Puzzle to więcej niż rozrywka

Układanie puzzli jest przyjemne i satysfakcjonujące, a do tego wspiera rozwój poznawczy, koncentrację i sprawność mózgu. – To jakbym używał mózgu, ale jednocześnie robił sobie przerwę od myślenia – opisuje jeden z miłośników puzzli.

Adobe Stock
Adobe Stock

Puzzle zostały wynalezione w XVIII wieku jako forma rozrywki, ale w XX wieku rozpoczęto badania nad ich wpływem na funkcjonowanie człowieka. I choć wciąż nie ma ich zbyt wiele badań, wiemy już, że oprócz relaksu poprawiają one procesy poznawcze i ogólne funkcjonowanie mózgu.

Włoscy naukowcy z Katedry Medycyny Systemowej na Uniwersytecie Rzymskim „Tor Vergata” dowodzą, że układanie puzzli wpływa korzystanie na funkcje poznawcze w dwojaki sposób. Po pierwsze może przyczyniać się do zwiększenia rezerw mózgowych, a po drugie, dzięki regulacji stresujących emocji, zapobiegać przewlekłym stanom stresu, które mogą mieć negatywny wpływ na starzenie się funkcji poznawczych i demencję w dłuższej perspektywie.

Układanie puzzli angażuje bowiem wiele obszarów mózgu jednocześnie. 

„Pracują obie półkule. Lewa – odpowiedzialna za logiczne myślenie, analizę, planowanie i myślenie przyczynowo-skutkowe. Prawa – odpowiadająca za kreatywność, wyobraźnię przestrzenną i rozpoznawanie barw” – tłumaczy dr Małgorzata Wiśniewska z Uniwersytetu w Siedlcach.

Szczególnie istotną rolę w tej układance odgrywa również płat potyliczny (przetwarzanie bodźców wzrokowych) oraz płat czołowy, odpowiedzialny za koncentrację, podejmowanie decyzji i funkcje wykonawcze. 

„Aby ułożyć obraz z pojedynczych elementów, musimy analizować, planować strategię działania, zapamiętywać kształty i kolory. To jednocześnie trening pamięci krótkotrwałej i długotrwałej” – dodaje badaczka.

AdobeStock

Rola dziadka czy babci może wspierać umysł

Zajmowanie się wnukami może mieć pozytywny wpływ na zdolności poznawcze i nastrój – wskazują badania. Ważne jest jednak, aby pamiętać o własnym komforcie i się nie przeciążać.

Zdaniem włoskich naukowców układanie puzzli może wymagać wielu zdolności poznawczych, w tym percepcji wzrokowej (np. rozpoznawanie obiektów, wzorów i orientacji linii), praktyki konstrukcyjnej (np. integrowanie informacji wizualnych i motorycznych w celu złożenia elementów), rotacji mentalnej (np. mentalne obracanie orientacji elementów, aby je dopasować), szybkości poznawczej i skanowania wzrokowego (np. sortowanie elementów układanki), elastyczności poznawczej (np. przełączanie uwagi między różnymi strategiami różnymi elementami układanki oraz między kształtem, obrazem i kolorem układanki), rozumowania percepcyjnego (np. integrowanie różnych informacji percepcyjnych w celu opracowania strategii i planów rozwiązania układanki) oraz pamięci roboczej i epizodycznej (np. utrzymywanie skojarzenia między lokalizacją przestrzenną a wzorcami wizualnymi/obrazami elementów układanki w pamięci roboczej i pamięci długotrwałej).

Z kolei amerykańscy naukowcy zaobserwowali pozytywny związek między częstotliwością zabawy puzzlami w wieku od 2 do 4 lat a umiejętnościami transformacji przestrzennej 2D w wieku 4–5 lat. U dzieci z prawidłową funkcją poznawczą, zaobserwowano silny związek między wynikami w układaniu puzzli a zadaniem kopiowania figur oraz dwoma testami inteligencji wzrokowo-przestrzennej. 

Jak czytamy w opisie badania „wszystkie mierzone zdolności wzrokowo-przestrzenne wskazują, że układanie puzzli silnie aktywuje wiele procesów poznawczych wzrokowo-przestrzennych, w tym percepcję, praktykę konstrukcyjną, rotację umysłową, szybkość, elastyczność, pamięć roboczą, rozumowanie i pamięć epizodyczną u dzieci”.

„Musimy przyjąć strategię – czy zaczynamy od brzegów, od środka, od konkretnego fragmentu. To planowanie ma ogromne znaczenie także w nauce przedmiotów ścisłych, takich jak matematyka” – wyjaśnia dr Wiśniewska.

A wszystko dlatego, że  – jak zauważa prof. Graham Niblo z Wydziału Nauk Matematycznych na Uniwersytecie w Southampton, który zajmuje się łamigłówkami i łamaniem kodów  – mózg nie jest stały, jest elastyczny i reaguje na wyzwania.  

„I choć niestety, łamigłówki nie uczynią z ciebie geniusza z dnia na dzień, dają mózgowi niezły trening” – dodaje w wywiadzie dla BBC Bitesize.

Adobe Stock

Komputer? Szydełkowanie? Książki? Mózg na dopingu

Korzystanie z komputera i dzierganie na drutach może przynosić więcej korzyści osobom po siedemdziesiątce w zachowaniu sprawnego umysłu niż czytanie książek – twierdzą naukowcy z Mayo Clinic.

Małe klocki, które przedłużają sprawność dłoni.

Puzzle wpływają także na motorykę małą. Manipulowanie drobnymi elementami wspiera sprawność dłoni i palców.

„To doskonałe ćwiczenie dla dzieci, ale też dla seniorów, którzy powinni regularnie stymulować sprawność manualną” – podkreśla ekspertka.

Zwraca jednak uwagę, że kluczowe jest to, by stanowiły wyzwanie. 

„Jeśli puzzle przestają być trudne i układamy je coraz szybciej, należy zwiększyć liczbę elementów albo zmienić ich rodzaj. Mózg potrzebuje nowych bodźców” – zaznacza.

Choć nie jest to „szybki” sposób na poprawienie funkcji poznawczych warto z niego korzystać, ponieważ to dość łatwa do zastosowania aktywność rekreacyjna.  Można ją wykonywać samodzielnie lub w grupach, w niemal każdym miejscu, bez potrzeby korzystania z urządzeń technicznych, umiejętności językowych lub wcześniejszej wiedzy. 

Terapeutyczna rola układanek

Trening dla mózgu to nie wszystko. Puzzle znajdują również zastosowanie terapeutyczne. 

„Układanie drobnych elementów stymuluje neuroplastyczność, czyli zdolność mózgu do tworzenia nowych połączeń neuronalnych. Może wspierać osoby po udarach mózgu oraz z zaburzeniami koncentracji” – zwraca uwagę dr Wiśniewska.

Układanie puzzli uspokaja emocje i jest „wytchnieniem”. Wynika to z konieczności skupienia uwagi i chwilowego oderwania od stresorów.  Może poprawiać nastrój i dawać satysfakcję, bo to zabawa.

Ta forma aktywności może świetnie sprawdzić się u osób z ADHD oraz ze spektrum autyzmu. 

„Podczas głębokiego zaangażowania wizualnego osiągamy stan flow. Tracimy poczucie czasu, mózg ignoruje bodźce zewnętrzne, a poziom stresu spada. Puzzle wymuszają monozadaniowość, co sprzyja wyciszeniu i poprawie koncentracji” – podkreśla naukowczyni.

Rys. Krzysztof "Rosa" Rosiecki

Za dużo połączeń w mózgu autystyka

Uszkodzony gen może odpowiadać za tworzenie się zbyt wielu połączeń w mózgu, co utrudnia komunikację między neuronami. Zjawisko to daje się powiązać z autyzmem.

Jak często układać puzzle?

Zdaniem specjalistów najlepsze efekty przynosi regularność. 

„Idealnie byłoby układać puzzle codziennie. Jeśli nie ma takiej możliwości – 3–4 razy w tygodniu. Optymalny czas to od 20 do 45 minut” – zaznacza dr Wiśniewska.

Pierwsze efekty można zauważyć po około miesiącu systematycznej aktywności. 

„Poprawia się pamięć krótkotrwała, zwiększa się uwaga i łatwiej wchodzimy w stan skupienia” – dodaje.

Nie tylko w pojedynkę

Puzzle mogą także pomóc w budowaniu relacji. Układane wspólnie – w rodzinie czy w gronie przyjaciół – rozwijają komunikację i współpracę. 

„Jeżeli układamy z kimś, wzmacniamy kompetencje językowe, uczymy się współdziałania i planowania. To aktywność, która integruje” – mówi dr Wiśniewska.

W świecie pełnym pośpiechu i nadmiaru bodźców mogą stać się dostępnym dla każdego sposobem na codzienny trening mózgu. Bez specjalistycznego sprzętu i wychodzenia z domu.

 

Autorka

Monika Grzegorowska

Monika Grzegorowska - O dziennikarstwie marzyła od dziecka i się spełniło. Od zawsze to było dziennikarstwo medyczne – najciekawsze i nie do znudzenia. Wstępem była obrona pracy magisterskiej o błędach medycznych na Wydziale Resocjalizacji. Niemal całe swoje zawodowe życie związała z branżowym Pulsem Medycyny. Od kilku lat swoją wiedzę przekłada na bardziej przystępny język w Serwisie Zdrowie PAP, co doceniono przyznając jej Kryształowe Pióro. Nie uznaje poranków bez kawy, uwielbia wieczory przy ogromnym stole z puzzlami. Życiowe baterie ładuje na koncertach i posiadówkach z rodziną i przyjaciółmi.

ZOBACZ TEKSTY AUTORKI

ZOBACZ WIĘCEJ

  • Adobe Stock

    Sposób na wiele ról i jedno życie

    Kobiety wypełniają wiele ról jednocześnie i często są tym przytłoczone. Żyją nieraz w gonitwie, z której trudno im się wyrwać. Tymczasem wcale nie muszą w niej uczestniczyć tylko dlatego, że świat tego oczekuje. Ciało samo się przeciw temu buntuje – zaznacza psycholożka Antonina Dudek-Olejniczak, koordynatorka Poradni Psychologicznej Fundacji Twarze Depresji.

  • Adobe Stock

    Wrażliwi na odrzucenie

    Nie każdy reaguje na krytykę w ten sam sposób. Dla części osób nawet subtelne sygnały dezaprobaty mogą wywołać silny, długotrwały stres emocjonalny. Badacze próbują dziś zrozumieć mechanizmy tego zjawiska.

  • PAP/Paweł Pawłowski

    Czy masaż naprawdę pomaga ciału?

    Jeśli masaż rzeczywiście wpływa na zdrowie, powinno być to widoczne w badaniach - w hormonach, układzie nerwowym, parametrach zapalnych. Tymczasem wyniki publikowane w czasopismach medycznych są dalekie od jednoznaczności. To, co dla pacjenta jest ulgą, dla naukowca bywa trudne do uchwycenia.

  • Adobe Stock

    Śpiączka i stany ograniczonej świadomości

    Nie każdy pacjent, który się nie porusza i nie odpowiada na polecenia, jest całkowicie nieświadomy. Coraz więcej danych naukowych wskazuje, że mózg w stanach ciężkiego uszkodzenia może zachowywać zaskakującą zdolność do wewnętrznej aktywności.

NAJNOWSZE

  • AdobeStock

    Jakie ćwiczenia pomagają na nadciśnienie?

    Ćwiczenia fizyczne mają udokumentowane działanie w zakresie obniżania zbyt wysokiego ciśnienia krwi. Naukowcy sprawdzają, jakie treningi działają najlepiej i wskazują bardzo proste metody, które mogą przynieść zaskakująco dobre efekty.

  • Zrozumienie pomaga zrzucać kilogramy

  • Orgazm, czyli zmieniony stan świadomości

  • Pacjenci onkologiczni nie wiedzą, że płodność można zabezpieczyć

    Patronat Serwisu Zdrowie
  • Sztuczna inteligencja pomoże przy porodach, ale odpowiedzialność pozostanie po stronie lekarza

    Patronat Serwisu Zdrowie
  • Adobe Stock

    Fakty i mity o pomieszczeniowych oczyszczaczach powietrza

    Typowy pomieszczeniowy oczyszczacz powietrza nie sterylizuje ani nie dezynfekuje powietrza, nie zastępuje także wentylacji mechanicznej. To błędne założenia. Na jakie parametry zwrócić uwagę i jak prawidłowo go używać, by nie zaszkodzić zdrowiu, wyjaśnia dr n. med. Maciej Szczotko, kierownik Zakładu Bezpieczeństwa Zdrowotnego Środowiska Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego PZH – Państwowy Instytut Badawczy.

  • Sposób na wiele ról i jedno życie

  • 10 rzeczy, których nie wiesz o czerniaku

Serwisy ogólnodostępne PAP