Medstudent i nursygirl w skrubsach

Język młodego pokolenia – dynamiczny, pełen skrótów, zapożyczeń oraz odniesień do internetu – coraz śmielej przenika do świata medycyny. Tworzy to mieszankę specjalistycznej terminologii oraz codziennego języka. „SORodówka”, „ozempic face” czy „dopamina detox” sporo mówią o tym, co rozgrzewa dyskusje na szpitalnych korytarzach.

AdobeStock
AdobeStock

Ogólnopolski Plebiscyt na Medyczne Słowo Roku ma na celu zebrać i wyłonić słowa, wyrażenia oraz zwroty, które najlepiej oddają codzienność, emocje i doświadczenia młodego pokolenia przyszłych pracowników ochrony zdrowia. Plebiscyt organizuje TU INTER Polska 2026 jako inicjatywę skierowaną do studentów kierunków medycznych. Jego wyniki uchylają nam drzwi do ich świata. 

Medycyna z perspektywy młodego pokolenia

Jak pokazuje plebiscyt, nowe trendy błyskawicznie przenikają do codziennego języka – także tego medycznego. Najlepszy przykładem są leki GLP-1 stosowane przy cukrzycy typu drugiego, które zrobiły zawrotną karierę w świecie show-biznesu jako sposób na szybkie odchudzanie. Dość szybko powstało określenie ozempic face, opisujące charakterystyczną zmianę rysów twarzy po utracie wagi. 

Także jedzenie skincare, które przestaje być już tylko niszowym hasłem, a staje się podejściem do żywienia, zgodnie z którym jedzenie ma nie tylko odżywiać, ale też poprawiać kondycję skóry, działać „od środka” i wspierać młody wygląd. Podobnie jak Longevity, które wyraża rosnące przekonanie, że celem medycyny nie jest już tylko leczenie chorób, ale wydłużanie życia w zdrowiu i dobrej jakości. To podejście łączy styl życia, profilaktykę, suplementację i nowoczesne terapie, zmieniając zarówno rolę lekarza, jak i pacjenta – z reaktywnej na długofalową i świadomą.

Rys. Krzysztof "Rosa" Rosiecki

Czy roboty zastąpią pielęgniarki i opiekunów?

Społeczeństwo się starzeje, a to oznacza, że coraz więcej osób będzie potrzebowało pomocy. To często duży problem dla i tak już nadwerężonej służby zdrowia. Wiele wskazuje na to, że ludźmi coraz częściej będą więc zajmowały się roboty. Potrafią już pomagać pielęgniarkom, dotrzymywać towarzystwa, przypominać o lekach, a nawet oferować prostą pomoc psychologiczną.

Jest też cała grupa słów stanowiących slang medyków, nawiązujących do ich codzienności. Mamy więc SORodówkę – neologizm powstały z połączenia słów “SOR” i “porodówka”, który w ironiczny sposób komentuje zmiany organizacyjne w ochronie zdrowia. Słowo powstało w odpowiedzi na zamykanie oddziałów położniczych i sytuacje, w których kobiety zmuszone są rodzić na SOR-ach. Trudno o bardziej dosadny przykład tego, jak język potrafi obnażać systemowe problemy i przy okazji radzić sobie z nimi poprzez czarny humor. 

„Język pomaga oswajać rzeczywistość, bo ją konstruuje. W języku możemy opowiedzieć sobie zmiany, które się dzieją. Zamykanie porodówek jest problemem, z którym będziemy mierzyli się coraz częściej. Być może również z zamykaniem oddziałów neonatologicznych czy pediatrycznych – kryzys demograficzny już nie puka do drzwi. Drzwi są otwarte, potrzebujemy geriatrów”– komentuje dr hab. Maria Świątkiewicz-Mośny, prof. Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Katakumby z kolei to określenie szpitalnych korytarzy, które studenci przemierzają, często w półmroku, między zajęciami a dyżurami, a kolorowe scrubsy, czyli charakterystyczne ubrania medyków, znane są już nie tylko z życia, ale także z social mediów czy seriali.

Medycyna się zmienia, język też

A świadczą o tym kolejne slangowe sformułowania: zdrowie cyfrowe, które podkreśla, że medycyna coraz częściej „dzieje się” w smartfonie: od rejestracji, przez dostęp do wyników, po przypomnienia o lekach i konsultacje, czy teletriaż, który odnosi się do wstępnej oceny pacjenta na odległość. Dzięki temu osoby z pilnymi problemami szybciej trafiają do odpowiednich specjalistów, a system ochrony zdrowia działa sprawniej. 

Adobe Stock

Odżywianie a indeks studencki

Studenci zapominają często o zdrowym talerzu. Jedzą w pośpiechu, nieregularnie, podjadają między posiłkami. Wybierają często te tańsze produkty, gotowe, a więc zawierające mniej wartościowych składników. Jak dowodzą liczne badania naukowe, to może odbijać się na ich zdrowiu. Co i jak jeść, by zachować siły – nie tylko w czasie sesji?

„W zgłoszeniach mocno wybrzmiewa temat zdrowia cyfrowego, musimy jednak podchodzić do niego z dozą ostrożności i realizmu. Technologia, choć imponująca, często nie zastąpi bezpośredniego kontaktu z pacjentem. Bez badania przedmiotowego i osobistej weryfikacji parametrów życiowych ocena stanu zdrowia zawsze będzie niepełna. Teletriaż jest jednak nieoceniony jako »inteligentne sito«. Pozwala sprawnie obsłużyć pacjentów z mniej złożonymi problemami, dla których wizyta stacjonarna nie zawsze jest konieczna, lub pomóc w skierowaniu pacjenta we właściwe miejsce. To właśnie codzienna misja operatorów numerów alarmowych – cichych bohaterów systemu zdrowia. Dzięki takiemu wsparciu odciążamy system i zyskujemy czas dla osób, które wymagają pilnej pomocy lub tych, których stanu zdrowia nie da się rzetelnie ocenić na podstawie formularza” – zwraca uwagę Maksymilian Janeczek, przewodniczący Parlamentu Studenckiego Śląskiego Uniwersytetu Medycznego.

Zdaniem organizatora plebiscyt to nie tylko zabawa językowa, ale także barometr zmian zachodzących w środowisku akademickim i przyszłej praktyce medycznej.

„Zgłoszenia pokazują, jak dynamicznie zmienia się język młodych medyków. Obok specjalistycznych pojęć pojawiają się słowa związane z technologią, stylem życia czy trendami z mediów społecznościowych, jak »ozempic face«. To wyraźny sygnał, że w najbliższych latach język medycyny będzie kształtowany nie tylko przez naukę, ale również przez postępującą cyfryzację ochrony zdrowia oraz zmieniające się trendy społeczne” – uważa Justyna Kowalczyk, dyrektorka Biura Marketingu i Sprzedaży Bezpośredniej ubezpieczyciela INTER Polska, organizatora plebiscytu na Medyczne Słowo Roku 2026.

Wygrał zaangażowany medyk

W tegorocznym plebiscycie na medyczne słowo roku wygrał Medstudent – świadome samookreślenie, które buduje poczucie przynależności do konkretnej społeczności.

„To ktoś, kto nie tylko studiuje medycynę albo pokrewne kierunki, ale też żyje według ich rytmu, dzieli się doświadczeniami w mediach społecznościowych i współtworzy charakterystyczny styl życia. Hasztag #medstudent działa dziś jak znak rozpoznawczy i jest symbolem wejścia w wymagający, ale też wspólnotowy świat” – tłumaczy Dariusz Kondas, członek zarządu ubezpieczyciela INTER Polska.

Fot. PAP

Słowa mogą niszczyć lub budować

Podobne znaczenie ma nursygirl, słowo które oznacza młode pielęgniarki pomagające lekarzom przywracać największy dar – życie. Coraz częściej mówią one  swojej roli na własnych zasadach. Nie tylko w kontekście pracy, ale także misji, która wymaga ogromnej odpowiedzialności i zaangażowania. To także próba odzyskania narracji o zawodzie, który przez lata bywał niedoceniany.Medyczne Słowo Roku pokazało, że język studentów bywa szczerym komentarzem do rzeczywistości, której często nie widać w oficjalnych komunikatach. 

„W zgłoszeniach pojawiają się zarówno hasła inspirowane social mediami i trendami zdrowotnymi, jak i słowa opisujące codzienne wyzwania szpitali czy uczelni medycznych. To sprawia, że plebiscyt staje się czymś więcej niż zabawą językową – jest sposobem uchwycenia nastrojów, doświadczeń i obserwacji młodych ludzi wchodzących do świata medycyny. Już pierwsza edycja pokazała, że warto ten język traktować poważnie. I nie możemy się doczekać, co przyniosą kolejne odsłony Medycznego Słowa Roku” – podsumowuje Justyna Kowalczyk.

Autorka

Monika Grzegorowska

Monika Grzegorowska - O dziennikarstwie marzyła od dziecka i się spełniło. Od zawsze to było dziennikarstwo medyczne – najciekawsze i nie do znudzenia. Wstępem była obrona pracy magisterskiej o błędach medycznych na Wydziale Resocjalizacji. Niemal całe swoje zawodowe życie związała z branżowym Pulsem Medycyny. Od kilku lat swoją wiedzę przekłada na bardziej przystępny język w Serwisie Zdrowie PAP, co doceniono przyznając jej Kryształowe Pióro. Nie uznaje poranków bez kawy, uwielbia wieczory przy ogromnym stole z puzzlami. Życiowe baterie ładuje na koncertach i posiadówkach z rodziną i przyjaciółmi.

ZOBACZ TEKSTY AUTORKI

ZOBACZ WIĘCEJ

  • fot. PAP/Adam Warżawa

    Naucz dziecko jak się uczyć

    Dlaczego jedni zapamiętują szybko, a inni mimo wielu godzin nauki mają poczucie chaosu i przeciążenia? Skuteczność nauki nie zależy wyłącznie od indywidualnych predyspozycji. Duże znaczenie ma również to, w jaki sposób dziecko pracuje z materiałem. „Zamiast zmuszać go do morderczej i nieefektywnej pracy, warto dowiedzieć się, jak uczyć się przyjaźnie dla mózgu” – przekonuje psycholożka Ewa Bensz-Smagała z gabinetu LuckyMind.

  • AdobeStock

    Zmiana czasu na zimowy chroni nasze ciało, ale źle wpływa na nastrój

    Już w ten weekend (24/25 października) cofniemy wskazówki zegarów, co naukowcy zgodnie nazywają powrotem do właściwego czasu dla naszej fizjologii. Choć dla organizmu i porannej energii to dobra wiadomość, to krótsze, ciemne popołudnia stają się poważnym wyzwaniem dla psychiki. O korzyściach i zagrożeniach dla zdrowia wynikających ze zmiany czasu rozmawiamy z prof. dr hab. Edytą Reszką z Wydziału Biologii i Ochrony Środowiska Uniwersytetu Łódzkiego.

  • AdobeStock

    Chorzy na celiakię latami czekają na trafną diagnozę

    Od pierwszych objawów do rozpoznania celiakii mija średnio 7,3 roku. Przez ten czas chorzy ze swoimi dolegliwościami odwiedzają wielu lekarzy, leczą się na nieistniejące choroby i cierpią, czasem wręcz podupadają na zdrowiu. Wiedza na temat tej choroby wciąż jest niewystarczająca, a objawy na tyle niespecyficzne, że lekarze często przypisują je zespołowi jelita drażliwego (IBS), anemii z niedoboru żelaza czy chronicznemu zmęczeniu.

  • PAP/Marcin Obara

    Ataki w szkołach – brak uwagi i wsparcia ze strony dorosłych

    Ataki, które miały miejsce w ostatnich dniach, nakręcają spiralę paniki: rodzice przekazują sobie filmiki z ostrzeżeniami o „krwawym piątku” i nie puszczają dzieci do szkoły, nastolatki spekulują, gdzie dojdzie do następnego ataku. Tymczasem minie jeszcze wiele czasu nim dowiemy się, co było przyczyną tych zdarzeń. Musimy liczyć się z tym, że każde z nich mogło mieć inną przyczynę: brak zrozumienia, odrzucenie, chęć zaistnienia, czy wreszcie niezauważone zaburzenia. W każdym przypadku stoją za tym jakieś niezaspokojenie potrzeby i brak wsparcia.

NAJNOWSZE

  • PAP/Piotr Werewka

    Kiedy ból staje się chorobą

    Ból to pomarańczowe światło dla organizmu, dzięki któremu minimalizujemy szkody i wykrywamy potencjalne zagrożenia. Jest też najczęstszym objawem choroby. Czasem jednak sam staje się chorobą. W Polsce z bólem przewlekłym żyje 8,5 mln osób – podkreślają specjaliści z Polskiego Towarzystwa Badania Bólu. Dodają, że łagodzić go może prehabilitacja.

  • Płeć warunkuje, jak chorujemy

  • Noszenie noworodków i niemowląt – chusty, nosidła

  • Badanie przesiewowe w kierunku cukrzycy typu 1– hamulec dla choroby i ciężkich powikłań

  • Miód na rany

  • adobe

    Krew w moczu? To może być rak pęcherza

    Krew w moczu może pojawić się tylko raz, nie powodować bólu i samoistnie zniknąć. Wiele osób uznaje wtedy, że problem minął. Tymczasem krwiomocz jest najczęstszym sygnałem raka pęcherza moczowego i zawsze wymaga wyjaśnienia. Choć nowotwór ten występuje w Polsce równie często jak w innych krajach Europy, umieramy na niego najczęściej na kontynencie. Jedną z przyczyn jest zbyt późne rozpoznawanie choroby, ale problemem pozostaje również dostęp do diagnostyki i nowoczesnego leczenia.

  • Mity o raku piersi, które mogą kosztować zdrowie

  • Złamanie biodra szczególnie niebezpieczne u starszych osób

Serwisy ogólnodostępne PAP