Dzięki inhibitorom JAK możemy uzyskać pełna remisję w NChZJ

W kwietniu mijają dwa lata od momentu, gdy w Polsce wprowadzono inhibitory JAK w do programu lekowego dla chorych z nieswoistymi chorobami zapalnymi jelit (NChZJ). Ta doustna terapia małocząsteczkowa zmieniła filozofię leczenia. „Pacjenci zyskali alternatywę wobec klasycznych leków. Problem w tym, że włączamy ją zbyt późno” – uważa prof. dr hab. n. med. Maciej Gonciarz Kierownik Kliniki Gastroenterologii i Chorób Wewnętrznych Wojskowego Instytutu Medycznego.

Adobe Stock
Adobe Stock

Czy faktycznie efekty stosowania tych leków są aż tak spektakularne?

Byłem świadkiem historii tego programu: od wprowadzenia trzech iniekcji ratunkowych infliksimabu do momentu, w którym dysponujemy pełnym zestawem leków. Oczywiście to rozwój rozłożony w czasie, ale dziś polscy chorzy z nieswoistymi chorobami jelit mają zabezpieczenie na światowym poziomie, jeżeli chodzi o liczbę cząsteczek. Niestety problem w tym, że w ten sposób leczonych jest zaledwie około 10 proc. chorych. To bardzo mało. Dla porównania nasi południowi sąsiedzi, Węgrzy, leczą trzy razy więcej pacjentów.

Dlaczego w Polsce tak się dzieje?

Trudno powiedzieć. Ci chorzy nam „znikają” i nie bardzo wiemy gdzie. Jednym z powodów na pewno jest przedłużenie okresu między rozpoznaniem, a włączeniem tego typu terapii. Niektórzy chorzy są latami leczeni sterydami, co jest niezgodne z obecnymi standardami – to problem po stronie systemu ochrony zdrowia, ale to nie usprawiedliwia tak niskiej liczby chorych w programach państwowych. Polska jest również zapleczem komercyjnych badań klinicznych, więc część chorych jest leczonych w ramach tych badań - to oczywiście dobrze, bo otrzymują terapię, ale z drugiej strony to wprowadza nieład w leczeniu.

Jak to?

Dobrze byłoby zachować pewną sekwencję terapii. Dziś wielu chorych dostaje leczenie z przypadku, czasem po kilku latach udziału w programach komercyjnych w końcu i tak trafiają do programu lekowego. A to rodzi wiele problemów. 

Ale niezależnie od problemów organizacyjnych, trzeba jasno powiedzieć, że leki biologiczne i małocząsteczkowe absolutnie zmieniły paradygmat terapii w obu nieswoistych chorobach zapalnych: wrzodziejącym zapaleniu jelita grubego i chorobie Leśniewskiego-Crohna.

AdobeStock

Nieswoiste choroby zapalne jelit: zmiany w leczeniu, które cieszą

Choroba Leśniowskiego-Crohna i wrzodziejące zapalenie jelita grubego to nie tylko ból brzucha, biegunki i osłabienie. Podczas zaostrzeń nie da się normalnie żyć, chory może trafić na stół operacyjny, może dojść do niepełnosprawności. Ale medycyna nie jest już bezradna, a dzięki nowoczesnym lekom często udaje się zapobiec powikłaniom. Dowiedz się więcej.

Proszę powiedzieć w jaki sposób

Dzięki inhibitorom JAK jesteśmy w stanie uzyskać nawet długoletnią pełną remisję. To znaczy, że chorzy nie mają objawów klinicznych, nie mają objawów endoskopowych. Mogą pracować, zakładać rodziny, kobiety mogą rodzić dzieci. Dawniej dla wielu osób to było w zasadzie niemożliwe, bo choroby te charakteryzują się naprzemiennym pojawieniem remisji i rzutów. A każdy kolejny rzut choroby bywa w sensie klinicznym gorszy od poprzedniego. U chorych na wrzodziejące zapalenie jelita często konieczne są okaleczające zabiegi polegające na usunięciu jelita grubego. To zaś rodzi wiele bardzo poważnych problemów, w tym również społecznych.

Czyli możemy powiedzieć, że mamy teraz dostęp do przełomowych leków w leczeniu nieswoistych chorób zapalnych?  

Absolutnie tak. Terapia, o której mówimy pozwala obecnie unikać poważnych konsekwencji, takich jak wspomniana resekcja jelit, pozwala normalnie funkcjonować w społeczeństwie, zarówno w rolach zawodowych, jak i społecznych. To jest policzalne - liczba kolektomii, czyli chirurgicznego usunięcia jelita grubego, tam gdzie chorzy są leczeni zgodnie z zasadami, znacząco spadła. Dzięki nowym lekom osiągamy nasz cel terapeutyczny - pełną remisję, czyli brak objawów klinicznych, brak zapalenia i objawów endoskopowych, a nawet brak objawów histopatologicznych. To jest możliwe i tak się dzieje – właśnie u chorych prawidłowo, nowocześnie leczonych. Wydłużają się także okresy między rzutami choroby i czasami są to wieloletnie remisje.

Jak takie leczenie ma się do tego klasycznego, które wciąż proponowane jest wielu chorym na wrzodziejące zapalenie jelita grubego czy chorobę Leśniowskiego-Crohna?

To zdecydowana różnica jakościowa. Oczywiście nie wszyscy chorzy potrzebują nowoczesnego leczenia, bo na przykład we wrzodziejącym zapaleniu jelita zaczynamy od podawania pochodnych kwasu 5-aminosalicylowego (5-ASA) i u niektórych bywa to skuteczne. Kłopot w tym, że po jakimś czasie to leczenie traci skuteczność i wtedy chorzy powinni być szybko leczeni bardziej nowocześnie. A my nie wiemy, kiedy to nastąpi. Tu kluczowa jest kontrola i nadzór nad aktywnością choroby, bo tylko to  pozwala osiągnąć wygojenie błony śluzowej. Dlatego leczenie powinno być dopasowane do indywidualnych potrzeb pacjenta. 

AdobeStock

Nieswoiste zapalenia jelit – czy można im zapobiegać

Są podstępne, dokuczliwe i nieuleczalne. Mimo to, najczęściej można się nauczyć z nimi w miarę normalnie żyć. Kluczowe jest ich wczesne rozpoznanie. Warto zatem wiedzieć, jak różne mogą być ich objawy, nie tylko jelitowe. Mogą się one pojawić nawet w oczach, a także na skórze.


Czasami w indukcji remisji, czyli w stanie zaostrzenia choroby stosujemy sterydy. One są skuteczne, ale nie powinny być stosowane zbyt często, bo mają wiele działań niepożądanych. Tymczasem wciąż się zdarza, że przyjeżdżają do nas chorzy, którzy stosują sterydy nieprzerwanie nawet przez kilkanaście lat.

Czym to grozi?

Przewlekłe stosowanie sterydów niesie ze sobą ryzyko poważnych powikłań ogólnoustrojowych i rozwoju innych groźnych chorób: cukrzycy typu drugiego, otyłości, osteoporozy, nadciśnienia tętniczego. To powoduje wielochorobowość, która wynika z niewłaściwego leczenia. Można tego uniknąć poprzez zastosowanie innowacyjnych terapii celujących w wysublimowane mechanizmy wewnątrzkomórkowe, które biorą udział w patogenezie NChZJ.

Jakie są najważniejsze potrzeby chorych na nieswoiste choroby zapalne?

Obecnie najistotniejszym problemem jest zmiana w strukturze programów lekowych, a to, jestem o tym głęboko przekonany, wygenerowałoby dodatkowe środki, które moglibyśmy przeznaczać na terapię. Musimy sobie uświadomić, że kosztem nie są nowoczesne leki, lecz właśnie ich brak. Nowoczesne leczenie pozwala bowiem uniknąć kosztów, które generują choroby przewlekłe i wielochorobowość: nieobecność w pracy, przedłużające się zwolnienia, renty, hospitalizacje, przetoczenia krwi, których moglibyśmy unikać, zabiegi operacyjne, których mogłoby nie być itd. To wszystko jest policzalne i wiemy już, że lepiej leczyć tych chorych, niż dopuszczać do takich sytuacji.

Ekspert

archiwum własne

prof. Maciej Gonciarz - Kierownik Kliniki Gastroenterologii i Chorób Wewnętrznych Wojskowego Instytutu Medycznego – Państwowego Instytutu Badawczego w Warszawie, członek Rady Naukowej Instytutu i Komisji Bioetycznej. Autor i współautor polskich wytycznych dotyczących diagnostyki i leczenia IBD, w tym stosowania leków biopodobnych. Prezes Oddziału Warszawskiego Polskiego Towarzystwa Gastroenterologii.

ZOBACZ TEKSTY EKSPERTA

Autorka

Monika Grzegorowska

Monika Grzegorowska - O dziennikarstwie marzyła od dziecka i się spełniło. Od zawsze to było dziennikarstwo medyczne – najciekawsze i nie do znudzenia. Wstępem była obrona pracy magisterskiej o błędach medycznych na Wydziale Resocjalizacji. Niemal całe swoje zawodowe życie związała z branżowym Pulsem Medycyny. Od kilku lat swoją wiedzę przekłada na bardziej przystępny język w Serwisie Zdrowie PAP, co doceniono przyznając jej Kryształowe Pióro. Nie uznaje poranków bez kawy, uwielbia wieczory przy ogromnym stole z puzzlami. Życiowe baterie ładuje na koncertach i posiadówkach z rodziną i przyjaciółmi.

ZOBACZ TEKSTY AUTORKI

ZOBACZ WIĘCEJ

  • PAP/Marcin Bielecki

    Sposób podawania leku ma znaczenie nie tylko dla jakości życia pacjenta

    W onkologii w obliczu niedoborów kadrowych, rosnącej liczby pacjentów, ale też coraz szerszego dostępu do nowoczesnych terapii, na znaczeniu zyskuje sposób podawania leków. Podskórne terapie to mniej stresu, radykalnych zmian w życiu pacjenta i najbliższych, szybszy powrót do codziennego życia, sprawniejsze leczenie, oszczędność czasu, odciążenie personelu medycznego – przekonują klinicyści, przedstawiciele organizacji pacjentów i pacjenci.

  • AdobeStock

    Skaczące geny

    Niemal połowa ludzkiego genomu składa się z sekwencji związanych z ruchomymi elementami DNA. Większość utraciła zdolność przemieszczania się, ale niektóre nadal pozostają aktywne. Najnowsze badania pokazują, że mogą przyczyniać się do przebudowy chromosomów, wpływać na aktywność genów nowotworowych, a nawet przenosić materiał genetyczny do genomów wirusów.

  • PAP/Adam Warżawa

    Międzynarodowa konferenacja „Czas Amputacji"

    Patronat Serwisu Zdrowie

    23 października br. w Krakowie rozpocznie się VII międzynarodowa konferencja naukowo-szkoleniowa „Czas Amputacji". Poświęcona jest interdyscyplinarnej opiece nad pacjentami po amputacjach (leczenie, rehabilitacja, nowoczesna protetyka). Na 24 października zaplanowano szkolenie z nowoczesnych technik wykonywania lejów protezowych.

  • AdobeStock

    Siedem głównych przyczyn parestezji

    Mrowienie palców, drętwienie twarzy, uczucie prądu przebiegającego przez ciało czy wrażenie, że skóra jest inna niż zwykle – takie doznania mogą mieć wiele przyczyn. Niekiedy wystarczy zmienić pozycję, aby ustąpiły, ale czasami są pierwszym sygnałem choroby. Znaczenie ma nie tylko to, co czujemy, lecz także miejsce występowania objawów, czas ich trwania i sposób, w jaki się pojawiają.

NAJNOWSZE

  • Adobe Stock

    Nowotwory narządu ruchu i urazy głównymi przyczynami amputacji u dzieci

    Patronat Serwisu Zdrowie

    Każdego roku w Polsce chorobę nowotworową rozpoznaje się u 1100 dzieci, z czego 7 proc. stanowią guzy kości. Nowotwory dotykające narządu ruchu, jak również urazy, są główną przyczyną amputacji u dzieci i młodzieży – wskazał dr Bartosz Pachuta z Kliniki Onkologii i Chirurgii Onkologicznej Dzieci i Młodzieży - Instytutu Matki i Dziecka.

  • Cholina dla mózgu i wątroby

  • Sposób podawania leku ma znaczenie nie tylko dla jakości życia pacjenta

  • Nie tylko siła mięśni – refleks również ma znaczenie dla seniorów

  • Skaczące geny

  • AdobeStock

    Zmiana czasu na zimowy chroni nasze ciało, ale źle wpływa na nastrój

    Już w ten weekend (24/25 października) cofniemy wskazówki zegarów, co naukowcy zgodnie nazywają powrotem do właściwego czasu dla naszej fizjologii. Choć dla organizmu i porannej energii to dobra wiadomość, to krótsze, ciemne popołudnia stają się poważnym wyzwaniem dla psychiki. O korzyściach i zagrożeniach dla zdrowia wynikających ze zmiany czasu rozmawiamy z prof. dr hab. Edytą Reszką z Wydziału Biologii i Ochrony Środowiska Uniwersytetu Łódzkiego.

  • Neuroradiologia dostrzega coraz więcej w mózgu

  • Antykoncepcja hormonalna bez comiesięcznej przerwy?

Serwisy ogólnodostępne PAP