Choroba astronauty przyczyną skrócenia misji
Autorka: Monika Grzegorowska
„Poważne problemy zdrowotne” jednego z astronautów sprawiły, że NASA podjęła decyzję o skróceniu misji i wcześniejszym ściągnięciu na Ziemię całej załogi.
Członkowie misji Crew-11 na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej (ISS) zostaną sprowadzeni na Ziemię miesiąc przed planowanym terminem. To precedens w 25-letniej historii ISS. Stanie się to najprawdopodobniej w ciągu kilku najbliższych dni.
Agencja nie chce ujawnić, co kryje się pod terminem „incydentu medycznego”, który zmusił ją do podjęcia takiej decyzji. NASA pilnie strzeże prywatności astronauty, ale zapewnia, że stan zdrowia pacjenta jest stabilny. Potwierdza jedynie, że sytuacja nie jest skutkiem żadnej awarii, urazu przy pracy czy problemów z samą stacją. Jak wyjaśniają specjaliści wcześniejsze zakończenie misji wynika najprawdopodobniej z tego, że możliwości diagnostyczne na orbicie są ograniczone, a NASA woli „dmuchać na zimne”, niż ryzykować zdrowiem załogi w trudnych warunkach.
- Pomimo, że astronauci przechodzą solidne przeszkolenie medyczne, a podczas misji są wspierani przez specjalistów medycyny kosmicznej oraz mają na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej dostęp do sprzętu i leków, w tak ograniczonej przestrzeni nie da się stworzyć pełnoskalowego szpitala – takiego, który jak na Ziemi byłby przygotowany na każdy przypadek. Dodatkowo w warunkach nieważkości co jakiś czas pojawiają się nowe problemy zdrowotne, których medycyna kosmiczna nie była w stanie przewidzieć. Leczenie „ziemskich” chorób w mikrograwitacji wymaga niestandardowych metod, a czasem może być po prostu niewykonalne. Dlatego, gdy misja i tak zbliża się do końca, skrócenie jej może być najbezpieczniejszym rozwiązaniem - tłumaczy lek. Karolina Twardowska, wiceprezes Polskiego Towarzystwa Astromedycznego, zaangażowana w rozwój medycyny kosmicznej, współpracująca z zakończoną sukcesem misją z udziałem polskiego astronauty.
Jej zdaniem jest kilka istotnych kwestii, na które warto zwrócić uwagę.
Po pierwsze, NASA nie podaje, którego astronauty dotyczy problem zdrowotny.
- To absolutnie właściwe postępowanie. Astronauci, mimo że wykonują wyjątkową pracę, są przede wszystkim pacjentami i mają takie samo prawo do prywatności medycznej jak każdy z nas – zwraca uwagę lekarka.
Po drugie, ta sytuacja bardzo dobrze pokazuje, jak sprawnie działają systemy bezpieczeństwa, przygotowanie załóg oraz opieka medyczna w misjach kosmicznych. Międzynarodowa Stacja Kosmiczna jest nieprzerwanie zamieszkana od ponad 25 lat, a poważne problemy zdrowotne zdarzają się tam relatywnie rzadko.
- Procedury obowiązujące podczas takich misji to efekt wieloletniego, bardzo rygorystycznego procesu selekcji, badań oraz szkolenia astronautów, ale także pracy ogromnej liczby zespołów dbających o bezpieczeństwo astronautów, samej stacji i pojazdów kosmicznych. Jednocześnie ta sytuacja przypomina nam, że przestrzeń kosmiczna pozostaje środowiskiem ekstremalnym. Dlatego tak ważne są planowanie misji, stały monitoring stanu zdrowia załogi oraz szybka i adekwatna reakcja na nieprawidłowości. W tej sytuacji widzimy, że agencje kosmiczne jasno priorytetyzują bezpieczeństwo i decydują się na zmianę planów i wcześniejszy powrót. To bardzo dobra i odpowiedzialna decyzja. Priorytetem musi być zdrowie astronautów, nawet jeśli oznacza to zmianę planów misji. Nie mam wątpliwości, że specjaliści zaangażowani w tę misję mają sytuację pod kontrolą - dodaje.
Każda kolejna misja to rozwój medycyny kosmicznej
Eksploracja kosmosu wymaga nie tylko rozwoju technologicznego, ale też klinicznej medycyny kosmicznej. Przygotowanie lekarzy, którzy rozumieją zmiany zachodzące w organizmie człowieka w przestrzeni kosmicznej i potrafią skutecznie diagnozować oraz leczyć astronautów podczas misji jest równie ważne jak rozwój technologiczny.
Takie zadanie jest także podstawą działalności Polskiego Towarzystwa Astromedycznego, pracującego z polskimi naukowcami, zaangażowanymi w rozwój medycyny kosmicznej w różnych światowych ośrodkach badawczych. Ich zdaniem, wraz z planami długotrwałych lotów, w tym misji na Księżyc i Marsa, znaczenie tej wiedzy będzie rosło. Dlatego tak ważne jest, aby szkolenie lekarzy w zakresie medycyny kosmicznej było realnie i systemowo wspierane, także w Europie i u nas w Polsce.
- To inwestycja, która zwiększa bezpieczeństwo misji kosmicznych i jednocześnie wspiera rozwój nowoczesnej medycyny na Ziemi - od telemedycyny i zdalnego monitorowania zdrowia po rehabilitację i nowoczesną diagnostykę stosowaną w szpitalach - dodaje dr. hab. Jakub Mieczkowski, wiceprezes towarzystwa PTA, naukowiec Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego.
Załoga misji Crew-11 na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej (ISS) składa się z czterech osób: dwojga Amerykanów, jednego Japończyka i jednego Rosjanina. Przebywają oni na ISS od sierpnia 2025 roku i zgodnie z planem mieli powrócić na Ziemię w maju 2026 roku. Na ISS przebywa obecnie również trzech innych astronautów, którzy mają tam pozostać do lata.