Materiał partnerski

Migrena to nie zwykły ból głowy

Migrena nie jest zwykłym bólem głowy, który przechodzi po zazwyczaj stosowanym leku przeciwbólowym. To poważna choroba neurologiczna – z ostatnich badań wynika, że przewlekła migrena prowadzi do nieodwracalnych zmian strukturalnych w mózgu, w tym do zmniejszenia objętości istoty szarej. Dziś już wiemy, że można, a nawet trzeba leczyć ją profilaktycznie, bo to pozwala zmniejszyć częstotliwość, nasilenie i czas trwania napadów bólowych oraz zapobiega powstawaniu zmian w mózgu. Szczególnie, że mamy coraz skuteczniejsze i bezpieczniejsze leki.

AdobreStock
AdobreStock

W Polsce na migrenę choruje ok. 4 mln ludzi, z czego około 700 tys. to osoby z migreną przewlekłą, powodującą ból głowy powyżej 15 dni w miesiącu, a 8 dni to ból migrenowy.

– Choć wszyscy od czasu do czasu miewamy bóle głowy, to nikt, kto nie miewa migreny, nie jest w stanie wyobrazić sobie, jak wygląda dzień pacjenta z migrenowym bólem głowy. Mózg osoby z migreną jest genetycznie nadwrażliwy i ma obniżony próg tolerancji na bodźce zewnętrzne: na pogodę, stres, hałas, zapachy, nieregularny sen, i gdy bodźce te nakładają się na siebie w krótkim czasie, układ nerwowy zostaje przeciążony i następuje atak migreny, który trwa od kilku godzin do nawet kilku dni. Często towarzyszą mu nudności, wymioty oraz nadwrażliwość na światło, dźwięki i zapachy, zmuszając do leżenia w ciemnym, cichym pomieszczeniu – tłumaczy dr hab. Magdalena Nowaczewska, neurolożka, specjalistka leczenia bólu, prof. Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu.

Łatwo sobie wyobrazić, że taki stan wpływa bardzo negatywnie na codzienne funkcjonowanie chorego: osoba z migreną nie jest w stanie iść do pracy, zająć się dziećmi, zrobić zakupów. Rodzi to wiele problemów.

– Wielokrotnie zdarza się, że mama, która ma migrenę, nie jest w stanie zaprowadzić dziecka do przedszkola czy szkoły, nie idzie na przedstawienie szkolne czy zakończenie roku szkolnego swojego dziecka. Dzieci mogą czuć się niezaopiekowane, ponieważ mama z bólem głowy nie może pomóc w lekcjach, pobawić się z nimi. Osoby cierpiące na migrenę rezygnują z zaplanowanych spotkań towarzyskich czy rodzinnych, bo ból przychodzi niespodziewanie. Może zdarzyć się w najważniejszym dniu, np. młodej dziewczynie, która właśnie wychodzi za mąż albo podczas matury czy rozmowy o pracę. W pracy ktoś musi taką osobę zastąpić, a jeśli zdarza się to zbyt często, pojawia się ryzyko zwolnienia. To choroba, która generuje problemy na każdym polu. – dodaje dr n med. Marta Bott-Karoń z Oddziału Neurologii w Gryficach.

Fot. PAP/Zdjęcie ilustracyjne

Migrena - co to jest i jak sobie z nią radzić

To z pewnością nie jest zwykły ból głowy, a często trudne do zniesienia cierpienie - bywa, że trwające nawet kilka dni. Na szczęście nawet z diagnozą migreny można cieszyć się życiem w dobrej kondycji. Coraz więcej też wiadomo, co może sprowokować ataki i jak zmniejszyć ryzyko ich wystąpienia. Sprawdź!

Migrena może powodować pogorszenie nastroju, a często też współwystępuje z depresją. Pacjenci cierpiący na migrenę, szczególnie Ci u których wystąpiła postać przewlekła, często nadużywają leków przeciwbólowych, co wiąże się z ryzykiem zdarzeń niepożądanych, polekowego bólu głowy czy uzależnienia.

Ostatnie badania wykazały ponadto, że osoby z migreną przewlekłą mają mniejszą objętość i zaburzoną strukturę hipokampa, co pogarsza funkcjonowanie mózgu w zakresie funkcji poznawczych i pamięci. Hipokamp, to niewielka struktura mózgu położona w tylnej części przyśrodkowej powierzchni płata skroniowego, stanowiąca część układu limbicznego. Struktura ta jest odpowiedzialna za pamięć, uczenie się i zdolność orientacji w przestrzeni. Inne badanie wykazało, że mózg osoby z migreną przewlekłą jest średnio 4 lata starszy niż mózg osoby bez migreny.

System wciąż przeciwko migrenie

– Mamy jednak też pozytywną informację: umiemy już leczyć migrenę – nie potrafimy jej wyleczyć, ale wiemy, jak zapobiegać jej napadom. Zdanie, które słyszało wiele osób z migreną: „taka uroda, proszę się nauczyć z tym żyć”, już nie obowiązuje. Mamy dziś wiele metod leczenia migreny, które można dopasować do indywidualnych potrzeb danego pacjenta – mówi dr Nowaczewska.

Warto uświadomić sobie, że w przypadku napadu migreny często nie wystarcza zwykły lek przeciwbólowy. Ze względu na intensywność bólu i występujące jednocześnie inne objawy towarzyszące, pacjenci sięgają po kolejną dawkę leku. Ta może nie przynieść odpowiedniej ulgi. Co więcej – każda kolejna taka tabletka generuje kolejne, jeszcze większe bóle głowy i nierzadko kończy się nadużywaniem leków przeciwbólowych oraz dolegliwościami gastrycznymi.

– Niestety w Polsce system leczenia pacjentów z bólami głowy praktycznie nie istnieje. Warto uczulać lekarzy pierwszego kontaktu, by nie ignorowali bólów głowy zgłaszanych przez pacjenta i w razie podejrzenia migreny (czy innych chorób o podłożu neurologicznym) kierowali chorego do neurologa. Niestety dostęp do specjalistów zajmujących się migreną wciąż jest słaby – nawet jeśli pacjent zostanie wysłany do poradni neurologicznej, to czas oczekiwania na konsultację jest bardzo długi, a kiedy w końcu tam dotrze, nie zawsze osoba, do której trafi, jest w stanie mu pomóc. Dlatego często pacjenci z migreną po prostu idą do apteki po kolejną tabletkę przeciwbólową i na tym kończy się „leczenie” – zwraca uwagę lekarka. – Szkolimy się i kolegów neurologów w specyfice diagnostyki i leczenia migreny i mamy nadzieję, że z czasem poprawimy jakość opieki po naszej stronie, liczymy też, że problemy te zostaną dostrzeżone przez decydentów, by również system ochrony zdrowia sprzyjał szybkiej diagnostyce migreny i umożliwiał skuteczne jej leczenie – apeluje ekspertka.

Fot. AdobeStock

Migrena - jakby ktoś walił młotem po głowie 

Migrena nie jest chorobą histeryczek, mimo że taki obraz kulturowy mamy utrwalony. Emilia Korczyńska z „Nad Niemnem” wiecznie cierpiała na „globus”, arystokraci też cierpieli. Bywa więc traktowana jako ucieczka przed obowiązkami. Tymczasem ból pulsuje, rozdziera, najczęściej obejmuje połowę głowy, choć wraz z rozwojem napadu może się rozszerzać na całą. 

A skutki nieleczonej, bądź nieodpowiednio leczonej migreny są duże szersze niż „tylko” obniżenie jakości życia osoby z migreną. Prezenteizm, czyli przychodzenie do pracy mimo choroby lub słabego zdrowia i absenteizm, czyli nieobecność w pracy, w znaczący sposób wpływają na gospodarkę.

– Wielu z pacjentów jest w wieku produkcyjnym. To młode osoby, które powinny pracować, natomiast zwykle w takie dni nie chodzą do pracy albo idą do pracy, ale markują że coś robią, bo z silnym bólem głowy, z nadwrażliwością na dźwięki czy z nudnościami po prostu nie są w stanie pracować wydajnie – zwraca uwagę specjalistka.

Tym samym migrena stanowi znaczące obciążenie dla polskiej gospodarki, generując koszty pośrednie szacowane na 6,3 do 8,6 mld zł rocznie.

Migrenę można skutecznie leczyć

Tymczasem dziś mamy nowe możliwości leczenia migreny. Przede wszystkim wiemy już, że należy leczyć ją profilaktycznie, najlepiej zaraz po rozpoznaniu, bo to prowadzi do zmniejszenia liczby i intensywności napadów migrenowych i pozwala wrócić do funkcjonowania.

– Mamy dość duży wybór leków, które stosujemy w profilaktyce napadów migreny. Są dostępne zarówno w ramach programu lekowego, jak i komercyjnie. Niestety te najnowsze terapie, specyficzne i dedykowane tylko do leczenia migreny mogą znacznie obciążać budżet pacjenta, więc nie każdą osobę chorującą na migrenę będzie na nie stać, dlatego mamy nadzieję, że w nieodległej przyszłości będą refundowane – mówi dr Bott-Karoń.

Nowoczesne leczenie migreny opiera się na wczesnym wdrażaniu terapii profilaktycznej u tych pacjentów, u których dni z migreną w miesiącu jest 4 i więcej, a napady znacząco wpływają na funkcjonowanie i jakość życia chorego. Terapie te działają na etapie szlaku peptydu związanego z genem kalcytoniny (CGRP), czyli na jednym z patomechanizmów migreny. Leki te wyróżniają się lepszą tolerancją i bezpieczeństwem. Jedną z metod leczenia jest toksyna botulinowa, ale ta stosowana jest tylko w profilaktyce migreny przewlekłej. Blokuje uwalnianie mediatorów bólu z zakończeń nerwowych, „odwrażliwiając” układ nerwowy na ich działanie, przerywając „błędne koło” bólu. Podaje się ją domięśniowo w formie iniekcji w ściśle określonym protokole w określone punkty w obrębie głowy i szyi co ok. 3 miesiące.

Fot. PAP

Ból głowy czasem groźniejszy niż myślisz

Chyba nie ma człowieka, który nie cierpiał kiedyś z powodu bólu głowy. Najczęściej są przejściowe i nie świadczą o niczym groźnym. Bywają jednak takie, w reakcji na które trzeba wezwać pomoc.

Kolejna to przeciwciała monoklonalne anty-CGRP, czyli terapia biologiczna. To leki profilaktyczne, które celują bezpośrednio w peptyd CGRP lub jego receptor, blokując przekazywanie sygnałów bólowych. Podaje się je w formie iniekcji podskórnych bądź dożylnie, zależnie od leku – raz z miesiącu bądź raz na kwartał.

I wreszcie najnowsza propozycja w formie doustnej: małocząsteczkowe związki chemiczne  - (antagoniści receptora CGRP, np. atogepant), które działają poprzez blokowanie receptorów CGRP. W zależności od leku, mogą być stosowane doraźne w przerywaniu napadu, jak i w terapii profilaktycznej.

– Toksyna botulinowa przeznaczona jest tylko do leczenia migreny przewlekłej, czyli najcięższej formy migreny, w której ból głowy występuje co najmniej 15 dni, w tym minimum 8 dni bólu migrenowego, w miesiącu przez ostatnie 3 miesiące. Atogepant zaś możemy zastosować profilaktycznie w każdym typie migreny, zarówno epizodycznej, jak i przewlekłej. Skuteczność tego leku jest bardzo wysoka, ostatnie badania wykazały aż 89 proc. skuteczność u pacjentów z częstą migreną epizodyczną o wysokiej częstości napadów, a w migrenie przewlekłej 68 proc. pacjentów osiągnęło 50-procentową redukcję bólów głowy. To są bardzo dobre wyniki. W dodatku lek daje mało działań niepożądanych – mówi dr Nowaczewska.

Co więcej najnowsze badania pokazały, że u pacjentów, którzy już z powodzeniem stosowali toksynę botulinową, dodanie atogepantu pozwoliło uzyskać dalszą redukcję liczby dni z migreną.

– Możemy zatem połączyć skutecznie te dwie terapie, bo mechanizmy działania jednej i drugiej substancji są różne. Podanie tych dwóch leków jednocześnie blokuje niemal wszystkie neurony nerwu trójdzielnego, czyli mamy blokadę z dwóch stron – dodaje specjalistka.

Fot. PAP

Niebezpieczne środki przeciwbólowe?

Powszechnie dostępne leki przeciwbólowe (paracetamol, ibuprofen) uważa się za bezpieczne dla kobiet w ciąży. Są podejrzenia, że mogą wpływać na układ rozrodczy u dzieci w łonie matki. To nie są ostateczne ustalenia, ale warto zachować ostrożność przy zażywaniu tych leków.

Atogepant to lek o korzystnym profilu bezpieczeństwa, a w przeciwieństwie do niektórych innych leków stosowanych w profilaktyce nie powoduje wzrostu wagi. Niektórzy z pacjentów, którzy dotychczas przyjmowali lek zgłaszali spadek masy ciała, co może być dla nich dodatkową korzyścią z przyjmowanej terapii.

Istotne okazuje się także to, że po zaprzestaniu leczenia następuje bardzo szybka eliminacja leku z organizmu, co jest ważne dla pacjentek, które rozważają w nadchodzącym czasie zajście w ciążę, nie trzeba bowiem odczekiwać z decyzją o ciąży kilku miesięcy – jak w przypadku innych leków przeciwmigrenowych, które mogą pozostawać we krwi nawet do kilku miesięcy po zakończeniu stosowania.

Dobór terapii warto powierzyć lekarzowi specjalizującemu się w leczeniu migreny, bowiem wbrew temu, co zwykło się myśleć – migrena jest chorobą złożoną, może występować w różnych postaciach, a jej obraz kliniczny może być bardzo różnorodny. Ponadto odpowiedź na leczenie jest indywidualna i zależy od wielu czynników, dlatego dobór terapii wymaga doświadczenia i znajomości możliwości terapeutycznych.

Autorka

Monika Grzegorowska

Monika Grzegorowska - O dziennikarstwie marzyła od dziecka i się spełniło. Od zawsze to było dziennikarstwo medyczne – najciekawsze i nie do znudzenia. Wstępem była obrona pracy magisterskiej o błędach medycznych na Wydziale Resocjalizacji. Niemal całe swoje zawodowe życie związała z branżowym Pulsem Medycyny. Od kilku lat swoją wiedzę przekłada na bardziej przystępny język w Serwisie Zdrowie PAP, co doceniono przyznając jej Kryształowe Pióro. Nie uznaje poranków bez kawy, uwielbia wieczory przy ogromnym stole z puzzlami. Życiowe baterie ładuje na koncertach i posiadówkach z rodziną i przyjaciółmi.

ZOBACZ TEKSTY AUTORKI

Źródła

III Konferencja Naukowo-Szkoleniowa „Akademia Bólów Głowy”, zorganizowana przez Polskie Towarzystwo Bólów Głowy, 24–25 kwietnia 2026 roku w Warszawie.

ZOBACZ WIĘCEJ

  • Adobe Stock

    Logo leków w gabinetach obniża zaufanie do lekarzy

    Przedstawiciele handlowi firm farmaceutycznych są dostrzegani przez pacjentów w gabinetach, podobnie jak „upominki”, które pozostawiają: długopisy, kalendarze, karteczki do notowania. Osoby, które zauważają takie działania marketingowe, deklarują niższe zaufanie do lekarzy, a to może pośrednio wpływać na stosowanie się do ich zaleceń. O marketingu farmaceutycznym w kontekście najnowszego badania opowiada jego współautorka, dr Marta Makowska z Katedry Psychologii Ekonomicznej Akademii Leona Koźmińskiego.

  • Charków, Ukraina, 23.03.2022, PAP/Andrzej Lange

    Apteki w czasie wojny. Mikroszpital i producent leków

    Apteki są elementem bezpieczeństwa państwa, a kompetencje farmaceutów kluczowe w opiece nad pacjentami w czasie kryzysu, gdy dostęp do szpitali czy leków staje się ograniczony. Polska powinna czerpać z doświadczeń ukraińskich. Przygotować już teraz rozwiązania pozwalające m.in. zminimalizować ryzyko zakłóceń w dostawie leków, uprościć obrót lekami i proces ich wytwarzania, a farmaceutów szkolić z medycyny taktycznej.

  • AdobeStock

    Nawet łagodny incydent anafilaktyczny trzeba potraktować poważnie

    Konstanty ma urodziny w Walentynki. Chciał spędzić je z kolegami w kinie. Przed seansem kupili w sklepie przekąski i napoje. Jednak zanim zaczął się film, chłopiec źle się poczuł. Okazało się, że ma pierwszy w życiu, niespodziewany wstrząs anafilaktyczny.

  • AdobeStock

    Czerniak długo nie daje objawów, dlatego łatwo go przegapić

    – Znamiona same w sobie nie są niczym niepokojącym. Przeciętnie każdy z nas ma ich ok. 40, usuwanie wszystkich nie ma sensu, z wielu powodów. Dopiero, gdy z jakąś zmianą zaczyna się coś dziać: zmienia kolor, krwawi lub dzieje się z nią coś nietypowego, np. rośnie, ale dość gwałtownie, zauważalnie, zmienia swoją grubość lub kształt – trzeba pokazać ją specjaliście – mówi dermatolog dr Jarosław Czerniecki.

NAJNOWSZE

  • Adobe Stock

    W gabinecie seksuologa

    Badanie seksuologiczne nie koncentruje się jedynie na rozmowie dotyczącej życia seksualnego. To kompleksowy wywiad medyczny dotyczący funkcjonowania wielu układów, m.in. hormonalnego, krążenia czy nawet ruchu – zaznacza prof. Michał Lew-Starowicz, kierownik Kliniki Psychiatrii CMKP.

  • Włókniaki to ryzyko metaboliczne

  • Patomorfolog stawia diagnozę nowotworu

  • Jaki wpływ mają alkohol i papierosy na bóle głowy

  • Współczesna seksuologia uznaje różnorodność

  • AdobeStock

    Szczepienie mężczyzn przeciwko wirusowi HPV dwukrotnie zmniejsza ryzyko rozwoju nowotworu głowy i szyi

    Szczepienie przeciwko HPV od dawna jest postrzegane jako sposób zapobiegania rakowi szyjki macicy u kobiet, ale wirus ten powoduje również szereg nowotworów dotykających mężczyzn. Naukowcy z Centrum Medycznego Prefektury Nara w Japonii przeanalizowali dane populacyjne na dużą skalę, aby ocenić skuteczność dziewięciowalentnej szczepionki przeciwko HPV w zapobieganiu nowotworom u mężczyzn.

  • Opieka położnej od pierwszych dni ciąży

  • Lek na stwardnienie rozsiane? To być może niedaleka przyszłość

Serwisy ogólnodostępne PAP