Sen – klucz do zdrowego krążenia

Układ krążenia nie wybacza zaniedbań snu, przez które rośnie ryzyko m.in. zawałów, udarów, migotania przedsionków, nadciśnienia. Odpowiednia długość snu to jednak zaledwie fundament. Liczy się także pora zasypiania, regularność snu czy jego ciągłość.

Adobe Stock
Adobe Stock

Wyspani rzadziej cierpią na migotanie przedsionków

Niedobór snu zwiększa ryzyko migotania przedsionków – donoszą naukowcy z Uniwersytetu w Kumamoto. To groźne zaburzenie rytmu serca, które sprzyja m.in. udarom czy niewydolności serca. Badacze zaprosili 36 tys. ochotników w szóstej oraz w ósmej dekadzie życia. Poprosili ich, aby przez tydzień nosili holter wykonujący regularne pomiary EKG. Wśród 50-kilkulatków niedostateczna ilość snu sprzyjała właśnie rozwojowi wspomnianego schorzenia. Badacze informują przy tym, że wręcz każda dodatkowa minuta snu skutkowała niższym ryzykiem. U osób ze starszej grupy takich reakcji nie zauważono. Jednocześnie okazało się, że sen ponad miarę nie przynosił dodatkowych korzyści. 

„Nasze wyniki dostarczają obiektywnych dowodów na to, że długość snu ma znaczenie dla zdrowia rytmu serca, zwłaszcza u osób pracujących. Zapewnienie sobie wystarczającej ilości snu może pomóc zmniejszyć obciążenie migotaniem przedsionków” – rezultaty podsumowuje dr Tadashi Hoshiyama, autor badania opisanego w magazynie „Circulation Reports”.

Adobe/Michał Magiera

Serce: hydraulika i elektryka

Serce to nie tylko mięsień. To elektromechaniczna pompa, która reguluje rytm i w każdej chwili może zdecydować, ile krwi trafi do mózgu, a ile do mięśni. Serce nie potrzebuje sygnału z mózgu, by zacząć bić. Samo generuje impulsy elektryczne, które napędzają jego skurcze i pozwalają krwi krążyć w całym organizmie. 

Zbyt długi sen też jest niezdrowy

Tymczasem badania coraz więcej mówią na temat wpływu snu na zdrowie krążeniowe. Dobitnie pokazuje to nowe stanowisko naukowe American Heart Association oparte na dostępnych obecnie dowodach naukowych. Eksperci AHA w pierwszej kolejności także zwracają uwagę na długość snu. Wskazują na liczne badania, według których przesypianie mniej niż 7 godzin w ciągu nocy zwiększa ryzyko migotania przedsionków, zespołu kardiometabolicznego i problemów z ciśnieniem. 

Jednocześnie spanie zbyt długo (dla większości osób będzie to ponad 9 godzin na dobę) podnosi zagrożenie zespołem kardiometabolicznym, stwardnieniem tętnic, udarem, a także zgonem z powodu zawału lub udaru. 

Kolejna sprawa to ciągłość snu. Ocenia się ją na podstawie czynników odzwierciedlających trudności ze snem, takich jak czas potrzebny na zaśnięcie, liczba wybudzeń w ciągu nocy, łączny czas czuwania po zaśnięciu, nieplanowane wczesne wybudzenie czy bezdech senny. 

Badania wskazują, że zaburzenia ciągłości snu wiążą się z wyższym ryzykiem migotania przedsionków, zawału serca, nadciśnienia tętniczego oraz insulinooporności.

Kiedy śpimy, ma znaczenie

Ważna jest także pora zasypiania – wskazuje stanowisko AHA. Wysokiej jakości badań dotyczących pory snu jest jeszcze niewiele, ale dostępne dane wskazują, że pora zasypiania o północy lub później – w porównaniu z zasypianiem przed północą – wiąże się z wyższym ryzykiem nadwagi lub otyłości, insulinooporności oraz podwyższonego ciśnienia tętniczego. 

Znaczenie ma również regularność, czyli stabilność długości snu i jego pory w kolejnych dniach. Na przykład tzw. jet lag społeczny, w którym pory snu zmieniają się w dniach roboczych i wolnych od pracy powiązano z 20-proc. wzrostem ryzyka nadwagi lub otyłości. Z kolei zmienność pory snu z dnia na dzień łączono z wyższym ryzykiem chorób sercowo-naczyniowych, nadciśnienia tętniczego, stanu zapalnego, otyłości oraz braku nocnego spadku ciśnienia tętniczego. 

W obszernym brytyjskim badaniu UK Biobank nieregularna pora snu była powiązana z wyższym ryzykiem cukrzycy typu 2 nawet u osób śpiących wystarczająco długo, przy czym najwyższe ryzyko dotyczyło tych uczestników, którzy spali zbyt krótko i mieli bardzo nieregularny wzorzec snu. Eksperci AHA donoszą także, że w dużych badaniach populacyjnych większa regularność była związana z niższym o 22–57 proc. ryzykiem zgonu z przyczyn sercowo-naczyniowych.

Fot. PAP

Trzy noce bez snu w tygodniu – czy to już bezsenność?

Problemy ze snem przez więcej niż trzy noce w tygodniu utrzymujące się przez miesiąc, przy jednoczesnych kłopotach z funkcjonowaniem w dzień to znak, że trzeba iść do lekarza.

Obserwacja stanu snu

Specjaliści mówią jeszcze o parametrze, który nazywają architekturą snu. Odnosi się ona do faz snu, ocenianych za pomocą elektroencefalografii (EEG). Jak tłumaczą eksperci AHA, sen dzieli się na dwie kategorie: fazę NREM (non-rapid eye movement) obejmującą stadia snu płytkiego i głębokiego oraz fazę REM (rapid eye movement), czyli fazę snu najgłębszego. Do zaburzeń faz snu może dochodzić np. z powodu jego nieciągłości. Tymczasem w jednej z analiz łączących wyniki wielu badań wykazano, że przerywanie snu NREM, określanego także jako sen wolnofalowy, prowadziło do wyższego poziomu insulinooporności w porównaniu ze snem nieprzerywanym.

O wpływie snu na zdrowie u danej osoby wiele mówi także subiektywna percepcja. Zwykle możemy ocenić, czy sen zapewnia nam odpowiedni odpoczynek i regenerację oraz jakiej był jakości. Analiza najnowszych badań wskazuje, że niższa satysfakcja ze snu wiąże się z wyższym ciśnieniem tętniczym, sztywniejszymi i mniej elastycznymi tętnicami, chorobą wieńcową oraz brakiem nocnego spadku ciśnienia tętniczego. 

Z tym, jak bardzo ktoś wypocznie w ciągu nocy, wiąże się jego funkcjonowanie w ciągu dnia. Można je rozumieć jako zdolność danej osoby do utrzymania czujności i pozostawania w stanie pełnego przebudzenia – wyjaśniają naukowcy. Jeśli ktoś np. zasypia w czasie oglądania telewizji, czy wykazuje słaby czas reakcji na bodźce, to nie funkcjonuje na wysokim poziomie. Taki stan, według dostępnych dzisiaj dowodów, wiąże się z większym ryzykiem choroby wieńcowej, udaru mózgu, a także zgonu zarówno z przyczyn sercowo-naczyniowych, jak i z dowolnej przyczyny.

Fot. Jacek Pióro/ Zdjęcie ilustracyjne

Bezsenność niejedno ma imię – poznaj fakty o śnie

Można spać krótko, a jednak nie mieć problemów ze snem; wbrew obiegowym przekonaniom nie tylko stres powoduje bezsenność. W Światowym Dniu Snu poznaj fakty i mity o bezsenności.

Osobnicze uwarunkowania nieprawidłowego snu

Eksperci przyjrzeli się także czynnikom, które mogą prowadzić do problemów ze snem. Przytaczają niedawny przegląd obejmujący ponad 300 badań, który wykazał spójne zależności między niższym statusem społeczno-ekonomicznym i gorszym zdrowiem snu. Czynniki społeczne i środowiskowe – w tym warunki domowe i charakterystyka otoczeni, np. zanieczyszczenie światłem, toksynami w powietrzu i hałasem, a także poziom bezpieczeństwa – również przyczyniają się do różnic w jednym lub kilku aspektach zdrowia snu. 

„Warto pamiętać, że każda osoba ma inne doświadczenia związane ze snem, a te różnice mogą przyczyniać się do innych nierówności zdrowotnych. Uwzględnianie różnych aspektów snu w rozmowach z pacjentami dostarcza kluczowych informacji, które mogą pomóc pracownikom ochrony zdrowia w poprawie opieki” – zaznacza prof. Marie-Pierre St-Onge, przewodnicząca zespołu autorów opracowania AHA. 

„Niektóre zmiany we śnie na przestrzeni życia są naturalne, jednak nie należy akceptować złej jakości snu ani jego pogarszania się jako »faktu życia« czy nieuniknionej konsekwencji starzenia się. Jeśli pojawią się nowe trudności z zasypianiem lub utrzymaniem snu, bądź nadmierna senność w ciągu dnia, należy omówić to z lekarzem w celu dalszej oceny i ewentualnego leczenia” – podkreśla ekspertka. 

Sen jest więc nie tylko sprawą komfortu, lecz jednym z elementów profilaktyki kardiologicznej.

 

Autor

Marek Matacz

Marek Matacz - Od ponad 15 lat pisze o medycynie, nauce i nowych technologiach. Jego publikacje znalazły się w znanych miesięcznikach, tygodnikach i serwisach internetowych. Od ponad pięciu lat współpracuje serwisem "Zdrowie" oraz serwisem naukowym Polskiej Agencji Prasowej. Absolwent Międzyuczelnianego Wydziału Biotechnologii Uniwersytetu Gdańskiego i Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego.

ZOBACZ TEKSTY AUTORA

ZOBACZ WIĘCEJ

  • Adobe Stock

    Trening siłowy to polisa na stare lata

    Nie chodzi o bicepsy ani sylwetkę, ale o to, czy za dziesięć lat wstaniesz samodzielnie z krzesła. Trening siłowy nie jest zarezerwowany dla młodych. Coraz więcej badań naukowych dowodzi, że po pięćdziesiątce może być jednym z najskuteczniejszych sposobów na zachowanie sprawności, niezależności i zdrowia metabolicznego.

  • Adobe Stock

    Eksperci: szczepienia w Polsce powinny opierać się na nauce i lokalnej epidemiologii

    Kalendarz szczepień powinien odzwierciedlać dane naukowe i aktualną sytuację epidemiologiczną – brzmi odpowiedź polskich ekspertów na nowe wytyczne amerykańskiej agencji odpowiedzialnej za zdrowie publiczne (CDC), która np. zaleca jedną dawkę szczepionki przeciwko wirusowi brodawczaka ludzkiego (HPV) zamiast dwóch.

  • Zdrowa asymetria

    Symetria od wieków kojarzy się z harmonią i zdrowiem. Tymczasem badania pokazują, że to właśnie asymetria pozwala ludzkiemu ciału działać sprawniej. Naukowcy wyjaśniają, że asymetria to nie błąd natury, lecz jedna z jej najbardziej skutecznych strategii.

  • AdobeStock

    Coraz więcej chorych na nowotwory przeżywa pięć lat

    Według raportu Amerykańskiego Towarzystwa Onkologicznego (American Cancer Society) wskaźniki przeżycia chorych na nowotwory w ostatnich kilkudziesięciu latach wzrosły ponad dwukrotnie. Niestety jest i zła wiadomość: jednocześnie ogólna zachorowalność na nowotwory nadal rośnie.

NAJNOWSZE

  • Adobe Stock

    Trening siłowy to polisa na stare lata

    Nie chodzi o bicepsy ani sylwetkę, ale o to, czy za dziesięć lat wstaniesz samodzielnie z krzesła. Trening siłowy nie jest zarezerwowany dla młodych. Coraz więcej badań naukowych dowodzi, że po pięćdziesiątce może być jednym z najskuteczniejszych sposobów na zachowanie sprawności, niezależności i zdrowia metabolicznego.

  • Wapń dla zdrowych kości

  • Cancer ghosting boli bardziej niż sama choroba

  • Zdrowa asymetria

  • Ashwagandha w chorobach tarczycy

  • Adobe Stock

    Eksperci: szczepienia w Polsce powinny opierać się na nauce i lokalnej epidemiologii

    Kalendarz szczepień powinien odzwierciedlać dane naukowe i aktualną sytuację epidemiologiczną – brzmi odpowiedź polskich ekspertów na nowe wytyczne amerykańskiej agencji odpowiedzialnej za zdrowie publiczne (CDC), która np. zaleca jedną dawkę szczepionki przeciwko wirusowi brodawczaka ludzkiego (HPV) zamiast dwóch.

  • Osoby transpłciowe częściej doświadczają przemocy

Serwisy ogólnodostępne PAP