Marek Matacz
Materiały Autora
-
Depresja często nie chodzi w pojedynkę
Depresji towarzyszy zwiększone ryzyko różnorodnych zaburzeń pracy organizmu, które mogą prowadzić nawet do hospitalizacji – bynajmniej nie na oddziale psychiatrycznym. Choć zwykle kojarzymy ją z próbami samobójczymi, zwiększa ryzyko zgonu z innych powodów. Są też choroby, które sprzyjają rozwojowi depresji, a z kolei depresja zwiększa ryzyko ich wystąpienia lub zaostrzenia.
-
Rasizm szkodzi wszystkim
Globalizacja pędzi, świat „maleje”, a to oznacza, że nie tylko rodacy wyjeżdżają do innych krajów. Polskę odwiedzają i zaczynają w niej mieszkać także goście z różnych części globu – studenci, turyści, pracownicy – w tym innego koloru skóry. Co ciekawe, okazywanie pozbawionego rasowych uprzedzeń szacunku to klucz nie tylko do zdrowych relacji społecznych, ale, jak pokazują badania, także warunek dobrego zdrowia.
-
Piwo pite przez nastolatków zwiększa ryzyko depresji w dorosłości
W Polsce na depresję choruje ok. 1,2 mln ludzi. Przyczyny choroby są różne, zarówno fizjologiczne, jak i psychologiczne. Kolejne badania wskazują, że już na wczesnych etapach życia warto unikać picia alkoholu czy palenia marihuany - może to nasilić zagrożenie depresją.
-
Lęk o losy świata szkodzi zdrowiu
Częsty kontakt z newsami o wojnie i innych tragediach może zaszkodzić dzieciom, młodzieży i dorosłym, a także zwiększyć ryzyko zaburzeń psychicznych. Specjaliści radzą, by ograniczyć kontakt ze złymi wiadomościami, a w przypadku narażenia na nie zalecają wzmocnienie psychiki dzięki kontaktom z ludźmi, praktyce współczucia i innym prostym sposobom.
-
Śmierć bliskiej osoby to czynnik ryzyka pogorszenia zdrowia
Po śmierci bliskiej osoby żałoba – czyli cierpienie po utracie jest naturalną reakcją. Jak zwracają uwagę eksperci, to złożony proces i w dużej mierze ma charakter indywidualny. Może się jednak pojawić większy problem. Wówczas mowa jest o żałobie powikłanej. Po utracie bliskiej osoby mogą też pojawić się problemy zdrowotne. Ale zależy to od wielu czynników.
-
Ojciec też może mieć depresję po przyjściu dziecka na świat
Depresja poporodowa doświadczana przez niektóre matki to poważna choroba. Ale objawy depresyjne pojawić się mogą u „świeżo upieczonych” ojców. I – podobnie jak depresja poporodowa – ta ojcowska może negatywnie oddziaływać na dziecko, w tym na późniejszych niż niemowlęcy etapach życia.
-
Ruch przeciw depresji
Nie ma wątpliwości, że ruch jest dobrym środkiem służącym zapobieganiu depresji, choć trzeba pamiętać, że tak jak do jej rozwoju przyczynia się cały splot czynników, tak nie ma jednego czynnika, który depresji zapobiegnie. A jakie znaczenie, jeśli w ogóle, ma aktywność fizyczna, kiedy depresja już jest?
-
Mężczyźni to słabsza płeć?
Mężczyźni częściej mają różne problemy zdrowotne, m.in. zapadają na choroby krążeniowe czy nowotwory, częściej ulegają wypadkom, a w efekcie krócej żyją. Tych zjawisk nie da się wytłumaczyć wyłącznie gorszym stylem życia, pociągiem do ryzyka czy używek. Są też czynniki biologiczne, które płeć kiedyś zwaną „słabą”, czyli kobiety, czyni silniejszą.
-
Jak samotność niszczy zdrowie – nowe dane
Poczucie samotności i izolacja społeczna nie oznaczają jedynie cierpienia duszy. Istoty ludzkie są zwierzętami społecznymi – kontaktów i bliskich relacji potrzebujemy od początku życia do samej śmierci. Ich brak na jakimkolwiek etapie życia wiąże się z konkretnymi zaburzeniami zdrowia, nie tylko – co czujemy intuicyjnie – psychicznego.
-
Sprawna wątroba to zdrowszy mózg
Nie da się oddzielić zdrowia mózgu od kondycji reszty ciała. Jak pokazują kolejne badania, dla jego działania szczególne znaczenie ma stan wątroby. Specjaliści mówią o tzw. osi wątroba-mózg. Oba organy oddziałują na siebie na różne sposoby i gdy choruje wątroba, mózg może mocno ucierpieć. To kolejny powód, aby o nią dbać, a to nie takie trudne, choć w dzisiejszej, zachodniej kulturze mogłoby być bardziej trendy.
NAJNOWSZE
-
Nauka odbierania porodu – zależy nam na realizmie
Studenci uczą się m.in. odbierania porodu i resuscytacji noworodka. Fantom dziecka instaluje się pod pokrywą brzuszną symulatora rodzącej i mechanizm wypycha je z zachowaniem ruchów fizjologicznych. Zależy nam na realizmie – zaznacza Justyna Dynowska, techniczka Centrum Symulacji Medycznych Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, opisując salę, w której studenci uczą się praktycznych umiejętności.
-
Wpływ zmiany klimatu na środowisko pracy
-
Stop niepotrzebnym amputacjom – badanie profilaktyczne jest proste
-
Kompulsja: uwięzieni w nawyku
-
Alkohol nieodłącznym elementem kibicowania? W upalne dni lepiej unikać