Zmiana pokoleniowa wśród lekarzy. Będą inni niż starsi koledzy?
Autorka: Klaudia Torchała
Lekarzem zawsze zostaje się, by nieść pomoc pacjentom. Widać jednak pewną zmianę pokoleniową. Młodzi lekarze nie chcą już za wszelką cenę, kosztem swojego zdrowia i życia rodzinnego robić kariery. Jak zmieniły się ich priorytety na przestrzeni tych lat? – odpowiada dr n.med. Tadeusz Urban, ginekolog i położnik, prezes Okręgowej Rady Lekarskiej w Katowicach.

- Bycie lekarzem oznacza to co zawsze. To jest chęć niesienia pacjentom na jak najlepszym poziomie. Dzisiaj staramy się, by nadążać za postępem medycyny i tym w nauce, ale też w technice – wyjaśnił dr n. med. Tadeusz Urban.
Zapytany o to, czy widać zmianę podejścia młodych lekarzy do tego zawodu odpowiedział, że tak.
- Widać tę zmianę pokoleniową. To, że młodzi lekarze mają pęd do nauki. Chcą szybko opanować wiedzę i umiejętności medyczne, ale też mało garną się do tego, by w hierarchii dochodzić do funkcji kierowniczych. Nie interesuje ich bycie ordynatorami. Chcą godnie, w dobrych warunkach realizować swój zawód – podsumował prezes Okręgowej Rady Lekarskiej w Katowicach.
Jego zdaniem młodzi lekarze „chcą normalnie żyć” – mieć własne plany, spełniać marzenia. Przyznał, że dzisiaj takiego pełnego poświęcenia, jak dawniej, już nie widać, choć trudno się temu dziwić.
- Kiedyś trzeba było wziąć piąty, szósty, dziesiąty dyżur, to się go brało kosztem rodziny, własnego zdrowia, życia prywatnego. Dzisiaj młodzi lekarze chcą tej równowagi i trudno im się dziwić i odmówić racji. To raczej jest wyzwanie dla całego systemu ochrony zdrowia, by zapewnić odpowiednią liczbę kadr (…) Życie zawodowe nie powinno zdominować całego życia – podsumował ekspert.
VIII Kongres Wyzwań Zdrowotnych odbył się w dniach 9-10 marca br. w Katowicach i zgromadził setki menadżerów ochrony zdrowia, samorządowców, polityków, lekarzy, przedstawicieli biznesu i naukowców. Serwis Zdrowie był jednym partnerów medialnych Kongresu.
Klaudia Torchała, zdrowie.pap.pl