Jak sztuczna inteligencja zmienia histopatologię

Histopatologia to dziedzina medycyny, w której lekarze pod mikroskopem analizują wycinki tkanek, by sprawdzić, czy kryje się w nich choroba, np. nowotwór. To właśnie dzięki niej można potwierdzić diagnozę raka i ustalić, jak zaawansowany jest proces chorobowy. Tradycyjnie praca patologa wymagała długiego wpatrywania się w preparaty, wiedzy i doświadczenia. Dziś do tego procesu wkracza sztuczna inteligencja, która potrafi dostrzec szczegóły niewidoczne dla ludzkiego oka i przyspieszyć analizę próbek.

Adobe
Adobe

Na czym polega ta zmiana? Preparaty mikroskopowe są skanowane i zamieniane w obrazy cyfrowe. Komputer uczy się rozpoznawać charakterystyczne cechy zdrowych i chorych tkanek na podstawie setek tysięcy przykładów. Z czasem staje się coraz lepszy w odróżnianiu raka od zmian łagodnych czy w ocenie agresywności choroby. W praktyce oznacza to, że patolog dostaje nie tylko obraz do obejrzenia, ale i podpowiedź od systemu komputerowego.

Jednym z najlepiej przebadanych przykładów jest rak prostaty. W metaanalizie obejmującej tysiące próbek, sztuczna inteligencja rozpoznawała nowotwór z dokładnością sięgającą nawet 98 procent. To wynik porównywalny z oceną specjalisty. Co ważne, w niektórych badaniach algorytmy nie tylko trafnie identyfikowały nowotwór, ale też pomagały przyporządkować go do odpowiedniej kategorii zaawansowania, co ma kluczowe znaczenie dla leczenia.

Równie interesujące są analizy, w których oceniano, jak sztuczna inteligencja wpływa na pracę patologów. W jednym z badań lekarze oceniali próbki w trzech sytuacjach: samodzielnie, z pomocą podpowiedzi AI oraz z dodatkowymi informacjami o tym, jak działa komputerowy system. Okazało się, że kiedy korzystali ze wsparcia algorytmów, trafność diagnoz wzrosła z 87 do 92 proc. To pokazuje, że technologia nie tyle zastępuje, ile usprawnia pracę specjalisty.
 

Podobne próby prowadzi się w diagnostyce guzów mózgu czy chorób przewodu pokarmowego. Algorytmy potrafią rozpoznać charakterystyczne wzory komórkowe, ocenić intensywność podziałów komórek czy wychwycić rzadkie i trudne do klasyfikacji zmiany. Co ciekawe, w jednym z eksperymentów badacze wykorzystali system sztucznej inteligencji do wykrywania niezwykle rzadkich chorób jelit i żołądka, bez wcześniejszego „pokazywania mu” przykładów takich schorzeń. Algorytm sam nauczył się dostrzegać nieprawidłowości i osiągnął skuteczność sięgającą ponad 90 proc.

Ćwierć wieku nowego życia. Historia Urszuli Jaworskiej

Równo ćwierć wieku temu odbył się przeszczep szpiku kostnego Urszuli Jaworskiej. Dzięki temu polska transplantologia weszła w etap przeszczepiania szpiku od dawców niespokrewnionych. Sama Urszula, gdy tylko doszła do siebie, założyła fundację swojego imienia. Chodziła do ministerstwa zdrowia jako ozdrowieniec. Łatwiej jej było przekonywać decydentów do nowoczesnej metody leczenia niż profesorom traktowanym na zasadzie: znowu coś wymyślili.


Sztuczna inteligencja wchodzi też w zupełnie nowe obszary. Zespół badaczy z Niemiec opracował „HistoGPT”, system do automatycznego tworzenia raportów histopatologicznych w dermatologii, w analizie chorób skóry. Lekarz nie musi już spędzać długich godzin na przygotowywaniu opisów – komputer pomaga tworzyć dokumenty, które spełniają standardy kliniczne.

Eksperci zalecają jednak ostrożność. Wielu badaczy podkreśla, że modele sztucznej inteligencji dają wynik, ale nie tłumaczą, jak dokładnie do niego doszły. W medycynie to poważny problem, bo lekarze muszą rozumieć podstawy diagnozy, aby móc ją obronić przed pacjentem i innymi specjalistami. Dlatego rozwija się równolegle kierunek badań nad przejrzystością i dedukcją algorytmów.

Pojawiają się także ciekawostki. W jednym z badań patologom pokazano zarówno prawdziwe obrazy preparatów, jak i syntetyczne obrazy stworzone przez sztuczną inteligencję. Eksperci mieli wskazać, które są prawdziwe. Okazało się, że w wielu przypadkach nie byli w stanie odróżnić jednych od drugich. To pokazuje, jak realistyczne mogą być komputerowe wizualizacje.

Fot. PAP

Nie daj się nabrać na badanie „żywej kropli krwi”

Nie badanie żywej kropli krwi, a morfologia krwi obwodowej pokazuje, czy z naszym zdrowiem nie dzieje się coś złego. Do corocznej morfologii oraz badania ogólnego moczu zachęcają lekarze.


W Polsce patolodzy podchodzą do sztucznej inteligencji z umiarkowanym optymizmem. W opublikowanym w „MDPI” badaniu ankietowym oceniającym zaufanie do tej technologii średnia odpowiedź wynosiła 7 w 10-stopniowej skali. Lekarze dostrzegają zalety, takie jak oszczędność czasu i szybsze wydawanie wyników, ale równocześnie wskazują na potrzebę weryfikacji i ostrożności. 

Jak tłumaczą specjaliści – jednym z największych praktycznych wyzwań jest infrastruktura. Do wdrożenia cyfrowej histopatologii potrzeba specjalistycznych skanerów, dużej mocy obliczeniowej i systemów do bezpiecznego przechowywania danych. Patolodzy muszą uczyć się nie tylko pracy z mikroskopem, ale i obsługi programów komputerowych. To oznacza nową erę kształcenia specjalistów.

Eksperci są zgodni: sztuczna inteligencja nie odbierze patologom pracy. Tyle że – jak powiedział dr Cheng Chee Leong z Singapore General Hospital – „patolodzy bez zdolności korzystania z AI będą mieli trudności z nadążeniem za rosnącymi wymogami diagnostycznymi”.
AI staje się więc narzędziem, które nie tyle zastępuje lekarza, co pozwala mu sprostać coraz większej liczbie zleceń. Patrząc w przyszłość, naukowcy widzą możliwość połączenia obrazu histopatologicznego z danymi genetycznymi i klinicznymi. Już dziś pierwsze badania pokazują, że algorytmy potrafią przewidzieć obecność mutacji genów wyłącznie na podstawie obrazu mikroskopowego wycinka guza. To krok w stronę diagnostyki bardziej spersonalizowanej, szybszej i dostępnej nawet tam, gdzie nie ma rozwiniętych laboratoriów molekularnych.

Transformacja histopatologii pokazuje, jak szybko medycyna zmienia się pod wpływem technologii. Jeszcze niedawno podstawowym narzędziem był mikroskop i ludzka wiedza, dziś standardem badań stają się obrazy cyfrowe i algorytmy sztucznej inteligencji. Nikt nie ma wątpliwości, że to dopiero początek.
 

Autorka

PAP

Luiza Łuniewska - Dziennikarka, reportażystka, redaktorka. Pisuje o wielkich triumfach medycyny i jej wstydliwych sekretach. Lubi nowinki z dziedziny genetyki. Była dziennikarką Życia Warszawy i Newsweeka, pracowała też w TVN i Superstacji. Jest absolwentką Instytutu Stosunków Międzynarodowych UW. Wielbicielka kotów dachowych i psów ras północnych.

ZOBACZ TEKSTY AUTORKI

ZOBACZ WIĘCEJ

  • AdobeStock

    Psycholog szkolny - ważny element zespołu, który może uratować życie

    "Uczniowie naprawdę sami z siebie zaglądają do gabinetów szkolnych psychologów. Szukają wsparcia, rozwiązania problemów – nie tylko tych szkolnych. Psycholog szkolny jest natomiast od tego, by wspierać funkcjonowanie dziecka w szkole lub placówce. Żeby zrobić coś więcej, konieczna jest współpraca szkoły, rodziców i zewnętrznych specjalistów, a z tym bywa problem" – mówi Lucyna Kicińska, ekspertka Polskiego Towarzystwa Suicydologicznego i wiceprezeska Fundacji Życie Warte Jest Rozmowy.

  • AdobeStock

    Ciągłe monitorowanie glukozy – pomocne głównie dla cukrzyków

    Choć urządzenia do ciągłego mierzenia poziomu glukozy (CGM) są już relatywnie łatwo dostępne i coraz bardziej popularne, nie zawsze i nie każdemu przynoszą korzyści. U osób bez cukrzycy wiele zależy od stanu zdrowia i sposobu wykorzystania narzędzi.

  • PAP/CAF Przemek Wierzchowsk

    Słowa, zachowanie, ślady na ciele – lekarzu, reaguj na przemoc domową

    Przemoc domowa zwykle nie ujawnia się wprost, ale zakodowana jest na ciele, w słowach, reakcjach, zachowaniu pacjenta, który przychodzi do gabinetu najczęściej z innym problemem zdrowotnym. Dlatego personel medyczny musi być uważny na konkretne sygnały. Co może świadczyć o przemocy i jak na nią reagować – wyjaśnia Agnieszka Wolańczyk, kierowniczka Ogólnopolskiego Pogotowia dla Osób Doznających Przemocy Domowej „Niebieska Linia”.

  • AdobeStock

    Zakaz telefonów w szkołach będzie odbierany jako kara, ale jest konieczny

    Od dawna mówi się, że telefony w szkołach przynoszą więcej szkody niż pożytku: przeszkadzają na lekcjach, pogarszają wyniki w nauce, osłabiają relacje z rówieśnikami. Od 1 września tego roku uczniowie nie będą mogli korzystać z telefonów komórkowych na terenie szkoły. „Musimy liczyć się z tym, że wprowadzenie takiego zakazu będzie odbierane jako kara i prawdopodobnie też jako ograniczenie wolności. Fakty jednak są takie, że z punktu widzenia psychologii oraz faz rozwoju dzieci i młodzieży ograniczenie im dostępu do telefonu jest aktualnie koniecznością” – mówi Piotr Szwędrowski, prezes Fundacji Rozwoju Młodego Pokolenia.

NAJNOWSZE

  • AdobeStock

    Czy kolagen spowalnia starzenie?

    W większości badań suplementacja hydrolizowanym kolagenem poprawiała nawilżenie i elastyczność skóry, a w dziewięciu na dziesięć analizowanych prób zmniejszała głębokość lub objętość zmarszczek. Najnowszy przegląd badań wskazuje jednak, że nie można jeszcze uznać kolagenu za udowodniony sposób na spowalnianie starzenia skóry. Problemem jest przede wszystkim jakość dotychczasowych badań.

  • Prawa półkula mózgu zaczyna dominować

  • Przełom w diagnostyce i leczeniu choroby Alzheimera?

  • Nie tylko kurz czy orzeszki - uczulać może nawet woda i słońce

  • Alkohol, papierosy wśród nastolatków – niewinne „tylko spróbuj”

  • PAP/Leszek Szymański

    Nieoczywiste negatywne skutki zanieczyszczenia powietrza

    Choć wpływ zanieczyszczeń powietrza poznano już rozlegle, okazuje się, że mogą one wpływać na zdrowie także w nieoczywistych wymiarach – np. zwiększając ryzyko chorób wywoływanych przez chorobotwórcze bakterie. Oprócz układu oddechowego czy krążeniowego, na skutek zanieczyszczeń cierpią też np. stawy, a rany gorzej się goją. Rośnie również ryzyko samobójstw.

  • Kilka zasad przy wyborze zajęć dodatkowych dla dzieci

  • Nie tylko laktoza? Mleko A2 może być lepiej tolerowane przez jelita

Serwisy ogólnodostępne PAP