Od opiatów do makowca

Wigilijny makowiec to symbol świąt i nieodłączny element rodzinnych spotkań, ale makowa masa skrywa tajemnicę, która może zaskoczyć – spożycie większej porcji nasion maku bywa przyczyną fałszywie dodatnich wyników testów na opioidy. Mak jest bowiem niezwykłą rośliną. To z jego soku wyizolowano jedne z najważniejszych leków przeciwbólowych, a jednocześnie to on odpowiada za jeden z najpoważniejszych problemów zdrowia publicznego - epidemię uzależnień.

Mak lekarski (Papaver somniferum) to roślina o wyjątkowej historii i ogromnym znaczeniu nie tylko kulturowym, ale i naukowym. To z niej pozyskuje się alkaloidy — takie jak morfinę i kodeinę — mające kluczowe znaczenie w farmakologii przeciwbólowej, w medycynie paliatywnej oraz anestezjologii. 

Mak lekarski należy do najstarszych roślin uprawnych świata. Archeolodzy odnajdują jego ślady w znaleziskach neolitycznych na obszarze dzisiejszej Europy i Bliskiego Wschodu. Człowiek szybko zauważył, że nasiona mogą służyć jako pożywienie, zaś niedojrzałe główki, po nacięciu, wydzielają mleczny sok o właściwościach leczniczych. W cywilizacjach Mezopotamii, Egiptu, Grecji i Rzymu mak był składnikiem medycznych receptur i ofiarnych praktyk. W tekstach Hipokratesa pojawiają się wzmianki o substancjach uspokajających i uśmierzających, które pozyskiwano z makówek. Średniowieczne zielniki także odnotowują zastosowanie maku, a wraz z rozwojem aptekarstwa zaczął kształtować się bardziej systematyczny pogląd na jego działanie.

Makowe alkaloidy przeciw cierpieniu

Na początku XIX wieku Friedrich Sertürner wyizolował z opium alkaloid, który nazwał morfiną. Po raz pierwszy z niejednorodnej mieszaniny naturalnej uzyskano substancję o przewidywalnym, dającym się opisać efekcie farmakologicznym. Z czasem wyizolowano kolejne alkaloidy: kodeinę, tebainę i inne, które stały się surowcem dla rozwoju nowoczesnych leków przeciwbólowych. Zmieniło to oblicze medycyny. Mak stał się źródłem substancji pozwalających kontrolować ból pooperacyjny, bóle nowotworowe i wiele innych postaci cierpienia, które wcześniej musiały być znoszone bez skutecznego wsparcia. Jednocześnie szybko okazało się, że farmakologia opioidowa wymaga precyzyjnych regulacji i wiedzy, ze względu na potencjalne uzależnienie, próg tolerancji i objawy odstawienia. 

Dzięki badaniom genetycznym ustalono, że Papaver somniferum posiada szczególnie rozbudowany genom, w którym zawarte są geny odpowiedzialne za produkcję charakterystycznych alkaloidów. Jak czytamy w „Nature” w wyniku ewolucji i dwukrotnej duplikacji całego genomu gatunek ten rozwinął zdolność syntetyzowania tych cząsteczek, co od wieków czyniło go cennym surowcem farmaceutycznym. Analiza genomowa tradycyjnej odmiany maku stosowanej w medycynie chińskiej wykazała, że roślina ta zawiera pięć głównych alkaloidów: morfinę, kodeinę, tebainę, papawerynę i noskapinę, z morfiną jako dominującym składnikiem o najsilniejszym działaniu przeciwbólowym. 

W świetle badań biochemicznych wiadomo, że alkaloidy maku są produktami złożonego szlaku metabolicznego. Biosynteza morfiny angażuje wiele enzymów i komórek roślinnych — m.in. 3'-hydroksy-N-metyloklaurynian 4’-O-metylotransferazy czy reduktazy kodeinonowej — które rozmieszczone są w tkankach rośliny, co wyjaśnia, dlaczego mleczny sok z niedojrzałych makówek jest bogaty w te substancje. 

Fot. PAP/J.P.

Opioidy przyjmowane w ciąży wpływają na dziecko

Leki opioidowe przyjmowane w czasie ciąży mogą mieć różne, niepożądane skutki dla dziecka, nawet jeśli matka nie cierpi z powodu uzależnienia. Badania wskazują na możliwe problemy związane z rozwojem fizycznym i umysłowym. Ale nadal nie wiemy jeszcze wszystkiego na temat działania tych substancji.


Pod względem farmakologicznym najważniejszym alkaloidem jest morfina. Odkrycie tej cząsteczki przez Sertürnera otworzyło nowy rozdział w historii medycyny, dając lekarzom narzędzie o dużej skuteczności przeciwbólowej. Morfina wiąże się z receptorami opioidowymi w ośrodkowym układzie nerwowym, szczególnie receptorami μ (mu), co powoduje tłumienie przewodzenia bólu, indyferencję emocjonalną i sedację. To właśnie te jej właściwości czynią morfinę jednym z najważniejszych leków w terapii bólu ostrego — na przykład po zabiegach chirurgicznych — jak i bólu przewlekłego w opiece paliatywnej.

Drugim ważnym alkaloidem jest kodeina, naturalna pochodna morfiny, szeroko stosowana w medycynie jako środek przeciwkaszlowy i w leczeniu bólu o umiarkowanym nasileniu. Kodeina jest częściowo metabolizowana do morfiny w wątrobie, co tłumaczy jej efekt terapeutyczny oraz to, że wymaga ostrożności w stosowaniu, szczególnie u dzieci i pacjentów z zaburzeniami metabolizmu enzymatycznego. 

W mlecznym soku z maku występują także papaweryna i noskapina. Papaweryna, choć mniej znana niż morfina, ma szerokie zastosowanie medyczne jako środek rozkurczowy mięśni gładkich i znajduje zastosowanie w leczeniu kolki jelitowej, skurczów przewodu pokarmowego i dróg żółciowych. W ostatnich latach badania wykazują, że papaweryna może mieć także potencjał przeciwnowotworowy, przeciwzapalny i antywirusowy, co czyni ją przedmiotem badań farmakologicznych. Noskapina z kolei jest wykorzystywana głównie jako lek przeciwkaszlowy i jest badana pod kątem możliwego działania przeciwnowotworowego.

Współczesna medycyna kliniczna wykorzystuje opioidy — leki pochodne alkaloidów maku — jako jeden z głównych filarów leczenia bólu. W anestezjologii, onkologii i medycynie paliatywnej ich zastosowanie jest nieocenione, zwłaszcza w przypadku pacjentów z bólem nowotworowym lub po operacjach wymagających intensywnej analgezji. Jednakże ta sama grupa leków wywołuje poważne działania niepożądane: depresję układu oddechowego, zaparcia, senność, a w dłuższej perspektywie tolerancję i uzależnienie. Z tego powodu lekarze stosują opioidy w terapiach bólu ostrego ściśle według protokołów i zaleceń, a w przypadku bólu przewlekłego stosowanie opioidów jest uważnie monitorowane i często ograniczane do sytuacji, gdy inne metody terapeutyczne nie przynoszą ulgi pacjentowi.

Historia maku w medycynie jest równie fascynująca jak jego współczesne zastosowania. Badania archeotoksykologiczne nad szczątkami ludzkimi z XVII-wiecznego Mediolanu potwierdziły obecność morfiny, noskapiny, papaweryny i kodeiny w tkankach i kościach osób hospitalizowanych wtedy w miejskim szpitalu. Analiza wykazała, że opium było stosowane w leczeniu bólu, stanu zapalnego, skurczów i kaszlu przez lekarzy nowożytnej Mediolanu, co potwierdza źródła archiwalne z tamtego okresu, w których opium i jego preparaty — takie jak laudanum lub syropy makowe — były standardowymi elementami leczniczych receptur. 

Uwaga na opioidy!

Trzeba jednak pamiętać, że opioidy, choć nieocenione w medycynie, stanowią jedno z największych wyzwań zdrowia publicznego z powodu uzależnienia. Światowa Organizacja Zdrowia WHO klasyfikuje leki opioidowe jako substancje o wysokim potencjale terapeutycznym, ale także znaczącym ryzyku uzależnienia i nadużywania. W literaturze klinicznej podkreśla się, że właściwe zastosowanie opioidów wymaga świadomego podejścia do dawkowania, monitorowania pacjenta i edukacji, aby zapobiec niepożądanym skutkom i ograniczyć ryzyko rozwoju zależności.

W przeciwieństwie do alkaloidów znajdujących się w mleczku, same nasiona maku, powszechnie stosowane w kuchni, nie zawierają znaczących ilości aktywnych substancji farmakologicznych, jednak mogą one zostać zanieczyszczone alkaloidami opium podczas zbiorów lub przetwarzania, jeśli miały kontakt z sokiem. Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności (EFSA) przeprowadził szczegółową ocenę ryzyka obecności alkaloidów opium w nasionach maku przeznaczonych do spożycia i wskazał, że pomimo śladowej ich obecności, przy normalnym spożyciu ilość morfiny dostępna w produktach spożywczych powinna mieścić się poniżej zalecanego ostrego poziomu odniesienia (ARfD) wynoszącego 10 µg morfiny na kilogram masy ciała. EFSA jednocześnie zauważa, że spożycie dużych ilości produktów z makiem przez dzieci może w pojedynczych przypadkach przekraczać ten limit, stąd znaczenie właściwej obróbki nasion. 

Badania wykazały, że spożycie sporej porcji makowca może prowadzić do wykrycia w moczu morfiny lub kodeiny czyli fałszywie dodatnim wynikiem testu na opioidy.
Ze względu na to ryzyko w przypadku testów immunologicznych w programach przesiewowych (np. w testach moczu z progiem około 300 ng/ml), programy testowania narkotyków w miejscu pracy lub w medycynie wymagają potwierdzenia wyników metodami bardziej specyficznymi, takimi jak chromatografia gazowa sprzężona ze spektrometrią mas (GC‑MS). W praktyce klinicznej analiza potwierdzająca pozwala odróżnić obecność opioidów wynikającą z farmakoterapii od obecności metabolitów pochodzących z żywności.

Badania naukowe potwierdzają, że obróbka termiczna, jak pieczenie, znacząco redukuje zawartość alkaloidów w nasionach, co redukuje ryzyko narażenia na substancje farmakologicznie czynne w produktach spożywczych. To oznacza, że tradycyjne wypieki zawierające mak, takie jak makowce czy chleby z makiem, są bezpieczne dla konsumentów pod warunkiem umiarkowanego spożycia i dobrych praktyk technologicznych w przetwórstwie. 

W dietetyce nasiona maku są cenione także ze względu na swoją wartość odżywczą: zawierają znaczne ilości tłuszczów nienasyconych, białka roślinnego, błonnika oraz mikroelementów takich jak wapń, żelazo, magnez czy cynk, które mogą wspierać zdrowie metaboliczne, mineralne i układu krążenia, jeśli są spożywane w ramach zbilansowanej diety. Cieszmy się więc naszym kawałkiem makowca!
 

Autorka

PAP

Luiza Łuniewska - Dziennikarka, reportażystka, redaktorka. Pisuje o wielkich triumfach medycyny i jej wstydliwych sekretach. Lubi nowinki z dziedziny genetyki. Była dziennikarką Życia Warszawy i Newsweeka, pracowała też w TVN i Superstacji. Jest absolwentką Instytutu Stosunków Międzynarodowych UW. Wielbicielka kotów dachowych i psów ras północnych.

ZOBACZ TEKSTY AUTORKI

ZOBACZ WIĘCEJ

  • Piotr Werewka/PAP

    Alkohol, papierosy wśród nastolatków – niewinne „tylko spróbuj”

    Zachęcanie do spróbowania alkoholu, narkotyków czy nikotyny przez rówieśników to coś więcej niż niewinne zdania. To presja, pod którą ukrywa się potrzeba akceptacji i przynależności do grupy. Jak z takiej sytuacji wybrnąć – radzą eksperci Krajowego Centrum Przeciwdziałania Uzależnieniom.

  • PAP/Szymon Pulcyn

    Badanie UKW: istotniejsze dlaczego, a nie jak długo nastolatek jest online

    Problemowe korzystanie z internetu, mediów społecznościowych, telefonu związane jest z trudnościami, które nastolatki mogą mieć z relacjami, emocjami, samokontrolą. Dlatego na plan pierwszy wybija się pytanie nie jak długo, ale dlaczego siedzą „w ekranach” i co tam robią oraz jak funkcjonują poza światem cyfrowym – zaznaczają dr Ewa Wojtynkiewicz i dr Karolina Głogowska, psycholożki, współautorki badania Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy.

  • PAP/Marcin Bielecki

    Najbezpieczniejszy wybór kobiet planujących ciążę i w ciąży – trzy razy zero

    Kobiety w ciąży lub planujące ciążę nie powinny pić alkoholu, by ochronić dziecko przed Spektrum Płodowych Zaburzeń Alkoholowych (FASD). Przyszłe matki musi obowiązywać zasada trzech zero: całkowita abstynencja, bez żadnych wyjątków dla jakiegoś rodzaju alkoholu i to przez całą ciążę oraz w okresie jej planowania.

  • PAP/Szymon Pulcyn

    Zakaz nocnej sprzedaży alkoholu widać w danych?

    Spożycie alkoholu we wszystkich jego rodzajach było w 2025 roku niższe. Czy można to tłumaczyć faktem, że ok. 30 proc. Polaków żyje w gminach, w których wprowadzono już nocny zakaz sprzedaży?

NAJNOWSZE

  • AdobeStock

    Czy kolagen spowalnia starzenie?

    W większości badań suplementacja hydrolizowanym kolagenem poprawiała nawilżenie i elastyczność skóry, a w dziewięciu na dziesięć analizowanych prób zmniejszała głębokość lub objętość zmarszczek. Najnowszy przegląd badań wskazuje jednak, że nie można jeszcze uznać kolagenu za udowodniony sposób na spowalnianie starzenia skóry. Problemem jest przede wszystkim jakość dotychczasowych badań.

  • Prawa półkula mózgu zaczyna dominować

  • Przełom w diagnostyce i leczeniu choroby Alzheimera?

  • Nie tylko kurz czy orzeszki - uczulać może nawet woda i słońce

  • Alkohol, papierosy wśród nastolatków – niewinne „tylko spróbuj”

  • PAP/Leszek Szymański

    Nieoczywiste negatywne skutki zanieczyszczenia powietrza

    Choć wpływ zanieczyszczeń powietrza poznano już rozlegle, okazuje się, że mogą one wpływać na zdrowie także w nieoczywistych wymiarach – np. zwiększając ryzyko chorób wywoływanych przez chorobotwórcze bakterie. Oprócz układu oddechowego czy krążeniowego, na skutek zanieczyszczeń cierpią też np. stawy, a rany gorzej się goją. Rośnie również ryzyko samobójstw.

  • Kilka zasad przy wyborze zajęć dodatkowych dla dzieci

  • Nie tylko laktoza? Mleko A2 może być lepiej tolerowane przez jelita

Serwisy ogólnodostępne PAP