Muzeum na receptę

Muzeum może stać się ważnym elementem wsparcia psychologicznego i społecznego, jeśli tylko powstające w nim działania będą tworzone wspólnie przez specjalistów różnych dziedzin – powiedziała PAP kuratorka projektów interdyscyplinarnych w Muzeum Śląskim dr Dagmara Stanosz.

AdobeStock
AdobeStock

Podczas I Śląskiej Konferencji Interdyscyplinarnej poświęconej nowym kierunkom wsparcia psychoonkologicznego jedną z panelistek była dr Dagmara Stanosz. W rozmowie z PAP podkreśliła, że instytucje kultury mogą pełnić istotną rolę w procesach terapeutycznych – zarówno poprzez odpowiednio zaprojektowaną przestrzeń, jak i program edukacyjno-artystyczny.

– Dziś myślimy o muzeum nie tylko jako o miejscu prezentowania sztuki, ale o przestrzeni o szerokich funkcjach społecznych. Takiej, która może stać się elementem wsparcia, relaksacji czy budowania dobrostanu psychosomatycznego – powiedziała PAP Stanosz.

Kuratorka zaznaczyła, że nie używa pojęcia „muzeoterapia”, ponieważ działalność muzeum nie polega na prowadzeniu terapii w sensie klinicznym. 

– Możemy jednak mówić o działaniach wspierających, o potencjale przestrzeni i programu muzealnego, które sprzyjają różnym grupom odbiorców – wyjaśniła.

AdobeStock

W onkologii integracyjnej leczymy też psychikę

Według niej kluczowe jest tworzenie przyjaznych, przemyślanych sensorycznie przestrzeni oraz projektów arteterapeutycznych i edukacyjnych. – To, co może stać się częścią procesu terapeutycznego, musi wynikać ze spotkania specjalistów – psychologów, lekarzy, edukatorów, kuratorów i projektantów. Program musi odpowiadać realnym potrzebom pacjentów – podkreśliła.

Dr Stanosz zwróciła uwagę, że temat psychoonkologii jest dla Muzeum Śląskiego nowym polem działania, jednak łączy się z dotychczasowymi doświadczeniami instytucji. 

– Współpracowaliśmy już z wieloma grupami, także takimi, dla których przestrzeń kultury staje się formą wytchnienia. Teraz potrzebne jest wspólne wypracowanie ścieżek dedykowanych pacjentom onkologicznym - dodała.

AdobeStock

Taniec jako jeden z rodzajów terapii

Od lat 20. ubiegłego wieku zajęcia taneczne są stosowane jako jeden z rodzajów terapii polecanych dla osób z zaburzeniami emocjonalnymi, depresją, nerwicą, schizofrenią, zaburzeniami odżywiania, dolegliwościami fizycznymi, z zespołem Downa, z chorobą Alzheimera i Parkinsona.

Wskazała również, że ważne jest myślenie o dostępności nie tylko w kontekście wizyty stacjonarnej. – Są odbiorcy, którzy potrzebują kontaktu bezpośredniego z przestrzenią i obiektami, ale są też tacy, którzy nie mogą przyjść do muzeum. Dlatego oferta powinna obejmować również formy zdalne i cyfrowe, projektowane w sposób przemyślany i niedystansujący - tłumaczyła kuratorka.

Muzeum Śląskie intensywnie rozwija działania włączające od 2010 roku. Dr Stanosz przypomniała najważniejsze obszary, w tym: programy dla osób z niepełnosprawnością wzroku, obejmujące m.in. tyflografiki i audiodeskrypcje; współpracę ze społecznością Głuchych oraz projekty dotyczące kultury Głuchych i komunikacji w PJM; działania konsultowane z osobami w spektrum autyzmu, ukierunkowane na dostosowanie muzealnej sensoryki; oraz program dla osób z demencją.

– Te doświadczenia ukierunkowują nasze myślenie o kolejnych działaniach w obszarze psychologicznym. Wsparcie pacjentów onkologicznych to naturalny następny krok – oceniła kuratorka.

AdobreStoc

Boli? Włącz sobie muzykę

Muzyka może być oferowana jako sposób na pomoc pacjentom w zmniejszeniu bólu i lęku w okresie pooperacyjnym. Tak wynika m.in. z badań poświęconych wpływowi muzyki na pacjentów po zabiegach chirurgicznych, których wyniki opublikowano w The Lancet.

Stanosz zwróciła uwagę, że wszelkie rozwiązania powinny być tworzone wspólnie z odbiorcami. – Ważne jest, aby nie projektować działań teoretycznie. Dlatego zapraszam do współpracy studentów ASP, Politechniki Śląskiej czy Uniwersytetu Śląskiego, by spotykali się z grupami, dla których coś projektują. Musimy poznać potrzeby odbiorców od środka, inaczej łatwo o błędne założenia - powiedziała Stanosz.

Podkreśliła również wagę przeszkolenia personelu muzeum. – Nie jesteśmy ośrodkiem terapeutycznym, jesteśmy instytucją kultury. Ale żeby przestrzeń była przyjazna wszystkim, musimy mieć dużą wiedzę o funkcjonowaniu różnych grup odbiorców - wyjaśniła.

I Śląska Konferencja Onkologii Integracyjnej „I Ty możesz pokonać raka” poświęcona jest podsumowaniu działań Fundacji Onkologicznej Różowa Konwalia i prezentacji idei onkologii integracyjnej. Jej celem jest pokazanie, że wsparcie pacjentów onkologicznych powinno obejmować nie tylko leczenie medyczne, lecz także troskę o zdrowie psychiczne i budowanie zasobów wewnętrznych. Z tego powodu do udziału zaproszono psychiatrów, którzy zajmą się tematyką ostrego lęku i stresu towarzyszących chorobie nowotworowej.

Program wydarzenia obejmuje również elementy arteterapii, co podkreśla ideę organizatorów, by tworzyć dla chorych przyjazne miejsca niezwiązane z tradycyjnym środowiskiem medycznym. Konferencja odbyła się 21 listopada w Śląskiej Izbie Lekarskiej w Katowicach pod patronatem Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego. (PAP)

Autorka

Julia Szymańska - Korespondentka PAP w Katowicach. Uważa, że dziennikarstwo jest dla niej oddaniem głosu tym, którzy na co dzień go nie mają. Absolwentka Robert Gordon University w Aberdeen w Szkocji, po studiach przez kilka lat pracowała w Polsacie, rozwijając warsztat i pogłębiając swoje doświadczenie. Pasjonuje się podróżami, które pozwalają jej lepiej poznawać świat i ludzi. Prywatnie miłośniczka psów i koni, w kontakcie ze zwierzętami odnajduje spokój i równowagę.

ZOBACZ TEKSTY AUTORKI

ZOBACZ WIĘCEJ

  • PAP/Jakub Kaczmarczyk

    Eplety - przyszłość transplantologii

    Przeszczepiony narząd może być idealnie dopasowany pod względem grupy krwi, a nawet wykazywać dużą zgodność genetyczną z biorcą – i mimo to zostać zaatakowany przez układ odpornościowy. Dlaczego? Bo o losie przeszczepu mogą decydować różnice z pozoru błahe, ukryte w najmniejszych fragmentach cząsteczek HLA. Te fragmenty nazywają się epletami i właśnie one otwierają nowy rozdział w historii transplantologii.

  • Adobe Stock

    Cyklosporoza, czyli „wybuchowa biegunka"

    Gwałtowna wodnista biegunka, bóle brzucha, osłabienie i utrata masy ciała – tak może objawiać się cyklosporoza, choroba pasożytnicza wywoływana przez Cyclospora cayetanensis. Jeszcze niedawno kojarzono ją głównie z podróżami do tropików. Dziś wiadomo, że zakażenia mogą pojawiać się również w krajach rozwiniętych, a źródłem problemu bywają świeże warzywa, owoce i zioła.

  • Adobe Stock

    Moda na reformery

    Ponad sto lat temu Joseph Pilates stworzył urządzenie, które miało pomagać wracać do sprawności po urazach. Dziś reformer przeżywa drugą młodość, podbija studia fitness i media społecznościowe. Skąd bierze się jego niezwykła popularność i co o efektach ćwiczeń na tej maszynie mówią najnowsze badania naukowe?

  • Adobe Stock

    Jad, który leczy

    Przez miliony lat ewolucja doskonaliła jad po to, by zabijać. Dziś naukowcy wykorzystują go, by ratować życie. Substancje pochodzące z jadów węży, skorpionów, ślimaków morskich, pająków, a nawet jadowitych jaszczurek, stały się inspiracją dla leków stosowanych w nadciśnieniu, cukrzycy, leczeniu bólu i chorobach serca. To jedna z najbardziej niezwykłych historii współczesnej farmakologii: trucizna zamieniona w terapię.

NAJNOWSZE

  • PAP/Jakub Kaczmarczyk

    Eplety - przyszłość transplantologii

    Przeszczepiony narząd może być idealnie dopasowany pod względem grupy krwi, a nawet wykazywać dużą zgodność genetyczną z biorcą – i mimo to zostać zaatakowany przez układ odpornościowy. Dlaczego? Bo o losie przeszczepu mogą decydować różnice z pozoru błahe, ukryte w najmniejszych fragmentach cząsteczek HLA. Te fragmenty nazywają się epletami i właśnie one otwierają nowy rozdział w historii transplantologii.

  • Badanie: siedzimy nie tylko w pracy, stąd często bóle szyjne i lędźwiowe kręgosłupa

  • Cyklosporoza, czyli „wybuchowa biegunka"

  • Różnorodność seksualna to wiele wyzwań

  • Moda na reformery

  • AdobeStock

    Po powrocie z urlopu spuść wodę z kranu

    Po dłuższej nieobecności, gdy woda w domowej instalacji stała bez ruchu, może dojść do jej wtórnego skażenia. Dlatego zanim skorzystamy z prysznica czy, tym bardziej – z wody do picia, trzeba ją spuścić. To ważne, bo stojąca woda może sprzyjać rozwojowi Legionelli i innych bakterii, a nawet zakażeniu ołowiem.

  • Uwaga – długie siedzenie sprzyja nowotworom

  • (Neuro)radiologia płodowa – zaawansowana metoda diagnostyczna

Serwisy ogólnodostępne PAP