Przeciwko pneumokokom mamy broń nowej generacji, której nie używamy

Penumokoki to bakterie, przeciwko którym mamy bardzo skuteczną ochronę – szczepienia. Sęk w tym, że przeciwko najgroźniejszym serotypom, które są wielolekooporne, nie uodparniamy najmłodszych w ramach obowiązkowych szczepień. Dlaczego? – wyjaśnia dr n. med. August Wrotek, specjalista pediatrii, członek zarządu Polskiego Towarzystwa Pediatrycznego.

Adobe Stock
Adobe Stock

Pneumokoki mogą zabić. Kto jest najbardziej narażony na takie ryzyko?

Niestety mogą zabić i zabijają w Polsce. Największe ryzyko dotyczy najmłodszych i najstarszych pacjentów. Jestem pediatrą, więc wypowiadam się na temat tej pierwszej grupy – największe ryzyko istnieje u dzieci w pierwszych pięciu latach życia. Ale to ryzyko to trochę kwestia losowa, bo nie wiemy, na jaki serotyp pneumokoka trafimy. Na ile oporny okaże się na leki.

Ile jest serotypów?

Nieco ponad 90, z czego spośród nich około 2/3 jest patogennych dla człowieka. A tych które najczęściej powodują najgroźniejsze dla człowieka zakażenia jest ponad 20. Mamy szczepionki. Na początku mieliśmy szczepionki 7-waletne, teraz 10-, 13-, 15- i 20-walentne. Im szersza ochrona, tym lepiej.

Są szczepionki, ale…

W programie obowiązkowych szczepień mamy do dyspozycji tylko 10-walentną szczepionkę, która jest refundowana. Szczepimy nią w cyklu: dwa podstawowe szczepienia plus jedno przypominające. Dostępna jest od 2017 roku i zrobiła fantastyczną robotę od czasu, gdy była wprowadzona, nie przeczę. Teraz jednak uodparnia, jak pokazują badania, przeciw około 2 proc. serotypów, które wywołują inwazyjne choroby pneumokokowe (IChP) u najmłodszych dzieci. Nie uodparnia np. na ten najniebezpieczniejszy serotyp 19A, który często jest wielolekooporny i w tym sęk. 

Fot. PAP/Zdjęcie ilustracyjne

Siedem mitów o szczepieniach

Szczepionki szkodzą, nadwyrężają układ odpornościowy, powodują autyzm, a szczepienia nie są już niepotrzebne, bo wiele chorób, przed którymi mają chronić, już nie występuje – to MITY! Zobaczcie, dlaczego są nieprawdziwe.

Co oznacza, że może nie poddać się leczeniu? 

60-80 proc. pneumokoków serotypu 19A odpowiedzialnych za IChP jest wielolekoopornych, więc antybiotyki, które standardowo powinny działać mogą nie pomóc. W związku z tym śmiertelność związana z IChP fluktuuje – w jednym roku żadne dziecko może nie umrzeć z powodu zakażenia pneumokokami, w innym śmiertelność w grupach wiekowych może wynosić 40 proc. To loteria, bo nie wiemy, który to serotyp pneumokoka. 

Liczy się czas. Pacjent musi dotrzeć jak najszybciej do lekarza i otrzymać skuteczne leczenie. Według oficjalnych statystyk mamy około 2 tys. zachorowań wywołanych pneumokokami rocznie w skali kraju wśród dorosłych i dzieci, ale niedoszacowanie jest ogromne. Istnieje problem diagnostyczny, bo nie mamy powszechnych badań molekularnych, czyli nie dość, że nie możemy stwierdzić, jaki konkretnie serotyp zaatakował, to jeszcze często w ogóle nie jesteśmy w stanie potwierdzić etiologii pneumokokowej. A pneumokoki, o czym rzadko się mówi, to nie tylko inwazyjne zapalenia płuc i opon mózgowych, ale też najczęstsza przyczyna bakteryjnych zapaleń uszu. Są na porządku dziennym w przychodniach POZ. Mimo że mamy skuteczną broń – szczepienia, to czynnikiem decydującym jest kryterium cenowe, a nie np. ochrona przeciwko najważniejszym z punktu widzenia polskich danych epidemiologicznych serotypom. Jest już rok 2026 i zagrożenie pneumokokami jest wciąż realne.
 

Ekspert

Archiwum prywatne

dr August Wrotek - dr n. med., specjalista pediatrii. Członek zarządu Głównego Polskiego Towarzystwa Pediatrycznego oraz Oddziału Warszawskiego Polskiego Towarzystwa Pediatrycznego, w którym aktywnie działa na rzecz rozwoju polskiej pediatrii. Adiunkt Centrum Medycznego Kształcenia Podyplomowego, gdzie kształci przyszłych w pediatrii adeptów studiów medycznych w trakcie specjalizacji z pediatrii i medycyny rodzinnej. Wykładowca wielu kursów dla specjalizantów oraz konferencji o tematyce pediatrycznej. Oprócz działalności naukowej, związany ze Szpitalem Bielańskim (od 2008 roku), gdzie aktywnie działa na co dzień lecząc najmłodszych pacjentów. Główną tematyką zainteresowań, zarówno naukowych jak i klinicznych, są choroby zakaźne, zwłaszcza infekcje dolnych dróg oddechowych.

ZOBACZ TEKSTY EKSPERTA

Autorka

Klaudia Torchała

Klaudia Torchała - Z Polską Agencją Prasową związana od końca swoich studiów w Szkole Głównej Handlowej, czyli od ponad 20 lat. To miał być tylko kilkumiesięczny staż w redakcji biznesowej, została prawie 15 lat. W Serwisie Zdrowie od 2022 roku. Uważa, że dziennikarstwo to nie zawód, ale charakter. Przepływa kilkanaście basenów, tańczy w rytmie, snuje się po szlakach, praktykuje jogę. Woli małe kina z niewygodnymi fotelami, rowery retro. Zaczyna dzień od małej czarnej i spaceru z najwierniejszym psem - Szógerem.

ZOBACZ TEKSTY AUTORKI

ZOBACZ WIĘCEJ

  • AdobeStock

    Gdy strach przejmuje kontrolę

    Strach może pojawić się, zanim zdążymy zrozumieć, co właściwie nam zagraża. Serce zaczyna bić szybciej, mięśnie się napinają, a uwaga koncentruje się na potencjalnym niebezpieczeństwie. Mózg uruchamia jeden z najstarszych mechanizmów przetrwania, który pomaga nam reagować, zanim świadomie ocenimy sytuację. Co dokładnie dzieje się wtedy w układzie nerwowym? Dlaczego czasem boimy się czegoś, co obiektywnie nam nie zagraża, i dlaczego rozum nie zawsze potrafi uspokoić przestraszone ciało?

  • AdobeStock

    Rogowacenie skóry – od fizjologii do patologii

    Skóra nieustannie się odnawia, a jednym z najważniejszych elementów tego procesu jest rogowacenie. Dzięki niemu naskórek tworzy barierę chroniącą organizm przed drobnoustrojami, substancjami drażniącymi i utratą wody. Ten sam mechanizm może jednak ulec zaburzeniu, prowadząc do nadmiernego zgrubienia skóry, łuszczenia, powstawania czopów rogowych, a niekiedy także zmian przednowotworowych.

  • AdobeStock

    Cholina dla mózgu i wątroby

    Nazywana niekiedy witaminą B4, cholina jest niezbędna do prawidłowego funkcjonowania mózgu, wątroby i układu nerwowego. Uczestniczy w budowie błon komórkowych, produkcji neuroprzekaźników i przemianach tłuszczów. Najnowsze badanie kliniczne sugeruje, że suplementacja w ciąży może korzystnie wpływać na rozwój poznawczy dzieci.

  • PAP/Marcin Gadomski

    Neuroradiologia dostrzega coraz więcej w mózgu

    Neuroradiologia to dziedzina radiologii koncentrująca się na obrazowaniu centralnego systemu nerwowego (mózg i rdzeń kręgowy) oraz nerwów obwodowych. Dociera coraz głębiej i widzi coraz więcej. Dostrzega patologie, które można leczyć, zanim dojdzie do groźnych powikłań. Do niedawna stymulator serca czy kardiowerter (defibrylator serca) były bezwzględnym przeciwwskazaniem do wykonania rezonansu magnetycznego, ale już nie zawsze – zaznacza dr hab.n. med. Edyta Maj, wiceprzewodnicząca Sekcji Neuroradiologii Polskiego Lekarskiego Towarzystwa Radiologicznego. W ciągu ostatnich lat wiele się zmieniło, również w stosowaniu kontrastów.

NAJNOWSZE

  • Adobe Stock

    Żałoba jest jak sztorm

    Żałoba to smutek, tęsknota, złość, poczucie winy, a czasem ulga. To emocje o różnym nasileniu i zabarwieniu. Na początku potrafią być jak sztorm – mogą zatopić, potem najczęściej słabną, choć u każdego w innym tempie. Czym jeszcze jest żałoba i jak wspierać osoby po stracie – wyjaśnia Milena Dzienisiewicz, psycholożka z Kliniki Uniwersytetu SWPS.

  • Naucz dziecko jak się uczyć

  • Jak umiera nasze ciało?

  • FOBS – lęk przed samotnością, który wpływa na życiowe decyzje

  • Kolejki do fizjoterapeutów po horyzont

  • AdobeStock

    Gdy strach przejmuje kontrolę

    Strach może pojawić się, zanim zdążymy zrozumieć, co właściwie nam zagraża. Serce zaczyna bić szybciej, mięśnie się napinają, a uwaga koncentruje się na potencjalnym niebezpieczeństwie. Mózg uruchamia jeden z najstarszych mechanizmów przetrwania, który pomaga nam reagować, zanim świadomie ocenimy sytuację. Co dokładnie dzieje się wtedy w układzie nerwowym? Dlaczego czasem boimy się czegoś, co obiektywnie nam nie zagraża, i dlaczego rozum nie zawsze potrafi uspokoić przestraszone ciało?

  • Słowa w opiece hospicyjnej mają znaczenie, bo „oddaje się rzeczy, nie bliskich”

  • Rogowacenie skóry – od fizjologii do patologii

Serwisy ogólnodostępne PAP