Luki w diagnostyce raka płuca

Skierowanie pacjenta z podejrzeniem raka płuca jednocześnie na badanie patomorfologiczne i genetyczne przyspieszyłoby dobór odpowiedniej terapii. Tego rozwiązania wciąż brakuje w mniejszych placówkach. Natomiast w centrach kompetencji, nad którymi prace są finalizowane – powinny być generowane automatycznie i obejmować panel biomarkerów przydatnych w programie lekowym B.6. – zaznaczyli specjaliści podczas konferencji pt. „Nowoczesna diagnostyka i innowacyjne terapie w raku płuca – gdzie jesteśmy i dokąd zmierzamy?”.

Adobe Stock
Adobe Stock

Ścieżka diagnostyczna w raku płuca

Szybka diagnoza raka płuca jest kluczem do dobrania odpowiedniej metody leczenia. Nowoczesnych terapii wciąż przybywa, ale w wielu przypadkach rozciągnięta w czasie diagnostyka zmniejsza do nich dostęp.

„Pacjenci nadal borykają się zwłaszcza z tym początkowym okresem, by trafić do odpowiedniej placówki, która pobierze materiał, postawi rozpoznanie. Potem oczekują na wyniki badań, w tym obrazowych” – relacjonuje Aleksandra Wilk, dyrektorka Sekcji Raka Płuca z Fundacji To Się Leczy. 

Jak dodaje, wyniki tomografii komputerowej ważne są 28 dni, ale na opis pacjent nieraz czeka tak długo, że trzeba badanie zlecić ponownie. To wszystko wydłuża ścieżkę pacjenta, a czas przekłada się na rokowania.

Luki w diagnostyce raka płuc

Równocześnie istnieją pewne luki w diagnostyce, które należy wypełnić, by zoptymalizować decyzje terapeutyczne. W Polsce pacjent trafia albo do dużego ośrodka referencyjnego, w którym otrzymuje kompleksową diagnostykę, bo jest ona „pod jednym dachem”, albo do mniejszego, w którym nie ma zakładu patomorfologii i genetyki. Oznacza to jedno – pobrany od pacjenta materiał do badań „zaczyna krążyć pomiędzy jednostkami”. 

Ten problem, zdaniem ekspertów, można by w dość prosty sposób rozwiązać. Wystarczy jednoczesne wystawienie przez specjalistę skierowania na diagnostykę histopatologiczną i diagnostykę genetyczną. Do tego powinna być dołączona świadoma zgoda pacjenta na badanie genetyczne.

„Jeżeli te dokumenty są wystawione jednoczasowo, to wtedy nie ma potrzeby uzupełniania ich w trakcie całej ścieżki diagnostycznej” – podkreśla dr n. med. Andrzej Tysarowski, prezes Polskiej Koalicji Medycyny Personalizowanej, kierownik Zakładu Diagnostyki Genetycznej i Molekularnej Nowotworów. 

Fot. PAP

Rak płuca - zagrożeniem dla kobiet

Coraz więcej kobiet choruje na raka płuca. - Z niepokojem patrzymy na wzrost zachorowań u kobiet - podkreśla prof. Jacek Jassem, kierownik Kliniki Onkologii i Radioterapii Gdańskiego UM. - To do nich powinny być teraz adresowane kampanie motywujące do rzucenia palenia.

Specjalista wyjaśnia, że w małej jednostce w momencie rozpoznania niedrobnokomórkowego raka płuca patomorfolog może od razu przekierować materiał do zakładu genetyki. 

Prof. dr hab. n. med. Maciej Krzakowski – konsultant krajowy w dziedzinie onkologii klinicznej kierujący również Kliniką Nowotworów Płuca i Klatki Piersiowej Narodowego Instytutu Onkologii – Państwowego Instytutu Badawczego im. Marii Skłodowskiej-Curie – uważa, że kwestia skierowań leży w gestii klinicystów. 

„Np. w Instytucie Onkologii w Warszawie, uzyskując materiał tkankowy i kierując go do badania patomorfologicznego, automatycznie kierujemy go – w zależności oczywiście od typu histologicznego, bo inaczej jest w raku płaskonabłonkowym i gruczołowym – na badania molekularne, genetyczne plus ekspresję PD-L1 (podstawa kwalifikacji do immunoterapii – red.). To jest niezbędny w tej chwili ruch diagnostyczny” – opowiada prof. Krzakowski.

Przyznaje, że jest to możliwe, bo w jednej lokalizacji znajduje się pracownia patomorfologii i genetyki. Zaznacza, że w wymaganiach formalnych dla centrów kompetencji nowotworów klatki piersiowej (Lung Cancer Unit), które mają powstać już wkrótce w Polsce, uwzględnić należy automatyczne generowanie skierowań, które obejmować powinny cały panel biomarkerów przydatnych w programie lekowym B.6. 

„To musi być rzetelny system konsorcyjny na zasadzie wiarygodnych umów i z wiarygodnymi pracowniami, bo (…) chałupnictwo tutaj nie popłaca” – twierdzi ekspert.

Adobe Stock

Współczesne wyroby tytoniowe i nikotynowe – nowe, ale czy lepsze?

Równocześnie zauważa, że koordynacja ścieżki pacjenta w ośrodkach, które są prototypem centrum kompetencji, przynosi pierwsze efekty – zwiększyła się liczba pacjentów poddawanych leczeniu radykalnemu (resekcji miąższu płucnego). To metoda, która daje realną szansę na całkowite wyleczenie. Kiedyś odsetek pacjentów poddawany takiej terapii wynosił kilkanaście procent, teraz średnia to 21,5 proc. 

„I to jest bardzo optymistyczna rzecz. Ale tu nie tylko chodzi tylko o resekcję miąższu płucnego, ale wykorzystanie tych wszystkich możliwości leczenia przedoperacyjnego, okołooperacyjnego, pooperacyjnego, które w tej chwili w programie lekowym B.6. już posiadamy. Od 1 lipca będzie ich jeszcze więcej” – dodaje prof. Krzakowski.

Projekt centrum kompetencji – Lung Cancer Unit, w skrócie LCU – jest właśnie finalizowany. W zamyśle chodzi o to, by zapewnić kompleksową opiekę onkologiczną pacjentom z nowotworem płuca oraz innymi nowotworami klatki piersiowej. 

„LCU integruje różne formy leczenia, obejmując zabiegi chirurgiczne, terapię systemową oraz radioterapię, a także kompleksową diagnostykę (w tym – obrazową, patomorfologiczną i molekularną). Ważną częścią jest także rehabilitacja (całościowe wsparcie chorych po zakończonym leczeniu) oraz poradnictwo przeciwnikotynowe” – wyjaśnia Narodowy Instytut Onkologiczny na swojej stronie internetowej.

Fot. P. Werewka/Zdjęcie ilustracyjne

Rak płuca: przełamać barierę starych przekonań

Pobieżne przeglądanie internetu w poszukiwaniu informacji o raku płuca może doprowadzić do wniosku, że taka diagnoza to wyrok śmierci. Fundacja TO SIĘ LECZY chce walczyć z takim przekazem, bo nie jest on prawdziwy.

Epidemiologia raka płuca

Mimo że w ostatnich latach nie obserwuje się znaczącego wzrostu zachorowań na raka płuca (rocznie to 21-23 tys. nowych przypadków), to u kobiet stał się najczęściej występującym nowotworem. Przesunął się w statystykach ponad raka piersi. W Polsce u ponad połowy pacjentów wciąż rozpoznaje się go w zaawansowanym stadium, gdy rokowania są zdecydowanie gorsze.

„To, co jest jeszcze istotne w tym obrazie epidemiologicznym, to że wśród chorych, którzy są rozpoznawani w stadium uogólnienia, u istotnej części z nich proces diagnostyczny trwa tak długo, że przestają być kandydatami do jakiegokolwiek leczenia przyczynowego z powodu bardzo znacznego zaawansowania, chorób współwystępujących” – zaznacza prof. Krzakowski.
 

Autorka

Klaudia Torchała

Klaudia Torchała - Z Polską Agencją Prasową związana od końca swoich studiów w Szkole Głównej Handlowej, czyli od ponad 20 lat. To miał być tylko kilkumiesięczny staż w redakcji biznesowej, została prawie 15 lat. W Serwisie Zdrowie od 2022 roku. Uważa, że dziennikarstwo to nie zawód, ale charakter. Przepływa kilkanaście basenów, tańczy w rytmie, snuje się po szlakach, praktykuje jogę. Woli małe kina z niewygodnymi fotelami, rowery retro. Zaczyna dzień od małej czarnej i spaceru z najwierniejszym psem - Szógerem.

ZOBACZ TEKSTY AUTORKI

ZOBACZ WIĘCEJ

  • Adobe Stock

    Nowotwory narządu ruchu i urazy głównymi przyczynami amputacji u dzieci

    Patronat Serwisu Zdrowie

    Każdego roku w Polsce chorobę nowotworową rozpoznaje się u 1100 dzieci, z czego 7 proc. stanowią guzy kości. Nowotwory dotykające narządu ruchu, jak również urazy, są główną przyczyną amputacji u dzieci i młodzieży – wskazał dr Bartosz Pachuta z Kliniki Onkologii i Chirurgii Onkologicznej Dzieci i Młodzieży - Instytutu Matki i Dziecka.

  • PAP/Marcin Gadomski

    Neuroradiologia dostrzega coraz więcej w mózgu

    Neuroradiologia to dziedzina radiologii koncentrująca się na obrazowaniu centralnego systemu nerwowego (mózg i rdzeń kręgowy) oraz nerwów obwodowych. Dociera coraz głębiej i widzi coraz więcej. Dostrzega patologie, które można leczyć, zanim dojdzie do groźnych powikłań. Do niedawna stymulator serca czy kardiowerter (defibrylator serca) były bezwzględnym przeciwwskazaniem do wykonania rezonansu magnetycznego, ale już nie zawsze – zaznacza dr hab.n. med. Edyta Maj, wiceprzewodnicząca Sekcji Neuroradiologii Polskiego Lekarskiego Towarzystwa Radiologicznego. W ciągu ostatnich lat wiele się zmieniło, również w stosowaniu kontrastów.

  • AdobeStock

    Skaczące geny

    Niemal połowa ludzkiego genomu składa się z sekwencji związanych z ruchomymi elementami DNA. Większość utraciła zdolność przemieszczania się, ale niektóre nadal pozostają aktywne. Najnowsze badania pokazują, że mogą przyczyniać się do przebudowy chromosomów, wpływać na aktywność genów nowotworowych, a nawet przenosić materiał genetyczny do genomów wirusów.

  • AdobeStock

    Siedem głównych przyczyn parestezji

    Mrowienie palców, drętwienie twarzy, uczucie prądu przebiegającego przez ciało czy wrażenie, że skóra jest inna niż zwykle – takie doznania mogą mieć wiele przyczyn. Niekiedy wystarczy zmienić pozycję, aby ustąpiły, ale czasami są pierwszym sygnałem choroby. Znaczenie ma nie tylko to, co czujemy, lecz także miejsce występowania objawów, czas ich trwania i sposób, w jaki się pojawiają.

NAJNOWSZE

  • Adobe Stock

    Nowotwory narządu ruchu i urazy głównymi przyczynami amputacji u dzieci

    Patronat Serwisu Zdrowie

    Każdego roku w Polsce chorobę nowotworową rozpoznaje się u 1100 dzieci, z czego 7 proc. stanowią guzy kości. Nowotwory dotykające narządu ruchu, jak również urazy, są główną przyczyną amputacji u dzieci i młodzieży – wskazał dr Bartosz Pachuta z Kliniki Onkologii i Chirurgii Onkologicznej Dzieci i Młodzieży - Instytutu Matki i Dziecka.

  • Cholina dla mózgu i wątroby

  • Sposób podawania leku ma znaczenie nie tylko dla jakości życia pacjenta

  • Nie tylko siła mięśni – refleks również ma znaczenie dla seniorów

  • Skaczące geny

  • AdobeStock

    Zmiana czasu na zimowy chroni nasze ciało, ale źle wpływa na nastrój

    Już w ten weekend (24/25 października) cofniemy wskazówki zegarów, co naukowcy zgodnie nazywają powrotem do właściwego czasu dla naszej fizjologii. Choć dla organizmu i porannej energii to dobra wiadomość, to krótsze, ciemne popołudnia stają się poważnym wyzwaniem dla psychiki. O korzyściach i zagrożeniach dla zdrowia wynikających ze zmiany czasu rozmawiamy z prof. dr hab. Edytą Reszką z Wydziału Biologii i Ochrony Środowiska Uniwersytetu Łódzkiego.

  • Neuroradiologia dostrzega coraz więcej w mózgu

  • Antykoncepcja hormonalna bez comiesięcznej przerwy?

Serwisy ogólnodostępne PAP