Choroba górska – aklimatyzacja to podstawa

Ryzyko choroby górskiej związanej z pobytem na dużej wysokości bez uprzedniej aklimatyzacji zwiększa się podczas wspinaczki górskiej najczęściej ponad 2500 m n.p.m. Ekstremalne warunki zaczynają się powyżej 5–5,5 tys. m, a tzw. strefa śmierci od 7,9 tys. m. Może tam dojść także do obrzęku mózgu lub płuc.

Adobe Stock
Adobe Stock

„Himalaista powoli, systematycznie przyzwyczaja ciało do coraz większej wysokości. Jeśli przyjąć, że na poziomie morza organizm dostaje 100 proc. dostępnego tlenu, to ze względu na spadek ciśnienia na 5 tys. metrów jest to już tylko 50 proc. Na 8 tys. – 30 proc.” – zaznacza Dominik Szczepański w biografii pt. „Czapkins. Historia Tomka Mackiewicza”.

„Organizm potrafi się przyzwyczaić, ale jeśli ktoś nagle trafia na dużą wysokość, natychmiast czuje efekty. Na 5 tys. metrów zakręci mu się w głowie. Pojawi się poczucie odrealnienia i duszności, a serce będzie bić szybciej. Na 6 tys. straci przytomność po dziesięciu, na 7 tys. – po pięciu minutach. A na 8 tys. – po trzech. Gdzieś po drodze zacznie tracić wzrok. Potem, jeśli ktoś nie udzieli mu pomocy, nadejdzie śmierć.Powodem jest niedotlenienie (hipoksja). Przede wszystkim mózgu” – dodaje autor, opisując zimowe wejście w 2018 roku Tomka Mackiewicza i Francuzki Élisabeth Revol na Nanga Parbat (8126 m n.p.m.), dziewiąty co do wysokości szczyt świata (Himalaje/Indie).

Podczas zejścia himalaistę dotknęła choroba wysokościowa i ślepota śnieżna. Pomimo akcji ratunkowej, w której brali udział członkowie polskiej Zimowej Wyprawy Narodowej na K2 (odległość blisko 200 km), nie udało się himalaisty uratować. 

PAP/Klaudia Torchała

W górach lęk może przerodzić się w panikę. To śmiertelnie niebezpieczne!

W górach, szczególnie tych wysokich, nawet mały błąd czy drobna niedyspozycja mogą kosztować zdrowie lub życie. Dlatego nie należy lekceważyć żadnego sygnału ostrzegawczego płynącego z ciała. To może być niewielki lęk czy ból. Co zrobić jednak, gdy już dojdzie do kryzysu, np. dopadnie nas lub kogoś z naszego otoczenia panika? Przede wszystkim: nie czekać z wezwaniem pomocy – radzą eksperci medycyny i ratownictwa.

Choroba górska może dotknąć już na wysokości 2500 tys. m n.p.m., choć objawy mogą pojawić się również poniżej tego poziomu, bo za wysokogórski obszar uważa się teren powyżej 1500 m n.p.m., duże wysokości do poziomu 3500–5500 m n.p.m., a ponad 5500 m n.p.m. to już ekstremalne wysokości.

„Do wysokości 5000–6000 metrów, objawy choroby wysokościowej stanowią bezpośredni rezultat nieprawidłowej aklimatyzacji. Zależnie od profilu wspinaczki/wejścia, objawy występują u ponad 70 proc. uczestników” – zaznaczają w przeglądzie 30 publikacji naukowych Jonczyk A., Kafara Z., Baranowska W., Jurczak D.

Są cztery rodzaje choroby górskiej: ostra choroba górska (ang. AMS, Acute Mountain Sickness), wysokościowy obrzęk płuc (ang. HAPE, High Altitude Pulmonary Oedema), wysokościowy obrzęk mózgu (ang. HACE, High Altitude Cerebral Oedema) i deterioracja wysokościową (wycieńczenie wysokością).

„Trzy ostatnie, jeśli się szybko nie zareaguje, nie poda odpowiedniego leku, nie zejdzie, to choroby śmiertelne” – wyjaśnia dr hab. Robert Szymczak, cytowany w książce, zdobywca trzech ośmiotysięczników i lekarz kilku polskich ekspedycji w Himalaje.

Image
Infografika PAP
Infografika PAP

Komisja Medyczna Międzynarodowej Federacji Związków Alpinistycznych wyjaśnia w swoim stanowisku, czym charakteryzują się poszczególne typowe objawy choroby wysokościowej.

Ostrej chorobie górskiej (AMS) towarzyszą zawroty głowy, ból głowy (najczęściej niepunktowy, rozlany, choć inny rodzaj bólu wcale nie wyklucza AMS), utrata apetytu, zaburzenia snu, silne kołatanie serca, apatia, nudności, wymioty, obrzęki obwodowe. Czasem ból głowy może nie występować. W przypadku znacznej apatii lub senności należy rozważyć wysokościowy obrzęk mózgu (HACE), a duszności przy niewielkim wysiłku lub nawet spoczynku – wysokościowy obrzęk płuc (HAPE).

Jeśli chodzi o charakterystyczne objawy wysokościowego obrzęku płuc (HAPE) to: duszność nawet przy niewielkim wysiłku, narastająca do duszności spoczynkowej, wysoka częstość oddechów (powyżej 30 na minutę) – dotyczy niemalże 70 proc. przypadków. Głównym objawem HAPE jest spadek wydolności organizmu, dodatkowo „kaszel, szybkie tętno, uczucie ciasnoty w klatce piersiowej, bulgoczący oddech, zasinienie twarzy i krwawa, a w ciężkich przypadkach pienista wydzielina z ust, umiarkowana gorączka”.

Adobe

Hipotermia, czyli jak zabija zimno

Mróz to nie tylko zimne dłonie i parujące oddechy — to także poważne wyzwanie dla mechanizmów biologicznych, które bezustannie walczą o utrzymanie ciepła wewnętrznego. W obliczu prognoz meteorologicznych zapowiadających największe uderzenie zimna w tym sezonie, warto pamiętać, jak ogromnym zagrożeniem jest hipotermia. 

Dr Frederic Champly z oddziału ratunkowego i medycyny wysokogórskiej szpitala w Sallanches, po rozmowie z Francuzką Elisabeth Revol i opisie objawów, które towarzyszyły Mackiewiczowi na ostatnim etapie zejścia, przypuszcza, że to właśnie wysokościowy obrzęk płuc w ostatecznym stadium był przyczyną jego zgonu. 

„Wysokościowy obrzęk płuc był u Tomka w ostatecznym stadium, co oznacza, że poziom niedotlenienia musiał być szczególnie wysoki, a jego zdolność do poruszania się bliska zeru ze względu na brak paliwa (tlenu). Nie wydaje się natomiast, aby u Tomka rozwinął się wysokościowy obrzęk mózgu, ponieważ – według relacji Elisabeth – nie wykazywał on żadnych charakterystycznych objawów neurologicznych” – ocenił dr Champly.

Typowe objawy wysokościowego obrzęku mózgu (HACE) to: nasilony ból głowy niereagujący na typowe leki przeciwbólowe, nudności i wymioty, zawroty głowy, ataksja (zaburzenie koordynacji ruchu) – bardzo czułym i prostym testem terenowym ułatwiającym różnicowanie w sytuacjach niejednoznacznych (np. w przypadku chęci zamaskowania objawów) jest test przejścia „stopa za stopą“ po linii prostej) – zaburzenia równowagi, zmiany w stanie świadomości, splątanie lub omamy. Irracjonalne zachowanie może wskazywać na wczesny etap choroby! Etap schyłkowy to śpiączka i zgon w przebiegu porażenia czynności oddechowej.

„Himalaista dotknięty obrzękiem mózgu ma zaburzone postrzeganie świata zewnętrznego. Ma większe trudności z oceną sytuacji i odszukaniem drogi do bazy podczas powrotu ze szczytu, łatwiej też mu zbłądzić. Jest bardziej narażony również na potknięcia, co zwiększa ryzyko wypadku, np. wpadnięcia w szczelinę” – wyjaśniał w rozmowie z PAP dr Patryk Krzyżak z pracowni Zaburzeń Rytmu Serca Szpitala Bielańskiego w Warszawie.
 

Autorka

Klaudia Torchała

Klaudia Torchała - Z Polską Agencją Prasową związana od końca swoich studiów w Szkole Głównej Handlowej, czyli od ponad 20 lat. To miał być tylko kilkumiesięczny staż w redakcji biznesowej, została prawie 15 lat. W Serwisie Zdrowie od 2022 roku. Uważa, że dziennikarstwo to nie zawód, ale charakter. Przepływa kilkanaście basenów, tańczy w rytmie, snuje się po szlakach, praktykuje jogę. Woli małe kina z niewygodnymi fotelami, rowery retro. Zaczyna dzień od małej czarnej i spaceru z najwierniejszym psem - Szógerem.

ZOBACZ TEKSTY AUTORKI

Źródła

Stanowisko Komisji Medycznej Federacji Związków Alpinistycznych cz.2 „Postępowanie przedszpitalne w zagrożeniu życia w przebiegu ostrej choroby górskiej, wysokościowego obrzęku płuc i wysokościowego obrzęku mózgu”

https://pza.org.pl/wp-content/uploads/download/1842218.pdf

https://apcz.umk.pl/JEHS/article/view/47817

(http://creativecommons.org/licenses/by-nc-sa/4.0/

https://www.pap.pl/aktualnosci/news%2C1273960%2Cfrancuski-lekarz-champly-wysokosciowy-obrzek-pluc-przyczyna-zgonu-mackiewicza.html

https://www.pap.pl/aktualnosci/news%2C1273960%2Cfrancuski-lekarz-champly-wysokosciowy-obrzek-pluc-przyczyna-zgonu-mackiewicza.html

Jonczyk A., Kafara Z., Baranowska W., Jurczak D.: Prevention of acute mountain sickness (AMS) with particular emphasis on hydration: a review. Journal of Kinesiology and Exercise Sciences. 2023;103(33): 35-41

 

ZOBACZ WIĘCEJ

  • Adobe Stock

    Jak zmienić nawyki żywieniowe

    Efekt jojo polega na zrzucaniu kilogramów, a potem szybkim ich nadrabianiu. Są osoby, które zaczynają dietę, ale szybko się poddają. Miotają się od lat pomiędzy dietą niskowęglowodanową a niskotłuszczową, ale bez skutku. Zamiast wprowadzać drakońskie scenariusze, można zmienić nawyki. Krok po kroku, z głową, najlepiej pod okiem specjalisty.

  • Adobe Stock

    Co to znaczy „mieć kondycję”

    Dobra kondycja fizyczna jest jednym z najsilniejszych predyktorów zdrowia i przeżycia. Silniejszym niż masa ciała czy poziom cholesterolu. Dlatego lekarze coraz częściej pytają nie tylko o wyniki badań, lecz także o to, jak ciało radzi sobie z ruchem. 

  • AdobeStock

    Igrzyska pełne urazów

    Sport, a szczególnie sport wyczynowy, bywa niebezpieczny. Na tegorocznych igrzyskach nie zabrakło wypadków, a niektóre z nich okazały się naprawdę groźne w skutkach – jak choćby upadek legendy narciarstwa alpejskiego Lindsey Vonn czy polskiej łyżwiarki Kamili Sellier. To te najbardziej spektakularne, ale sportowcy często ulegają mniej groźnym zdarzeniom, z których konsekwencjami mierzą się potem w swoim codziennym życiu.

  • Adobe Stock

    Trening siłowy to polisa na stare lata

    Nie chodzi o bicepsy ani sylwetkę, ale o to, czy za dziesięć lat wstaniesz samodzielnie z krzesła. Trening siłowy nie jest zarezerwowany dla młodych. Coraz więcej badań naukowych dowodzi, że po pięćdziesiątce może być jednym z najskuteczniejszych sposobów na zachowanie sprawności, niezależności i zdrowia metabolicznego.

NAJNOWSZE

  • Multidyscyplinarna opieka na chorymi na Parkinsona to szansa na oszczędności

    Choć w ostatnich latach wzrosła liczba chorych na parkinsona leczonych zaawansowanymi terapiami, to wciąż jest ona zbyt mała, by mówić o tym, że opieka nad tą grupą pacjentów jest na dobrym poziomie. Z jednej strony obserwujemy ogromny postęp możliwości terapeutycznych, z drugiej niedostateczne finansowanie i brak skoordynowanej opieki – mówili specjaliści podczas panelu dotyczącego neurologii na Kongresie Wyzwań Zdrowotnych w Katowicach.

  • Jak mikroRNA zmieniło rozumienie chorób

  • Specjaliści: każda forma palenia tytoniu jest szkodliwa

  • Mity dotyczące funkcjonowania Centrów Zdrowia Psychicznego

  • Nieoczywiste przyczyny psychozy

  • Adobe Stock

    Z choroby otyłościowej się nie wyrasta

    Patronat Serwisu Zdrowie

    Za chorobę otyłościową u polskich dzieci w zdecydowanej większości przypadków odpowiada nadmiar zjadanych kalorii. Dlatego świadomość, ile, co i w jaki sposób jeść, powinna być kształtowana już od narodzin. Pierwsze smaki docierają do dziecka z wód płodowych, a samodzielne jedzenie powinno zaczynać się od 6. miesiąca życia – zaznacza lek. Magdalena Marciniszyn, specjalistka pediatrii, certyfikowana lekarka Polskiego Towarzystwa Leczenia Otyłości, doradczyni laktacyjna.

  • Nocna prohibicja to mniejsze kolejki na SOR-ach

  • Akupresura na zmniejszenie zmęczenia

Serwisy ogólnodostępne PAP