Czerniak – 5 liter, które ratują życie

Czerniak ma kilka charakterystycznych cech, które zawierają się w pierwszych pięciu literach alfabetu. Wykrycie ukrytych pod nimi nieprawidłowości pozwala wygrać zdrowie, a czasem nawet życie. I choć wystarczy do tego uważność, obserwacja znamion i raz do roku kontrola u dermatologa, to wciąż zapomina się o profilaktyce, a czerniak pozostaje na pierwszym miejscu wśród nowotworów złośliwych skóry, jako ten najbardziej śmiertelny.

Adobe Stock/youstinka
Adobe Stock/youstinka

Akademia Czerniaka, wraz z ekspertami m.in. w dziedzinie onkologii i dermatologii, przygotowała kampanię edukacyjną. Ruszyła ona w IX Tygodniu Świadomości Czerniaka (12–18 maja). Tym razem ambasadorem kampanii jest dziennikarz sportowy – Maciej Kurzajewski. Spot opowiada o pięciu nieprawidłowościach znamion, które mogą okazać się groźne. Każda z nich to powód, który powinien skłonić do wizyty u dermatologa lub chirurga onkologa. Są to w kolejności alfabetycznej:

A jak asymetria

Znamię przybiera nieregularny kształt, „wylewa się” na jedną stronę.

B jak poszarpane brzegi

Brzegi znamienia są nierówne, postrzępione, nie są owalne, okrągłe ani gładkie.

C jak czerwony, czarny kolor

Niejednolity kolor, który się zmienia, od jasnobrązowego przez czerwony po czarny.

D jak duży rozmiar

Znamię o wielkości powyżej 6 mm.

E jak ewolucja

Zmiany w wyglądzie znamienia zachodzą szybko, powiększa się, unosi nad powierzchnię skóry, pęka, swędzi, piecze, rozwija się kilka nowych znamion.

Profilaktyka, czyli jak wygrać z czerniakiem 

Profilaktyka czerniaka polega na fotoprotekcji, ale również na wykonywaniu odpowiednich badań np. dermatoskopowych, a także szkoleniu personelu – nie tylko medycznego. Chodzi tutaj o fryzjerów, którzy mogliby z powodzeniem wspierać diagnozowanie niebezpiecznych zmiany na skórze głowy, tak jak ma to miejsce w USA. 

Czerniak wciąż pozostaje tym nowotworem złośliwym skóry, który zabija co roku najwięcej pacjentów. Dlaczego? Bo nie stosujemy się do prostych zasad bezpiecznego przebywania na słońcu. Wiele osób lekceważy szkodliwe promieniowanie ultrafioletowe – to naturalne słoneczne, ale też sztuczne w solarium. Jak pokazują badania, wśród osób, które opalają się pod lampą częściej niż raz w miesiącu, ryzyko zachorowania na raka skóry wzrasta o ponad połowę, a w przypadku osób poniżej 30. roku życia – aż o 75 proc. 

– Poparzenia słoneczne, korzystanie z solarium to czynniki modyfikowalne, jednak często pomijane przez pacjentów – zauważa prof. dr hab. med. Grażyna Kamińska-Winciorek, kierowniczka Zespołu ds. Raka i Czerniaka Skóry z Narodowego Instytutu Onkologii im. Marii Skłodowskiej-Curie – PIB w Gliwicach. Jednocześnie zwraca uwagę, że i tak samo stosowanie kremu z filtrem SPF nie daje gwarancji, że znamię nie stanie się zmianą złośliwą. Piszą o tym sami producenci tego rodzaju kosmetyków. W profilaktyce chodzi też o minimalizowanie oparzeń słonecznych i przestrzeganie zasad w zależności od indeksu UV, o którym decyduje nie tylko pora dnia, ale też miejsce na mapie (szerokość geograficzna i wysokość nad poziomem morza).

Wartość UV sprawdzić można np. na stronie IMGiW. Jeśli mieści się w przedziale 3–6, powinno stosować się ochronę przeciwsłoneczną, czyli odpowiednie kosmetyki i odzież, pozostawać w cieniu, a przy wartości 8–10 „właściwie pozostawać w domu” – przypomina prof. Kamińska-Winciorek.

Złote zasady ochrony skóry obowiązują nie tylko latem.

– Unikamy słońca między godziną 11–16 i pamiętamy o filtrach przez cały rok. Stosujemy kremy najlepiej z wysokim SPF – wylicza specjalistka.

To minimum SPF 30+, a w przypadku skóry twarzy i wyjazdu do ciepłych krajów – SPF 50. 

– Jeśli ktoś stosuje słaby lub średni faktor, czyli SPF od 2 do 6, to praktycznie nie można mówić o jakiejkolwiek ochronie. Wysokie SPF to od 15 do 25, a bardzo wysokie – zalecane dla naszej populacji o niskim fototypie skóry (I lub II; jasna skóra, blond lub rude włosy, piegi – red.) – SPF 30 plus, a 50 plus to filtr idealny na wyjazdy w ciepłe kraje, gdzie łatwo o poparzenie słoneczne – wyjaśnia specjalistka.

Raz w miesiącu powinniśmy skontrolować znamiona sami. Sprawdzić, czy pojawiły się nowe, czy te wcześniejsze nie zmieniają się. Jeżeli coś nas zaniepokoi, powinniśmy natychmiast pojawić się u specjalisty, a co roku odbyć kontrolę znamion.

Ekspertka ostrzegła też, że więcej niż cztery oparzenia słoneczne w wieku od 15. do 20. roku życia zwiększają ryzyko wystąpienia raka skóry (nieczerniakowych nowotworów skóry) aż o 60 proc., a czerniaka o 80 proc.

Jak stosować kremy z filtrem?

Krem z filtrem nakładamy na 15–30 minut przed wyjściem na zewnątrz. Powtarzamy tę czynność co dwie godziny, szczególnie po kąpieli czy gdy się spocisz. Na całe ciało wsmarowujemy tyle kremu, ile mieści się w dłoni. Można też kierować się „zasadą łyżeczki”. Jeśli odsłonięta jest tylko twarz, to wykorzystujemy ilość równoważną zawartości jednej łyżeczki . Nie zapominamy o nasmarowaniu uszu, szyi i karku. Na każde ramię również po łyżeczce, na tułów – 2 łyżeczki, na każdą nogę po – 2 łyżeczki.

Nowoczesne metod leczenia czerniaka

W Polsce na czerniaka co roku zapadają 4 tys. osób, a u co trzeciego jest on w stadium zaawansowanym lub przerzutowym. Jednak – jak wskazuje prof. dr hab. med. Piotr Rutkowski, przewodniczący Polskiego Towarzystwa Onkologicznego – w ciągu ostatnich ośmiu latach o 20 proc. wzrósł czas przeżycia z powodu czerniaka. 

Adobe Stock

Limfocyty idą do szkoły, czyli o nowatorskiej metodzie leczenia czerniaka

– Tak naprawdę to przeżycie oznacza wyleczenie – dodał i zaznaczył, że przybyło scenariuszy leczenia tej choroby. W Polsce dostępne są praktycznie wszystkie leki, leczenie jest na europejskim poziomie i nie opiera się tylko na metodach operacyjnych, ale również na nowoczesnych terapiach. Przed zabiegiem można stosować immunoterapię, co daje dobre efekty, bo limfocyty (komórki układu odpornościowego) przed wycięciem zmiany „uczą się” choroby i ograniczają ryzyko jej nawrotu. 

– Przy obecnych metodach leczenia jakieś 20 proc. pacjentów ma nawrót choroby – podkreślił prof. Rutkowski. 

Dodatkowo testowana w terapii jest szczepionka mRNA. Jak zapowiedział prezes PTO, jest szansa, że w przyszłym roku będzie ją można stosować u pacjentów po leczeniu chirurgicznym. 

Równocześnie trwają prace nad inną innowacyjną metodą – komórkami TILs. 

– Wiemy, że jeżeli zidentyfikuje się takie komórki, wyizoluje, namnoży i poda do organizmu, to nawet w opornych czerniakach, po jednym podaniu, można uzyskać u części chorych bardzo długotrwałe przeżycia – zaznaczył prof. Rutkowski.
 

Autorka

Klaudia Torchała

Klaudia Torchała - Z Polską Agencją Prasową związana od końca swoich studiów w Szkole Głównej Handlowej, czyli od ponad 20 lat. To miał być tylko kilkumiesięczny staż w redakcji biznesowej, została prawie 15 lat. W Serwisie Zdrowie od 2022 roku. Uważa, że dziennikarstwo to nie zawód, ale charakter. Przepływa kilkanaście basenów, tańczy w rytmie, snuje się po szlakach, praktykuje jogę. Woli małe kina z niewygodnymi fotelami, rowery retro. Zaczyna dzień od małej czarnej i spaceru z najwierniejszym psem - Szógerem.

ZOBACZ TEKSTY AUTORKI

Źródła

Konferencja prasowa inaugurująca XIV Tydzień Świadomości Czerniaka (13.05.2025)
 

ZOBACZ WIĘCEJ

  • PAP/P. Werewka

    Miechunka – mały owoc o dużych możliwościach

    Miechunka peruwiańska, znana również jako złota jagoda, coraz częściej pojawia się w sklepach ze zdrową żywnością i na półkach supermarketów. Jej niewielkie, pomarańczowe owoce mają słodko-kwaśny smak, a pod delikatną osłonką przypominającą papierowy lampion kryje się bogactwo składników odżywczych. Miechunka dostarcza witaminy C, błonnika i związków roślinnych o właściwościach antyoksydacyjnych. Naukowcy badają również jej potencjalny wpływ na procesy zapalne i metabolizm.

  • AdobeStock

    Płukanie jelita – to nie jest bezpieczne

    Hydrokolonoterapia, czyli tak zwane „czyszczenie jelit” dużą ilością wody podawaną przez rurkę do odbytu, wraca ostatnio jako modny zabieg „detoksykujący”. To praktyka, która nie ma oparcia w dowodach naukowych, a niesie ze sobą poważne ryzyko medyczne.

  • PAP/Marcin Bielecki

    Jama ustna – tu często rodzi się problem nie tylko cielesny

    Jama ustna jest integralną częścią naszego organizmu. Jej stan ma wpływ nie tylko na ciało, ale też psychikę. Estetyczny uśmiech i prawidłowe żucie pomagają w zachowaniu dobrej kondycji zdrowotnej, społecznej i poznawczej. W Polsce co trzecia osoba w wieku 60 lat i starsza nie ma już własnych zębów.

  • AdobeStock

    Jak starzeją się nasze geny

    Czy geny mają swój termin przydatności? W pewnym sensie tak, choć samo DNA nie „starzeje się” dokładnie tak jak człowiek. Z biegiem lat w komórkach gromadzą się uszkodzenia i mutacje, zmienia się sposób odczytywania genów, skracają się telomery, a część komórek zaczyna funkcjonować inaczej niż w młodości. Coraz lepiej potrafimy też zmierzyć tak zwany wiek biologiczny. Okazuje się przy tym, że dwie osoby w tym samym wieku metrykalnym mogą mieć genomy i epigenomy „w różnym wieku”.

NAJNOWSZE

  • zdj.PAP/P.Werewka

    Gdy dziecko przeżywa kryzys, cierpi cała rodzina

    Liczba dzieci i nastolatków, które potrzebują specjalistycznej pomocy psychiatrycznej, wzrosła w ostatnich kilku latach blisko czterokrotnie. „Nie możemy zapominać, że za każdą taką liczbą kryje się konkretne dziecko, jego historia, jego cierpienie, a także cierpienie najbliższych, którzy są z nim związani. Oni też wymagają zaopiekowania” – zwraca uwagę dr n. med. Aleksandra Lewandowska, konsultantka krajowa ds. psychiatrii dzieci i młodzieży.

  • Neofobia żywieniowa, czyli „nie, dziękuję”

  • Wirtualne życie nastolatków w liczbach

  • Ataki w szkołach – brak uwagi i wsparcia ze strony dorosłych

  • Rozmawiaj i bądź obok – to najlepszy sposób, na opanowanie strachu po atakach w szkole

  • PAP/Radek Pietruszka

    Szpiku nie pobiera się z kręgosłupa i można mieć tatuaże, czyli jak odmłodzić bazę dawców

    Baza potencjalnych dawców szpiku, ratującego życie nie tylko w chorobach nowotworowych krwi, nieuchronnie się starzeje. Coraz więcej osób opuszcza rejestr, głównie z powodu osiągnięcia określonego wieku. Jak temu wyzwaniu sprostać w kolejnych latach? Eksperci odpowiadają: rozprawiać się z mitami i mówić językiem młodych, bo to od nich w dużej mierze zależy, czy pacjent znajdzie „bliźniaka genetycznego” i dostanie drugie życie.

  • Żywieniowy jet-lag czyli zmiany pory posiłków a zdrowie

  • Miechunka – mały owoc o dużych możliwościach

Serwisy ogólnodostępne PAP