Nadmierna ekscytacja meczem finałowym może skończyć się problemami ze zdrowiem

W ten weekend czeka nas finałowy mecz w tegorocznych Mistrzostwach Świata w Piłce Nożnej, a to najczęściej bardzo emocjonujące wydarzenie: gole, faule i nieudane akcje niejednokrotnie powodują skrajne emocje. Dla niektórych może to stanowić wręcz zagrożenie zdrowia.

PAP/EPA, JOSE MENDEZ
PAP/EPA, JOSE MENDEZ

Choć Mistrzostwa Świata najczęściej są powodem do radości, mogą też wiązać się z problemami zdrowotnymi. Wybuchy emocji, gdy w jednej chwili siedzisz spokojnie na kanapie, a w drugiej zrywasz się i krzyczysz, dla organizmu oznaczają gwałtowny wzrost adrenaliny, co przekłada się na podwyższone tętno i skoki ciśnienia. 

Specjaliści uspokajają, że u większości osób to przejściowe. „Jednak dla osób z chorobami serca intensywny stres emocjonalny może stanowić realne zagrożenie” – ostrzegają.

Oglądanie turnieju często wiąże się też z niezdrowymi nawykami, takimi jak zaburzenia snu, nadmierne picie alkoholu, spożywanie tłustych potraw, aktywność hazardowa. Do tego emocje: stres i złość, ale też wybuch radości po zwycięstwie – to wszystko  może wpłynąć na funkcjonowanie mięśnia sercowego. 

AdobeStock

Alkohol nieodłącznym elementem kibicowania? W upalne dni lepiej unikać

Piłkarskie Mistrzostwa Świata i zimne piwo to dla niektórych duet doskonały. Lekarze ostrzegają jednak, że połączenie upału i alkoholu może szybko przybrać bardzo zły obrót.

– Stan zdenerwowania powoduje wyrzut kortyzolu, wzrost ciśnienia tętniczego krwi, znacznie przyspieszoną akcję serca i przyspieszony przepływ krwi przez tętnice wieńcowe. To wszystko powoduje, że następuje uszkodzenie śródbłonka naczyniowego. To zaś prowadzi do drobnych urazów. W uszkodzonych miejscach pojawiają się naturalne komórki, które próbują te uszkodzenia załatać: makrofagi, neutrofile, komórki tuczne, które wydzielają różnego typu cytokiny. Jeśli przy tym we krwi mamy dodatkowo nadmiar cholesterolu, to tworzy się blaszka miażdżycowa i tak dalej, aż do zawału. Jeśli przewlekłemu stresowi towarzyszy albo zajadanie, albo używki, albo bezsenność to wszystko się ze sobą wiąże – tłumaczy prof. Maciej Banach, kardiolog prewencyjny z Uniwersytetu Medycznego w Łodzi. 

Mówimy oczywiście o sytuacji przewlekłego stresu, ale trzeba pamiętać, że w sezonie turniejowym wszystkie te czynniki stresowe łączą się ze sobą, a do tego nie są jednorazowe, bo towarzyszą nam przez dłuższy czas.

Lekarze zalecają, by w okresie intensywnych rozgrywek zwracać uwagę na swoje samopoczucie i nie ignorować objawów takich jak przyspieszone lub nieregularne bicie serca, dyskomfort w klatce piersiowej, duszność czy zawroty głowy, zwłaszcza jeśli nie ustępują po odpoczynku. Nie wolno zapominać o nawodnienie i najlepiej ograniczyć spożycie alkoholu.

Autorka

Monika Grzegorowska

Monika Grzegorowska - O dziennikarstwie marzyła od dziecka i się spełniło. Od zawsze to było dziennikarstwo medyczne – najciekawsze i nie do znudzenia. Wstępem była obrona pracy magisterskiej o błędach medycznych na Wydziale Resocjalizacji. Niemal całe swoje zawodowe życie związała z branżowym Pulsem Medycyny. Od kilku lat swoją wiedzę przekłada na bardziej przystępny język w Serwisie Zdrowie PAP, co doceniono przyznając jej Kryształowe Pióro. Nie uznaje poranków bez kawy, uwielbia wieczory przy ogromnym stole z puzzlami. Życiowe baterie ładuje na koncertach i posiadówkach z rodziną i przyjaciółmi.

ZOBACZ TEKSTY AUTORKI

ZOBACZ WIĘCEJ

  • AdobeStock

    Jak określić poziom stresu?

    Nie ma jednej liczby, która określałaby nasz poziom stresu. Nauka dysponuje jednak kilkoma sposobami, by ocenić reakcje psychiki i organizmu na obciążenie. Specjaliści analizują m.in. hormony, pracę serca i nasze własne odczucia.

  • Adobe Stock

    Zaćmienie bez tajemnic

    Zaćmienia od wieków budziły strach i rodziły przesądy, m.in. dotyczące zdrowia. Czy to zjawisko może realnie na nas wpłynąć? Naukowcy już ustalili, co się może stać, gdy miliony ludzi spojrzą dziś w niebo.

  • PAP/Piotr Wittman

    Kalistenika – sposób na formę

    Kalistenika jeszcze niedawno kojarzyła się głównie z wojskowym drylem, gimnastyką na szkolnych boiskach albo efektownymi figurami wykonywanymi przez sportowców na drążkach. Dziś przeżywa prawdziwy renesans. W internecie miliony osób oglądają treningi z wykorzystaniem ciężaru własnego ciała, a specjaliści od aktywności fizycznej coraz częściej podkreślają, że nie zawsze potrzeba skomplikowanych urządzeń, aby skutecznie wzmacniać organizm.

  • Nastolatki stresują się bardziej niż dorośli

    Nastolatki reagują na stres silniej niż osoby dorosłe i dłużej są narażone na jego negatywne skutki. To efekt niedojrzałości sieci neuronalnych odpowiedzialnych za regulację emocji.

NAJNOWSZE

  • AdobeStock

    Kiedy powinno się wymienić wypełnienie w zębie

    Ukruszenie, wypadnięcie, pęknięcie, chwiejność plomby, tkliwość lub ból wyleczonego zęba, ale także wtórna próchnica to powody, by pojawić się jak najszybciej u dentysty. Decyzję o sposobie leczenia podejmuje specjalista na podstawie oceny stanu klinicznego. Nie zawsze jednak konieczna jest całkowita wymiana wypełnienia. 

  • Rewolucja na polskim talerzu zdrowego żywienia

  • Mammografia – bezpłatne badanie na wagę życia. Dlaczego kobiety wciąż jej unikają?

  • Szczepienia mogą chronić przed demencją

  • Choroba zajęcza. Kleszcze mogą przenosić groźną bakterię

  • AdobeStock

    Jak określić poziom stresu?

    Nie ma jednej liczby, która określałaby nasz poziom stresu. Nauka dysponuje jednak kilkoma sposobami, by ocenić reakcje psychiki i organizmu na obciążenie. Specjaliści analizują m.in. hormony, pracę serca i nasze własne odczucia.

  • Zaćmienie bez tajemnic

  • Nielegalny obrót medycznymi opioidami

Serwisy ogólnodostępne PAP