-
Mononukleoza – jej przechorowanie na pewien czas wyklucza dawstwo krwi czy osocza
O mononukleozie mawia się: „choroba pocałunków”, bo do zarażenia się nią potrzebna jest relatywnie duża ilość śliny – np. tyle, ile podczas całowania, choć można się też zarazić używając wspólnych sztućców. Uwaga, jej przechorowanie na jakiś czas wyklucza z możliwości dawstwa – krwi, osocza czy narządów! Warto też wiedzieć, że wirus wywołujący mononukleozę może mieć udział w powstawaniu innych chorób.
NAJNOWSZE
-
LGBTQ+ to akronim wciąż stygmatyzujący
Akronim LGBTQ+ odnoszący się do osób o różnych orientacjach i tożsamościach płciowych, które nie są heteronormatywne lub cispłciowe, zamyka je w tym jednym określeniu, sprawiając, że łatwiej tę zbiorowość stygmatyzować i uznać za jednorodną. Utworzono więc skrótowiec GSRD. Jego znaczenie wyjaśnia dr hab. n. med. Bartosz Grabski, kierownik Pracowni Seksuologii Katedry Psychiatrii i Psychoterapii Uniwersytetu Jagiellońskiego Collegium Medicum w Krakowie.
-
Pestki moreli, czyli o mitycznej „witaminie B17” i śmiertelnej pułapce
-
Żmija zygzakowata. Co naprawdę grozi po ukąszeniu?
-
Kolka niemowlęca a karmienie piersią
-
W końcu postęp w leczeniu raka trzustki