Operacje bariatryczne w większości dają dobre wyniki

Jednym ze sposobów pomocy osobom z poważną otyłością są operacje bariatryczne, które polegają na zmniejszeniu objętości żołądka lub zmianie przebiegu przewodu pokarmowego. Stosowane metody są coraz lepsze, a naukowcy coraz dokładniej analizują długotrwałe skutki takich zabiegów. W większości efekty są pozytywne – wynika z badań.

AdobeStock/Halfpoint
AdobeStock/Halfpoint

Na świecie prawie miliard ludzi cierpi na otyłość. W Polsce problem ten dotyczy 18,5 proc. osób powyżej 15 roku życia. Choroba otyłościowa wiąże się przy tym z innymi, w tym poważnymi problemami ze zdrowiem fizycznym oraz psychicznym. Aby z nią walczyć, tylko w naszym kraju rocznie zabiegowi bariatrycznemu poddaje się ok. 6000 pacjentów. Jakie są długoterminowe skutki tej operacji? Czy aby na pewno przynosi ona zamierzone rezultaty?

Pacjenci po operacji bariatrycznej mają wyższą samoocenę

Jak donieśli niedawno naukowcy z Geisinger Medical Center w Danville, w czasie roku od operacji bariatrycznej, statystycznie dwukrotnie wzrastała samoocena pacjentów - z 33,6 punktów w stustopniowej skali podniosła się do 77,5. Przy tym największą poprawę odczuły osoby, które straciły najwięcej wagi. Badanie objęło prawie 6000 chorych w wieku od 18 lat wzwyż i ze wskaźnikiem masy ciała (BMI) od 35 w górę. 

„Zrozumienie stygmatyzacji związanej z wagą oraz czynników psychospołecznych powiązanych z otyłością jest kluczowe dla zapewnienia chorym holistycznej opieki. Choć czynniki te nie powinny decydować o podjęciu operacji bariatrycznej, to powinny stanowić istotny element rozmowy” – twierdzi dr Justin Dhyani, współautor badania przedstawionego w trakcie American Society for Metabolic and Bariatric Surgery (ASMBS) 2025 Annual Scientific Meeting. 

Naukowcy zwracają uwagę, że stygmatyzacja związana z wagą wiąże się z m.in. z takimi skutkami jak depresja, lęk, zaburzenia odżywiania i właśnie niska samoocena. Według przywołanych przez zespół statystyk, wśród osób dorosłych z otyłością częstość doświadczania dyskryminacji ze względu na wagę waha się od 19 aż do 42 proc. Przy tym wyższe wskaźniki odnotowuje się u osób z wyższym BMI, a także wśród kobiet. 
„Stygmatyzacja związana z wagą to poważny problem, który nakłada dodatkowe obciążenie psychiczne na pacjentów zmagających się z otyłością i nie ma na to żadnego usprawiedliwienia” – do wyników odniosła się dr Ann M. Rogers, prezes ASMBS, która nie brała udziału w badaniu. „Rezultaty te pokazują, że musimy zrozumieć, przez co przechodzą pacjenci oraz wspierać ich i wzmacniać w trakcie podejmowania decyzji dotyczących leczenia i dbania o zdrowie” – dodała.

Mniejsze zagrożenie groźnymi chorobami

Tymczasem otyłość szkodzi psychice i przyczynia się do licznych dysfunkcji ciała. Badania wskazują, że operacje bariatryczne mogą znacząco zmniejszyć zagrożenie różnymi poważnymi zaburzeniami. Mowa m.in. o spadku zdolności poznawczych i częstych problemach psychicznych, takich jak stany lękowe czy uzależnienia od różnych substancji, a także o nadciśnieniu i innych chorobach krążeniowych, cukrzycy typu 2, a nawet nowotworach. 

Na przykład analiza badań przeprowadzona przez zespół z University of New South Wales pokazała wyraźny spadek zagrożenia związanego z różnymi nowotworami. Ogólne ryzyko zachorowania na raka u pacjentów po operacji malało o 38 proc., a na nowotwory wiązane zwykle z otyłością – o 41 proc. Zagrożenie zgonem z powodu nowotworu spadało o 49 proc. Ryzyko zachorowania na raka wątrobowokomórkowego – o 65 proc., na raka okrężnicy – o 37 proc., trzustki – o 48 proc., pęcherza – o 59 proc., na raka piersi wśród kobiet – o 44 proc., endometrium – o 62 proc, jajnika – o 55 proc. 

„Rozwój nowotworów związanych z otyłością jest ściśle powiązany z zespołem metabolicznym, hiperinsulinemią, dysfunkcją trzewnej tkanki tłuszczowej, aktywnością aromatazy oraz szkodliwym uwalnianiem cytokin, adipokin i egzosomalnych mikroRNA. Chirurgia bariatryczna prowadzi do długotrwałej utraty masy ciała u pacjentów z otyłością olbrzymią i znacząco poprawia cechy zespołu metabolicznego oraz zaburzenia hormonalne. W związku z tym nasz przegląd systematyczny i metaanaliza sugerują istotne zmniejszenie po operacjach bariatrycznych ryzyka śmiertelności związanej z nowotworami oraz ogólnej zachorowalności na nowotwory” – podsumowują wyniki autorzy publikacji, która ukazała się w czasopiśmie „International Journal of Molecular Sciences”.

Czy operacja bariatryczna jest skuteczna i bezpieczna?

Pierwotnym celem zabiegów bariatrycznych jest naturalnie zmniejszenie wagi. Na ile się to udaje? Zespół z Kaiser Permanente Washington Health Research Institute przeprowadził przegląd badań, aby przyjrzeć się korzyściom i zagrożeniom związanym z tego rodzaju operacjami. 

Jak zwracają uwagę badacze, w USA rocznie przeprowadza się ok. 250 tys. takich zabiegów, z czego 15 proc. to operacje powtórne. Przypominają, że zwykle stosuje się zasadę, że do zabiegu mogą kwalifikować się osoby z BMI 40 lub wyższym, albo 35 lub wyższym, jeśli otyłości towarzyszą poważne powikłania. Naukowcy przytaczają też rosnącą liczbę dowodów wskazujących na zasadność operacji u osób z BMI już w zakresie od 30 do 35, jeśli cierpią na opierającą się leczeniu cukrzycę typu 2. 

W kwestii skuteczności zabiegów bariatrycznych, autorzy przeglądu stwierdzają konkretne dowody na to, że operacje takie prowadzą do większej poprawy w zakresie redukcji masy ciała i leczenia cukrzycy typu 2 w porównaniu z metodami niechirurgicznymi, niezależnie od rodzaju zastosowanego zabiegu. Zauważają przy tym, że dwie najczęściej stosowane procedury, czyli rękawowa resekcja żołądka i by-pass żołądkowy, dają podobne efekty w zakresie utraty wagi i kontroli cukrzycy, a także mają podobny profil bezpieczeństwa w czasie co najmniej pięcioletniej obserwacji. 

Naukowcy zwracają jednak uwagę na nowe dowody sugerujące, że rękawowa resekcja wiąże się z mniejszą liczbą ponownych operacji, natomiast by-pass może zapewniać trwalszą utratę masy ciała i lepszą kontrolę glikemii. Kluczowe jest także bezpieczeństwo – zaznaczają. W swoim przeglądzie zauważyli, że śmiertelność okołooperacyjna wynosi od 0,03 do 0,2 proc., co stanowi znaczną poprawę w porównaniu z początkiem lat 2000. 

„Istnieją silne dowody wskazujące na skuteczność i bezpieczeństwo nowoczesnych procedur bariatrycznych. Wszyscy pacjenci z ciężką otyłością – a szczególnie ci z cukrzycą typu 2 – powinni uczestniczyć we wspólnym procesie podejmowania decyzji, w którym omawia się ryzyka i korzyści operacji w porównaniu z kontynuacją standardowego leczenia farmakologicznego i odpowiedniego stylu życia. Decyzja o przeprowadzeniu operacji powinna być przede wszystkim oparta na świadomych preferencjach pacjenta” – stwierdzają naukowcy w publikacji, która ukazała się na łamach „The Journal of the American Medical Association”. Pamiętać trzeba, że operacja bariatryczna to skomplikowana procedura, a to zawsze oznacza pewne ryzyko. Dlatego korzyści i zagrożenia muszą być dokładnie rozpatrzone przy udziale chorego i specjalisty.

Więcej na ten temat można przeczytać w materiale Klaudii Torchały "Operacja bariatryczna to coś więcej niż zmiana budowy przewodu pokarmowego" (https://zdrowie.pap.pl/wywiady/choroby/operacja-bariatryczna-cos-wiecej-niz-zmiana-budowy-przewodu-pokarmowego).

Autor

Marek Matacz

Marek Matacz - Od ponad 15 lat pisze o medycynie, nauce i nowych technologiach. Jego publikacje znalazły się w znanych miesięcznikach, tygodnikach i serwisach internetowych. Od ponad pięciu lat współpracuje serwisem "Zdrowie" oraz serwisem naukowym Polskiej Agencji Prasowej. Absolwent Międzyuczelnianego Wydziału Biotechnologii Uniwersytetu Gdańskiego i Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego.

ZOBACZ TEKSTY AUTORA

ZOBACZ WIĘCEJ

  • AdobeStock

    Tajemnica najstarszej kobiety na świecie

    Najstarsza kobieta na świecie nie miała jednego „genu długowieczności”. Analiza jej DNA ujawniła jednak mechanizmy, które mogły chronić organizm przed skutkami niekorzystnych wariantów genetycznych. To kolejny argument za tym, że wyjątkowo długie życie jest raczej efektem złożonej biologicznej odporności niż działania pojedynczego genu.

  • AdobeStock

    Ciągłe monitorowanie glukozy – pomocne głównie dla cukrzyków

    Choć urządzenia do ciągłego mierzenia poziomu glukozy (CGM) są już relatywnie łatwo dostępne i coraz bardziej popularne, nie zawsze i nie każdemu przynoszą korzyści. U osób bez cukrzycy wiele zależy od stanu zdrowia i sposobu wykorzystania narzędzi.

  • Stołówka szkolna, 1970 r. PAP/Zbigniew Wdowiński

    Na stołówkach szkolnych jedna łyżeczka cukru zamiast dwóch w szklance

    Co najmniej jeden posiłek w tygodniu przygotowany na bazie roślin strączkowych, w szklankach głównie woda, a co najmniej dwa razy w tygodniu zupy na wywarach warzywnych. Na stołach więcej sezonowych i lokalnych produktów. Ograniczenie cukru w napojach do jednej łyżeczki. Rok szkolny przyniósł rozwiązania, które – zdaniem Roksany Środy, dietetyczki klinicznej – nie są rewolucją, ale krokiem, by kształtować zdrowsze nawyki.

  • PAP/Darek Delmanowicz

    Niektóre konserwanty mogą wiązać się z większym ryzykiem chorób

    Trzy duże badania oparte na danych z tej samej francuskiej kohorty (NutriNet-Santé) wskazały, że spożycie niektórych konserwantów można powiązać z ryzykiem groźnych chorób. Wyniki nie pozwalają póki co stwierdzić, że te dodatki są przyczyną wskazanych schorzeń, ale naukowcy zalecają stawianie na żywność niskoprzetworzoną.

NAJNOWSZE

  • AdobeStock

    Tajemnica najstarszej kobiety na świecie

    Najstarsza kobieta na świecie nie miała jednego „genu długowieczności”. Analiza jej DNA ujawniła jednak mechanizmy, które mogły chronić organizm przed skutkami niekorzystnych wariantów genetycznych. To kolejny argument za tym, że wyjątkowo długie życie jest raczej efektem złożonej biologicznej odporności niż działania pojedynczego genu.

  • Z cukrzycą na korcie

  • Ciągłe monitorowanie glukozy – pomocne głównie dla cukrzyków

  • Na stołówkach szkolnych jedna łyżeczka cukru zamiast dwóch w szklance

  • Niskodawkowa tomografia komputerowa w profilaktyce raka płuca

  • AdobeStock

    Psycholog szkolny - ważny element zespołu, który może uratować życie

    "Uczniowie naprawdę sami z siebie zaglądają do gabinetów szkolnych psychologów. Szukają wsparcia, rozwiązania problemów – nie tylko tych szkolnych. Psycholog szkolny jest natomiast od tego, by wspierać funkcjonowanie dziecka w szkole lub placówce. Żeby zrobić coś więcej, konieczna jest współpraca szkoły, rodziców i zewnętrznych specjalistów, a z tym bywa problem" – mówi Lucyna Kicińska, ekspertka Polskiego Towarzystwa Suicydologicznego i wiceprezeska Fundacji Życie Warte Jest Rozmowy.

  • Rozmowa może uratować życie

  • Jak przepędzić mgłę mózgową?

Serwisy ogólnodostępne PAP