Zdrowie w kolorze purpury

Na straganach i w ogrodach pojawiają się pierwsze jagody, borówki i porzeczki. To znak, że w Polsce rozpoczął się sezon na fioletowe owoce – jedne z najbogatszych naturalnych źródeł antyoksydantów, których regularne spożywanie może wspierać zdrowie na wielu poziomach.

 PAP/Darek Delmanowicz
PAP/Darek Delmanowicz

Fioletowe, granatowe i niemal czarne owoce coraz częściej pojawiają się w zaleceniach żywieniowych. Nie bez powodu – intensywna barwa jest sygnałem obecności antyoksydantów, czyli związków, które odgrywają istotną rolę w ochronie komórek przed uszkodzeniem. Badania naukowe wskazują, że regularne spożywanie owoców bogatych w te substancje może wspierać organizm w zapobieganiu wielu chorobom przewlekłym.

Antyoksydanty – naturalna linia obrony organizmu

Antyoksydanty, nazywane również przeciwutleniaczami, to związki zdolne do neutralizowania wolnych rodników. Wolne rodniki powstają w organizmie w sposób naturalny, m.in. w trakcie oddychania komórkowego, ale ich nadmiar może prowadzić do stresu oksydacyjnego. Zjawisko to wiązane jest z przyspieszonym starzeniem się organizmu oraz rozwojem chorób układu krążenia, cukrzycy typu 2, chorób neurodegeneracyjnych i niektórych nowotworów.

Jak wynika z badań, kluczowe znaczenie ma równowaga pomiędzy ilością powstających wolnych rodników a zdolnością organizmu do ich neutralizacji. Dieta bogata w naturalne antyoksydanty może wspierać ten mechanizm, choć – jak podkreślają eksperci – nie zastępuje leczenia ani zdrowego stylu życia.

W owocach szczególną rolę odgrywają polifenole, w tym antocyjany, flawonoidy i proantocyjanidyny, a także witamina C. To właśnie antocyjany odpowiadają za charakterystyczną fioletową i granatową barwę wielu owoców. Im ciemniejszy owoc, tym zazwyczaj wyższa zawartość antocyjanów. 
Związki te są intensywnie badane pod kątem działania przeciwutleniającego i przeciwzapalnego. W badaniach laboratoryjnych wykazują zdolność do neutralizowania wolnych rodników, a w badaniach obserwacyjnych ich spożycie bywa łączone z niższym ryzykiem chorób sercowo-naczyniowych.

Ranking fioletowych owoców – ile kryją w sobie antocyjanów? 

Jednym z narzędzi porównawczych stosowanych w badaniach żywności jest wskaźnik ORAC (Oxygen Radical Absorbance Capacity), który określa potencjał antyoksydacyjny produktów spożywczych. Choć nie ma on zastosowania klinicznego, pozwala zestawić owoce pod względem zawartości związków o działaniu przeciwutleniającym.

Aronia czarnoowocowa
Antocyjany: ok. 400–800 mg/100 g
ORAC: ok. 15–16 tys. µmol TE/100 g
Aronia jest jednym z najbogatszych źródeł antocyjanów w diecie. Dominują w niej pochodne cyjanidyny, odpowiadające za bardzo ciemną barwę i cierpki smak. Wysoka zawartość polifenoli sprawia, że aronia od lat znajduje się w centrum zainteresowania badaczy zajmujących się stresem oksydacyjnym.

Jagoda kamczacka
Antocyjany: ok. 250–500 mg/100 g
ORAC: ok. 9–13 tys. µmol TE/100 g
Coraz częściej uprawiana w Polsce jagoda kamczacka wyróżnia się wysoką koncentracją antocyjanów, głównie cyjanidyny-3-glukozydu. Związki te są stosunkowo stabilne, także po mrożeniu i przetwarzaniu.

Czarna porzeczka
Antocyjany: ok. 250–400 mg/100 g
ORAC: ok. 7,5–8 tys. µmol TE/100 g
Czarna porzeczka łączy wysoką zawartość antocyjanów z bardzo dużą ilością witaminy C. Taki profil bioaktywny wzmacnia jej potencjał przeciwutleniający i tłumaczy zainteresowanie tym owocem w badaniach nad dietą wspierającą odporność.

Czarny bez (owoce)
Antocyjany: ok. 200–400 mg/100 g
ORAC: ok. 6–7 tys. µmol TE/100 g
Owoce czarnego bzu są bogate w antocyjany i flawonoidy. Najczęściej spożywane są po obróbce termicznej, która zmniejsza zawartość witaminy C, ale w dużej mierze zachowuje polifenole.

Borówka amerykańska
Antocyjany: ok. 100–300 mg/100 g
ORAC: ok. 4,5–6,5 tys. µmol TE/100 g
Borówka amerykańska ma umiarkowaną zawartość antocyjanów, ale jej dużą zaletą jest powszechna dostępność i łagodny smak, sprzyjający regularnemu spożyciu.

Jeżyna
Antocyjany: ok. 100–200 mg/100 g
ORAC: ok. 5–5,3 tys. µmol TE/100 g
Jeżyny zawierają antocyjany oraz kwas elagowy – związek o działaniu przeciwutleniającym i przeciwzapalnym. Ich potencjał antyoksydacyjny jest porównywalny z borówkami.

Jagoda brusznica
Antocyjany: ok. 50–150 mg/100 g
ORAC: ok. 3,5–4 tys. µmol TE/100 g
Brusznica zawiera umiarkowane ilości antocyjanów, ale wyróżnia się obecnością proantocyjanidyn typu A, badanych w kontekście zdrowia dróg moczowych.

Śliwki (ciemne odmiany)
Antocyjany: ok. 20–50 mg/100 g
ORAC: ok. 1,9–2 tys. µmol TE/100 g
Choć śliwki ustępują owocom jagodowym pod względem zawartości antocyjanów, są ważnym źródłem innych polifenoli i błonnika, a dzięki dużej dostępności, często goszczą w codziennej diecie.

Ciemne winogrona
Antocyjany: ok. 30–50 mg/100 g (głównie w skórce)
ORAC: ok. 1,8–2 tys. µmol TE/100 g
W winogronach antocyjany koncentrują się przede wszystkim w skórce. Oprócz nich obecny jest także resweratrol, intensywnie badany pod kątem wpływu na układ sercowo-naczyniowy.

Eksperci podkreślają, że największe korzyści zdrowotne przynosi regularne spożywanie owoców w naturalnej formie, jako element zróżnicowanej diety roślinnej. Antyoksydanty działają w organizmie w sposób złożony i synergistyczny, a ich efektu nie da się w prosty sposób odtworzyć w postaci suplementów. Fioletowe owoce nie są „lekiem”, ale mogą być ważnym elementem profilaktyki zdrowotnej – szczególnie w połączeniu z aktywnością fizyczną, niepaleniem tytoniu i ograniczeniem wysoko przetworzonej żywności. 
 

ZOBACZ WIĘCEJ

  • Adobe Stock

    Badanie: im wcześniej kończymy jedzenie w ciągu dnia, tym lepiej śpimy?

    Zjedzenie ostatniego posiłku o godz. 16:00, a nie o 20:00, może wpływać na to, że lepiej śpimy. Badanie jednak, jak zastrzegają jego autorzy, ma pewne ograniczenia. Niemniej obserwacje płynące z pracy z pacjentami również sugerują – zgodnie ze słowami wiersza Jana Brzechwy pt. „Żołądek” – że „kto się na noc zbytnio naje, temu żołądek spać nie daje”.

  • PAP/ Marcin Bielecki

    Kolka niemowlęca a karmienie piersią

    Dorasta pokolenie, którego matki były przestrzegane, by nie jeść pewnych produktów, gdy karmią piersią, bo niemowlę może mieć kolki. Obecnie eksperci podkreślają, że nie ma takiej korelacji. Wiele badań naukowych dowodzi też, że wyłączne karmienie piersią wiąże się wręcz z niższym ryzykiem kolki.

  • model jelita grubego PAP/Maciej Kulczyński

    Zaburzony mikrobiom jelit może sprzyjać cukrzycy

    U części osób, które dopiero zachorują na cukrzycę typu 2, można wykryć zaburzenia jelitowej mikrobioty. Zmiany pojawiają się nawet lata przed zachorowaniem, a to może oznaczać możliwość wczesnego wykrywania zagrożenia. Wstępne badania sugerują także, że podawanie odpowiednich bakterii może poprawiać niektóre wskaźniki metaboliczne.

  • PAP/Albert Zawada

    Etykieta żywności – drogowskaz dla zdrowia. Jak ją czytać?

    Co oznacza symbol zielonego liścia z gwiazdek na żywności, czy „bio” i „organic” to tożsame pojęcia, dlaczego ostrożnie należy podchodzić do sformułowań „naturalne” i „zdrowe” na etykiecie i jak wybrać mięso dobrej jakości – wyjaśnia dr Katarzyna Wolnicka, specjalistka dietetyki, wykładowczyni akademicka, autorka publikacji „Poradnik świadomego konsumenta” wydanej przez Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa.

NAJNOWSZE

  • AdobeStock

    Fart walk, czyli o TikTokowych trendach zdrowotnych

    Nie każdy trend z TikToka jest zły. Wśród filmików promujących skrajne diety, cudowne suplementy i szybkie sposoby na odchudzanie pojawiają się także pomysły, które mogą realnie wspierać zdrowie. Jednym z nich jest „fart walk” – krótki spacer po posiłku. Choć nazwa budzi uśmiech, kryje się za nią prosta aktywność, która może poprawiać trawienie, pracę jelit i pomagać w kontroli poziomu cukru we krwi. O tym, które trendy zdrowotne z mediów społecznościowych warto wprowadzić w życie, a których lepiej unikać, mówi dietetyczka Roksana Środa.

  • Wazopresyna – hormon przetrwania

  • Nużeńce i my

  • Uregulowany cykl dobowy to podstawa zdrowego mózgu

  • suPAR: w poszukiwaniu wskazówek zegara biologicznego

  • Adobe Stock

    Hormon GLP-1 – bohater leczenia cukrzycy i… choroby otyłościowej

    Komisja Europejska zgodziła się na wprowadzenie semaglutydu – analogu ludzkiego hormonu GLP-1 – w postaci doustnej do leczenia choroby otyłościowej. Od pewnego czasu jest już stosowany w terapii cukrzycy typu 2, chociaż jego refundacja obejmuje wyłącznie określone grupy pacjentów. To niewątpliwie kolejny ważny krok w leczeniu choroby otyłościowej. Na refundację w tym wskazaniu pacjenci prawdopodobnie będą jednak musieli jeszcze poczekać – zaznacza dr hab. n. med. Karolina Kędzierska-Kapuza, specjalistka diabetologii i nefrologii, zajmująca się również leczeniem choroby otyłościowej.

  • Farmakoterapia na walizkach

  • Badanie: im wcześniej kończymy jedzenie w ciągu dnia, tym lepiej śpimy?

Serwisy ogólnodostępne PAP