Materiał promocyjny

Forum Konsumentów: w hazardzie online legalność oznacza wyższy poziom ochrony gracza

Nawet 40 proc. rynku gier hazardowych w internecie wciąż pozostaje w rękach nielegalnych podmiotów, wykorzystujących niewiedzę i nieuwagę konsumentów. Jak wynika z najnowszego raportu Fundacji Forum Konsumentów, stwarza to realne zagrożenia dla graczy, zwłaszcza tych nieletnich. Ochrona grających oraz standardy zabezpieczeń na nielegalnych platformach są na dwukrotnie niższym poziomie, niż u operatorów posiadających polską licencję – wynika z badania Fundacji.

Fot. PAP/J. Machaj
Fot. PAP/J. Machaj

Na pierwszy rzut oka wszystko wygląda solidnie i legalnie: regulamin zawierający katalog praw i obowiązków konsumenta, możliwość dokonywania transakcji płatniczych u zaufanych operatorów, weryfikacja wieku, kontakt do administratora. Jednak niemal co druga strona internetowa pojawiająca się w popularnych przeglądarkach internetowych i oferująca gry online nie posiada polskiej licencji i jest zarejestrowana poza granicami kraju - niekiedy w bardzo egzotycznych miejscach.

„Zabezpieczenia i gwarancje ochrony użytkownika na nielegalnych platformach mają często charakter pozorny, fikcyjny. W rzeczywistości jedynie operatorzy działający w granicach polskiego prawa oraz posiadający wymagane przez nie uprawnienia spełniają wymagania ustawowe związane z bezpieczeństwem gracza. Korzystanie z usług tych nielegalnych wiąże się z realnym ryzykiem utraty środków, naruszania przepisów o zakazie gry nieletnich czy brakiem jakiejkolwiek ochrony ze strony instytucji państwa” - mówił dr Tomasz Sińczak, prezes Fundacji Forum Konsumentów, podczas prezentacji najnowszego raportu dotyczącego hazardu online w Centrum Prasowym PAP.

Fundacja jest niezależną organizacją pozarządową, której celem jest dbanie o interesy i prawa konsumentów w Polsce. Cyklicznie publikuje ona raporty szczegółowo opisujące poziom ochrony oraz bezpieczeństwa obywateli w kolejnych obszarach gospodarki.

Tym razem przedmiotem raportu, opartego na autorskim badaniu z zastosowaniem metodyki Mystery Shopper (Tajemniczy Klient), jest rynek gier hazardowych online. Audytorzy wcielali się w rolę rzeczywistych użytkowników internetowych platform (legalnych i nielegalnych), aby sprawdzić, w jaki sposób wypełniają one obowiązki i standardy nakładane przez polskie prawo.

„Opracowano łącznie osiem scenariuszy audytów. Trzy z nich zakładały wyłącznie kontakt z obsługą platform. Cztery były oparte na interakcjach z interfejsami użytkownika platform, tj. wymagane było założenie konta. Z kolei w jednym scenariuszu ocenie podlegały wyłącznie materiały dotyczące odpowiedzialnej gry, dostępne na stronie internetowej operatora. Przebadaliśmy łącznie 16 platform hazardowych: 5 legalnych i 11 nielegalnych” - tłumaczył dr Tomasz Sińczak.

We wszystkich scenariuszach platformy legalne poradziły sobie lepiej od nielegalnych (średnio 60 punktów wobec 41). Każdorazowo oznaczało to, że poziom zabezpieczeń (weryfikacja wieku, tzw. mechanizm samowykluczenia, responsywność administratora, ochrona środków finansowych) jest u licencjonowanych poziomów znacznie wyższy niż u pozostałych.

„Wynik sumaryczny to 750 punktów wobec 404 na rzecz podmiotów legalnych, czyli osiągnęły one dwukrotnie lepszy wynik. Szczególne luki i niedociągnięcia zauważyliśmy w obszarze dostępu do gier osób niepowołanych, chociażby nieletnich lub tych, u których istniało podejrzenia uzależnienia od hazardu. Narzędzia weryfikacji wieku czy wykluczenia z dalszej gry u nielicencjonowanych podmiotów miały charakter fikcyjny, wystarczyło jedno kliknięcie, aby >>powrócić do stołu<<” - tłumaczył prezes Fundacji Forum Konsumentów.

Tymczasem w Polsce szara strefa ma się dobrze, a równolegle do siebie istnieją dwa światy: ten podmiotów legalnych, posiadających licencje i widniejący w rejestrach Ministerstwa Finansów, oraz drugi - jedynie udający, że spełnia podstawowe standardy.

„Dodatkowo jeśli nakładane są kary - to na konsumenta i to podwójnie. Bo z jednej strony grozi mu bardzo wysoka grzywna, z drugiej zaś dodatkowa kara administracyjna w wysokości 100 proc. potencjalnej wygranej. Co więcej, w szarej strefie i tak ryzykuje on nie tylko swoimi pieniędzmi, ale także danymi finansowymi i osobowymi. A nie możemy przecież wymagać od użytkownika weryfikacji legalności każdego podmiotu, na którego stronę wchodzi” - zaznaczył Ziemowit Bagłajewski, członek zarządu Fundacji Forum Konsumentów.

Ambicją Fundacji jest, aby raport spowodował rozpoczęcie dyskusji na temat sposobów lepszego i skuteczniejszego ochraniania użytkowników przed nielegalnymi operatorami platform hazardowych online. Jednym z pomysłów jest stworzenie kodeksu dobrych praktyk tej branży, podpisanie którego uwiarygadniałoby dany podmiot.

„Problem stanowią także reklamy nielegalnych podmiotów w social mediach, a duże koncerny technologiczne wciąż tolerują ich promowanie na swoich portalach. W wielu krajach zaś taka praktyka, uderzająca zwłaszcza w najmłodszych użytkowników, jest zabroniona” - wskazywał dr Mariusz Lewandowski z Wydziału Administracji i Nauk Społecznych Politechniki Warszawskiej.

Zdaniem autorów raportu konkretne działania ograniczające atrakcyjność platform, zarówno ze strony branży, jak i instytucji publicznych, powinny być podjęte niezwłocznie.

„Z naszych opracowań wynika, że w 2025 wartość szarej strefy obejmowała 40 proc. rynku. Do 2030 roku wartość może wzrosnąć do 43 proc. A to, jak pokazuje raport, bardzo realne zagrożenie dla kolejnych tysięcy graczy” - alarmował Andrzej Strojny, główny analityk i kierownik projektów legislacyjnych w Warsaw Enterprise Institute.

Źródła

PAP MediaRoom

ZOBACZ WIĘCEJ

  • Adobe Stock

    Leki biopodobne - szansa na szerszy dostęp do terapii biologicznych

    Mija 20 lat od dopuszczenia pierwszego leku biopodobnego w Europie. Leki te nie tylko zwiększyły dostępność terapii biologicznych i zmieniły ich finansowanie, ale też otworzyły dyskusję o tym, jak definiować innowację w medycynie. O rynku leków biopodobnych i praktyce klinicznej opowiada dr inż. Adriana Kiędzierska-Mencfeld, prezeska Rezon Bio.

  • PAP/Marcin Obara

    Pacjent to nie klient, czyli o odmienności rynku zdrowia od rynku np. herbaty

    Na rynku opieki zdrowotnej konkurencja nie działa tak, jak na rynku innych dóbr i usług. O tej specyfice, o tym, jak reagują placówki medyczne w zależności od tego, jaki model finansowania zostanie wybrany, a także o ograniczeniach dostępnych rankingów lekarzy, opowiada Maria Libura, dr nauk medycznych i nauk o zdrowiu.

  • AdobeStock

    Medstudent i nursygirl w skrubsach

    Język młodego pokolenia – dynamiczny, pełen skrótów, zapożyczeń oraz odniesień do internetu – coraz śmielej przenika do świata medycyny. Tworzy to mieszankę specjalistycznej terminologii oraz codziennego języka. „SORodówka”, „ozempic face” czy „dopamina detox” sporo mówią o tym, co rozgrzewa dyskusje na szpitalnych korytarzach.

  • Grupa PTWP

    Forum Zdrowia Kobiet 2026: połączone perspektywy gwarancją skutecznych rozwiązań

    Patronat Serwisu Zdrowie

    Zdrowie kobiet wymaga współpracy wielu specjalizacji, lepszej koordynacji opieki i uważności na potrzeby pacjentek na różnych etapach życia. O tych wyzwaniach będą rozmawiać uczestnicy 2. Forum Zdrowia Kobiet, które odbędzie się w terminie 18-19 czerwca 2026 r. w Międzynarodowym Centrum Kongresowym w Katowicach.

NAJNOWSZE

  • Źródło: PAP/EPA

    Płacz to u sportowca emocjonalny reset

    Po dramatycznym i wyczerpującym meczu pierwszej rundy Wimbledonu z Taylor Townsend Iga Świątek zakryła twarz ręcznikiem i rozpłakała się. Jej reakcja wywołała w internecie lawinę komentarzy: od słów wsparcia po krytykę. Tymczasem płacz po ważnym występie (zwycięskim czy przegranym) to dla sportowca kluczowy element higieny psychicznej.

  • Kompulsja: uwięzieni w nawyku

  • Alkohol nieodłącznym elementem kibicowania? W upalne dni lepiej unikać

  • Upały są obciążeniem dla serca

  • Czad bywa niebezpieczny także latem

  • Adobe Stock

    Stop niepotrzebnym amputacjom – badanie profilaktyczne jest proste

    Sprzęt potrzebny, by diagnozować zmiany grożące rozwinięciem tzw. stopy cukrzycowej, kosztuje grosze. Koszty protezy, którą refunduje NFZ po amputacji, są wyższe niż koszt leczenia, a pięcioletnia śmiertelność pacjentów po amputacji, o czym praktycznie się nie mówi, zbliżona jest do śmiertelności w chorobach onkologicznych – wyliczają systemowe niedociągnięcia eksperci, którzy zajmują się na co dzień leczeniem powikłań cukrzycy.

  • Chromanie przestankowe i inne objawy niedokrwienia

  • Mizofonia – gdy chrząkanie czy mlaskanie wywołuje wściekłość

Serwisy ogólnodostępne PAP