-
Nawet łagodny incydent anafilaktyczny trzeba potraktować poważnie
Konstanty ma urodziny w Walentynki. Chciał spędzić je z kolegami w kinie. Przed seansem kupili w sklepie przekąski i napoje. Jednak zanim zaczął się film, chłopiec źle się poczuł. Okazało się, że ma pierwszy w życiu, niespodziewany wstrząs anafilaktyczny.
-
Anafilaksja – gdy życie zależy od adrenaliny
W ciągu ostatnich kilku dekad pojęcie anafilaksji przestało być znane wyłącznie medykom. Obecnie coraz częściej pojawia się w przestrzeni publicznej. O wstrząsie anafilaktycznym można usłyszeć w wiadomościach, przeczytać na etykietach produktów spożywczych, a nawet w regulaminach bhp. Powodem tej zmiany jest nie tylko wzrost liczby przypadków, ale też większa świadomość i lepsze mechanizmy rozpoznawania tego rodzaju reakcji.
-
Adrenalina zastrzyk ratujący życie. Noś przy sobie, nie lekceważ!
Adrenalina nie zadziała, jeśli będzie trzymana w lodówce, a owad użądli nas w trakcie spaceru w lesie. Dlatego trzeba ją mieć zawsze przy sobie, jeśli w przeszłości przeżyliśmy wstrząs anafilaktyczny. Jeśli lek pozostaje poza lodówką, to należy go po prostu po sześciu miesiącach wyrzucić – wyjaśnia Serwisowi Zdrowie dr n. med. Piotr Łacwik, alergolog z Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego im. Św. Rafała w Czerwonej Górze.
-
Uczulenie na jad owadów ma swoje konsekwencje w psychice
Około 1-2 proc. osób na jad owadów reaguje w sposób tak gwałtowny, że zagraża to ich życiu. Doświadczenie wstrząsu anafilaktycznego jest ogromnym przeżyciem – człowiek traci poczucie bezpieczeństwa. Jeśli podejrzewasz, że masz uczulenie na jad owadów, lepiej sprawdź, czy nie znajdujesz się w grupie tych, którym banalne użądlenie osy może odebrać życie. Będziesz wiedział, co robić, by do tego nie doszło.
-
Anafilaksja: jej ryzyko czasem można przewidzieć
Najczęściej o tym, że na jakiś alergen reagujemy wstrząsem anafilaktycznym dowiadujemy się, kiedy już do niego dojdzie. Niektórzy jednak mogą przewidzieć to ryzyko i się zabezpieczyć.
NAJNOWSZE
-
Tajemnica najstarszej kobiety na świecie
Najstarsza kobieta na świecie nie miała jednego „genu długowieczności”. Analiza jej DNA ujawniła jednak mechanizmy, które mogły chronić organizm przed skutkami niekorzystnych wariantów genetycznych. To kolejny argument za tym, że wyjątkowo długie życie jest raczej efektem złożonej biologicznej odporności niż działania pojedynczego genu.
-
Na stołówkach szkolnych jedna łyżeczka cukru zamiast dwóch w szklance
-
Niskodawkowa tomografia komputerowa w profilaktyce raka płuca
-
Wysoka temperatura i cukrzyca
-
Badanie PrevenTron: czy powstrzymamy chorobę Alzheimera jeszcze przed wyraźnymi objawami