Świat nie siedzi w cieniu – a powinien

Co trzeci diagnozowany nowotwór na świecie to rak skóry. Można jednak minimalizować ryzyko wystąpienia choroby, stosując kremy z filtrem czy ograniczając ekspozycję na słońce, szczególnie w porze, gdy promieniowanie jest najmocniejsze. Jak wygląda przestrzeganie tych zasad na pięciu kontynentach, opisuje badanie opublikowane w „Journal of the European Academy of Dermatology and Venereology”.

Adobe Stock
Adobe Stock

W badaniu dotyczącym nawyków związanych ze stosowaniem kremów przeciwsłonecznych i ochroną przed słońcem wzięło udział ponad 50 tys. osób – 25 388 mężczyzn (50,2 proc.) i 25 164 kobiet (49,8 proc.). Respondenci pochodzili z pięciu regionów świata: 


•    Ameryki Północnej i Australii (Australia, Kanada i Stany Zjednoczone); 
•    Ameryki Łacińskiej (Brazylia i Meksyk); 
•    Izraela i Europy (Dania, Francja, Niemcy, Włochy, Polska, Portugalia i Hiszpania);
•    Zjednoczonych Emiratów Arabskich i Afryki (Kenia, Senegal, Republika Południowej Afryki)
•    Azji (Chiny, Indie i Korea Południowa). 

To w sumie 20 krajów z pięciu kontynentów, reprezentujących ponad połowę mieszkańców świata.

Nie siedzimy w cieniu – a powinniśmy

Większość badanych (83,2 proc.) przez ostatnie 12 miesięcy przynajmniej raz eksponowało się na słońce i częściej byli to mężczyźni. Blisko 48 proc. respondentów robiło to między godziną 10.00 a 16.00, czyli w czasie, gdy powinno się unikać silnego promieniowania słonecznego. Co trzeci badany wskazał, że to dogodne dla niego godziny, a co szósty – że to najprzyjemniejszy czas, by to robić. Co dwudziesty nie wierzy ostrzeżeniom.

Na słońce wystawiają się najczęściej młode osoby, w wieku 16–34 lat. Potwierdziło to 93 proc. badanych z Afryki, 91 proc. z Ameryki Łacińskiej, blisko 88 proc. z Azji, niemalże 80 proc. z Europy i Izraela, 84 proc. z Ameryki Północnej i Australii. 

„Młodzież kocha słońce i można powiedzieć, że nie stosuje się do odpowiednich zasad bezpiecznego przebywania na słońcu. Aż 87 proc. w tym przedziale wiekowym eksponuje się na słońce. Niestety bardzo często robią to między godz. 10.00 a godz. 16.00” – zwraca uwagę dr hab. med. Grażyna Kamińska-Winciorek, kierowniczka Zespołu ds. Raka i Czerniaka Skóry z Narodowego Instytutu Onkologii im. Marii Skłodowskiej-Curie – PIB w Gliwicach. 

Dodaje, że badanie nie brało pod uwagę przebywania na słońcu w warunkach pracy, ale autorzy publikacji wyjaśnili, że szczególnie w krajach południowych między godziną 12.00 a 14.00 przebywa się na zewnątrz głównie w związku z porą sjesty. Taki zwyczaj ma swoje odzwierciedlenie w statystyce epidemiologicznej.

„Niestety czerniak, szczególnie w północnej części Włoch, można powiedzieć jest chorobą nagminnie występującą” –– podkreśla dr Kamińska-Winciorek.

To mężczyźni częściej ignorują zasady bezpiecznej ochrony przed słońcem. 

„Mężczyźni nie dbają do końca o skórę, jak powinni. Nie smarują się tak często, jak powinni i wydłużają czas ekspozycji, co może być związane na przykład z wykonywaniem pracy” – komentuje wyniki ekspertka z Narodowego Instytutu Onkologii. 

Kremy z filtrem co dwie godziny?

Tylko co czwarty badany stosował krem przeciwsłoneczny i aplikował go co dwie godziny, zgodnie z zaleceniami specjalistów. Najlepiej pod tym względem wypadają mieszkańcy Ameryki Łacińskiej – blisko 30 proc. badanych stosuje w ten sposób fotoprotekcję. W Azji postępuje tak 25 proc. badanych, w Europie – 22,1 proc., w Ameryce Północnej i Australii – 16,5 proc., a w Afryce – niespełna 14 proc. 

O ile w przypadku mieszkańców krajów Afryki niestosowanie kremów z filtrem ma swoje wytłumaczenie – wysoka cena (34,4 proc.) lub brak świadomości takiego zalecenia (23,4 proc.), o tyle w przypadku np. Europejczyków te argumenty tracą moc. 

Osoby, które nie stosują co 2 godziny kremu z filtrem, twierdzą, że po prostu o tym nie myślą („nie przychodzi mi to do głowy”). Takiej odpowiedzi udzieliło 28 proc. respondentów. Blisko 19 proc. uznało, że jest to zbyt żmudne. Dla 18 proc. te produkty są za drogie. Niemalże 17 proc. uważa, że stosowanie fotoprotekcji jest nieskuteczne, a 15 proc. nie jest świadomych, że istnieje takie zalecenie.

Adobe Stock/youstinka

Czerniak – 5 liter, które ratują życie

Czerniak ma kilka charakterystycznych cech, które zawierają się w pierwszych pięciu literach alfabetu. Wykrycie ukrytych pod nimi nieprawidłowości pozwala wygrać zdrowie, a czasem nawet życie. I choć wystarczy do tego uważność, obserwacja znamion i raz do roku kontrola u dermatologa, to wciąż zapomina się o profilaktyce, a czerniak pozostaje na pierwszym miejscu wśród nowotworów złośliwych skóry, jako ten najbardziej śmiertelny.

Powody stosowania ochrony przeciwsłonecznej

Ciekawe są też powody, dla których sięga się po kremy przeciwsłoneczne. Na pierwszym miejscu wcale nie ma tych związanych z profilaktyką onkologiczną. Dominującą zachętą jest unikanie oparzeń słonecznych (53,4 proc.), a następnie chęć ochrony przed przyspieszonym starzeniem się skóry (40,2 proc.). Zapobieganie nowotworom znalazło się dopiero na trzecim miejscu (27,6 proc.).
„Kremy stosuje się po to, by unikać oparzeń słonecznych, a drugim powodem ochrona przed zmarszczkami i fotostarzeniem. To bardziej wpływa na świadomość naszych pacjentów, niż ochrona przeciwko nowotworom złośliwym skóry. Dopiero na końcu powodem staje się chęć wydłużenia czasu przebywania na słońcu i ewentualnie przebyte oparzenie słoneczne” – nawiązuje do badania specjalistka.

Kobiety częściej niż mężczyźni stosują filtry przeciwsłoneczne jako ochronę przed przyspieszonym starzeniem się skóry (44 proc. versus 36 proc.).

„Formuła kremu przeciwsłonecznego może mieć również negatywny wpływ na jego stosowanie wśród mężczyzn. Oleista konsystencja kremu przeciwsłonecznego i podrażnienia skóry są głównymi powodami zniechęcającymi ich do stosowania filtrów przeciwsłonecznych” – wyjaśniają autorzy publikacji.

Co roku na świecie diagnozuje się 132 tys. przypadków nowotworu złośliwego melanocytów, czyli czerniaka, w Polsce – ok. 3 tys. To najbardziej złośliwy nowotwór skóry u osób pochodzenia europejskiego. Jednym z kluczowych czynników gwałtownego wzrostu zachorowań jest nadmierna ekspozycja na szkodliwe promieniowanie ultrafioletowe (UV). Stosując odpowiednia fotoprotekcję, możemy zmniejszyć to zagrożenie. Chodzi o regularne i odpowiednie korzystanie z kremów z filtrem UV oraz unikanie słońca i solarium. To profilaktyka pierwotna. 

Jeśli chodzi o profilaktykę wtórną, to należy regularnie sprawdzać znamiona. Jeśli pojawia się nowa zmiana albo z istniejącą dzieje się coś złego: staje się asymetryczna (A), a jej brzegi nierówne (B), ma niejednolity kolor lub czerwienieje, brązowieje, czernieje (C), powiększa się (D) lub ewoluuje i te zmiany zachodzą szybko (E), trzeba niezwłocznie skonsultować się ze specjalistą. 

To zasada pięciu pierwszych liter alfabetu ABCDE wykorzystywana w kampanii edukacyjnej dotyczącej czerniaka.
 

Autorka

Klaudia Torchała

Klaudia Torchała - Z Polską Agencją Prasową związana od końca swoich studiów w Szkole Głównej Handlowej, czyli od ponad 20 lat. To miał być tylko kilkumiesięczny staż w redakcji biznesowej, została prawie 15 lat. W Serwisie Zdrowie od 2022 roku. Uważa, że dziennikarstwo to nie zawód, ale charakter. Przepływa kilkanaście basenów, tańczy w rytmie, snuje się po szlakach, praktykuje jogę. Woli małe kina z niewygodnymi fotelami, rowery retro. Zaczyna dzień od małej czarnej i spaceru z najwierniejszym psem - Szógerem.

ZOBACZ TEKSTY AUTORKI

ZOBACZ WIĘCEJ

  • Adobe Stock

    Boso i zdrowo

    Jeszcze niedawno widok dziecka biegającego boso był czymś zupełnie zwyczajnym. Dziś stopa przez większość dnia pozostaje zamknięta w bucie – chroniona, amortyzowana, ale też odcięta od wielu bodźców. Specjaliści zachęcają, by chociaż latem powrócić do natury: poczuć pod podeszwą piasek, trawę czy leśną ścieżkę.

  • AdobeStock

    Kremy z SPF-em to nie jedyna ochrona przed czerniakiem

    Zdaniem dermatologów skuteczna ochrona skóry nie powinna ograniczać się wyłącznie do okazjonalnego stosowania kremu z filtrem - świadoma fotoprotekcja wymaga łączenia kilku różnych metod ochrony przed promieniowaniem UV.

  • AdobeStock

    Po powrocie z urlopu spuść wodę z kranu

    Po dłuższej nieobecności, gdy woda w domowej instalacji stała bez ruchu, może dojść do jej wtórnego skażenia. Dlatego zanim skorzystamy z prysznica czy, tym bardziej – z wody do picia, trzeba ją spuścić. To ważne, bo stojąca woda może sprzyjać rozwojowi Legionelli i innych bakterii, a nawet zakażeniu ołowiem.

  • PAP/Jacek Turczyk

    Badanie: siedzimy nie tylko w pracy, stąd często bóle szyjne i lędźwiowe kręgosłupa

    Prowadzimy siedzący tryb życia, co nie poprawia naszej kondycji. Najczęściej skarżymy się na dolegliwości kręgosłupa, w odcinku lędźwiowym i szyjnym. Jeśli podejmujemy aktywność fizyczną, to zazwyczaj jest to spacer, rower i bieganie – wynika z raportu „Polacy wobec planowych operacji ortopedycznych” zrealizowanego na zlecenie Nationale-Nederlanden.

NAJNOWSZE

  • PAP/EPA, JOSE MENDEZ

    Nadmierna ekscytacja meczem finałowym może skończyć się problemami ze zdrowiem

    W ten weekend czeka nas finałowy mecz w tegorocznych Mistrzostwach Świata w Piłce Nożnej, a to najczęściej bardzo emocjonujące wydarzenie: gole, faule i nieudane akcje niejednokrotnie powodują skrajne emocje. Dla niektórych może to stanowić wręcz zagrożenie zdrowia.

  • Do wspinaczki górskiej trzeba się przygotować

  • Kremy z SPF-em to nie jedyna ochrona przed czerniakiem

  • Raport: w Europie pojawiają się nowe narkotyki o większej sile działania

  • Eplety - przyszłość transplantologii

  • Adobe Stock

    Boso i zdrowo

    Jeszcze niedawno widok dziecka biegającego boso był czymś zupełnie zwyczajnym. Dziś stopa przez większość dnia pozostaje zamknięta w bucie – chroniona, amortyzowana, ale też odcięta od wielu bodźców. Specjaliści zachęcają, by chociaż latem powrócić do natury: poczuć pod podeszwą piasek, trawę czy leśną ścieżkę.

  • Po powrocie z urlopu spuść wodę z kranu

  • Uwaga – długie siedzenie sprzyja nowotworom

Serwisy ogólnodostępne PAP