem naukowym Polskiej Agencji Prasowej. Absolwent Międzyuczelnianego Wydziału Biotechnologii Uniwersytetu Gdańskiego i Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego.

ZOBACZ TEKSTY AUTORA

ZOBACZ WIĘCEJ

  • Adobe Stock

    Skrajne emocje w transplantologii

    Niektórzy pacjenci transplantologiczni przeżywają żałobę po sobie jako osobie zdrowej, ale również po dziecku, które nigdy się nie pojawi, bo strach przed przekazaniem choroby genetycznej jest tak wielki. Chorzy czują radość, ale też lęk, rozczarowanie. Czasem pojawia się poczucie winy i myśli rezygnacyjne. O wsparciu psychologicznym nie tylko pacjenta opowiada dr n. o zdr. Aleksandra Tomaszek, psycholożka z Narodowego Instytutu Kardiologii im. Stefana Kardynała Wyszyńskiego – Państwowego Instytutu Badawczego.

  • Adobe Stock

    Puzzle to więcej niż rozrywka

    Układanie puzzli jest przyjemne i satysfakcjonujące, a do tego wspiera rozwój poznawczy, koncentrację i sprawność mózgu. – To jakbym używał mózgu, ale jednocześnie robił sobie przerwę od myślenia – opisuje jeden z miłośników puzzli.

  • Adobe Stock

    Hejt to nic nowego, ale ma się coraz lepiej

    Internet pozwala na anonimowość, dlatego obrażanie, ośmieszanie, poniżanie innych jest łatwiejsze. Słowa rzuca się w wirtualną przestrzeń, często bez żadnych zahamowań. A jednak krzywdzą i ranią tak samo, prowadzą do osamotnienia i wykluczenia. Za hejtem może stać m.in. frustracja, poczucie bezkarności. Nie reagując, dajemy mu życie. Jak się przed nim bronić?

  • AdobeStock

    Igrzyska pełne urazów

    Sport, a szczególnie sport wyczynowy, bywa niebezpieczny. Na tegorocznych igrzyskach nie zabrakło wypadków, a niektóre z nich okazały się naprawdę groźne w skutkach – jak choćby upadek legendy narciarstwa alpejskiego Lindsey Vonn czy polskiej łyżwiarki Kamili Sellier. To te najbardziej spektakularne, ale sportowcy często ulegają mniej groźnym zdarzeniom, z których konsekwencjami mierzą się potem w swoim codziennym życiu.

NAJNOWSZE

  • Adobe Stock

    Trening medycyny pola walki

    Model cyklicznych treningów, symulacji i manewrów MASCAL, które pozwolą personelowi cywilnemu i wojskowemu wypracować jednolite standardy działania i komunikacji, przedstawiono w czwartek w Warszawie. Mają one zapewnić skuteczne działania systemu medycznego w warunkach wojny.

  • Skrajne emocje w transplantologii

  • Autoprzeszczep wątroby – szansa dla nieoperacyjnych pacjentów onkologicznych

  • Igrzyska pełne urazów

  • Priony – patologiczne białka, które niszczą mózg

  • Adobe Stock

    Co to znaczy „mieć kondycję”

    Dobra kondycja fizyczna jest jednym z najsilniejszych predyktorów zdrowia i przeżycia. Silniejszym niż masa ciała czy poziom cholesterolu. Dlatego lekarze coraz częściej pytają nie tylko o wyniki badań, lecz także o to, jak ciało radzi sobie z ruchem. 

  • Puzzle to więcej niż rozrywka

  • Hejt to nic nowego, ale ma się coraz lepiej

Serwisy ogólnodostępne PAP