Wojciech Wiśniewski

Archiwum prywatne

Ekspert ds. ochrony zdrowia Federacji Przedsiębiorców Polskich. Członek Trójstronnego Zespołu ds. Ochrony Zdrowia oraz Podzespołu ds. ochrony zdrowia Rady Dialogu Społecznego. W przeszłości pracował m.in. w Fundacji Onkologicznej Alivia.

Materiały Eksperta

  • Adobe Stock/danielkrol

    NFZ brakuje miliardów złotych – ten rok już przegraliśmy

    Kryzys w finansach zdrowia jest nieuchronny. Rok 2025 jest już przegrany, a skutki odczują miliony Polaków. Finansowanie wydatków na zdrowie ze składki zdrowotnej pada na naszych oczach. Matematycznie niemożliwe jest też utrzymanie finansowania świadczeń na obecnym poziomie – zaznacza Wojciech Wiśniewski, ekspert ds. ochrony zdrowia Federacji Przedsiębiorców Polskich, współautor raportu „Finanse ochrony zdrowia pod ścisłym nadzorem procedury nadmiernego deficytu”. Jednocześnie przyznaje, że NFZ tutaj w niczym nie zawinił.

  • pichitstocker/Adobe Stock

    Ochrona zdrowia tonie, FPP rzuca koła ratunkowe

    Narodowy Fundusz Zdrowia traci płynność. Brakuje miliardów złotych. Co zrobić, by system ochrony zdrowia nie zatonął wraz z pacjentami? Rozwiązania są równie konieczne, co bolesne i niepopularne np. podwyżka składki zdrowotnej. To ostatni moment, by coś zrobić, bo przed nami widmo zapaści – ostrzega ekspert Federacji Przedsiębiorców Polskich Wojciech Wiśniewski.

NAJNOWSZE

  • Adobe Stock

    Zasada mierzenia ciśnienia tętniczego. Na której ręce?

    Nadciśnienie tętnicze – przewlekła choroba układu krążenia – nie boli, a może prowadzić do bardzo poważnych konsekwencji zdrowotnych: udaru mózgu, zawału serca, niewydolności nerek. Dlatego trzeba nie tylko regularnie je mierzyć, ale też zgodnie z pewnymi zasadami. Jeden pomiar nie wystarcza do stwierdzenia choroby.

  • Skład i pora posiłków wpływają na późniejszy sen

  • Środowisko medyczne rozczarowane decyzją prezydenta w sprawie Lex Szarlatan

  • U mężczyzn raka diagnozuje się w bardziej zaawansowanym stadium niż u kobiet

  • Testy genetyczne mogłyby ratować zagrożone rakiem dzieci

  • AdobeStock

    Zakaz telefonów w szkołach będzie odbierany jako kara, ale jest konieczny

    Od dawna mówi się, że telefony w szkołach przynoszą więcej szkody niż pożytku: przeszkadzają na lekcjach, pogarszają wyniki w nauce, osłabiają relacje z rówieśnikami. Od 1 września tego roku uczniowie nie będą mogli korzystać z telefonów komórkowych na terenie szkoły. „Musimy liczyć się z tym, że wprowadzenie takiego zakazu będzie odbierane jako kara i prawdopodobnie też jako ograniczenie wolności. Fakty jednak są takie, że z punktu widzenia psychologii oraz faz rozwoju dzieci i młodzieży ograniczenie im dostępu do telefonu jest aktualnie koniecznością” – mówi Piotr Szwędrowski, prezes Fundacji Rozwoju Młodego Pokolenia.

  • Szpik a długowieczność

  • Psycholog w szkole powinien być standardem

Serwisy ogólnodostępne PAP